I prefer drawing to talking. Drawing is faster, and leaves less room for lies.

Le Corbusier

Pomysł na dekorację świątecznego stołu

Święta już za parę chwil, a w tym roku wyjątkowo spokojnie przechodzimy ten czas. Zapachy już unoszą się w domu, uszka w zamrażarce, prezenty spakowane czekają, by szanowny Mikołaj położył je pod choinką. Dzięki wcześniejszemu zaplanowaniu zakupów i innych przygotowań udało mi się chyba pierwszy raz w życiu, tak naprawdę wprowadzić siebie i rodzinę w świąteczny nastrój. Pamiętam, kiedy pierwszy raz wyprawiałam Wigilię w naszym domu. Mój stres sięgnął zenitu, przypaliłam zupę grzybową, podałam zimne pierogi i nie potrafiłam niczego spokojnie przełknąć. To było bardzo dziwne przeżycie i patrząc z perspektywy czasu, mogę Wam poradzić, byście w szale, nie dali się zwariować i postawili na proste rozwiązania, które zawsze najlepiej się sprawdzają. Tyczy się to zarówno potraw, jak i samego wystroju domu i stołu. W tym roku wybrałam ciemny obrus, ozdobiłam go iglakami, ceramicznymi zawieszkami i bardzo prostą dekoracją, którą każdy z nas może w domu przygotować sam. Całość utrzymałam w prostej gamie kolorystycznej: grafit, ecru zieleń i czerń, okraszonej złotym akcentem. Stonowane barwy doskonale wyeksponują barwne potrawy, które znajdą się na stole, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka. Porcelana w ciepłym odcieniu ecru prezentuje się niezwykle elegancko, delikatnie muśnięta złotym wzorem przy krawędzi, nadaje odświętny charakter każdej okazji, przy której gości na stole. To moja ulubiona linia Bellmarki Altom Design, ozdobiona dekoracyjną złotą girlandą, którą kupiłam specjalnie na tegoroczne święta. Uważam, że mogłaby być świetnym prezentem dla każdego, a szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz urządzają w swoim domu święta. Uzupełnieniem aranżacji są złote półmiski i dekoracje w postaci porcelanowych choinek i szklanych świeczników, bez których nie wyobrażam sobie Wigilijnego nakrycia w żadnym wydaniu.

Ja postawiłam na prostotę i umiar, ale jeśli chcecie, aby dekoracja świątecznego stołu była bogatsza i pragniecie stworzyć bardziej uroczysty klimat, proponuję dodać trochę więcej złotych akcentów, korespondujących z obwódką na porcelanie. Eleganckie dodatki marki Altom Design jak złota patera o fantazyjnym kształcie, klasyczne kieliszki do wina ze złotą obwódką i szklane lampiony na świece, podkreślą odświętny charakter nakrycia. Szykowny i wyjątkowy klimat we wnętrzu stworzą też welurowe poduszki w odcieniach zieleni i granatu. Welur to niezwykle dekoracyjny materiał, więc nie przesadźcie z ilością : )

1. 23. 4. 5. 6. 

Aby dzieciaki też mogły zaangażować się w przygotowania, wymyśliłam prostą dekorację – etui na sztućce. A czy da się ją wykonać samemu w 3 minuty? Oczywiście, proszę bardzo: ).

Potrzebujemy: sztywną kartkę (ja użyłam w kolorze czarnym), odrysowany i wycięty wcześniej szablon, ołówek i nożyczki.

By wzór był symetryczny, najlepiej jest odrysować połowę choinki na zgiętej w pół kartce. Szablon potrzebny jest po to, by na naszym gotowym stroiku nie było niepotrzebnych zagięć i rys. To prosty wzór, który wykonać może każdy bez względu na stopień zaawansowania swych umiejętności plastycznych.

Prawda, że miłe dla oka? Zachęcam Was do chwili zabawy z papierem i nożyczkami. Podczas każdego DIY, budzi się we mnie dziecko i czuję się jak kiedyś, kiedy Boże Narodzenie, było dla mnie dniem, którego oczekiwałam przez cały rok…

beata kwiatkowska

Monochromatyczna łazienka w dwóch odsłonach

Kiedy powstał post o pomysłach na przechowywanie w łazience Waszą uwagę przykuła jej ponadczasowa aranżacja. Nie jest wcale prostym zadaniem dobrać elementy wyposażenia tak, by niczego nie brakowało, a jednocześnie by przygotowana baza pozwalała na dodawanie elementów ożywiających panujący minimalizm. W mojej łazience najbardziej cenię to, że ona nigdy się nie zestarzeje. W dobie mody na zieleń mogę dodać sporo roślin, kiedy kolorem roku był fiolet – przemycałam go w dodatkach typu wazon czy ręcznik. Teraz kiedy kolorem roku 2019 ma być koralowy… zastanawiam się na ile mu ulegnę, jednak moje serce bliższe jest zestawieniom granat-zieleń-złoto i to świetnie komponuje się w moim łazienkowym wnętrzem. 

Funkcjonalność w łazience jest kluczowa, zwłaszcza w takiej gdzie króluje minimalizm trzeba dobrze przemyśleć wyposażenie, żeby nie przytłoczyć przestrzeni. Użyteczne rozwiązania można połączyć z ciekawym designem. Poniżej prezentuję dwa pomysły na łazienkę w nowoczesnym, prostym stylu, które łączą w sobie te cechy i będą dobrą ponadczasową bazą do różnych aranżacji. W obu przypadkach celowo dobrałam dwa charakterystyczne elementy podkreślające nowoczesność i prostotę obu wnętrz. Stalowy i stylowy designerski wieszak sufitowy Gary Woodpecker o nietypowej formie oraz nowoczesną lampę Azzardo w kolorze czarnym, oraz chromu, która świetnie się sprawdzi jako oświetlenie nad lustrem, ale możemy ją też zamontować bezpośrednio pod sufitem. Jej prosty i współczesny kształt świetnie zagra również w loftowych aranżacjach. Oba elementy to nie tylko nowoczesna, a zarazem modna forma, to przede wszystkim funkcjonalność i łatwość wkomponowania w różne stylistyki wnętrz. Wieszak podsufitowy na ręczniki to bardzo użyteczne rozwiązanie i wykorzystuje bardzo mało eksploatowaną przestrzeń. Natomiast lampa świetnie oświetla obszar pod lustrem, a jest to jeden z punktów kluczowych w łazience, jest także bardzo łatwa do czyszczenia i sprawdzi się również jako punkt oświetleniowy w innym miejscu.

Pierwsza koncepcja łazienki z zaznaczonym mocniej czarnym akcentem, proste lustro w czarnej metalowej ramie Broste Copenhagen będzie pięknie kontrastować na tle białych płytek ściennych z połyskiem. Żeby nie było zbyt nudno na podłogę proponuję ciekawy wzór w postaci płytek Equipe Ceramicas z kolekcji Caprice, a klimat ociepli nam szafka pod zlewem w kolorze naturalnego drewna z wieloma szufladami do przechowywania niezbędnych przedmiotów. Jak zawsze charakter wnętrza podkreślają dodatki, ja często poszukuję ich na Westwing Now ze względu na szeroki wybór i różnorodność stylów. Ręcznik w czarno-biały wzór koresponduje z resztą kolorystyki, bardzo przydatny kosz na pranie ze skórzanymi uchwytami, który można złożyć gdy nie jest potrzebny, by nie zajmował miejsca i szklany dozownik mydła wielorazowego użytku, który nie tylko pięknie wygląda, ale jest też proekologiczny.

 

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10.

 

Druga koncepcja jest trochę bardziej monochromatyczna, królują szarości w różnych odcieniach i tu też proponuję kilka funkcjonalnych rozwiązań. Srebrzysta lampa nad lustro Azzardo, czyli nowoczesność i uniwersalność w jednym. Ciekawa metalowa konsola pod umywalkę Opoczno posiada regulację wysokości, więc łatwo dostosujemy ją do swoich potrzeb, a boczne metalowe poręcze będą dodatkowym praktycznym miejscem do powieszenia ręczników. Komplet okrągłych luster z Westwing Now można zawiesić w dowolnej konfiguracji, są lekkie i poręczne, mimo że ramy przypominają beton. Dla ożywienia tego wnętrza utrzymanego w jednej tonacji dodałam mozaikę ścienną Goccia Stone typu chevron, w kolorze szarego marmuru i betonu, znów mamy szarości, ale kształt i struktura są ciekawym akcentem dekoracyjnym na ścianie. Czarno-biały dywanik wykonany z bawełny, może być użytkowany po obu stronach, no i co najważniejsze, można go prać w pralce. Wizualnie wnętrze ocieplają dodatki z naturalnych materiałów, czyli kosz z juty i szklany świecznik z drewnianą podstawą.


1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9.

Niezależnie od tego, która z propozycji bardziej przypadła Wam do gustu, obie koncepcje są świetną bazą do ewentualnych zmian i udoskonaleń aranżacji. To doskonała opcja dla tych, którzy nie lubią remontowych rewolucji, a zmiany owszem, dlatego właśnie w obu odsłonach zostały użyte proste i nieprzytłaczające formy. Ponadczasowość to prostota kolorów, form i materiałów, sama się na takie rozwiąznie zdecydowałam we własnej łazience, dlatego z czystym sumieniem polecam : ) 

beata kwiatkowska

Cuda wianki

Zawsze uwielbiałam piękne ozdoby bożonarodzeniowe w postaci wianków, które można powiesić na drzwiach. Kojarzą mi się one wybitnie świątecznie i jak nic innego oddają tę niepowtarzalną atmosferę. Pamiętacie amerykańskie filmy, gdzie każde drzwi ozdobione są okazałym wieńcem witającym gości już od progu? Pomyślałam, że też tak chcę wszystkich witać i jeśli niekoniecznie amerykański przepych jest w moim guście, tak sama forma, jak najbardziej mi odpowiada! Dodatkowo w tym roku zamarzyło mi się, aby wykonać go samodzielnie, bo nic tak nie napawa dumą, jak wytwór rąk własnych.  Naprzeciw moim marzeniom wyszła pracownia florystyczna Narcyz z Gdyni, która zorganizowała warsztaty, gdzie takie właśnie ozdoby można było wykonać samodzielnie, korzystając z cennych uwag fachowców i cudownych materiałów przygotowanych specjalnie w tym celu. Nie zastanawiając się długo z ogromną chęcią i zapałem postanowiłyśmy razem z Beatą skorzystać z zaproszenia i stworzyć własne świąteczne wianki! Narcyz to nasza ulubiona pracownia florystyczna, w której w kwiaty do sesji zdjęciowych i prywatnie zaopatrujemy się od dawna, gdzie wybór kwiatów i roślin jest ogromny i niecodzienny, dlatego bez wahania zdecydowałyśmy, że jak się uczyć to tylko tam! To wspaniałe miejsce i jeśli jeszcze nie mieliście okazji go odwiedzić, koniecznie zajrzyjcie. Obiecałyśmy sobie w tym roku, że atmosferą świąteczną będziemy się napawać i cieszyć nią jak najdłużej, dlatego przygotowania rozpoczęłyśmy już w listopadzie, by móc bez pośpiechu nastrajać się i cieszyć tym klimatem. Przygotowanie własnoręcznie ozdób bożonarodzeniowych to jeden z elementów tego planu i jak widać konsekwentnie go realizujemy ; )

Wbrew pozorom nie jest to aż tak trudne zadanie, jakby się wydawało, ale z pewnością cierpliwość i zmysł estetyczny się przydadzą. Tworzenie takiego wianka rozpoczynamy od przygotowania obręczy z drutu – stelażu, na którym umocujemy później wybrane rośliny. Owijamy ją zieloną taśmą, która maskuje kolor drutu i nie będzie się rzucać w oczy pośród zieleni, a następnie owijamy ją elastycznymi gałązkami. Jeśli chodzi o dobór materiałów, z których można taki wianek wykonać, to wybór jest ogromny i ogranicza nas tylko wyobraźnia, ale nie skupiajmy się jedynie na klasycznych iglakach, bo ciekawy efekt można uzyskać, łącząc je z roślinami, które na ogół wcale nam się świątecznie nie kojarzą, jak na przykład eukaliptus. W pracach tego typu i o tym charakterze zawsze w cenie są akcenty czerwieni, więc wszelkie rośliny o czerwonych owocach jak ostrokrzew czy głóg będą się pięknie komponować, interesująco wyglądają też dodatki w postaci orzechów, szyszek, suszonych plasterków pomarańczy, lasek cynamonu czy gwiazdek anyżu. Podczas warsztatów zauważyłyśmy, że uczestniczki bardzo oszczędnie korzystały z ozdobników, unikały nadmiaru i przepychu, a postawiły na naturalność i subtelność – brawo! Również zieloną bazę, aby nie była zbyt monotonna, skomponujmy z gałązek różnej długości, połączmy iglaste odmiany z liściastymi, wybierzmy różną długość igieł i kształt oraz wielkość liści. Wianek będzie wyglądał ciekawiej i nawet bez innych ozdobników będzie dość bogaty. Ja zdecydowałam się swój wianek zrobić w stylu bardziej wiejskim i rustykalnym, dlatego mój wybór padł na dłuższe gałęzie przymocowywane bezpośrednio do obręczy na różnej długości drutem florystycznym, co daje mniej regularny kształt, a jedynym akcentem kolorystycznym wśród zieleni są jaśniejsze listki i bielone szyszki. Użyłam sosny o długich igłach o wdzięcznej nazwie wejmutka oraz kilku odmian eukaliptusa o różnym kształcie i kolorze liści. Beata podeszła do tematu bardziej klasycznie, użyła aromatycznej jodły, również gałązek eukaliptusa i pokusiła się też o akcent czerwieni w postaci czerwonych jagód ostrokrzewu. Beata konstruowała małe bukieciki, które po przymocowaniu do stelażu tworzą bardziej regularny kształt. Obie natomiast wybrałyśmy formę wianka z bogatszym dołem, która świetnie wygląda zawieszona na drzwiach.

Pomimo pokłutych palców i długiego czasu spędzonego na stojąco, satysfakcja z gotowych dzieł… bezcenna! Wyszły piękne, dokładnie takie, jak sobie wymarzyłyśmy i cieszą w dwójnasób. Zawieszone w domu roztaczają cudne żywiczne aromaty i świetnie się trzymają! A my, zgodnie z postanowieniem, niespiesznie zbliżamy się do świąt, delektując się atmosferą i zapachem igliwia. Oby co roku udawało nam się być tak konsekwentnymi i móc w spokoju delektować się przedświątecznym wyczekiwaniem : )

asia real