DIY zawieszka na doniczkę

Napisała Beata @ Październik 26, 2016

 

70k_9829

Włóczki, wełenki, nitki, cotton spagetti to jedne z milszych sposobów na popołudniowy relaks. Nie zawsze jednak mam czas, by przysiąść i zrobić czapkę z pomponem dla moich brzdąców, to co pokażę Wam dziś idealnie nadaje się dla wszystkich opornych, którzy boją się spotkania z ręcznymi robótkami "face to face", a raczej "hand to hand". Dziś pokażę Wam jak w banalny sposób wykonać zawieszkę na doniczkę dla paprotek. Postarałam się pokazać na zdjęciach bardzo dookładnie, krok po kroku w jakiej kolejności wiązac ze sobą wszystkie supełki. Zobaczcie sami. Po pierwsze potrzebujemy dużo włóczki cotton spagetti (to rodzaj powstały z recyclingu, można kupić w każdym kolorze).

70k_9780-2Zacznijmy od docięcia ośmiu sznurków tej samej długości – minimum 50 cm. Następnie zwiążmy je na końcówce razem – tylko z jednej strony. Potem każdą linkę musimy ze sobą spleść…to już zdecydowanie łatwiej jest odczytać ze zdjęcia…

70k_9797

70k_9810

70k_9811

 

70k_9815

70k_9822

70k_9823

70k_9835

Proste, prawda? Może kiedyś uda mi się upleść taki dywan… : )

Dla zainteresowanych, na zdjęciach: dywan z HK Living, waza, fotel skórzany obrotowy Zuiver. Wszystkie kupione na  wyprzedaży : )

beata kwiatkowska

DIY domowe menu

Napisała Asia @ Wrzesień 11, 2016

Jak już widzieliście podczas naszej comiesięcznej fotorelacji Last Month,  w sierpniu prowadziłyśmy warsztaty w Kuchni Spotkań IKEA z okazji premiery ich nowego katalogu. Nasze zajęcie ma to do siebie, że jak byśmy nie zaplanowały niektórych działań, to i tak zawsze trzeba być przygotowanym na niespodzianki i działanie pod wpływem chwili. Tak było i tym razem. Prowadziłyśmy warsztaty z przystrajania stołów oraz 2 prostych stroików DIY : tworzenie pomponów, które niedawno pokazała Wam Beata, oraz łódek/wizytowników origami. Jak się okazało podczas jednej z sesji, nasi warsztatowicze okazali się bardzo kreatywni. Dziś przedstawię Wam, co jedna z uczestniczek stworzyła w niecałe 5 minut z materiałów dostępnych w IKEA.

 

Potrzebujecie:

 

  • deseczkę do krojenia
  • nożyczki
  • wstążki
  • serwetkę
  • czarny papier
  • kwiatek/zieloną gałązkę
  • flamaster piszący na biało

Zabieramy się do pracy:

Tadaaaaaam:

Jak widać zadanie banalne, a jakże efektowne! My deseczkę wykorzystałyśmy do nakrycia stołu dla 6 osób, jeden z talerzy zamiast talerzyka do przystawek miał właśnie taką deskę z menu. Dzięki temu Wasi goście, zanim podacie do stołu mogą wspólnie zaznajomić się z listą dań, którą niedługo będziecie spożywać. Smacznego :*

asia real

świąteczny stół

Napisała Beata @ Grudzień 28, 2015

Witajcie po Świętach!

Jak minęło? Brzuszki pełne? Prezenty piękne?

Jestem ciekawa jak wyglądały Wasze stoły w tym roku? Oto kilka moich ulubionych stylizacji w tym roku.

Zachęcamy Was do wrzucania na naszym facebooku zdjęć Waszych stołów!

1 2 3 4 5 6 7 8

Metamorfoza łazienki

Napisała Beata @ Październik 3, 2015

Słowem metamorfoza, mogłabym określić w zasadzie każdy kąt mojego domu. Żadne z pomieszczeń nie wyglądało tak jak dziś i cieszę się, że nie obawiałam się nakładu pracy i czasu przy podejmowaniu decyzji o burzeniu i przestawianiu kolejnych ścian. Dzięki temu wszystko jest bardzo funkcjonalne i zwyczajnie wygodne. Jednym z wyzwań była łazienka na parterze. Ciężko tu mówić o przemianie, bo finalnie powstała ona od nowa, ale ile trzeba się było nagłówkować – wiem tylko ja.

Po pierwsze – przeniesienie pionu i rozprowadzenie całej instalacji hydraulicznej, od początku. Pierwotny układ łazienki ograniczony był przede wszystkim kubaturą. Powierzchnia podłogi miała 100cm dł i tyle samo głębokości. Sami więc potraficie sobie wyobrazić, że pierwotna koncepcja podlegała całkowitej przemianie. Łazienkę powiększyliśmy kosztem spiżarni. Teraz można do niej swobodnie wejść i umyć ręce na stojąco : ) To jednak nie koniec. Większą zagwozdką – jak się później okazało, była aranżacja. Pomieszczenie w dalszym ciągu sklasyfikowałabym jako małe, nie chciałam używać w nim płytek, nie do końca wiedziałam czy zdecydować się na kontrast czy minimalizm. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie betonu na całej ścianie, po stronie umywalki, ale trzymanie się oczywistych rozwiązań nie leży w mojej naturze i długo nie dawało mi to spokoju. Od początku wiedziałam, że chciałabym na podłodze i na ścianie ułożyć drewno – takie samo jakie mam w pozostałej części domu. Na "surowo" wyglądało to tak:

Prezentacja Flugger.cdr

Oto jak łazienka wygląda dziś :

007

Inspiracje znalazłam w najnowszej kolekcji tapet Fluggera (ten wzór dostępny jest również w jaśniejszych kolorach). Dla mojego wnętrza jest przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Pamiętacie – w przedpokoju na posadzce ułożyłam heksagony w trzech kolorach – czarnym, białym i szarym. Dzięki kontrastom i trójwymiarowemu efektowi, jaki daje nam motyw na tapecie, pomieszczenie nie wydaje się mniejsze, a moim zdaniem daje dodatkowe poczucie przestrzeni. Dodatkowo postanowiłam pomalować obudowę geberitu na kolor czarny, półmatową farbą do ścian Flugger Dekso 25. Dzięki temu, że farba jest odporna na zmywanie i ścieranie, doskonale nadaje się do malowania części narażonych na zanieczyszczenia…tą samą farbą pomalowałam nawet swój kominek. Na ciemny kolor, pomalowałam również drewniane okienko. Wcześnie zdarłam starą farbę, położyłam podkład interior wood primer, następnie użyłam farby do drewna, znajdziecie ją tu.

Dla wszystkich, którzy chcieliby dobrać farby do tapety, której użyłam, sciąga poniżej.

kolorystka f2

003

004

 

002 001006

I jak Wam się podoba? Niebawem zdradzę Wam jak zrobiłam złoty kinkiet, który wisi nad lustrem. Miłej soboty!

 

fot. magda płoszaj

 

beata kwiatkowska

I love wood

Napisała Asia @ Czerwiec 20, 2015

Czerwiec nie rozpieszczał nas pogodą, ale ostatnie kilka ciepłych dni skłoniło mnie do przyspieszenia poszukiwań mebli do mojego ogródka. Powiem Wam szczerze, że nie jest łatwo i trochę się musiałam naszukać, zanim znalazłam coś ciekawszego niż siermiężne meble ogrodowe z marketów. Zaczęłam już nawet szukać jakichś antyków na allegro, stwierdziłam, że przecież wszystko,co drewniane można najpierw lekko zeszlifować, oczyścić i pokryć odpowiednim produktem zabezpieczającym drewno.

 

Podczas gdy w głowie kompletowałam już idealny eklektyczny zestaw mebli, w internecie zupełnie przypadkowo natknęłam się na firmę, która robi piękne drewniane cudeńka.

sofa

kolekcja white&wood

sofa 2

Oprócz tego, że same formy mebli są w końcu lekkie, nieprzytłaczające i proste, można je wykończyć po swojemu środkami do impregnacji drewna na zewnątrz , ponieważ sprzedawane w surowym, niewykończonym drewnie. Pomyślałam, że to idealne rozwiązanie dla kogoś, kto lubi pobrudzić się czasem farbą i w końcu zrobić coś własnoręcznie… A jaka później satysfakcja !

 

Niedługo będziecie mogli zobaczyć efekty mojej radosnej twórczości, mam nadzieję, że wszystko wyjdzie pięknie tak, jak sobie wymarzyłam!

asia real