Dziś Dzień Kobiet!

Napisała Asia @ Marzec 8, 2013

Drogie Kobietki!

Jak wiecie nasza stronę tworzą same Panie, tym bardziej szczególne to dla nas święto.

Składamy zatem serdeczne życzenia wszystkim naszym czytelniczkom.

Pozwolę sobie zacytować wierszyk, który dostałam smsem od koleżanki:

Zero mycia, zero prania,


zero szycia, gotowania.


Dziś Dzień Kobiet, drogie panie,


tysiąc kwiatów na śniadanie.


A od jutra do roboty,


resztę dnia świętują chłopy.

asia real

 

 

Beton niejedno ma imię

Napisała Beata @ Marzec 7, 2013

Beton – "kompozyt powstały ze zmieszania spoiwa ( cementu ), wypełniacza ( kruszywo ) i wody oraz ewentualnych domieszek nadających pożądane cechy. Swoje właściwości uzyskuje w wyniku hydratacji cementu. Jest jednym z najbardziej powszechnych materiałów budowlanych we współczesnym budownictwie." Tak nasz dzisiejszy temat definiuje wikipedia.  Jak widzieliście sami – zarówno w naszych realizacjach jak i inspiracjach – beton występował pod różnymi postaciami. Jeśli szukacie inspiracji na zastosowanie takiego akcentu w swoim mieszkaniu – ten post jest właśnie dla Was.

Ozdoby wykonane z tego materiału można odnaleźć bez większego problemu. Serduszka, zawieszki, kubeczki, doniczki… zwłaszcza w dobrze wyposażonych kwiaciarniach można nabyć wiele produktów wykonanych z betonu lub jego imitacji.

Poniższe zdjęcie to kubek – atrapa. Jak widzicie – to może zrobić każdy z nas.Wystarczy plastikowy kubeczek i beton : )

Osobiście wolę beton w połączeniu z drewnem o ciepłej barwie.  Materiał staje się wówczas mniej surowy.

W swoim mieszkaniu postanowiłam zacząć od betonowego blatu. Generalnie moja kuchnia przeszła sporą metamorfozę w ciągu ostatnich lat, ale o tym opowiem przy innej okazji. 

Dlaczego beton? Żaden inny materiał nie da takiej swobody kształtu i formy  jak właśnie ten. Można oczywiście użyć konglomeratu, lecz osobiście stawiam na naturalne piękno surowców. Dodatkowo paleta barw proponowanych przez producenta konglomeratu jest dla mnie zbyt elegancka – niemniej polecam tylko do innego rodzaju wnętrz.

W pierwszej kolejności wykonano szalunek, następnie wylano w jego wnętrze przygotowaną wcześniej zaprawę. Zanim pozostawiliśmy ja do wyschnięcia, czekało nas żmudne wyrównywanie powiezchni blatu. 

 Odpowiednią twardość beton uzyskał po tygodniu. Na przygotowaną powierzchnię wylaliśmy żywicę epoksydową ( odradzam przemysłową, gdyż jej woń jest bardzo uciążliwa ).  Po kolejnych trzech dniach mogłam wprowadzić się do kuchni.

Dzięki możliwościom uzyskania różnych kompozycji,  realne było wykonanie dwóch poziomów – co w moim przypadku było niezbędne by otworzyć istniejące okno.

Opinie na temat estetyki wykonnia i efektu końcowego blatu są różne. Jedni nie rozumieją co może podobać mi się w "wylewce" : ) a innych zachwyca prostota i oryginalność formy.

Możemy zrobić wszytsko, co przyjdzie nam do głowy – pomysł na barek przedstawiłyśmy w poprzednim poście. Proces tworzenia był analogiczny do opisanego powyżej.

Istotna jest możłiwość wybarwienia i wykonania próbki – mogą być ciemniejsze ( grafit lub czerń ) aż po jasne odcienie szarości a nawet bieli. Na rynku dostęne sa barwniki do betonu architektonicznego – zielenie, czerwnienie, błękity….

Pomysł na ścianę? Proszę bardzo : ) Szalunek z desek, zalany betonem i gotowe.

Dla tych którzy nie mają czasu lub możliwosci na wykonanie betonowej ściany przydatna informacja – na rynku dostępne są tapety imitujące betonowe struktury. Szczerze mówiąc nie jestem pewna, które z tych rozwiązań przedstawia poniższe zdjęcie. 

Surowość w tym przypadku przełamana drewnem, choć brakuje mi jeszcze dywanu i ciepłych tkanin. Nie mniej jednak efekt mnie urzeka.

A co powiecie na łązienkę z betonu?

…lub wannę. Można wykonać ją w dowolnym kształcie i rozmiarze. Ba! jeśli mamy ochotę, możemy w jej podłoże wstawić matę grzewczą, tak by po ułożeniu się w niej nie była chłodna. 

Umywalki – beton architektoniczny nadaje się do tego idealnie. Specjalista poradzi sobie z taką realizacją stosując zwykłą wylewkę i odpowiednio ją przygotowując.

Brak kolorów? Macie dosyć szarości? proszę bardzo : ) Użycie tego surowca wcale nie oznacza monotonność. Kwestia aranżacji i stylu.

Super praktyczne i efektowne, są podłogi betonowe. W domach zwykle konieczne jest uprzednie zainstalowanie ogrzewania podłogowego lub maty podgrzewającej – jeśli nie may mozliwości zastosownia pierwszego rozwiązania.

Dość nowym produktem na Polskim rynku są kafle betonowe. Tu z dodatkiem barwnika.

Możliwości zastosowań są duże – grubsze można użyć w ogrodzie lub na posadzce w domu, cieńsze produkowane sa z myślą o ścianach i elewacjach.

Jak została zrobiona poniższa lampa – nie wiem, ale jestem na TAK.

Zatem miłego tworzenia, wymyślania i mieszkania.

Napiszcie o swoich pomysłach. Czekamy .

http://style-files.com; http://www.google.no ; http://blog.stylizimo.com/ ; http://ministryofdeco.blogspot.com/ ; http://www.hegeinfrance.com/2012/09/concret-everywhere.html ; http://lamaisondannag.blogspot.com/ ; http://thedesignerinsider.blogspot.com/ ; http://theblackworkshop.tumblr.com/post/16426627512 ; http://theblackworkshop.tumblr.com/post/16426627512 ; http://2.bp.blogspot.com/; http://remodelista.com/ ; http://www.creamylife.com/ ; http://www.stilsucht.de/ ; http://husligheter.elle.se/ ; http://www.ideastosteal.com/ ; http://www.addicted-to-retail.com/ ; http://basiclabelsweden.blogspot.se/; http://basiclabelsweden.blogspot.com/, fotr Magdalena Płoszaj.

 

beata kwiatkowska

Męski projekt- jasna sprawa!

Napisała Beata @ Marzec 3, 2013

Należę do ludzi, którzy nie potrzebują zbyt wielu bodźców, by nabrać chęci do wprowadzania zmian w swoim otoczeniu. Hmmmm prawda jest taka, że robię to non stop. Są jednak osobowości, które z różnych względów odkładają sprawy związane z remontami na szary koniec. Czasem powodem jest brak wyobraźni, słyszymy wówczas : " Podoba mi sie tyle rzeczy, przeglądam wszystkie czasopisma wnętrzarskie, lubię to, to i to i w takim klimacie chciałabym mieszkać… tylko czy to wszystko będzie do siebie pasować ?" i tu następuje długa pauza. Innych paraliżuje myśl o remoncie i przeświadczenie, o nieskończoności trwania prac remontowych, towarzyszącej mu "kupie bałaganu" i nerwów. 

Z podobną zagwozdką przyszedł do nas pewien młody meżczyzna, który jakiś czas temu odebrał klucze do swojego mieszkania, ale jak dotąd, nie miał głowy, czasu, pomysłu. Postanowił poprosić o pomoc nas : ) 

Podczas pierwszego wywiadu zaznaczył, że chce mieć mieszkanie przytulne, ale męskie. Uśmiechnęłam się w duchu. Praca projektanta nie ogranicza się tylko do realizacji projektu. Każde nowe wyzwanie utwierdza mnie w przekonaniu, że na sukces projektu składają się również czynniki psychologiczne. Jaki obraz rysuje się klientowi w głowie, kiedy mówi " męskie wnętrze"? My musimy to odgadnąć.

W podstawowej palecie kolorów znalazły się biel, brąz, szarości. Zacznijmy od łazienki. 

Na ścianie wyłożyliśmy cegłę ręcznie formowaną, zaimpregnowaną tak, by zabezpieczyć przed niepożądanym działaniem wilgoci. Z wodą będzie miała kontakt codziennie, w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się wanna i umywalka.

 

Na podłodze położyliśmy kafle o wyglądzie paneli podłogowych, które swym wybarwieniem do złudzenia przypominają panele w pozostałęj części mieszkania. Zarówno blat w łazience jak i oprawa na oświetlenie lustra, zostały wykonane na wymiar i wybarwione identycznie jak pozostałe drewniane elementy.

Grafika na ścianie w zestawieniu z lustrem, optycznie powiększa i dodaje oddechu łazience.

Z łazienki przenieśmy sie do sypialni. Cisza, spokój, natura, relax. Na ścianie bardzo delikatna tapeta zdobiona motywami drzewa o złocistej tonacji.

Lampa jakby pleciona, poduszki z lnu i bawełny. A wszystko składa się na aranżację wyątkowo odprężającą.

Łóżko obite w całości naturalną tkaniną – zakup i wybór indywidialny inwestora – strzał w dziesiątkę.

Zobaczyliście pomieszczenia zamknięte. Teraz przenosimy się do części open space.

W pierwszych planach lokalu, deweloper przewidział wydzielenie strefy wejścia i strefy salonu, ścianą, której oczywiście pozbyliśmy się niezwłocznie, a w zasadzie przenieśliśmy ją bliżej wejścia. Dzięki temu korytarz stał się częścią salonu, a okolice wejścia zostały efektywnie zmniejszone do minimum. Pozostawiliśmy miejsce konieczne do wstawienia szafki, powieszenia kurtek i lustra.

Na podłodze, zamiast kafli, wylaliśmy wylewkę betonową i żywicę epoksydową do poziomu paneli podłogowych.

WItajcie w salonie!

Zwróćcie uwagę na sufit – podwiesiliśy go w części wypoczynkowej. W części jadalnej podwiesiliśmy krokwie- również specjalnie wybarwiane.

Ściana została przygotowana tak, aby wiszący telewizor licował sie z jej pwierzchnią. Wyłożyliśmy ją w całości cegłą, identyczną jak w łazience. Stół również wykonany jest na zamówienie. Nad nim designerski rarytas w postaci oświetlenia.

Okna zdobią minimalistyczne firanki. Kanapa obita granatową tkaniną, Klient kupił ją sam w internecie.

Kuchnia stanowi intergralną część salonu. Zaproponowałyśmy równiez stonowaną kolorystykę trzymająca się ściśle wyjściowej palety. Górne białe szafki "giną" na tle ściany…diabeł tkwi w szczegółach.

Na obudowę lodówki przeznaczyliśmy panel o wtrukturze plastra miodu, lakierowany w tonacji reszty frontów górnych. Efekt powalający.

Istotnym elementem aranżacji jest betonowy barek – oczko w głowie naszego drogiego Gospodarza. Wykonywaliśmy go juz po położeniu podłogi. 

Jak Wam się podoba?

 

Praca nad tym projektem była czystą przyjemnością, ponieważ w stu procentach trafiał w mój gust i styl. Nie pozostało mi nic innego, jak zasiąść na kanapie i poczekać na szczęśliwego inwestora, którego usiłuję przekonać jeszcze do nabycia lampy podłogowej jak na zdjęciu poniżej. Tą przytargałam z Własnego mieszkania, żeby go zachęcić : )

Asia – miłośniczka bieli, nie ukrywała radości z efektów naszej pracy.

Z nią to tak zawsze…. : )

 

fot. Magdalena Płoszaj

beata kwiatkowska

Very special LAST MONTH…

Napisała Asia @ Marzec 1, 2013

Dzisiejszy post z serii last month będzie nieco nietypowy, ukraszony nutą dekadencji, pełen chęci zmiany otaczającego świata….

Jeśli czytacie nas regularnie to pewnie zauważyliście, że miesiąc luty spędziłyśmy pod znakiem wystaw, targów, podróżowania. Regularnie dzieliłyśmy się z Wami inspiracjami, które spotykamy na każdym kroku. Wiele osób to pochwalało w komentarzach, była też grupa, której nie do końca spodobała się ta konwencja bloga Makehomeeasier.pl i usilnie prosili o powrót do pomysłów na łazienkę, betonowy blat czy wystrój niezagospodarowanej ściany w pokoju. 

Chcemy Was dziś trochę wprowadzić w nasz codzienny świat i pokazać, że inspiracja do wystroju wnętrza nie zawsze jest oczywista i podana na talerzu. Tym większa satysfakcja jeśli zobaczymy na ulicy coś ciekawego, co zmusi nas do refleksji, a w konsekwencji zaoowocuje nowym kolorem ściany w sypialni czy neonową poduszką z najnowszej kolekcji sklepu sieciowego. Proces ten jest o tyle miły, że wtedy możemy z ręka na sercu powiedzieć, że to my sami coś zaprojektowaliśmy, że nasz dom nie jest kopią trendów pokazywanych w czasopismach czy internecie, tylko zawiera cząstkę nas samych, a przecież to MY tworzymy dom, a nie otaczające nas przedmioty. 

Oczywiście nie może zabraknąć nuty uśmiechu, bo ani ja ani Beata nie lubimy nudy i powagi, więc zaczniemy od pokazania jak zaczynałyśmy dzień w Sztokholmie….

W drodze do metra codziennie mijałyśmy w podziemiach księgarnię z takim oto napisem na witrynie….niezły początek inspirującego dnia.

Ściany w metrze pokryte były kolorowymi kafelkami, co poddało nam pomysł na mural w mieszkaniu, które właśnie projektujemy.

Same targi dostarczały juz bardziej oczywistych pomysłów na wystrój wnętrza, lecz nie tylko. 

Dekoracje stoisk poddały nam myśl na wykonanie trójwymiarowego filcowego logo w naszym biurze

i podświetlenie wężem ledowym głowy łosia, którego wykonałyśmy własnoręcznie jakiś czas temu.

W związku z tym, że targi były jednak w kraju skandynawskim, królowało połączenie drewna z bielą, czernią i szarościami.

To samo połączenie, lecz już w zestawieniu z modnymi w tym sezonie kolorami, znalazłyśmy w H&M Home. Tam tez wpadłyśmy na pomysł, że chyba warto odwiedzić piwnicę babci, albo targ staroci, bo wracają do mody naczynia i szkło z poprzedniej epoki.

Nawet na witrynach sklepowych można było zauważyc ten trend oraz fakt, że recykling w dzisiejszych czasach TO JEST TO! 

Moje ukochane neony, są widoczne już nie tylko na ubraniach, ale równiez w wystroju sklepów i jak wiemy wchodzą na salony.

Klasyki modowe (motyw perfum Coco Chanel) widać nawet na siatkach sklepowych. Miło obserwować jak wszystkie te dziedziny się przeplatają i dzięki temu powstaje coś tak prostego, ale jakże estetycznego. 

Na każdym kroku mogłyśmy spotkać sklepiki z drobiazgami, wszystko proste w formie i miłe dla oka jak przystało na Szwecję. 

Wracamy na targi, a tam zestawienia przygotowane przez organizatorów poddały nam parę pomysłów na przystrojenie stołu na najbliższa imprezę rodzinną. Każda znalazła coś co lubi, bo każda z nas interpretuje to co widzi w inny sposób.

W końcu znalazłam pomysł na obicie starego fotela – połączę poniższe inspiracje: kremowa tkanina, pikowania z kontrastowych guzików, żywe drewno jak w ramie od lustra i nadruk na płótnie na oparciu.

Zwracałyśmy uwagę na barwy, na użyte materiały, funkcjonalność i niekonwencjonalne rozwiązania. Pomysły na wykorzystanie tych spostrzeżeń są nieograniczone. 

A tu wycinek z tapety w kafejce w centrum Sztokholmu: przypomina mi o cudownych wakacjach w Rzymie, pracy w USA, przebieranym panieńskiem pin-up girls i miłości do tańca – do dziś ta fotka jest moją tapeta w telefonie i bije natchnieniem.

Same wystawy juz poznaliście, ich przekaz jest oczywisty, ale też daje dowolność każdemu z odbiorców, ale przecież nawet w windzie muzeum może nas natchnąć jak kolory i postacie odbijają sie na różnych powierzchniach. Można to wykorzystać w doborze frontów szafek kuchennych, czy kafelek w łazience. 

Patrząc w ten sposób nawet retro opakowanie po proszku do prania staje sie sztuką

za to instalacja z beczki zmusza do przemyśleń lub po prostu budzi uśmiech ze względu na dobór barw.

Wisienką na torcie była wizyta na wystawie David'a La Chapelle. Jeszcze wrócimy do tego znakomitego artysty w innym poście.

I mimo, że kochamy naszą pracę, czasem sesje wyglądają w ten sposób i nawet to nie blokuje wyobraźni i pomysłów na ciekawe zdjęcie:)

lub planszę tematyczną do projektu średniowiecznego zamku….

Poniższą fotkę wysłałam Beacie ze stacji benzynowej o 6 nad ranem w drodze do Karpacza, jako inspiracje do powyższej planszy – umysł projektanta nigdy nie odpoczywa. 

Nooooo może czasem przy tak malowniczych widokach.

lub bardzo kreatywnych znakach przy wejściu na wyciąg – choć to też ktos musiał przecież zaprojektować!

Jadąc na obiad natknęlismy sie na sklepik z rękodziełami z południa Polski.

Zima się juz kończy, więc nacieszmy ostatni raz oko inspiracjami zimowymi (patrz talerz z reniferkami, który muszę mieć!). W marcu czas na wiosenne porządki i głowę pełną świeżych pomysłów. Powodzenia i pamiętajcie – inspiracje są wszędzie, a przede wszystkim w nas!!!

asia real