Una passeggiata a Milano.

Napisała Asia @ Maj 8, 2016

Pogoda co prawda zaczęła sprzyjać i widać już u nas początki lata, ale my dalej myślami jesteśmy w wiosennym Mediolanie..

Po dość męczącym, ale inspirującym zwiedzaniu ogromnych hal wystawowych nadeszła pora na artystyczną dzielnicę Mediolanu. Zona Tortona była kiedyś miejscem dla łowców talentów, miksem świeżości i innowacyjności. Z taką myślą wybrałyśmy się na piękny, słoneczny spacer jej ulicami. Czy było warto? Niekoniecznie ze względu na design, nic nas nie zaskoczyło, ani bardzo nie zachwyciło. Szczerze mówiąc tego dnia skupiłyśmy się bardziej na rozrywkowej części, zresztą sami zobaczcie:

Oczywiście, że lody były pyszne…

…a koktajle słabe..

Na wystawie młodych twórców można było zawiesić oko na kilku rzeczach.

Oczywiście rośliny były motywem przewodnim również na Zona Tortona.

Złote i mosiężne elementy w tym roku to absolutny must have.

Poczułyśmy już trochę wakacje, a do sierpnia jeszcze tak daleko…

 

asia real

Vintage is fun

Napisała Asia @ Styczeń 14, 2016

Ten tydzień na blogu chyba nazwiemy tygodniem moich hobby. Nowy rok sprzyja nowościom, choć polaroida odkryłam już jakiś czas temu. Za całe 125 złociszy nabyłam drogą kupna na polskim ebay’u stary aparat, który pewnie kilkoro z Was pamięta z dzieciństwa. Zastanawiałam się chwilę nad takimi nowoczesnymi Fuji itp. , ale mimo że jakość zdjęć, które z nich wychodzą jest o wiele lepsza, to jakoś nie miały dla mnie klimatu, a przecież dobry klimat to to, co w życiu najważniejsze ( powiedziała dziewczyna z Polski, gdzie zima trwa od października do maja haha).

 

Aparat oczywiście leżał w szufladzie przed parę miesięcy, bo czasu nie było, aż pojechaliśmy z Jorge na wakacje do Hiszpanii bez dzieci ( to bardzo ważna część tej opowieści – BEZ DZIECI) i robiliśmy sobie w każdym mieście po jednym opakowaniu zdjęć. Kupiłam ich kilka z firmy Impossible, każde o innym efekcie. Ze złotą ramką i czarną oraz po prostu czarno białe wyszły chyba najfajniej, choć powoli będę też testować  kolorowe ramki no i przede wszystkim zaczynam się bawić efektem wywoływania, bo jak się okazało można ciut przy tym pokombinować, a w sieci jest mnóstwo tutoriali. Jeden pokazałam Wam na fotkach, do hobby zachęcam.

 

To nie tylko jedyny sposób dla zajętych, żeby w końcu mieć jakieś wywołane zdjęcia w domu. To także super prezent dla znajomych. Ostatnio na parapetówie u przyjaciół, prosiłam po kolei wszystkich gości w tajemnicy, żeby robili sobie zdjęcia i zostawiliśmy je jako prezent na nowe mieszkanie, żeby nasze facjaty wisiały w ich nowym domku i przypominały jak bardzo ich kochamy.

 

Kto się przyłącza do zabawy?

asia real

Vinyls rocked my world

Napisała Asia @ Styczeń 11, 2016

Zakochałam się!

Moja nowa miłość jest czarna, okrągła, lekko skrzeczy, trzeba ją ciągle przewracać, ale sprawia, że czerpię większą przyjemność z zimowych wieczorów. A moją nową miłością są płyty winylowe….. Wszystko zaczęło się w Hiszpanii, gdzie w Kadyksie trafiliśmy z Jorge podczas naszych tegorocznych wakacji na mieszkanie z airb’n’b, w którym właścicielka miała pełno gier planszowych, filmów Woodiego Allena i właśnie płyt winylowych! Tego wieczoru zamiast wyjść do miasta zostaliśmy w domu z winem i Julio Iglesiasem.

 

Po powrocie z wakacji od razu zaczęłam polowanie na nowy sprzęt. Niestety moi rodzice pozbyli się już naszego rodzinnego adaptera, pozostało za to pełno płyt. Dlatego jak tylko udało mi się nabyć odpowiedni gramofon z przedwzmacniaczem i podłączyć go do naszej mini wieży za pomocą jednego kabla, od razu pobiegłam do Mamy po kilka starych płyt. W tym roku i Mikołaj w postaci Jorge okazał się łaskawy, bo zaszedł do pobliskiego sklepu z płytami w Sopocie przy Monciaku i przyniósł mi kilka klasyków takich jak Ray Charles, Nat King Cole i George Gerschwin. Sama też szybko wskoczyłam na allegro i odkopałam parę pozycji, które kojarzyły mi się z dzieciństwem. Ciocia dołożyła nową płytę Adele i mamy już czym się cieszyć jak dzieci pójdą spać.

 

A co w tym takiego fajnego….no cóż,  jednym z postanowień na ten rok dla mnie jest zwolnić tempa, a słuchanie takich płyt sprawia, że przede wszystkim w końcu słuchamy muzyki w domu, że robi się z tego mały rytuał, że naprawdę czekam, aż wrócę do domu i potańczę chwilę przy Basi Trzetrzelewskiej. Kolejna frajda to to, że mogę puszczać dzieciom bajki, których moi rodzice mieli jeszcze furę w piwnicy.

Niby mała rzecz a cieszy, no i zmobilizowało mnie to też do poszukania kilku pozycji CD, na które dawno polowałam. Na razie będę się trzymać zasady, ze nowości kupujemy na CD, a klasyki na winylach.

No i mam do Was jedno zasadnicze pytanie: jak to się dzieje, że w każdym domu w którym był kiedyś gramofon, jest też płyta Drupi???

asia real

Wesołych Świąt!

Napisała Asia @ Grudzień 24, 2015

Wigilia tuż tuż. W tym najpiękniejszym dniu w roku życzymy Wam spełnienia marzeń. Niech Wasze pasje wiodą Was przez życie, niech znajomi i rodzina będą tylko źródłem szczęscia i uśmiechu, niech nigdy nie zabraknie Wam odwagi, by spełniać marzenia.

Zacytuję zasłyszane parę dni temu życzenia od doświadczonej Pani na ulicy: 

życzymy Wam zdrowia, resztę sobie załatwicie!

***Wesołych Świąt***

 

Less is more

Napisała Beata @ Grudzień 24, 2015

To już ostatni wieczór przed Wigilią, a my jeszcze na szybko pakujemy prezenty.

Zadanie proste, bo i moda na minimalizm sprzyja. Wystarczy biała kartka papieru A4, kolorowe acz naturalne sznurki, trochę świeżych gałązek no i żurawinka z targu. Imiona piszemy biała kredką na papierze kredowym i gotowe!

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że już będzie kilka dni wolnego. Natężenie pracy w ostatnim czasie sięgnęło zenitu, o wakacjach już nie pamiętam, przydałby się mały urlop. Do końca roku musimy skończyć remont pewnej restauracji…uffffff, obym dotrwała i dzielnie weszła w następny rok. 

Zastanawiam się jak to zrobić, żeby ten czas jednak nie był taki nerwowy, żeby odpowiednio przygotować się i przeżyć ten wyjątkowy okres w roku, aby moje dzieci nie kojarzyły go z nerwowo biegającą mamą i masą dodatkowych obowiązków, które spadają na człowieka jak grom z jasnego nieba i sprawiają, że przyjemność z Bożego Narodzenia sprowadza się do kilku minut uniesienia podczas jedzenia uszek oraz rozpakowania prezentu. Jeśli macie jakąś złotą radę to chętnie wysłucham. Może za rok moje święta będą dzięki temu spokojniejsze……..Tego życzę sobie i Wam!

17 16 15 14 13 12 10 11

13

asia real