Presents

Napisała Asia @ Grudzień 27, 2013

Pewnie jesteście ciekawi co znalazłam w tym roku pod choinką. 

Zacznę od pozycji małogabarytowej, a mianowicie od książki, którą wypatrzyłam w jednym z włoskich czasopism wnętrzarskich, które czytam. Pozycja autorstwa Indii Mahdavi (i Soline Delos), słynnej projektantki wnętrz nosi tytuł 'Paryski szyk w twoim domu'. Z twórczością autorki musicie koniecznie się zapoznać, myślę, ze pojawi się post na jej temat. Regularnie pisuje ona do Elle oraz Elle Decoration oraz została ogłoszona przez magazyn Times jedną z stu najbardziej wpływowych projektantów na świecie. Jej nowe dzieło w praktyczny i przystępny sposób wprowadza Was w tajniki projektowania wnętrz, dając krótkie i rzeczowe rady jak tanim kosztem zmienić swoje gniazdko w paryski apartament. Album przeniesie Was w świat designu z najwyższej półki, zaznajomi z paroma znanymi w świecie wnętrz nazwiskami i co najważniejsze pokaże, że nie jest to świat odległy i każdy może cząstkę blichtru wnieść do swojego mieszkania.

fot. Derek Hudson

Spełniło się również moje małe marzenie i dzielny Mikołaj przeciągnął przez komin wymarzone lustro! Radość ogromna zawitała w moim domu, prezent elegancko mieni się w odcieniach szarości…..nadal szukam miejsca, gdzie najlepiej mogłoby się prezentować.

asia real

 

Draw me a picture

Napisała Asia @ Październik 9, 2013

Czy Wam też się wydaje, że do zimy jeszcze daleko?

Ostatnie dni są tak ciepłe, że Beata wczoraj przyszła w gołych nogach bez rajstop na spotkanie! Szalona Moja!

Jak bardzo słońce by nie świeciło jednak, jesień to dobry czas na znalezienie sobie nowego hobby. 

2 lata temu dostałam od Męża 'zestaw młodego rysownika'. Cierpliwie przeleżał całą moją ciążę, nie udało mi się go użyć. Wczesne etapy macierzyństwa również nie sprzyjały rozwijaniu jakichkolwiek zdolności poza tymi związanymi z opięką nad moją Córeczką. Teraz, kiedy Róża robi się już coraz bardziej samodzielna czas, aby mamusia znalazła ciut czasu dla siebie!

Z rysunkiem zawsze byłam na bakier. Bozia nie dała mi zdolności i wydawało mi się, że jest to jedna z tych rzeczy, których nie da się samemu nauczyć. To Jorge zawsze mnie przekonywał, że tak jak język, tenis czy szydełkowanie, rysowanie również można opanować. W końcu dałam się przekonać i poszperałam trochę w internecie. Tam znalazłam książkę polecaną przez wiele osób 'zdolnych inaczej' w tej sferze :) Drawing on the right side of the brain by Betty Edwards może nie uczyni z Was Picassa, ale na pewno pozwoli przełamać pierwsze lody z ółowkiem i kartką. Ja poszłam już ciut dalej i mam zamiar zaprzyjaźnić się z węglem i pastelami równocześnie. Wygodne jest to, ze oprócz książki z teorią, można zaopatrzyć się w zeszyt ćwiczeń i tam stawiać pierwsze nieudolne kroki, zanim odważnie złapiemy za blok rysunkowy.

Kto się pisze na takie spędzanie jesiennych wolnych chwil? Razem będzie nam raźniej!!!

Powodzenia…

fot. Magdalena Płoszaj

asia real

Typografia kontra aranżacja – czyli wyraź styl swój i swojego wnętrza … czcionką

Napisała Beata @ Październik 2, 2013

Każdy, wcześniej czy później, stanie przed dylematem doboru odpowiedniej kompozycji tekstowej, w której poza przekazaną treścią – równie ważny będzie jej styl. Tak tak moi drodzy, niedawno wpadły mi w ręce wyniki pewnego eksperymentu przeprowadzonego na grupie studentów. Otóż każdy z nich widział na ekranie obrazy i wizytówki z jednobrzmiącym tekstem. Zadaniem studentów było przyporządkowanie każdego z obrazu do przymiotników. Wyobraźcie sobie, że jednogłośnie przypisywano czcionkę Arial do " klasyczny " , Vivaldi  do " romantyczny " , a Kristen ITC " dziecinny ". Jaki z tego wniosek – przy doborze czcionki do obrazu, który ma zawisnąć w przedpokoju, oprócz przesłania, powinniśmy równie poważnie potraktować co odbiorca odczyta z jego czcionki – na która patrzy najpierw – dopiero potem czyta zawarty w niej tekst.

Z Asią , pierwszy raz zrozumiałyśmy jak ważna jest emocja, którą przekazujemy na wizytówce swojemu klientowi, kiedy zakładałyśmy firmę. Sporo czasu poświęciłyśmy najpierw na określenie tego, jak chcemy być postrzegane, dopiero potem czcionke i oprawę graficzną naszej wizytówki.

Bardzo pomocne okazały się książki, które Asia przywiozła jeszcze z Meksyku. W tamtym okresie robiła na gwałt wszelakie graficzne kursy, korzystając z wolnego czasu, który był jej dany na początku meksykańskiej przygody. Nauczyciel i wiele osób z gorna grafików polecili jej zgodnie 2 pozycje z serii BUSINESS CARDS ( The art of saying hello oraz More ways of saying hello).

2 1

Książki zawierają milion propozycji aranżacji wizytówek, jedna propozycja jest bardziej oryginalna od kolejnej, jednak zdecydowanie nie trzeba się ograniczać jedynie do projektów wizytówek korzystając z tych pozycji. Same pomysły na zestawienia kolorystyczne, jak i użyte czcionki czy same, często śmieszne i bardzo chwytliwe pomysły na przedstawienie nazwy firmy czy adresu, można wykorzystać projektując stronę internetową, menu do restauracji czy kaseton przy wejściu do baru czy restauracji. Idąc tym torem, niektóre grafiki nadają się też do wystroju wnętrza w postaci fototapety czy naklejki na ścianę.

3 5 2a 2b

Rzućcie okiem na poniższe przykłady – kiedy tekst w karcie i na wizytówkach jest bardzo charakterystyczny dla klimatu restauracyjek, które przedstawiałyśmy Wam w ubiegłym miesiącu…

 

111 12 

10

beata kwiatkowska

VIVA ITALIA!

Napisała Asia @ Sierpień 30, 2013

Nie wiem jak Wy, ale ja powoli czuję jesienny nastrój….cóż zrobić, nic nie trwa wiecznie. Plusem jest to, że jesień to czas spokoju, małych domowych remontów oraz oczywiście czytania! 

I tu duży plus: odkąd urodziłam Różę nie mam za dużo czasu na lekturę. Pierwszą książkę po porodzie, a właściwie trzy :), przeczytałam w sierpniu tego roku (może dodam, że moje córka ma już 1,5 roku olaboga!). Zostają zawsze czasopisma.

Wszyscy w domu wiedzą, że jak Asia czyta to nie należy przeszkadzać. Uwielbiam zaszyć się pod kocem, z ciepłą herbatką smakową i oddać się lekturze czegokolwiek. 

Dziś przedstawię Wam moje ulubione pismo wnętrzarskie. Jest na tyle dla mnie ważne, że jego prenumerata była prezentem gwiazdkowym od mega Męża na zeszłą gwiazdkę.

Włochów jako prowodyrów w świecie designu czy sztuki generalnie chyba przedstawiać nie trzeba. 

Case da Abitare serwuje nam najświeższe trendy, na najwyższym poziomie. Zdecydowanie przewidują modę, zwłaszcza tą, która zawsze z opóźnieniem trafia do Polski, a tym bardziej do polskich domów. Firmy najwyzszej klasy muszą mieć tam wykupione reklamy, więć warto je obserwować i uczyć się od najlepszych. To właśnie dzięki temu czasopismu odkryłam takie marki jak: tapety Wall&Deco, kuchnie Schiffini, kanapy Verzelloni, oświetlenie Davide Groppi, tkaniny Dedar czy rewelacyjne Produzione Privata.

Z ich strony internetowej nie korzystam zbyt często, ale to dlatego, że moment, kiedy listonosz przynosi mi co miesiąc świeży numer do domu jest moim małym świętem i cieszę jak dziecko.

Baaaardzo często podpatruję rozwiązania, które staram się użyć w najświeższych projektach. Jest to ciężkie, bo trzeba odważnego klienta, otwartego na niestandardowe rozwiązania, ale do odważnych świat należy!

Czasopismo nie należy do najtańszych, ale lepiej jednoo to, niż 5 innych tańszych.

Ukłon dla Włochów i lecę czytać najnowszy numer

fot. Magdalena Płoszaj

asia real