Last Month

Napisała Beata @ Sierpień 31, 2015

Sierpień był wspaniały! Piekna pogoda, dużo zabawy i relaksu….weselicho mojego ulubionego kuzyna, potem moje urodziny, następnie urodziny Radka, wspaniałe wakacje i powrót do Norwegii (o czym obszerniej napiszę w kolejnym poście)…zanim zacznę jednak stapać twardo po ziemii i wpadnę w wir obowiązków podzielę się z Wami cudownymi chwilami beztroski na łonie natury…

7

2

5

Jeśli ktos jeszcze myśli, że w orwegii nie ma lata – prosze bardzo – jest 🙂

 

4

Poznajcie niezwykle towarzyską kurę…

6

8

Wiecej zdjęć kolorów sierpniowych zobaczycie juz wkrótce na blogu. Zobaczcie jak sierpień spędzała Asia…oddaję głos!

Moje wakacje w tym roku spędziłam na łonie natury

w dużej mierze sama z dziećmi, więc było……hmmm…..ciekawie 🙂

W Gdańsku podoga dopisywała, więc drugi tydzień urlopu wybraliśmy się na Jarmark Dominikański z Beatą i dzieciakami

dzięki wakacjom w końcu zagopodarowałam mój ogródek

a na deser odwiedziłam z Jorge stare kąty w Krakowie…pamiętacie posta z Lulu Concept Store sprzed kilku lat?

Kraków tym razem pokazał nam też swoją nowoczesną stronę

Noc zakończyliśmy rewelacyjnym koncertem!!!

więc jak widać sierpień był boski.

Mnie aż łza się w oku kręci : )

 

beata kwiatkowska

 

Ultramarine

Napisała Asia @ Sierpień 28, 2015

Cześć Kochani, jak nastroje przed weekendem?

Ja dziś szukam inspiracji do projektu biura pewnej firmy o profilu informatycznym, że tak ją ogólnikowo zaszufladkuje. Ma być Youngowo, z pomysłem i przyjaźnie dla ludzi ze specyficznym poczuciem humoru (trochę jak z serialu The Office). Czuję , że pójdziemy w kierunku sklejki i moncego koloru….a na razie idę się szykować powoli na imprezę urodzinową Beatki i jej Radka!

Miłego weekendu, w poniedziałek wracamy z Waszym ulubionym zestawieniem Last Month, stay tuned:)

asia real

morning coffee

Napisała Asia @ Sierpień 25, 2015

Dziś wtorek??? Nie poniedziałek??? Wróciłam z urlopu, który skończył się strasznie szybko. Zawsze tak pięknie rozwodzicie się nad tym jakie mamy fajne życie, że projektujemy, że same sobie wybrałyśmy zawód, ze możemy pisać bloga, ale prawda jest taka, że odkąd założyłam firmę, to był to mój pierwszy urlop, który trwał więcej niż 4 dni – ba trwał nawet 14!!!

Co prawda musiałam kilka razy odebrać telefon, przekierować go do Beaty lub Darii, pomóc w paru rzeczach, których dziewczyny nie wiedziały, ale szczerze odcięłam się od pracy. Niestety Jorge ma nową pracę i nie może jeszcze wziąć wolnego, więc dojeżdżał do mnie i dzieciaków nad jezioro. Pogoda tydzień temu była boska, opaliłam się pierwszy raz od 5 lat, no miód malina.

W drugim tygodniu wróciłam do Trójmiasta, bo w końcu plaża, morze, no i najmilsza część urlopu – w weekend wyrwaliśmy się sami bez dzieci do Krakowa na koncert Rudimental. Było przecudnie, jak to zawsze w Krakowie. bywa. To ciekawe, że tam jest 19 stopni i jest ciepło, a u nas zawsze lekko zawiewa….ale szczerze jest to jedyne miasto dla którego mogłabym zrezygnować z morza i Sopotu, gdyby praca nas tam pociągnęła.

Powrót do pracy jest przyjemny, bo pracę swoją lubię, ale mam kilka nowych postanowień, żeby ciut zwolnić, pójść na Jogę, wyjechać raz w miesiącu choćby do Kościerzyny z Jorge, żeby złapać snu i trochę siebie nawzajem. Odkąd mamy 2 dzieci, absolutnie nie ma na to czasu, a to ważne, żeby w tym wszystkim mimo wszystko nie zapomnieć o sobie. Ja siebie lubię, lubię Jorge, więc choćby się waliło wytrwam w pourlopowym postanowieniu!

Także jak widzicie, dziś brakuje mi kawy, duuuuuużo kawy, więc post rozleniwiony, ale takie też są potrzebne. A wieczorem do kina lecę na ‘Nieracjonalny mężczyzna’. Widzieliście już? Jak wrażenia?

asia real

Saturday nap

Napisała Asia @ Sierpień 22, 2015

Jestem szczęśliwą mamą dwójki wspaniałych dzieci, prowadzę firmę ze świetnymi ludźmi, mam dom – jedyną rzeczą jakiej mi czasem brakuje jest spokój i chwila dla siebie.

Myślę, że wiele Mam mnie rozumie. Czy nie cudownie byłoby móc po prostu usiąść z książką w absolutnej ciszy?

Pewnie wiele z Was marzy o własnym kąciku do czytania, do relaksu, popołudniowej drzemki.

Jaka pozycja jest najlepsza do czytania? Leżąca czy siedząca?

Dla niezdecydowanych istnieje mebel, który rozwiązuje to pytanie – szezlong.

Jego historia sięga XVII wieku. Był symbolem luksusu i dostojnego wypoczynku na francuskich dworach.

szezlong chesterfield

Umożliwia ułożenie się w pozycji półleżącej, czyli tej najbardziej ergonomicznej podczas chwili relaksu. Najpopularniejszym szezlongiem XX wieku był Model No. B306 Le corbusiera, który doczekał się wielu naśladowców.

szezlong czarny

Niestety nie jest to mebel dla każdego, wymaga większych pomieszczeń, był odpowiednio wyeksponowany. Świetnie sprawdzi się w dużym pokoju dziennym, sypialni,

a nawet w bibliotece.

asia real

*/?>