Hygge – sposób na małe radości?

Napisała Beata @ Listopad 11, 2017

Żyjemy w zgiełku, próbujemy robić zbyt wiele rzeczy naraz, a nasze listy „rzeczy do zrobienia” wyglądają jak wielotomowe powieści. Pędzimy, dopóki nie będziemy mogli dać z siebie już więcej i na koniec dnia rzucamy się na nasze łóżka, wyczerpani, niezadowoleni i czujący się, jakbyśmy ponieśli klęskę, ponieważ nasza długa lista „rzeczy do zrobienia” nie została przez nas dziś zrealizowana, pomimo tego, że cały dzień biegaliśmy i załatwialiśmy sprawy. Komu z Was to znane? Poświęćcie chwilę, weźcie głęboki oddech i zaparzcie duży kubek aromatycznej kawy. Porozmawiajmy o hygge!

Hygge to duńskie słowo, które tłumaczy się jako uczucie lub nastrój, które pojawiają się, gdy czerpiesz prawdziwą przyjemność z nadawania znaczenia zwykłym, codziennym chwilom. Chodzi o radość z wykonywania prostych rzeczy w życiu. Hygge to coś, czego wszyscy potrzebujemy więcej w XXI wieku. Prostota. Spowolnienie. Delektowanie się drobiazgami. Bycie obecnym. Pisałam już o tym kilka tygodni temu, pomyślałam jednak, że zbiżający się czas ciemnych wieczorów, chwile kiedy sama w swoim domu zapalam świeczki tuż po godzinie szesnastej, sprzyja odświeżeniu tematu nauki czerpania przyjemnosci z pozoru małych rzeczy. Kwestie światopoglądowe to coś, nad czym trzeba przysiąść dłuższą chwilę, ale co już dziś możemy zrobić, żeby wprowadzić trochę hygge do naszych domów?

Przede wszystkim zapalać świeczki. Dużo, dużo, dużo aromatycznych świeczek. Oczywiście te najpiękniej pachnące i najdłużej palące się nie należą do najtańszych, ale wcale nie musicie wydawać na nie fortuny. Mogą to być zwykłe tealighty włożone do czystych, pozbawionych etykietek słoików. Ekologicznie, banalnie, ale zawsze efektownie. I bardzo przytulnie. A jak uda Wam się kupić przynajmniej jedną droższą, pięknie pachnąca świecę, to dodatkowo ukoicie zmysły ulubionym zapachem.

Przytulne tekstylia to element, który jest strzałem w dziesiątkę, kiedy aura za oknem jest już zdecydowanie listopadowa. W całym moim domu w różnych miejscach mam rozrzucone narzuty, koce, poduszki. Niektóre przewieszone przez oparcia, niektóre rzucone niedbale na łóżko, inne złożone w kosteczkę. Moim ostatnim faworytem wśród „przytulnych tekstyliów” zdecydowanie jest polska marka Moyha. Mają w swojej ofercie produkty proste, bez zbędnych zdobień, ale wykonane z naturalnych materiałów, takich jak drewno, skóra, bawełna i wełna. Jest to firma, która w moim opinii w pełni reprezentuje sobą „slow design”. Moyha oferuje dzianinową pościel, narzuty, poduszki, pledy i worki dekoracyjne. Czyli całą dobroć potrzebną do stworzenia hygge w naszym domowym zaciszu.

 

 

To są z pozoru naprawdę banalne rady, które oczywiście nie odmienią diametralnie naszego życia, ale uwierzcie mi, że warto włożyć w to odrobinę wysiłku i uczynić naszą codzienność trochę przyjemniejszą. Zaufajcie mi, to działa!

 

Jeśli macie trochę większy budżet, to do łask powracają rattanowe meble. Plecione kosze i krzesła wprowadzają naprawdę domowy, kojący zmysły klimat. Naszą uwagę zwróciła polska marka Noonu, która stworzyła bardzo ciekawą linię plecionych foteli. Występują one w różnych kolorach, więc jeśli szukacie też akcentu kolorystycznego, to znajdziecie tam coś dla siebie. Na taki fotel aż się prosi rzucić gruby i miękki koc, założyć ciepłe skarpety i zanurzyć się we wciągającej lekturze.

A może Wy macie jakieś rady na skuteczne wprowadzenie idei hygge do życia?

 

 

 

beata kwiatkowska

 

źródła:
www.tanjavanhoogdalem.nl/veranderingen-in-de-woonkamer
www.alt.dk/artikler/hygge-i-rakkehuset-jul-i-god-tid
www.viennawedekind.com/2016/11/04/best-scented-candles
www.decordots.com/2015/11/11/natural-simplicity-in-a-new-apartment-near-stockholm 

Nietypowe przestrzenie biurowe

Napisała Asia @ Listopad 10, 2017

Każdy z nas spędza w pracy ponad połowę swojego życia. Czasami jesteśmy w niej nawet częściej niż w domu, dlatego też bardzo ważne jest by lubić to, co robimy i by sprawiało nam to przyjemność. Kolejnym niesamowicie istotnym czynnikiem jest atmosfera miejsca pracy. Oprócz oczywiście otaczających nas ludzi i współpracowników tworzą ją wnętrza, w których przebywamy. Jasne kolory, naturalne i przyjemne w kontakcie materiały wykończeniowe, odpowiednio dobrana intensywność i barwa światła, a także sąsiedztwo roślin i zieleni. Wyraźny podział na miejsce, w którym działamy i w którym mamy możliwość na chwilowy odpoczynek i zaczerpnięcie oddechu. Wszystkie te czynniki sprawiają, że łatwiej nam się skupić, odnaleźć i kreatywnie myśleć, a po wyjściu z pracy – nie czujemy, że nie mamy już na nic sił. Przygotowałam dziś dla Was kilka przykładów niekonwencjonalnych przestrzeni biurowych, które zachwycają i inspirują. 

Surowe, otwarte przestrzenie są ocieplone przez drewniane akcenty, dywany, wykładziny i ciepłe światło. Rośliny wprowadzają uspokajający, imitujący "domowy" klimat. 

 

Z pozoru zimne, industrialne wnętrze potraktowano ciekawymi akcentami kolorystycznymi w postaci mebli, grafik i kolorowej typografii na ścianach i sufitach. Akcenty drewniane w połączeniu z roślinami po raz kolejny ocieplają przestrzeń i sprawiają, że zdecydowanie nie wygląda jak typowe biuro. Projektanci opracowując układ funkcjonalny pomieszczeń wzięli pod uwagę odpowiednie rozlokowanie biurek względem okien, a przestrzenie zamknięte są przeszklone – przez co, każde miejsce w firmie jest wystarczająco doświetlone światłem naturalnym – co jest bardzo ważnym czynnikiem ułatwiającym pracę i poprawiającym samopoczucie. 

Dużo koloru, dużo otwartej przestrzeni, dużo miękkich interesujących w swojej formie mebli – czego chcieć więcej? A jak wygląda Wasze miejsce pracy? Może udało Wam się je jakoś ocieplić i wzbogacić na własną rękę?

 

 

asia real

Źródła:

http://mesura.eu/work/1628-coworking-urquinaona/

https://www.behance.net/gallery/29134523/OEFFICE-44

https://officesnapshots.com/2017/05/29/microsofts-mid-market-offices-san-francisco/

 

 

 

siła koloru

Napisała Beata @ Listopad 6, 2017

Kolor ma ogromną siłę. Jestem ciekawa waszej opinii na temat czerwieni. Wiem, że ze względu na swoją intensywność silnie definiuje przestrzeń. Bardzo istotne zatem jest, by stosować go ostrożnie i mądrze dobrać odcień. Mnie ostatnio zaintrygowała jej konkretna odsłona. Mianowicie odcień bardziej szkarłatnej czerwieni.  Soczysty i dominujący. Jest to wydanie, w wersji lekko zgaszonej, dzięki czemu, może mieć szerokie zastosowanie. Jeśli należycie do odważnych, to jego nasycona barwa może zdominować Wasze wnętrze…

…lub być jedynie dodatkiem, który nada mu charakteru. Dzięki swojej wyrazistości nawet w formie niewielkiego akcentu ma duży wpływ na przestrzeń, jest jej wyraźną dekoracją. 

Jego konkretną odsłonę prezentuje Wam Benjamin Moore. Kolor Caliente AF-290 jako jeden z 23 odcieni Trendów Koloru 2018 , został wybrany przez amerykańskiego producenta farb. Nagrodzono go za swoją siłę, energię i "pewność siebie".  Jest kolorem odmiennym od tych, które spotykamy w naszej codzienności. Jego barwa, trochę wpadająca w brąz, koi wzrok, jest wbrew pozorom bezpieczna.

Na pewno nie jest to kolor, przy którym można przejść obojętnie. Co sądzicie? Prawda, że intrygujący? Macie ochotę zastosować go w Waszych wnętrzach?

beata kwiatkowska

 

 

Mieszkanie w centrum Sopotu

Napisała Asia @ Listopad 2, 2017

Moi Drodzy, dziś chciałabym się Wam pochwalić już jakiś czas temu zakończonym i zrealizowanym przeze mnie i przez Beatę projektem. Jesteśmy z niego szczególnie dumne, nieskromnie śmiem stwierdzić, że jest wyjątkowo udany! Mieszkanie mieści się w centrum Sopotu, w zabytkowej kamienicy – tuż na najwyższym piętrze. Początkowo inwestor planował przeznaczyć je na wynajem – jak zauważycie oglądając zdjęcia poniżej – jest kilkupokojowe i jak najbardziej spełniałoby tę funkcję – obecnie jednak jest na sprzedaż. Przedstawiam Wam naszą perełkę.

Nasi wierni czytelnicy oraz każdy, kto chociaż odrobinę śledzi tematy związane z projektowaniem wnętrz na pewno wie, że tapety od jakiegoś czasu podbijają rynek – wzory i możliwości zastosowania proponowane przez producentów mnożą się w niepowstrzymanym tempie. Nie sądzę, by szybko wyszły z mody – ten trend zostanie z nami jeszcze na długo. Z resztą, pisałyśmy o tym jakiś czas temu TU. W wypadku tej realizacji nie potrafiłyśmy się powstrzymać.  Taka tapeta zdobi wnętrze salonu, dodaje mu charakteru i unikatowości. Niczego więcej w nim nie potrzeba. Mając tak mocny akcent w pomieszczeniu wystarczy zaobserować jakie tony, faktury i kolory na nim występują. Kwestia doboru mebli i dodatków jest już wtedy banalnie prosta. Sofy, poduszki, stoliki i dywan wybierałyśmy sugerując się tymi właśnie kryteriami – całość jest dzięki temu spójna i kompletna. Część elementów wykończeniowych wnętrza robiona była na zamówienie, a (ciekawostka – złoty obraz wiszący w jadalni przygotowałyśmy same – super prosta sprawa!) z kolei piękne krzesła widoczne na zdjęciach znajdziecie na portalu SFMEBLE. Niejednokrotnie już używałyśmy ich w swoich realizacjach – bezpośredni link dla zainteresowanych o TU.

I znowu tapeta! Zobaczcie jak prosto nadać unikatowy klimat łazience – wystarczy naprawdę bardzo niewiele! Więcej fantastycznych i inspirujących wzorów znajdziecie TUTAJ. My skupiłyśmy się na motywach roślinnych. W mieszkaniu jest bardzo dużo światła, co pozwala uprawiać sporo zieleni – Dlaczego więc nie zastosować jej również w formie okleiny ściennej? Co myślicie? 

Czarno biała łazienka to klasyk sam w sobie. Jest nowocześnie, trochę industrialnie, a przez zastosowanie również bardzo modnych ostatnio kafli marmurowych – wprowadzamy do niej elegancki, szykowny klimat. 

Często pytacie nas o ciekawe rozwiązania w kwestii drzwi. Na potrzeby projektu nawiązałyśmy współpracę z firmą INTER  DOOR – drzwi widoczne na zdjęciach zostały wykonane na specjalne zamówienie. Zdecydowałyśmy się na drzwi podwyższone, nadające wnętrzom nowoczesny charakter, w wykończeniu "gołębi mat" z kontrastowymi czarnymi klamkami i zamkami magnetycznymi. Zachęcamy do poszukiwania takich rozwiązań. Każdy konieczny do zastosowania we wnętrzu element wykończeniowy, który zazwyczaj się pomija, taki jak: drzwi, listwy przypodłogowe, gniazdka, włączniki – wszystko może być idealnie skrojone pod nasze wymarzone mieszkanie. Wystarczy tylko poszukać.

Inwestycja posiada kilka sypialni – jasnych i przestronnych. Wpada do nich bardzo dużo światła – bardzo chciałyśmy to utrzymać i podkreślić – jest przytulnie, świeżo i czysto. Co ciekawe, plan mieszkania jest nietypowy, praktycznie z każdego pomieszczenia możemy wyjść na taras, z którego rozciągają się fantastyczne widoki na Sopot.

Kuchnia jest prosta i minimalistyczna – jasność wpadająca do mieszkania pozwoliła nam po raz kolejny na zastosowanie czerni w dużych ilościach.  Ciekawym rozwiązaniem na tak niewielkiej przestrzeni jest zastosowanie niedużej półki, działającej jako stolik/bar, dzięki czemu posiłki można spożywać nie tylko w jadalni. Przepiękne hokery – często o nie pytacie – znajdziecie TU. Klimatyczne lampki o mosiężnym wykończeniu ocieplają i zdobią kuchnię. Czarne kable w oplocie, na których wiszą żarówki są przygotowane na specjalne zamówienie. O takie rozwiązanie również często nas pytacie. Jak odmienić zwykłą lampę? Bardzo prosto, wystarczy dodać ciekawy kabel. W naszym przypadku sprawdził się czarny, ale TU znajdziecie ich o wiele więcej. No i w końcu przedpokój. Wizytówka domu, zapowiedź tego, co czeka nas później – Charakterystyczny dla starego budownictwa wysoki strop pozwolił nam na zastosowanie jednego z naszych ulubionych modeli lamp – KLIK – pasują tu jak ulał! 

Co myślicie? Jak Wam się podoba?

asia real