Wielkanoc

Napisała Asia @ Kwiecień 15, 2017

Święta Wielkanocne oprócz rodzinnej atmosfery i pysznego jedzenia potrzebują wizualnej oprawy Co roku staram się, żeby mój świąteczny stół wyglądał inaczej niż w poprzednie Święta. Wiecie już, że preferuję naturalne materiały i kolory, dlatego postanowiłam zrobić monochromatyczny stroik Wielkanocny. Pisanki dostałam od Darii. Robiła Ula, jej teściowa, metodą batikową, ale żeby uzyskać efekt, który widzicie na zdjęciach, użyła czarnego wosku. 


Do szklanych kubików w mosiężnych ramkach włożyłam naturalne pióra koguta i marabuta, monochromatyczne pisanki i stroik gotowy. Wiem, że wiosna powinna wnosić też świeże kolory, dlatego do kolejnych dodałam mchu.

zawieszka/pisanka/pisanka/pisanka

Zespół MakeHomeEasier życzy Wam słonecznych Świąt Wielkanocnych!

 

asia real

Wielkanoc w piórach – DIY

Napisała Beata @ Kwiecień 13, 2017

Już dzisiaj Wielki Czwartek, dla tych wszystkich, którzy jeszcze szukają pomysłów na świąteczne dekoracje, przedstawiam propozycję z użyciem styropianowych jajek. Tak jak zapowiadałam w tym roku stawiam na naturę, stąd aranżacja z wykorzystaniem naturalnych piór i lekko zazielenionej gałązki.

Należy przygotować:

– jajka styropianowe najlepiej różnej wielkości,

– piórka, ja wybrałam takie w naturalnych kolorach,

– klej w płynie z dozownikiem lub w zwykłej buteleczce i pędzelek,

– drucik lub spinacze do zrobienia zawieszek,

– kombinerki lub cążki do obcięcia zawieszek,

– sznurek.

Do uformowania zawieszek użyłam spinaczy, które przycięłam na odpowiednią długość, a następnie wbiłam je w szerszy koniec styropianowego jajka.

Następnie zaczęłam stopniowo pokrywać jajko klejem i przylepiać do niego piórka warstwami, zaczynając od węższego czubka. Jeżeli piórka są zbyt długie i sterczące możecie je przyciąć nożyczkami. To pozwoli zachować lepszy kształt jajka.

Na koniec przewlecz sznurek przez zawieszkę i użyj gotowych jajek do dowolnej aranżacji. Ja proponuję naturalną powykręcaną gałąź ze świeżymi listkami, która nada całości nieco rustykalny klimat.

Poniżej więcej pomysłów na dekoracje z wykorzystaniem naturalnych piórek.

źródła zdjęć: http://liljorochtulpaner.blogspot.nl/ , https://pysseldrommar.com/2013/03/25/smaprickigt-och-farglost-i-riset/ , https://www.zpotrzebypiekna.pl/2017/03/wielkanocne-dekoracje.html , http://housenumber15.blogspot.com/ , http://www.frugalmomeh.com/2016/03/feather-easter-eggs.html , http://nordicday.blogspot.com/2014/04/

beata kwiatkowska

 

Milano po raz trzeci!

Napisała Asia @ Kwiecień 11, 2017

Dziś ostatnia relacja z Mediolanu, miasta naprawdę cudownego. Co sprawia że Mediolan jest tak wyjątkowy? Bez wątpienia jest inny niż większość miast w Italii. W porównaniu do reszty, którą odwiedziłam, to bardziej europejska niż włoska metropolia.

Tętni życiem od rana, aż do późnych godzin nocnych. Coroczne międzynarodowe Targi iSaloni w Mediolanie to jedno z najważniejszych wydarzeń świata designu, są argumentem do odwiedzenia miasta po raz kolejny, więc jak już wiecie nie mogło na nich zabraknąć mnie i Beaty! : )

Dzięki wielu wydarzeniom w przestrzeni miasta mogłyśmy zwiedzić te mniej popularne dzielnice.

W poprzednich relacjach opisałyśmy pokrótce ideę targów, najważniejsze trendy oraz ciekawe interwencje w przestrzeni publicznej. Dziś, po powrocie do Polski, chciałabym się z Wami podzielić refleksjami z wystawy, która najbardziej utkwiła w mojej pamięci.

Na odwiedzenie wszystkich ulokowanych w ogromnym centrum targowym hal potrzeba kilku dni. Całość podzielona jest tematycznie. W tym roku, w ostatnim pawilonie, na samym końcu całego kompleksu, ulokowano część, która zrobiła na mnie największe wrażenie.

Mowa o SaloneSatellite, czyli wystawie dedykowanej najzdolniejszym młodym projektantom z całego świata. Zdecydowaną większość stoisk zajęli Azjaci i to oni podnieśli bardzo wysoko poprzeczkę. Potwierdzili tym, że znajdują się w ścisłej czołówce światowego wzornictwa, architektury i sztuki. Piękna forma i funkcjonalność to główne cechy prezentowanych przez nich przedmiotów.

W porównaniu do trendów prezentowanych na targach, stoiska młodych projektantów były świeże, nowe, wybijające się z dotychczasowych trendów. Zwróćcie uwagę na prostą ale jakże piękną ekspozycję – w niej najważniejszy jest produkt. 

Nie bez powodu prezentują tak wysoki poziom. Ilość stanowisk jest mocno ograniczona, często możliwość zaprezentowania się na SaloneSatellite jest początkiem nie tylko do zaistnienia w branży, ale wręcz osiągnięcia spektakularnej kariery. Wzornictwo określiłabym jako przemyślane, wyważone, uwzględniające problemy ludzi w XXI wieku.

Tu mamy przykład wielofunkcyjnych mebli do niewielkich mieszkań. Podstawowa funkcja to wyposażenie codziennego użytku, poza tym dzięki przemyślanej formie, detalom oraz materiałom mogą służyć jako przyrządy do ćwiczeń. Ciekawe, prawda?

 

Ta konkretna wystawa była dla mnie wyjątkowa, dzięki niej wróciłam do kraju bogatsza o nowe inspiracje i pomysły.

 

A Was wszystkich zachęcam do śledzenia uważnie bloga, bo już 17 kwietnia startujemy z konkursem!

asia real

 

Salone del Mobile w centrum miasta.

Napisała Beata @ Kwiecień 9, 2017

Jeszcze kilka dni temu w biurze nie dowierzałyśmy, że wkrótce wyjeżdżamy na targi do Mediolanu, to zawsze takie wielkie wydarzenie w życiu projektanta. Dopiero kiedy poczułyśmy ciepłe włoskie słoneczne promienie, wiedziałyśmy, że to już naprawdę ten czas.

Kolejna odsłona targów, wielkich targów designu, mebli, oświetlenia. Mogę śmiało powiedzieć, że w trakcie targów wszystko w Mediolanie kręci się wokół Salone del Mobile. W metrze czy spacerując po mieście, czuje się ukradkowe spojrzenia Włochów którzy próbują zgadnąć pochodzenie obcokrajowców.

Targi odbywają się w kilku miejscach, poprzedni post opisywał naszą wizytę na RHO Fiera, targach odbywających się w Pawilonach, dzisiaj natomiast namiastka naszej wizyty z miasta.

W mieście dzieje się równie wiele co w pawilonach, może nawet jest to ciekawsze gdyż chodzi się po mieście, jest świeże powietrze, słońce i te piękne kompozycje w kamienicach czy podwórkach. Nawet tłumy ludzi mają swoje uroki. W mieście organizacja targów jest inna niż na Rho Fiera. Wystawy znajdują się w przestrzeni miejskiej, na dziedzińcach, w kamienicach lub po prostu na ulicy.

W porównaniu do zeszłego roku, nie ma wielu nowości, ale same aranżacje, sposób ich kompozycji w niektórych przypadkach bywa piękny. Oczywiście zdarzały się też przypadki sztuki kiczu, ale na szczęście to tylko kilka przypadków. Wśród wielu wystaw, naszą uwagę przyciągnęło Moooi. Ogromna przestrzeń hotelowa, a tam wielkie zdjęcia owadów na czarnym tle i te lampy!

Warto być na tych targach bo ilość dobrego designu jest tutaj nieokreślona. Mnóstwo inspiracji, pięknych wystaw, nawet sklepy z ubraniami mają świetne kompozycje. Szkoda że trzeba wracać. Pogoda bardzo nam dopisała, smakowałyśmy włoskie przysmaki i żal to zostawiać, ale do Polski wracamy z głowami pełnymi pomysłów! 

Beata Kwiatkowska