See Bloggers 2017 – warsztaty z DUKĄ

Napisała Asia @ Lipiec 23, 2017


Jak już wspominałyśmy wcześniej, w ten weekend odbywa się największy blogowy festiwal w Polsce – See Bloggers! W tym roku właśnie nam przypadł zaszczyt organizowania strefy DESIGN. Śpieszymy podzielić się z Wami wrażeniami z wczorajszych warsztatów z DUKĄ, które odbyły się w imię idei Kitchen life!


Czym jest Kitchen life? Produkty Duki mają na celu inspirować do eksperymentów w kuchni, pozwalać czerpać radość z gotowania, a przede wszystkim umacniać więzi, tworząc okazje do wspólnego spędzania czasu! Bo właśnie co, jak nie wspólne biesiadowanie zbliża nas ku sobie? Wysoka jakość produktów i wyjątkowe wzornictwo, które oferuje Duka sprawiają, że przyrządzanie posiłków i nakrywanie do stołu jest nie tylko piękne, ale łatwe i przyjemne.



Na czym polegały wczorajsze warsztaty? Razem z Duką wzięłyśmy pod lupę sztukę nakrywania do stołów. Uczestniczki naszych warsztatów dowiedziały się jak zamienić zwykły stół w piękną aranżację, którą nasi goście niewątpliwie będą się zachwycać. Zaczęłyśmy od krótkiego wprowadzenia do tematu. Duka udostępniła nam swoje produkty, dzięki którym uczestniczki mogły stworzyć aranżacje stołów. W zamyśle mieliśmy bazować na 3 stylach – SCANDIC, ETNO oraz MIDNIGHT GARDEN, ale kreatywność uczestników warsztatów sprawiła, że wyszliśmy poza te ramy. Stworzyliśmy unikatowe aranżacje, oddające charakter grup pracujących przy poszczególnych stołach. 




Nasze nadmorskie słońce wyjątkowo wczoraj dopisało, ale nikogo te upały nie zniechęciły. W wyniku ogromnego zaangażowania, wspaniałej, pozytywnej energii i powalającej kreatywności powstało 6 pięknych, niepowtarzalnych aranżacji! Nie kryjemy zachwytu nad stopniem zaangażowania wszystkich uczestniczek. Powstało dużo DIY dekoracji, takich jak piękne, ręcznie wykonane winietki. Nie musiałyśmy nikogo specjalnie zachęcać do działania, wspaniałe pomysły padały jeden za drugim.




Mamy nadzieje, że zarówno Duka, jak i my, pokazałyśmy, jakie to piękne i proste! Takie dekoracje stają się dużo łatwiejsze, jeżeli poznamy parę zasad. Wierzymy, że rozkochałyśmy w aranżacji stołów uczestniczki naszych warsztatów. 

Jeżeli spodobały się Wam nasze aranżacje, to produkty do stworzenia podobnych znajdziecie tutaj:

-naczynia: 1 | 2
-sztućce: 1
-kieliszki: 1
-tekstylia: 1

oraz w salonach DUKA.

asia real

Kuchnia Sensualna – nowy koncept na polskim rynku

Napisała Asia @ Kwiecień 14, 2016

Witajcie ze słonecznego Mediolanu. Jesteśmy niezmiernie szczęśliwe, że udało nam się tu znów dojechać. Do dziś pamiętam pierwsze targi z Beatą. Biegałyśmy jak w ukropie nie mogąc się nadziwić ile piękna można zmieścić w 24 halach wystawowych. Nagle wszystko to co oglądałyśmy na pintereście stanęło na żywo przed nami w pełnej okazałości.

W tym roku zabrałyśmy Darię i Weronikę, żebyśmy razem mogły chłonąć inspiracje na kolejny rok pracy i przekazać go naszemu zespołowi. Zwiedzanie rozpoczęłyśmy od stoiska, na którym swoje produkty prezentowała firma Meble RUST. Właściciel znanej w całej Polsce firmy produkującej meble kuchenne prezentował koncept Kuchni Sensualnej. To wyjątkowe zjawisko na polskim rynku, starające się dostosować projekt, wygląd i klimat kuchni do indywidualnych potrzeb i charakteru Klienta. Spersonalizowane w takiej kuchni jest niemalże wszystko: od doboru materiałów, poprzez wygląd i funkcje wnętrza szafek, aż po rodzaj uchwytów i detale w postaci zdjęcia wbudowanego we front szafki. Projekty i obsługę tego typu realizacji w zespole koordynuje Creative Designer marki RUST. Potrzeby i odczucia Klientów odkrywane są w zespole podczas wielomiesięcznej pracy. Designer nie działa tu tylko jako projektant, to także swojego rodzaju psycholog, który musi pomóc użytkownikowi odkryć jego pragnienia i potrzeby i przenieść je do projektu pomieszczenia.

Marka miała przyjemność tworzyć indywidulany projekt kuchni RS6 ze znanym krytykiem sztuki Krystyną Łuczak-Surówką. Miałyśmy możliwość poznać Panią Krystynę podczas targów i posłuchać jak wyglądała współpraca przy tworzeniu tego wyjątkowego konceptu. Było to o tyle ciekawe, że Pani Krystyna oprócz zaprojektowania własnego rodzaju uchwytów ze szczotkowanej stali przypominającej jej ulubioną biżuterię, czy też specjalnej półeczki na miski dla psa bez której nie wyobraża sobie swojej kuchni, przywiozła też na targi przedmioty z prywatnej kolekcji porcelany i krzeseł – ikon polskiego designu. Ważnym elementem kuchni jest część kredensowa umieszczona nad kawiarką, piekarnikiem i kuchenką mikrofalową, idealne miejsce na prezentację jej wyjątkowej kolekcji. Ciekawe jest też jak płynnie kuchnia przechodzi w salon,  gdzie meble również są dziełem firmy RUST. Obraz ścienny, który przy pomocy ipada chowa się w ścianie i zamienia w telewizor to tylko jedno z udogodnień tego typu wnętrza.

Całość spójna i wykonana z dbałością o najdrobniejszy szczegół widoczna na targch w nowocześniejszej odsłonie kuchni Vogue zaprojektowanej z Panem Marianem Bijoch. Tu prezentowane było typowo męskie wnętrze miłośnika mody. Zdjęcia jego córek wplecione w uchwyty, zmieniające się kąty frontów aby zachować jedną płaszczyznę czy szuflady z emblematem logo marki wykładane naturalną skórą sprawiają, że kuchnia nie jest tylko pomieszczeniem, w którym gotujemy, ale przedłużeniem naszej osobowości. I to właśnie główny cel Kuchni Sensualnej.

1 2 3

z4

DSC_0089

yyy5 6

zzy70K_5596  DSC_0155 DSC_0175   

asia real

Female romantic

Napisała Asia @ Luty 27, 2016

W końcu sobota! Ferie dobiegają końca, przynajmniej w pomorskim, a my sobie spokojnie projektujemy. Pewnie nasze projektantki się uśmieją jak przeczytają słowo spokojnie 🙂

Daria biega jak w ukropie na 3 budowach, w międzyczasie projektując 100-metrowe mieszkanie na Garnizonie w Gdańsku. Weronika spełnia się w końcu projektując przepiękny apartament w Juracie w stylu vintage, jednocześnie kończąc dwa poprzednie projekty. Agata również dobija do brzegu z projektem i weszła właśnie na budowę na Królewskim Wzgórzu, Gosia ostrzy zęby na myśl o pięknym dworku w Oliwie, który może będziemy remontować, za to większość czasu zajmuje jej projekt pierwszego mieszkania dla przemiłej pary, która mieszka w Anglii. Pojawiły się też u nas 2 nowe stażystki: Dominika i Ania, przezdolne z tego co udało mi się zaobserwować, na rozgrzewkę dostały 3 mieszkania pokazowe na wynajem na osiedlu Alfa Park w Gdańsku. My z Beatą staramy się podomykać ogony i szykujemy się do nowego przedsięwzięcia, choć to na razie tajemnica i bardzo długoterminowy plan, ale czuję w kościach, że wypali!

Dziś przedstawię Wam projekt Darii dla innej Darii i jej Córeczki. Jest miękko, trochę różowo, trochę błękitnie, w końcu udało nam się umieścić sztukaterię na ścianach. Właścicielka piszczy za każdym razem jak wchodzi do mieszkania i widzi postęp prac, szczerze ją polubiłam i mam nadzieję, że stworzymy naszym dziewczynom nowy, ciepły, przepiękny dom.

Za chwilę uciekam na spacer nad morze z moją weekendową rodziną (tak nazywamy naszą grupę przyjaciół z liceum i ich wiele wiele dzieci). Jakby ktoś dziś przechodził przez alejki w Sopocie to nie zapomnijcie mi pomachać!

asia real

Apartment for rent

Napisała Asia @ Styczeń 31, 2016

Ostatnio coraz częściej zgłaszają się do nas Klienci z prośbą zaprojektowania mieszkania na wynajem. Same też wynajmujemy i dużą wagę przywiązujemy do tego, aby nasze mieszkania wyglądały niesztampowo. Są ku temu 2 powody: jedno to zboczenie zawodowe, że jak można wynająć brzydkie mieszkanie, a drugie to czyste względy ekonomiczne – ładne mieszkanie łatwiej wynająć.

Jest kilka zasad i trików, które sprawią, że Wasze mieszkanie będzie nietuzinkowe, bardziej widoczne na portalach nieruchomości, ale przede wszystkim sprawi, że wynajmującym będzie się lepiej mieszkać.

 

BIEL

Jak zwykle klucz do sukcesu. Wiem, wiem, zaraz powiecie, że białe mieszkania się szybciej brudzą. Prawda jest taka, że po każdym sezonie, mieszkanie trzeba odświeżyć. Dobrze jest mieć wpisane w umowę, że wynajmujący muszą po najmie odmalować lokal, a białe ściany ułatwiają prace i im i Wam. Drugi powód jest taki, że białe wnętrza wydają się większe i schludniejsze, a to pożądana cecha przy metrażu 20m2 lub mniej. My najbardziej lubimy farby Flugger Flutex 5 lub 7, z których ewentualne plamy można po prostu zmywać. Również kolor bieli nie żółknie i możliwe jest punktowe odmalowywanie po wielu miesiącach, jeśli generalny remont nie jest niezbędny.

KANAPA

To chyba podstawowy zakup, bo często służy też jako łóżko. Musi być wygodna, ale nie za miękka, bo będzie się odkształcać. Mechanizm rozkładania musi być porządny, bo wynajem dobowy niestety sprawia, że jest codziennie używana. Polecam odcienie szarości i grafitu, nie widać na nich plam, a czyszczenie tkaninowej kanapy raz na sezon to koszt od 50-70 zł. 2 ciekawe modele znalazłam dla Was na stronie meblejana.pl

SKLEJKA

Największa przyjaciółka najemców i modny materiał od wielu sezonów. Sklejka jest tania, ogólnodostępna, można ją pociąć z darmo w Castoramie samemu wykonać wiele prostych brakujących do mieszkania mebli, typu fronty kuchenne, czy wieszak oraz zagłówek dla materaca w sypialni. Sklejkę dobrze zabezpieczyć bejcą Natural Wood od Fluggera, jedna warstwa sprawi, że zniknie jej lekko żółta barwa i woda nie będzie przesiąkać do głębszych jej warstw. 

SYPIALNIA

Tu bym za bardzo nie eksperymentowała. Jeśli mieszkanie w ogóle ma sypialnię, to jest to drugorzędne pomieszczenie. Powinno być jasne, szafę można częściowo zastąpić pięknymi stojakami na ubrania z IKEA, wystarczy materac i zabezpieczenie stref, które się brudzą sklejką. Kilka obrazków i plakatów nada jej charakter i sprawi, że wynajmujący poczuje się bardziej jak w domu niż hotelu.

TAPETA

Pomimo zachowawczego stylu, który polecam, bo trafia w większą rzeszę fanów, dobrze jest się czymś wyróżnić . Pamiętajmy, że wynajmujący szukając mieszkania przegląda setki ofert. Jeden charakterystyczny element wyglądu sprawi, że zapamięta nasze wnętrze i najprawdopodobniej do niego wróci. Ciekawa, modna tapeta, np. Harlequin Orla Kiely jest dobrym rozwiązaniem. Wystarczy jedna ściana lub pasek za kanapą lub szafką TV i nadajemy mieszkaniu niepowtarzalny charakter.

I jeszcze jedno: świeże kwiaty na powitanie w salonie! Umilą każdy pobyt i sprawią, że goście do nas wrócą za rok.

asia real

Crazy in love with my new kitchen

Napisała Asia @ Lipiec 25, 2015

Dziś chciałabym Wam w końcu pokazać jak wygląda mój dom po docelowym remoncie. Jak wiecie wprowadziliśmy się już prawie rok temu, ale w związku z tym, że byłam świeżo po porodzie i nie mieliśmy już absolutnie funduszy na większe rewolucje, udało nam się jedynie zamalować całość domu na biało i odnowić jedną łazienkę. Przebudowa w tym roku była głównie związana z tym, aby dom zyskał wyjście na ogród, a salon zyskał dodatkowe doświetlenie. Mimo, że planowaliśmy zrobić to dopiero za parę lat, okazało się, że podciąg nad oknem nie jest niezbędny, samo okno, też nie kosztuje majątku, a komfort życia zdecydowanie nam wzrośnie. Widząc efekt, wiem, że podjęliśmy słuszną decyzję.

Najważniejszą składową remontu był też fakt, że musieliśmy zburzyć ściankę do naszej sypialni, która teraz stała się częścią salonu i pozwoliła nam zmieścić w salonie nową kuchnię. Oczywiście jak wiecie, szewc bez butów chodzi, czekaliśmy na kuchnię od kwietnia, ale było warto!

Długo nie mogłam się zdecydować jakie wykończenie i rodzaj kuchni chciałabym w moim docelowym domu. Wiedziałam, że nie chcę kuchni białej. Miimo, iż są bardzo estetycznie i często takie projektuje, to chyba opatrzyła mi się już biel i czułam, że drewno będzie bardziej ponadczasowe i sprawi, że wnętrze nabierze ciepła. Kiedyś marzyła mi się kuchnia murowana z cegieł, ze starymi drzwiczkami. Na to rozwiązanie nie zdecydowałam się z dwóch względów: po pierwsze taka kuchnia wymaga więcej przestrzeni, a nasza kuchnia ma bardzo mało miejsca do chowania sprzętów, bo zrezygnowałam z szafek górnych, po drugie bałam się, że w zbyt rustykalnym wnętrzu nie będę mogła się zrelaksować.

Właśnie ta chęć relaksu była głównym motorem tegoż projektu. Kiedy wracam do domu, po kilku lub kilkunastu godzinach patrzenia na inspiracje z całego świata, chcę odpocząć, chcę, aby mój wzrok nie musiał skupiać się na niczym, aby mógł nabrać sił do dalszego wertowania kolorowych inspiracji dnia następnego. I ten cel udało mi się osiągnąć dzięki zastosowaniu lekko bielonego forniru dębowego, który sama z  Jorgito wybierałam wśród resztek z produkcji w tartaku na Kaszubach. Niestety Stolarze traktują jako odpad to, co mi wydaje się w drewnie najpiękniejsze, czyli jego usłojenie i różne odcienie, przeplatające się na frontach i bokach kuchni. Blat również wykonaliśmy z tegoż forniru, jest to bardzo niepraktyczne rozwiązanie,  na blacie już mamy plamę, ale kuchnia wygląda jak chciałam, a ja jestem wzrokowcem.  Ale spokojnie, blat zalakieruje jeszcze i będzie jak nowy, a dzięki temu, że Stolarz sam go budował, udało się uzyskać grubość 10cm i nasza kuchnia ma wysokość 95cm, czyli 10 cm więcej niż standardowa, na czym bardzo mi zależało, bo jesteśmy z Jorge wysocy.

Bardzo ważnym udogodnieniem była też nowa bateria. Poprzednią kupiłam za grosze w internecie i jedyne na co patrzyłam to to, żeby była czarna. Tym razem wróciłam do marki Hansgrohe, którą już nie raz zachwalałam pisząc o bateriach łazienkowych.

Bateria kuchenna Hansgrohe Metris Select ma kilka cech, które doceniam podczas pracy w kuchni. Jest to wysoka wylewka i innowacyjna technologia Select. Dzięki wysokiej wylewce łatwo mogę napełnić garnek czy duży wazon.

Temperaturę i moc wypływu wody reguluję są za pomocą mieszacza, podobnie jak w przypadku klasycznych baterii. Po ustawieniu mieszacza w odpowiedniej pozycji dodatkowo mogę włączać i wyłączać wodę przez naciśnięcie przycisku Select znajdującego się na szczycie wylewki. Mieszacz w tym czasie pozostaje w pozycji otwartej, pamiętając ustawioną wcześniej temperaturę i moc strumienia. Umiejscowienie przycisku na szczycie wylewki pozwala na użycie go za pomocą wyłącznie kciuka lub nadgarstka, co jest szczególnie pomocne w przypadku gdy mam obie ręce zajęte (trzymam garnek) lub brudne (wtedy bateria pozostaje czysta).  Wiem, wiem, brzmi jak reklama, ale jak raz już pisałam, przekona się ten kto spróbuje, to jest jedna z tych rzeczy do których się dorasta.

Zapraszam Was zatem do oglądania zdjęć i czekam na opinie. Oczywiście ciąg dalszy nastąpi!

asia real