Industrial Living Room – KONKURS

Napisała Asia @ Listopad 21, 2014

Dziś dalsza część jednej z naszych najnowszych realizacji. 

Ostatnio pokazywałam Wam kącik do pracy, dziś przechodzimy do głównego pomieszczenia: salonu z kuchnią.

Jeszcze niedawno to ogromne pomieszczenie było podzielone na 2 osobne pokoje. Głównym atutem całego remontu było wyodrębnienie lub nawet uwydatnienie największego atutu tego starego gdyńskiego mieszkania – powierzchni. Przestrzeń, w której teraz stoi kanapa była niegdyś salonem, za to kuchnia z jadalnią była sypialnią Właściciela. Dzięki połączeniu tych dwóch dwudziestoparometrowych pomieszczeń uzyskaliśmy wspaniałą przestronną przestrzeń do życia codziennego. To tu toczy się życie domowników, a dopiero wieczorem przenosi się do mniejszej sypialni i pokoju dziecinnego.

Moim ulubionym 'gadżetem' jest tutaj cegła. To ona nadała charakter wnętrzu. Bardzo ważna jest też podłoga. Stary parkiet początkowo miał być pomalowany na kruczo czarno. Skończyło się na cyklinowaniu i pokryciu go czarnym olejem, przez co widoczny jest prześwit usłojenia podłogi. Dało to rewelacyjny efekt i nadało industrialny charakter wnętrzu. 

Bardzo ważną rolę odegrało też oświeltenie na szynoprzewodach oraz ogromna wygodna kanapa, którą wykonał nasz tapicer. 

Kuchnia już bardziej nowoczesna, jest bardzo wygodna w użytkowaniu dzięki temu, że udało się z łatwością umiejscowić wyspę w tym ogromnym pokoju. Okap stanowi wisienkę na torcie i podkreśla lekko męski charakter tego mieszkania.

Ciężko nie zwrócić uwagi na dodatki: akcenty kolorystyczne ociepliły wnętrze i sprawiły, że nabrało ono nieco kobiecości.

I właśnie w związku z dodatkami mamy dla Was konkurs:

prosimy o stworzenie planszy tematycznej moodboards SYPIALNI w klimacie industrialnym, która będzie zawierać minimum 3 meble lub dodatki z oferty sieci Jysk .

Plansze umieszczajcie na naszym Facebooku pod linkiem do dzisiejszego wpisu ( prosimy nie przesyłać ich na pocztę!!!). Rozwiązanie konkursu w przyszłym tygodniu. Na autora najciekawszej planszy czeka nagroda :)

fot. Magdalena Płoszaj

asia real

Steam is the key!!!

Napisała Asia @ Listopad 19, 2014

Dzisiejszy wpis lekko nietypowy, ale jakże przydatny w naszym codziennym zabieganym życiu. 

 

Pamiętacie Strażaka z sikawką? To dzięki niemu zostałyśmy zaproszone do przetestowania nowego generatora pary firmy Tefal. Wiem, wiem brzmi groźnie, ale przekonacie się, że nie taki diabeł straszny, a to sprytne urządzenie na zawsze zmieni Wasze zdanie o prasowaniu!

Oto gwiazda dzisiejszego postu:

Urządzenie ma sprytnie ukryty kabel, który zwija się po przyciśnięciu jednego guzika, tak samo jak zwijają się kable w odkurzaczach.

Podstawę stanowi baza dla żelazka z pojemnikiem na wodę, który w prosty sposób demontujemy i napełniamy pojemnik wodą.

Panel jest intuicyjny, wystarczy nacisnąć jeden przycisk i odczekać klikanaście sekund, aż kolorowe światełko przestanie migać i Voila!

Generator pary jest gotowy do pracy.

W związu z tym, że samo żelazko jest dużo lżejsze od tradycyjnych urządzeń, do których byłam przyzwyczajona, posiada specjalną blokadę, aby przypadkiem nie spadło z solidnej bazy, podczas gdy go nie używamy. To też dobry patent dla tych bardziej energicznych Pań i Panów, którzy chwycą zbyt szybko za nowy nabytek, przyzwyczajeni do dość uciążliwej wagi przeciętnego żelazka.

No i zaczynamy!

Jak widzicie nie należę do tych osób, które starannie prasują każdy cal dużego obrusu czy firany, mam 2 Dzieci, firmę, dom, Męża i bardzo mało czasu na tego typu czynności, także bieżnik złożyłam na kilka warstw i postanowiłam według instrukcji wyprasowac go na jeden raz. Wyobraźcie sobie, że naprawdę się udało! Ten świąteczny obrusik wyciągam raz do roku i naprawdę był wyjątkowo pognieciony po praniu rok temu i przechowywaniu w szarym kącie. Wystarczyło dosłownie przyłożyć Generator Pary i nacisnąć przycisk z parą na kilka sekund, bez specjalnego wysiłku i przyciskania żelazka, a zagniecenia w mig zniknęły.

Oto efekt 4 sekund mojej pracy, widać jeszcze małe zagniecenia, ale to i tak cud, że bez naciskania i wysiłku byłam w stanie w tak krótkim czasie uzyskać tak piorunujący efekt.

W drugiej kolejności postanowiłam wykorzystać funkcję Delicate, do prasowania tkanin bardziej wymagających, delikatniejszych.

W związu z tym, że falbanek bardzo nie lubię prasować, zrobiłam mały eksperyment i moją swiąteczną sukienkę powiesiłam na wieszaku, a generator pary przyłożyłam w pozycji pionowej na odległość kilku centymetrów. Nacisnęłam guzik na rączce i para buchnęła z siłą 6 barów wspomnianych na opakowaniu tego cuda. Falbanki momentalnie sie wyprostowały, a wszelkie zagniecenia na tej jedwabnej sukience po prostu zniknęły, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Dla przyzwoitości zaprasowałam jeszcze przednią warstwę na płasko, choć w sumie nie było to w ogóle potrzebne.

Cóż mogę dodać na koniec: moje wrażenia z testowania były bardzo pozytywne. Przede wszystkim prędkość z jaką udało mi się go rozpakować, podłączyć i przygotować do użytku była oszałamiająca. Instrukcję czytałam po testowaniu, bardziej z ciekawości, Generator Pary firmy Tefal jest więc całkowicie intuicyjny.

Druga zaleta to sama prędkość z jaką się prasuje. Nawet jeśli robimy to w tradycyjnej pozycji poziomej, na desce do prasowania, to ciśnienie z jakim para bucha z tego urządzenia sprawia, że niemalże suniesz po ubraniu w oszałamiającym tempie i nie musisz dotknąć każdego cala prasowanej rzeczy, bo przy jednym przyłożeniu prasuje się przestrzeń w promieniu klilku centymetrów od żelazka.

Ciekawe jest też to, że nie wymaga to krzty wysiłku. Urządzenia nie przykładamy parktycznie do prasowanej rzeczy tylku wystarczy musnąć je powierzchnią prasującą i fałdy znikają. Koniec z zakwasami po przeprasowaniu sterty koszul i dziecięcych pieluszek!

asia real

Ssssssss is the key…. ROZWIĄZANIE KONKURSU!!!

Napisała Asia @ Listopad 17, 2014

 

Witamy po długim weekendzie……oooooj, żeby mi się tak słońce trochę zaświeciło, albo chociaż żeby witaminę D rozdawali na wejsciu na Molo sopockie. Może kiedyś poddamy naszym kochanym radnym taki pomysł. 

Na razie same musimy sobie i Wam umilać czas, także dziś z przymrużeniem oka KONKURS dla Was:

Czego brakuje naszemu Przystojniakowi w poniższym filmiku?

Rozwiązania proszę wrzucajcie na naszym profilu Facebook, pamiętajcie, że za to, że Wy możecie nacieszyć oko, my chcemy się trochę pośmiać ;) )) Enjoy!

Może zachęci Was fakt, że do wygrania jest sprzęt za ponad 1000 zł!!!

 

A ODPOWIEDŹ NA NASZE PYTANIE BRZMI PO PROSTU : 'PARY', a tak naprawdę GENERATORA PARY FIRMY TEFAL!!!

Dziękujemy za bardzo kreatywne odpowiedzi, uśmiałysmy się, świntuszki z Was.

Nagroda frunie do Martyny Wołocznik – Klein, która pierwsza odpowiedziała poprawnie na naszym koncie Facebook.

A już niedługo moje wrażenia z próby tego genialnego urządzenia. Do miłego! 

asia real

INTERIOR OF THE DAY

Napisała Asia @ Listopad 16, 2014

Witamy!

Dziś według tradycji inspirujące wnętrze. Przypominamy również, że do końca poniedziałku nastąpi rozwiązanie konkursu z zeszłego tygodnia!!!

Czy już wiecie o co chodziło w pytaniu w artykule 'Sssss is the key' ???

 

żrodło http://estmagazine.com.au/parisian-apartment-joseph-dirand/

asia real