Minimalizm i pączki

by Asia on Luty 7, 2018

Minimalizm powoli oprócz domu wkrada się też w nasze nawyki żywieniowe. Co to oznacza, bo przecież nie chodzi o to żeby nic nie jeść. Cały szkopuł w tym, by jeść świadomie, używać świadomie zasobów, nie wykorzystywać Matki Ziemi w aspektach, w których daje nam tak wiele.  

Pierwszym dość prostym sposobem jest zminimalizowanie ilości mięsa w naszej  diecie. Oszczędzamy zwierzęta, oszczędzamy energię potrzebną na ich przetworzenie, przy okazji trochę chudniemy i nie zatruwamy naszych organizmów związkami zawartymi w tej postaci pożywienia. Oczywiście ważne jest zbalansowanie tych braków odpowiednią gamą produktów roślinnych czy nabiałem, ale nie jest to trudne. Myślę, że warto raz na pół roku zbadać krew, aby zobaczyć, czy nasz organizm przystosował się do zmiany. Zaleca się to tak czy inaczej.

Kolejnym krokiem jest rezygnacja z nabiału. Jest to jak dla mnie level hard,  niestety jeszcze niezrealizowany. Jajka i sery przy braku mięsa to podstawa mojej diety, aczkolwiek wszelkie przepisy ze znanej i lubianej książki Jadłonomia nabiału nie posiadają i smakuje to wybornie. Marta Dymek w przyjazny sposób zaraża swoją pasją i udało jej się przekonać niejednego łasucha, że weganizm jest cool, a w porywach jest nawet bardzo smaczny.

Zdrowa żywność to jednak nie wszystko. Bardzo mądrym podejściem jest minimalizowanie odpadów, a to jest możliwe dzięki rezygnacji z plastikowych opakowań i towarów przetworzonych. Od jakiegoś czasu, jak początkująca minimalistka, na rynek wybieram się ze swoimi pojemnikami, usilnie odmawiając przy każdym stoisku kolejnej proponowanej mi siatki foliowej.

Niedawno też trafiłam na książkę Batch i powoli mam zamiar wejść w zaczarowany świat przetworów. Tutaj niezbędny jest niestety specjalistyczny sprzęt, bez niego mogę zrobić ogórki i je ukisić. Przyjemne jest to, że książka ta w dość prosty sposób przeprowadza nowicjusza przez kolejne stopnie wtajemniczenia w tą dziedzinę, poukładane jest to produktami, także zakupy przygotowawcze są prostsze, a całe przedsięwzięcie po prostu przyjemne. 

Przychodzi jednak taki dzień, gdzie minimalizm idzie w kąt, a na stole pojawia się 20 pączków z różaną konfiturą. Ale kto wie, może za rok konfiturę już zrobię sama? Inspiracji do kolejnych wnętrz i przepisów szukam w księgarni internetowej Bookoff.pl. Ja oszalałam przy takich pozycjach! I jak tu szukać umiaru jak tyle pokus…. 

asia real

5 komentarzy

ojjj… zeby jeszcze tylko te pączki nie były tak grzeszne 😉

dodany przez Płytki Ceramiczne Końskie @ 7 lutego 2018 o 15:26. Odpowiedz #

,moa,!

dodany przez Milex @ 8 lutego 2018 o 03:47. Odpowiedz #

Jak w przypadku pączków można mówić o minimalizmie 🙂 jeszcze w tłusty czwartek 🙂 Ja się nie oszczędzam raz w roku można 🙂

dodany przez Gunarrr @ 8 lutego 2018 o 08:15. Odpowiedz #

Jakim aparatem robisz zdjecia? Sa super.

dodany przez Ala @ 8 lutego 2018 o 16:50. Odpowiedz #

Sony A7II

dodany przez Beata @ 9 lutego 2018 o 15:55. Odpowiedz #

Komentarze

Wymagane.

Wymagane. (nie będzie publikowany).

Jeżeli posiadasz.