In or out?

Napisała Asia @ Lipiec 6, 2017

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić kilkoma wnętrzarskimi inspiracjami w temacie rosnącego w ostatnich kilku latach zainteresowania naturą. Nie od dziś wiadomo, że bliski kontakt z naturą wpływa pozytywnie na nasze życie. Codzienny bezpośredni kontakt z zielenią odpręża i pozwala się wyciszyć. Nic więc dziwnego, że architekci coraz cześciej szukają sposobów na wspowadzenie elementów natury do naszych domów, a ich klienci wybierają swoje lokum w miejsach oddalonych od zgiełku miasta. 

Warto w tym miejscu wspomnieć o coraz częstszym zacieraniu granic pomiędzy wnętrzem domów, a tym co znajduje się za ścianą. Takie bezpośrednie wprowadzenie natury do wnętrza jest idealnym rozwiązaniem dla tych szczęściarzy, których dom usytuowany jest w miejscu, w którym wścibscy sąsiedzi nie będą mieli możliwości podglądać naszej codzienności. 

Zwróćcie uwagę na spójność pomiędzy zaprojektowanym wnętrzem, a tym co znajduje się na zewnątrz. Na pierwszy rzut oka trudno określić, w którym miejscu kończy, a w którym zaczyna powierzchnia ogrodu. Dzięki zastosowaniu kilku trików, takich jak wykorzystanie tych samych materiałów wykończeniowych (sufit i podłoga) wewnątrz domu oraz ogrodzie, utrzymanie naturalnej bazy kolorystycznej, czy wykorzystanie pełnowymiarowych okien i drzwi harmonijkowych, granice zacierają się. 

Niestety, nie każdy z nas mieszka w lesie. Są jednak inne sposoby na otworzenie naszych domów i mieszkań na naturę. Nawet jeśli posiadacie niewielki ogródek, czy nawet balkon, możecie sprawić, aby zieleń w dosłowny sposób wkradła się do Waszych salonów i kuchni. Często przestrzeń tarasowa, nieważne jaka jest jej wielkość jest niedoceniana, a jej potencjał nie jest w pełni wykorzystany. Warto tu wspomnieć, że jeśli chcemy otworzyć nasze domy na naturę i sprawić aby to co znajduje się za oknami było spójne z wnętrzem, potraktujmy tę przestrzeń jako przedłużenie domu. Poniżej znajduje się kilka inspiracji, na których widać, że taras może okazać się kolejnym salonem, w którym odpoczniemy otoczeni przez naturę.   

Zacieranie granic najłatwiej uzyskać poprzez zamontowanie w części domu pełnowymiarowych okien, sięgających od podłogi do sufitu. Wprowadzenie w ten sposób zieleni do wnętrza nada domu charakter i pozwoli na cieszenie się naturą niezależnie od pogody. Nawet jeżeli nie dysponujemy wielkim ogrodem, nie mieszkamy w środku lasu oddaleni od cywilizacji, albo nasze mieszkanie nie znajduje się na parterze, natura nadal ma możliwość zagościć we wnętrzach.  

A Wy co myślicie o wnętrzach bezpośrednio otwartych na naturę? Koniecznie podzielcie się swoimi pomysłami w komentarzach. 

Asia Real

Źródło: www.pinterest.com 

 

Donice ogrodowe

Napisała Asia @ Lipiec 4, 2017

 

Lipiec w tym roku rozpoczął się deszczowo, lecz wciąż kojarzymy go ze słonecznymi, wakacyjnymi dniami. Lato to szczególny okres, który bardzo często spędzamy na świeżym powietrzu – delektując się wciągającą lekturą w promieniach słońca, czy też grillując z przyjaciółmi. Dodatkową przyjemnością jest, gdy czas ten spędzamy w pięknie udekorowanym otoczeniu. W lipcu powinniśmy zadbać nie tylko o pielęgnację naszych roślin, ale także o ich prezencję. Dziś skupimy się na doniczkach, które potrafią nawet najzwyklejszy ogród zamienić w piękną, roślinną kompozycję. Producenci oferują niezliczoną ilość wzorów i kolorów, ale najważniejsze jest by pamiętać o odporności materiałów, wszak nasze donice będą musiały przetrwać opady deszczu oraz zmiany temperatur. Przedstawiamy Wam propozycje przydomu.pl, które szczególnie przypadły nam do gustu – wszystkie dostosowane do różnych potrzeb i różnych przestrzeni. 

Jeżeli znudziły Was klasyczne doniczki, zawieszone na wspornikach, mamy dla Was ciekawą alternatywę – donice nasadzone na balustradę. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że zdobią nasze balkony z obu stron. My proponujemy dla Was dwa modele – LOFLY, pojedynczą donicę w klasycznej formie, a także CROWN, szeroką donicę o niestandardowym kształcie. Oba wzory występują w różnych kolorach i rozmiarach.

Szyku naszym ogrodom dodadzą wysokie, podłogowe donice, które wraz z roślinami tworzą bardzo efektowną kompozycję. Odznaczają się nowoczesną estetyką i będą atrakcyjną ozdobą na zewnątrz naszych domów. Naszymi faworytami są te o wazonowatym kształcie, takie jak doniczki MATUBA SLIM. Poza efektownym wyglądem, który podkreśla faktura przypominająca plecionkę z naturalnych materiałów, odznaczają się trwałością, odpornościa na warunki atmosferyczne i obtłuczenia. Nie musimy się też martwić o ich głębokość – specjalne wkłady, które zmniejszają pojemność, pozwalają wyeksponować nawet niskie rośliny. Podobne donice znajdziemy w serii RATO TUBUS – imituje ona w swoim wyglądzie rattan i występuje w kilku rozmiarach. Z tej samej rodziny możemy nabyć TU również wysokie doniczki, ale zbudowane na planie kwadratu rozszerzającego się ku górze.

W lipcu kwitną moje ulubione kwiaty – lilie, lawenda, lwie paszcze. Nawet jeśli nie mamy dużej powierzchni do zagospodarowania, to dobrze dobrane donice na naszych balkonach mogą być udaną alternatywą dla posiadania ogrodu. My proponujemy stosunkowo nieduże, ale efektowne donice z serii RATO LOWMożemy się rozkoszować aromatami lata nie posiadając dużego domu z uporządkowaną zielenią. 

Lato to przede wszystkim okres urlopów. Jeśli zaplanowaliście dłuższy, wymarzony odpoczynek z dala od miasta, a nie macie kogo poprosić o zaopiekowanie się Waszymi roślinami, jest na to świetne rozwiązanie. Doniczki samonawadniające dozują wodę za pomocą specjalnej wkładki, dzięki czemu nie musimy się martwić o byt naszych kwiatów. Jest to też świetne rozwiązanie dla osób zapominalskich – ten system nie pozwoli, aby naszym roślinom stała się jakaś krzywda. Takie skrzynie samonawadniające znajdziecie TUTAJTUTAJ.

A Wy w czym trzymacie swoje ulubione rośliny?

źródła: http://www.annettenordstrom.com/2015/07/29/oppdrag-terrasse-styling/

I love wood

Napisała Asia @ Czerwiec 20, 2015

Czerwiec nie rozpieszczał nas pogodą, ale ostatnie kilka ciepłych dni skłoniło mnie do przyspieszenia poszukiwań mebli do mojego ogródka. Powiem Wam szczerze, że nie jest łatwo i trochę się musiałam naszukać, zanim znalazłam coś ciekawszego niż siermiężne meble ogrodowe z marketów. Zaczęłam już nawet szukać jakichś antyków na allegro, stwierdziłam, że przecież wszystko,co drewniane można najpierw lekko zeszlifować, oczyścić i pokryć odpowiednim produktem zabezpieczającym drewno.

 

Podczas gdy w głowie kompletowałam już idealny eklektyczny zestaw mebli, w internecie zupełnie przypadkowo natknęłam się na firmę, która robi piękne drewniane cudeńka.

sofa

kolekcja white&wood

sofa 2

Oprócz tego, że same formy mebli są w końcu lekkie, nieprzytłaczające i proste, można je wykończyć po swojemu środkami do impregnacji drewna na zewnątrz , ponieważ sprzedawane w surowym, niewykończonym drewnie. Pomyślałam, że to idealne rozwiązanie dla kogoś, kto lubi pobrudzić się czasem farbą i w końcu zrobić coś własnoręcznie… A jaka później satysfakcja !

 

Niedługo będziecie mogli zobaczyć efekty mojej radosnej twórczości, mam nadzieję, że wszystko wyjdzie pięknie tak, jak sobie wymarzyłam!

asia real

Que bonito mi jardin!

Napisała Asia @ Maj 20, 2015

Cóż to za cudo pewnie się zastanawiacie? A to nasz nowy domek, czwarty z kolei!

Nasz dom składa się ze starej części wybudowanej w latach czterdziestych, oraz nowej dobudowanej w 2000 roku, mamy też domek do zabawy dla dzieci, a 2 tygodnie temu dorobiliśmy się drewutni!

A jak to się stało?

Nasz dom jest niepodpiwniczony, a że rodzice już dawno wyeksmitowali mnie ze swojego garażu, a Mama dostaje białej gorączki jak chce jej oddać kolejny karton z ciuszkami dzieci, postanowiliśmy znaleźć domek do ogrodu, który będzie służył nie tylko jako sezonowa skrytka na kosiarkę i narzędzia ogrodowe, ale pomieści nasze rowery oraz inne rzeczy, które normalnie trzymalibyśmy w piwnicy, której nie ma. Długo szukałam w sieci tego typu konstrukcji, bo mimo, że jest ich trochę na rynku, to większość albo mi się nie podobała, albo nie odpowiadała mi stylistycznie, a przede wszystkim konstrukcje były zbyt lekkie i nie wytrzymałyby z nami nawet roku.

To Beata znalazła firmę Drewnolandia, która wykonała dla niej domek dla dzieci. A że wykonanie było mistrzowskie, to do razu wzięłam do nich namiar, Jorge poprosiłam, żeby o 1 w nocy w naszym ‘czasie wolnym’ rozrysował domek, który idealnie wypełni martwą przestrzeń w ogrodzie i stylistycznie będzie pasował do naszego domu i wnętrza. Miły Pan Michał dograł ze mną wszystkie szczegóły techniczne telefonicznie i dziarska ekipa nadjechała o 7 rano w piątek ze Szczecina. Niestety pechowo tego dnia dopadła mnie straszna angina, więc Jorge przejął aparat i z zacisza ciemnej sypialni ustawiałam mu światło, żeby mógł zrobić jakieś zdjęcia. Całość udało się udokumentować całkiem fajnie, bo i ja byłam ciekawa jak to możliwe, że cała taka konstrukcja przyjeżdża z tak daleka i jest gotowa w parę godzin! I to z papą na dachu, okiennicami i małym tarasem! Pełen profesjonalizm.  Nawet nasz mały błąd w postaci tego, że przewidzieliśmy szerokość domku na styk do drzewa, zapominając, iż daszek powinien lekko wystawać został zakamuflowany przez kreatywnych monetarzystów i jabłonka wystaje przez dziurę w dachu co podwójnie dodaje uroku całości.

Wszyscy nasi goście, rodzice i znajomi śmieją się, że możemy tam mieszkać, jak nam się noga powinie, albo, że będziemy tam imprezy robić, żeby dzieci nie pobudzić. Żarty żartami, domek zdobi nasz ogród i mega nas cieszy, bo jest to kolejny krok w urządzaniu nowego gniazda.

A oto fotorelacja z jego montażu:

 

Nowy element ogrodu zmusił mnie do zamknięcia tematu projektu przestrzeni wokół domu.  Już od paru miesięcy zbierałam inspiracje i starałam się ustalić z Jorge jak mamy urządzić podjazd, ścieżkę wokół domu i jakie rośliny zasadzić, aby nadać ogrodowi NASZ charakter. Przyznam, że myślałam, że jako para architekt-projektantka wnętrz bez problemu sobie poradzimy, a tu nic! Zero nici porozumienia, wieczny chaos co jak zrobić i za ile, no i w efekcie zastał nas maj i nie mamy nic zrobione. Wtedy przypomniałam sobie o znajomej, która projektuje ogrody. Kiedyś poleciłam ją naszym Klientom do projektu tarasu i byli bardzo zadowoleni, a że Klienci mieli podobny gust stwierdziłam, że chyba jednak nie poradzimy sobie bez porady eksperta i zastanie nas zima zanim coś sami wymyślimy i zorganizujemy. Agnieszka od 5 lat prowadzi firmę APPO projekt. Mijałyśmy się kilka razy na targach wnętrzarskich, gdzie wystawiała się swoją kolekcję donic, którą na pewno pokażemy Wam jeszcze na blogu. Agi historia jest ciekawa i trochę podobna do naszej i to właśnie dlatego chyba od razu złapałam z nią nić porozumienia. Projektowanie zieleni było drugim kierunkiem, który wybrała po zdaniu sobie sprawy, że minęła się trochę z powołaniem. No i bardzo słusznie, bo jej projekty są świeże i szczerze na międzynarodowym poziomie, a o to ciężko w Trójmieście. A fakt, że lubi Portugalię i ma chłopaka surfera sprawia, że nie można się z nią nie polubić.

Także zaprosiłam ją na taras mojego nowego domku, zaparzyłam herbatki i zaczęłam opowiadać o moich zielonych marzeniach. Jorge się przyłączył i Agnieszka zaczęła powoli godzić nasze marzenia. Ciekawe było się znaleźć po drugiej stronie barykady w roli Klienta projektanta, ale dobrze też mieć poczucie, że ktoś się na tym zna, że ma podobny gust jak Ty i że jest w stanie sprawić, że będzie nam się lepiej żyło. APPO projekt szykuje się do otwarcia showroomu w Gdańsku, więc myślę, że częściej będziemy ją polecać Klientom, aby nasze projekty miały swoje przedłużenie na tarasach i w ogrodach naszych realizacji, a sama z niecierpliwością czekam na dzieło Agi! Na pewno pokaże Wam efekty na blogu.

Tak, tak dobrze widzicie, moja Maluchy też się dorobiły domku! To mamy ich juz cztery! Kto da więcej?? 🙂

asia real

By the sea…

Napisała Asia @ Kwiecień 6, 2015

 

Witajcie Kochani, czy Wy też chcielibyście, żeby już było lato?? Tak dobrze czytacie, nie wiosna, lato!

Płakać mi się chce w ten wolny poniedziałek, bo za oknem pada śnieg, a Róża śpiewa hit z Krainy Lodu od rana : 'Ulepimy dziś bałwana??'

My zabiegane jesteśmy jak nigdy chyba jeszcze nie byłyśmy. Projektów robimy 10 na raz, Beatka przeziębiona już chodzi, ja jestem bliska choroby i w tym wszystkim obie marzymy o pięknych ogrodach, w których będzie można zaznać choć chwili spokoju w lecie, po ciężko przepracowanej wiośnie. Tak więc  planujemy i marzymy, po nocach szukając inspiracji i ciekawych i szybkich rozwiązań, bo czasu mało, bo budżet nie ten.

Pewnie zauważyliście, że w sklepach nastąpił wysyp mebli ogrodowych. Pełno jest wszelkiego rodzaju zestawów krzeseł, stołów i mebli wypoczynkowych. Oferta jest naprawdę szeroka.

Musze przyznać, że mi najbardziej do gustu przypadł poniższy zestaw. Z dwóch powodów: stylem przypomina mi sopockie ławki nad morzem, trochę jak przebieralnie plażowe w starych łazienkach północnych, po drugie każda aranżacja stołu czy sesja na bloga, będzie wyglądać pięknie przy białym klasycznym zestawie.

Zestaw możecie kupić w Jysku, ale na tym nie koniec.

Przygotowałam dziś dla Was plansze tematyczną z innymi ogrodowymi dodatkami na letnie garden party . Nie mogło oczywiście zabraknąć hamaka, który niedługo u nas zawiśnie. Sielski klimat uzyskamy dzięki lampionom, również o nieco morskim klimacie. I to wszystko zakupicie w tym samym sklepie.

Pamiętajcie, aby zadbać o zielone dodatki. Nic nie ozdobi stołu, jak wazon z kwiatami czy donice rozstawione w ogrodzie wokół stołu.

 

 

Ja powoli biegnę wskoczyć z Beatką do wody w ramach Dyngusa! Kochamy Was! PLUM!

Post sponsorowany przez Jysk.

asia real