Inspiracje do plansz – KNOW HOW

Napisała Asia @ Maj 6, 2013

W związku z wieloma zapytaniami jak Tworzymy plansze Mood Board do naszych projektów, chciałabym Wam przedstawić świeżutką planszę projektu gabinetu, nad którym właśnie pracujemy, oraz sposób, w jaki ona powstała.

Gabinet jest częscią dużego mieszkania młodej pary z dzieckiem. Para docelowo chciałaby pracować z domu, stąd potrzeba osobnego pomieszczenia,  gdzie mogliby spokojnie usiąść przy komputerze, złożyć niezbędne dokumenty i książki i w spokoju pracować. Gabinet oczywiście jest spójny z resztą mieszkania, ale to pokażemy dopiero za parę miesięcy, gdy skończy się realizacja – naprawdę będzie na co patrzeć!!!

A teraz skąd pomysł: wytyczne jakie udało nam się uzyskać od właścicieli w czasie rozmowy zapoznawczej zawierały niewiele informacji na temat tego pomieszczenia. Jedyne to, że nie są zwolennikami dużych biurek, wystarczy im zaledwie blat, ale na tyle głeboki, aby mogły na nim stanąć minimum 2-3 ekrany (Pan domu jest programistą). Powiedzieli również, że lubią drewno i prostotę no i naszą ukochaną biel. Miałyśmy też zaplanować niebanalną półkę na książki oraz pamiętać o miejscu na wzmacniacz i gitary. 

Przy zbieraniu materiałów wpadły nam w oko następujące fotki, bo akurat byłyśmy na etapie robienia postu o plakatach w domu:

Narzuciło to ton pracowniczy pomieszczenia, a nam dało dobry start.

Następnie natrafiłyśmy na akcenty muzyczne, dla lekkiego rozładowania biurowej atmosfery:

Wiedziałyśmy, że takimi detalami skradniemy serce Pana Programisty, więc pierwsze koty za płoty:)

Jeszcze wieszaki na gitary i zadanie wykonane. 

Po tej inspiracji przekonałyśmy się jednak, że fajnie byłoby przedstawić wersję bardziej mroczną, z użyciem widocznej powyżej cegły stanowiącej tło dla gitar. Zrodził się więc pomysł, aby plansze podzielić na 2 części i przedstawić wersje ciemniejszą/cieplejszą oraz sterylną/białą. 

Klienci często wiedzą czego chcą i przychodzą do nas z gotową wizją projektu. Nasza praca po części polega na tym, aby zaproponować alternatywne rozwiązanie, którego nie mogli wyobrazić sobie sami domownicy, a które może okazać sie ciekawsze, lub praktyczniejsze lub po prostu utwierdzić ich w przekonaniu, że dokonali dobrego wyboru za pierwszym razem. Tak czy siak zawsze fajnie mieć lub przedstawić opcję wyboru.

Po podjęciu decyzji o nazwanych przez nas roboczo wersji BLACK i wersji WHITE planszy pomysły popłynęły same.

Lampa, którą dawno chciałyśmy użyc do wersji white oraz biurko z przybornikiem i fotel, który znacie z posta o małżeństwie Eames:

Następnie tapeta naszej ukochanej i sprawdzonej firmy Wall&Deco oraz pasujący dywan z Ikei:

Wersja BLACK dla równowagi równiez musiała mieć typowo biurowy fotel, lecz tym razem bardziej wygodny, jako alternatywa dla białego krzesła obrotowego Eames:

Wersja BLACK docelewo miała zawierać też więcej drewna, które tak lubią właściciele mieszkania, ale styl pozostał czysty jak przy białym biurku:

Jeszcze tylko dywan rozweselający i oświetlenie Toma Dixona, które kojarzycie pewnie z naszego projektu w mieszkania w męskim stylu – tym razem powieszone w rzędzie, aby dawać równomierne światło na całej długości czterometrowego blatu biurka:

Nie mogło zabraknąć bardziej mrocznej wersji tapety Wall&Deco:

Została tylko półka na książki. Propozycji było wiele. Oto niektóre z nich:

Naszym faworytem były te dwie i te też umieściłyśmy na finalnym Mood Boardzie:

 

A oto efekt naszje pracy. ENJOY!!!

asia real

 

Last Month

Napisała Beata @ Maj 3, 2013

W ramach relaksu, serwujemy Wam dziś typowo beztroski post – czyli last month.

Kwiecień był bardzo wesołym miesiącem i dużo się działo. Sama zdziwiłam się, przygotowując  zdjęcia do dzisiejszego wpisu, ile wydarzyło się przez zaledwie trzydzieści dni. Wniosek jeden – czasu nie marnujemy.

Pamiętacie metamorfozę kuchni?

 

na zdjęciach wygląda wszystko ładnie, ale w praktyce miałam zakwasy po tej sesji…

Asia sadziła żonkile i skutecznie przepędzałą zimę cmokając ją na dowidzenia.

W międzyczasie odwiedziłam wspólnie z Wami cudny Rock Resort i miejscowośc Laax w Szwajcarii. Na górze śniegiem prószyło a przed hotelem – trawka oko cieszy.

I chyba przywiozłam do nas wiosnę!

Na zakupy po ciabatę, wśród błogiego krajobrazu – uśmiech od ucha do ucha – dzień jak codzień.

I łosia można było spotkać.

I jelenia…

Czas porannych zakupów nie trwał przecież wiecznie, zdarzało mi się odpocząć.

Po powrocie szybko stawiłam się do pracy i w pełnej gotowości podzieliłam się z Wami pomysłem na prostą, ale jakże efektowną dekorację pustej ściany.

Najbardziej dumna byłam z wykonanego przez Babafu plakatu przygotowanego na moje specjalne zamówienie.

Choć wstawać rano i tak nie jest mi łatwiej, to napewno nigdy nie czułam się tak AWESOME!

A Asia? no właśnie, Asia spakowała walizeczkę i wybyła odkrywać inne inspirujące miejsca. I teraz – kto zgadnie, gdzie podziałą się Joanna?

Z pewnością jest to miejsce w Europie, w którym dośc dużą uwagę przywiązuje się do designu i nawet wizyta w sklepie zdaje się być odkrywczą przygodą.

Następna wskazówka – było dość ciepło : )

i okulary słoneczne były niezbędne.

Jeśli nie wiecie co to za miasto ( chyba po sklepach ciężko odgadnąć : ) ), może kolejne podpowiedzi okażą się Wam bardziej użyteczne.

Każda chwila do skakania jest dobra.

Jeśli jeszcze nie wiecie, to potrzymamy Was w napięciu chwilę. Jedno podpowiem – Antonio Gaudi…

Już niebawem relacja z wyprawy – będzie ciekawie…

beata kwiatkowska

 

Mood Boards w praktyce

Napisała Asia @ Maj 2, 2013

Wczoraj Beatka przedstawiła Wam mały wstęp do tego jak wygladą początek procesu projektowego. Dziś chciałam Wam pokazać jak to bardzo często wygląda w praktyce.

Mood Boards nie zawsze są czytelne dla klienta. Bardzo często upraszczamy lekko ich wygląd i nagromadzenie szczegółów, tak aby były widoczne jedynie najważniejsze elementy wyposażenia danego pomieszczenia. Poszerzamy również część opisową, aby klient mógł łatwiej wyobrazić sobie jak będzie wyglądał jego przyszły salon czy kuchnia. Unikamy w ten sposób nieporozumień i rozczarowania, mimo iż taka plansza tematyczna w naszym odczuciu nie wygląda już tak ładnie i ciekawie, ale osobie niezwiązanej z projektowaniem łatwiej pojąć co autor miał na myśli. 

Dziś chciałam Wam pokazać komplet planszy dla mieszkania, które już niedługo będziemy prezentować na naszym blogu. Jestem ciekawa czy po obejrzeniu planszy  i potem sesji z inwestycji będziecie w stanie powiedzieć czy właśnie tak wyobrażaliście sobie to mieszkanie….

asia real

Mood Board – bez niej ani rusz.

Napisała Beata @ Maj 1, 2013

Witajcie majówkowo! 

Dzis lekko, miło i pożytecznie. Coraz częściej pytacie o to jak pracujemy, jak wyglada nasz dzień. Zatem postanowiłysmy dać Wam przedsmak naszej codzienności. Jednym z elementów naszej pracy jest przygotowanie planszy tematycznej dla klienta. Pochałania to bardzo dużo czasu. Plansza musi być być precyzyjna, musi dokładnie oddawać klimat docelowego projektu. Dopiero po zatwierdzeniu takiego Mood Boardu przystępujemy do rozrysowywania pomieszczenia. 

Na tym etapie podejmujemy wiekszośc decyzji dotyczących – materiałów jakie znajdą się we wnętrzu, dekoracji, a przede wszystkim wiodącego stylu.

Ciekawa jestem czy po zobaczeniu takiego materiału, klaruje Wam się w głowach koncepcja wnętrza.

Dla pobudzenia wyobraźni rzućcie okeim na poniższe kuchenno-salonowe inspiracje – czy teraz łatwiej ? 

 

I ponadczasowy pomysł na ścienną dekorację.

Zapraszam zatem na leżak, lemoniada w dłoń !

A jeśli przy okazji błogiego relaksu zainspirowaliście się planszą smooth industrial – będzie nam bardzo miło : )

beata kwiatkowska