WABI-SABI – perfect imperfection

Napisała Asia @ Styczeń 17, 2018

Ukochanie niedoskonałości moich i innych to coś nad czym pracuje od jakiegoś czasu. Z obserwacji widzę, że dopada to wielu trzydziestoparolatków, chyba taka kolej rzeczy. Po latach nieprzewidywalnego dzieciństwa, chaosie, który jest domeną dwudziestolatków, jeszcze większym chaosie jaki wnoszą dzieci, nie pozostaje nam nic innego jak się z tym pogodzić. ‘Easier said than done’ no ale cóż, od świadomości do sukcesu podobno niedługa droga.

Internet huczy o nowym trendzie Wabi –Sabi. Ja się dowiedziałam o nim od Oli,  intrygującej Pani Architekt, która niedawno dołączyła do naszego zespołu. Filozofia wabi-sabi to nic innego jak akceptacja niedoskonałości w naszym otoczeniu. Coś się obtłucze – nie wyrzucaj tego tylko sklej, a pękniecie uwydatnij złotą spoiną. Oderwał się pompon od poduszki, oderwij co drugi, będzie ciekawiej. Podłoga drewniana, która jeszcze niedawno tworzyła idealną powierzchnię, teraz jest pełna śladów po zabawie Twoich dzieci? Pokochaj to, dom to historia, którą piszecie razem.

Po krótkiej lekturze od razu chwyciłam za aparat, aby pokazać Wam co u mnie domu tworzy klimat – właśnie te niedoskonałości!

Zawsze strasznie się cieszę, że moi goście po wizycie mówią jak u nas ciepło i przyjemnie. To przedmioty, które nazbierałam przez lata dają ten klimat. Gałązka z sesji świątecznej, którą ususzyłam i powiesiłam nad stołem, bo tak mi się spodobała ( tym samym przewieszając gdzie indziej obraz Darii, dla którego nie wyobrażałam sobie innego miejsca niż właśnie centralnie nad stołem), stara zdobyczna skrzynia od Made from Wood, szalonej pary z gór, która ukochała stare drewno i nadaje im nowe życie, stare, wychodowane przez moją Mamę Chrzestną drzewko szczęścia, które podarowała nam na nowy dom, gałązka jarzębiny z ogrodu, która została po jesiennym sprzątaniu, uchwyty w kuchni, już nie tak czyste i idealnie jasne jak po zakupie, ale za to przypominające o tych wszystkich posiłkach, które spożyliśmy z masą ludzi przy naszym nierównym stole, no i zdjęcie od mojej przyjaciółki Hoffi, na którym sama dorysowała weselszą rzeczywistość, którego ramka dawno odpadła, a szybka pękła, ale wędruje z nami z mieszkania do mieszkania już prawie 20 lat!

Mi ten trend zdecydowanie pasuje, już planuje jak go dalej rozprzestrzenić w innych pomieszczeniach. A Wy tez ukochacie wabi-sabi?

asia real

Last month with makehomeeasier.pl – Christmas Time!

Napisała Asia @ Grudzień 29, 2017

Dziś mała niespodzianka, wzięło nas na wspominki i zaczęłyśmy oglądać pierwsze wpisy na blogu.

Poniżej Gwiazdka 2012! Sami zobaczcie ile się zmieniło. To niesamowite jak czas leci. Zdjęcia były robione w Asi pierwszym mieszkaniu, Leona jeszcze nie było na świecie, kot uciekł przez okno, a blog raczkował. Mamy naprawdę dużo szczęścia, że możemy dzielić się tymi chwilami z Wami. Serdecznie Was pozdrawiamy i zachęcamy do wrzucania swoich fotek z tego okresu… żeby nie było, że tylko Wy się będziecie śmiać 😉 !ENJOY!

Szczęśliwie udało nam się dotrwać do końca tego jakże wyjątkowego miesiąca.

Wszystko zaczęło się spokojnie, sesją jesienno-zimową…..

….nawet Tio mi pomagał, grzecznie pozując, chociaż nie odbyło się bez łapówki szynkowej:)

Była też tona inspiracji zimowych, które cieszyły oko nasze i Wasze.

Pamiętacie sesję z pakowania prezentów? I tu się zaczyna opowieść o mojej ukochanej Beatce……..

…która początkowo dzielnie pakowała

fotografowała

nawet z kotkiem się bawiła.

Po jakimś czasie jednak chyba lekko zawiało nudą, więc zaczęła się gimnastykować

pozować

z zapałem przodowała w pakowaniu

i z równym zapałem rzucała w nas poduszkami, żebyśmy przypadkiem nie wyszły za dobrze na fotkach

i dlatego wychodziłyśmy często tak jak poniżej

piękne i pachnące

A Beata królowała nawet na drugim planie

nigdy nie tracąc fasonu rzecz jasna!

ani na chwilunię

i dzielnie, aż do nocy pomagała pakować.

Potem pojechała do Paryża, skąd przywiozła ogrom ślicznych zdjęć

nawet pandy w Paryżu znalazła szczwana bestia!

Ja za to cichutko zaczęłam już przygotowywać posty na styczeń

po tym jak w końcu udało mi się uśpić Różyczkę.

 

Interior of the Winter

Napisała Beata @ Grudzień 25, 2017

Po każdych świętach obiecujemy sobie, że nie będziemy zastawiać stołu ponad nasze możliwości. Nie ważne jak badzo byśmy prosili nasze mamy, by nie przesadzały w tym roku, one i tak przygotowują dwukrotnie więcej dań niż jesteśmy w stanie przez tydzień zjeść. Do tego dochodzi jeszcze seria ciast, a bez nich ani rusz, szczególnie, że magiczna data dwudziestego czwartego grudnia, jest datą urodzin FIlipa – więc po godzinie dwudziestej, zmieniamy repertuar muzyczny i przestawiamy się na bardzo młodzieżową playlistę. 

Nie wiem od czego zacząć opowiadania o świątecznym dniu. Od białego rana, pełno było emocji, ale spokojnych, pozytywnych, bez nerwów i przygotowywań pozostawionych na ostatnią chwilę. Stół i krzesla przystroiłam dzień wcześniej. Misy z sałatkami i pierogami czekały na godzinę zero – czyli przybycie gości. Mama Radka, jak co roku, wygrywa popisy kulinarne swoją zupą grzybową, a moja mama – fantastyczną rybą po grecku. W tym roku miałam wielką ochotę na tartę cytrynową. Mimo, że bardziej przypomina mi wiosenne orzeźwienie – pomyślałam, że stworzy naturalny balans miedzy wigilijnymi daniami głównymi, a późniejszymi słodkościami. Piekłam zatem tartę jedną, potem drugą – bo napewno ktoś zechce zabrać kawałak do domu ….i niestety. Tradycja wygrała. Nikt tarty nie chciał jeść, oprócz mnie : )

Jedzeniowych wpadek było kilka jeszcze, ale wiem o nich tylko ja, więc z troski o wrażenia rodziny, nie będę ich ujawniać. Z pewnością za rok pomyślimy o przesunięciu naszego wyjazdu na narty o jeden dzień, tak by móc odpocząć po świątecznej wieczerzy w zakątkach naszej wygodnej kanapy, w mniej formalnym stroju, ale również wśród najbliższych. Na zakończenie świątecznego wpisu, zostawiam Was z pięknym zimowym wnętrzem. W nim od kilku lat Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędza znany architekt Ken Fulk, wraz ze swoimi przyjacółmi, którzy wcześniej byli jego klientami. Dla tej pary, która ma trójkę dzieci, przez ostatnie 15 lat, pracownia przygotowała ponad tuzin domów. W tym dwa domki narciarskie, o mniej więcej takiej samej wielkości w Yellowstone Club.

Apartament, w którym zatrzymuje się w okresie świątecznym, mieści się w Montanie. Sam projektant jest znany ze swojego filmowego stylu, w którym aranżuje wnętrza. Właściciel jest producentem filmowym. Nie dziwią więc dość śmiałe i wielkoformatowe nazwy domów w Górach Skalistych. High Sky to domek na szczycie tych gór, w którym rodzina przebywa podczas częstych wypadów narciarskich. Z kolei Halfway House, to miejsce, w którym rodzina organizuje imprezy i wyjątkowe okazje oraz zaprasza wielu gości.

Bardzo klimatyczne wnętrze mówi samo za siebie. Naturalne barwy, opalane drewno, tkaniny i dodatki, które idealnie wpasowują się w górski krajobraz. Pozostawiam Was zatem z inspirującymi zdjęciami, a sama udaję się w podróż…by jutro przesłać Wam pozdrowienia z włoskiego stoku narciarskiego! 

źródło: http://kenfulk.com/portfolio/halfway-house/ i elledecor

beata kwiatkowska

 

 

 

Co w domu świeci czyli świąteczne dekoracje

Napisała Asia @ Grudzień 19, 2017

Pogoda niesamowicie dopisuje tej zimy. Nie wiem jak u Was, ale w Sopocie co rusz świeci słońce.

Cały weekend spędziłam spacerując z dziećmi. Park północny i plaża spowite szronem to bajkowy teren do relaksu przedświątecznego. W niedzielę wybraliśmy się do teatru Atelier na przedstawienie o Bolku i Lolku, którzy dziwnym trafem znaleźli się w krainie Królowej Śniegu. Potem była kawa i ciastko w gronie naszych przedszkolnych przyjaciół oraz mała sesja zdjęciowa na plaży. Róża za pół roku idzie już do podstawówki, więc chciałabym, żeby miała co wspominać, patrząc na stare fotografie.Słońce zawsze motywuje mnie do robienia zdjęć w domu. W końcu udało mi się sfotografować ozdoby, które cieszą oczy mojej rodziny przed nadchodzącą gwiazdką. Dom mam urządzony raczej naturalnie, mało elegancko, więc dobór dekoracji jest adekwatny do klimatu panującego w naszej chatce. Zielone gałązki, wiklina, słoma i papierowe ozdoby to mój klimat. Większość kupiłam już wiele lat temu, więc w tym roku odwiedziłam tylko kwiaciarnię i nabyłam świeże gałązki.

 

Zewnętrzna część domu nigdy nie była przez nas przystrajana. Brakowało zawsze czasu, żeby pobawić się w Chevy Chase’a. Nie wiem co się stało, ale obudził się we mnie świąteczny potwór. Sąsiedzi już na nas wołają Griswaldy! A co! Jak szaleć to po całości! Cały dom przyozdobiliśmy kurtyną świetlną, na dachu stoi renifer z saniami, a na elewacje nakierowaliśmy ruchomą lampę LED, która wyświetla śnieżynki. Serio, aż sama siebie zadziwiłam.

Cała akcja zainspirowała nas do sąsiedzkiego spotkania przedświątecznego, na którym wspólnie oglądniemy wspomniany wyżej film. Nie mogę się już doczekać!

A Wy jakie macie tradycje przedświąteczne?

asia real

Plakaty skrojone na miarę

Napisała Asia @ Listopad 17, 2017

Plakaty we wnętrzach to pierwszy rodzaj dekoracji, który przychodzi nam do głowy. Jeszcze z czasów naszej młodości ściany pokoi zdobiły plakaty ulubionych wykonawców – kto nie miał na ścianie w latach 90-tych Backstreet Boys niech pierwszy rzuci kamieniem! Nostalgia leciutko kłuje, ale te czasy są szczęśliwie za nami.

 

Plakat Gemoteria 004

Dziś mamy tak dużą rozmaitość wzorów i kolorów, że plakaty stają się małymi dziełami sztuki. Możemy je kupić nie tylko w podstawowym, gotowym formacie, ale też w "szytym na miarę", takim jaki chcemy. Przy takim morzu możliwości możemy dobrać plakat, które pasuje idealnie do konkretnego pomieszczenia. Musimy tylko ustalić, jaki format nas interesuje, jaka kolorystyka i jaki styl panuje w danym pokoju. No i oczywiście wybrać ścianę!

Plakat geometria 020

Nowoczesna technologia pozwala zamówić reprodukcję ulubionej grafiki lub oryginalny i ekskluzywny plakat. Możliwości produkcji w dzisiejszych czasach prawie nie mają granic dla realizacji pożądanych pomysłów. Za pomocą ciekawego plakatu można całkowicie zmienić wygląd istniejącego wnętrza, dodając do niego oryginalny akcent. Ponadto takie ozdoby można nabyć bez narażania się na znaczące koszty finansowe.

Plakat Geometria 118

Plakat geometria 122

Razem z dziewczynami w biurze odkryłyśmy sklep mixgallery.pl i wszystkie bez wyjątku zakochałyśmy się w ich propozycjach. To, co przede wszystkim wyróżnia tę firmę, to fakt, że nie korzystają z gotowych, stockowych zdjęć – często darmowych i ogólnodostępnych. Cały proces projektowy, aż po wydruk odbywa się u nich, a efekty możecie podziwiać i nabyć w sklepie online. My już wybrałyśmy plakaty, które zawisną u nas, jak i u naszych klientów. Oferta jest tak szeroka, że pozwala na zaaranżowanie ścian w naprawdę dowolnym stylu!

Plakat Abstrakcja 003


Plakat Abstrakcja 083

 

Plakat Abstrakcja 097 

Jak Wam się spodobały nasze propozycje aranżacji ścian za pomocą plakatów? Czekamy na Wasze komentarze!

asia real

źródła:

http://www.vintageandchicblog.com/2017/02/decoracion-en-tonos-oscuros-pequeno-apartamento-estilo-nordico-suecia.html

https://stylizimoblog.com/2015/11/26/black-friday-salg-hos-desenio/