Creativity Takes Courage

HENRI MATISSE

DIY – zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Bycie projektantem wnętrz pomimo wielu wyobrażeń nie jest pozbawione wad. Chociaż kocham to, co robię i pewnie nikt nie byłby w stanie przekonać mnie do zmiany zawodu, czasami muszę odetchnąć od ciągłych bodźców napływających z każdej strony. Mnogość pięknych inspiracji, pomysłów oraz rozwiązań, z którymi na co dzień mam do czynienia powoduje, że w przypadku własnych czterech kątów, to właśnie te najprostsze zdobywają moje serce. Zastanawiając się nad udekorowaniem domu na wiosnę, postanowiłam nie tracić pieniędzy ani czasu na przeszukiwanie sklepowych półek. Zamiast tego wolałam spędzić wolną chwilę na stworzenie czegoś własnoręcznie. Okazało się, że dało mi to nie tylko ogrom satysfakcji, ale także pozwoliło na przedświąteczny odpoczynek.

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Do stworzenia tej prostej, ale jakże uroczej dekoracji potrzebujemy:

– jajka (ugotowane) lub plastikowe czy drewniane;

– sznurek jutowy;

– farby (najlepiej akrylowe, ponieważ łatwiej je zmyć lub sprać, gdy chcemy zaangażować w tworzenie zajączka dzieci 🙂 

– sypki brokat – jeśli chcecie uzyskać jeszcze ciekawszy efekt, na mokrą farbę posypcie trochę brokatu;

– gałązki wybranej przez Was rośliny;

– pędzle;

– nożyczki;

– kubek na wodę;

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurkaDIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Jeśli podejrzewaliście, że tuż przed Niedzielą Wielkanocną przyjdę do Was ze skomplikowanym projektem na dekoracje stołu świątecznego, pragnę szybko wyprowadzić Was z błędu! Każda minuta cenniejsza jest niż złoto, tym bardziej kiedy kończymy jeszcze z ostatnimi porządkami, w pośpiechu wkładamy do piekarnika babki czy mazurki, a nasi najmłodsi domownicy zaczynają narzekać na brak towarzyszy do wspólnej zabawy. We wpisie z wielkanocną zastawą podkreślałam, że często to umiar jest kluczem do sukcesu. Tyczy się to nie tylko ilości pysznego jedzenia, które z pewnością w nadmiarze wyląduje na naszym talerzu, ale także dekoracji wielkanocnego stołu 😉

Do wykonania tej bardzo prostej i efektownej dekoracji na świąteczny stół potrzebujecie jedynie kilka rzeczy. Może się okazać, że wszystkie z nich leżą od długiego czasu na dnie szuflady, a wyprawa do sklepu okaże się całkowicie niepotrzebna. W moim przypadku to pokój moich dzieci okazał się prawdziwą skarbnicą, która skrywała dawno nieużywane farby i pędzle. Do przygotowania tego pięknego wielkanocnego zająca niezbędne będą jajka! Nie zapomnijcie wcześniej ugotować ich na twardo i ostudzić. Poza tym przyda się też: kwadratowa serwetka, nożyczki, sznurek jutowy oraz farba… wybór koloru zależy od Waszych preferencji oraz stylu, w jakim udekorowany będzie Wasz dom. 

Jeśli zależy Wam na naturalnym efekcie oraz ożywieniu całej dekoracji, sięgnijcie po świeże kwiaty, małe gałązki bukszpanu lub uroczą gipsówkę. Nie przejmujcie się, jeśli w którymś momencie zwątpicie w swój talent manualny. Ja poradziłam sobie za pierwszym razem bez większych przygotowań, więc nie ma wątpliwości, że Wasze zajączki będą jeszcze piękniejsze i bardziej dopracowane 🙂

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Na samym początku przygotujcie sobie ostudzone jajo i pomalujcie je na wybrany przez siebie kolor. Jeśli akurat zdecydowaliście się na użycie jajka drewnianego lub innej gotowej dekoracji w tym kształcie, możecie ominąć ten krok – zrobienie zająca będzie jeszcze prostsze!

Ja zdecydowałam się na cienką warstwę farby połyskującej na srebrno, która wpasowała się w naturalny charakter dekoracji wielkanocnego stołu. Wszystkie kroki uchwyciłam krok po kroku na zdjęciach, jednak jeśli w trakcie składania zajączka napotkacie problemy, śmiało pytajcie w komentarzach.

Zaczynamy od złożenia serwetki w trójkąt. Łapiemy za dwa dłuższe końce trójkąta i zawijamy serwetkę w kierunku kąta rozwartego. 

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Zwinięty materiał łapiemy za obydwa końce, tworząc z serwetki literę 'U'. Znajdujemy środek zagięcia i ostrożnie kładziemy tam jajko. Owijamy serwetkę wokół niego. Jeśli zdecydujecie się na dodanie gałązki tak jak ja, włóżcie ją pod jajko w tym momencie, jednak nie bójcie się, można to zrobić także w ostatnim kroku.

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurkaDIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurkaDIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurkaDIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Teraz wystarczy tylko złapać za końce zwiniętej serwetki i związać je za pomocą wybranej przez Was wstążki czy sznurka. Po zawiązaniu kokardki możecie owinąć wokół niej Waszą gałązkę. W zależności od tego, czy chcecie, aby wystawała spod jajka, czy była bardziej widoczna.

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurkaDIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Gotowe! Uroczy prawda? Wykonanie go zajmuje dosłownie kilka minut. Takiego wielkanocnego zajączka możecie wykonać dla każdego gościa. Będzie pięknie prezentował się na świątecznym stole. Gwarantuję, że jeśli ktoś znajdzie go na swoim talerzu, od razu szeroko się uśmiechnie 😉

DIY - zajączek wielkanocny z serwetki i sznurka

Pochwalcie się, czy wykorzystaliście ten pomysł jako wielkanocną dekorację. Moim skromnym zdaniem, ten pomysł wygrywa nie tylko prostotą wykonania, ale także tym jak prezentuje się na świątecznym stole z resztą zastawy. Myślę, że zachwyci wszystkich gości, którzy odwiedzą Was na wspólne świętowanie. Pewnie następnym razem sami skorzystają z tego pomysłu, dając Wam mały powód do dumy 😉 Wesołych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych kochani! 

asia real

Wiosna, ach to Ty! – mój sposób na wiosenne porządki

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Moje dzisiejsze rozważania zacznę dość nietypowo, bo pytaniem. Kto uważa, że wiosenne porządki powinny robić się same? Niczym w prawdziwej bajce, kiedy to do głównej bohaterki przyfruwają małe, sympatyczne wróżki i w ciągu kilku minut sprzątają cały dom na błysk. Niestety w prawdziwym świecie, takie rzeczy nie mają miejsca. Znam jednak kilka osób, dla których długie godziny spędzone na polerowaniu okien, czy odkurzaniu dywanów to prawdziwa przyjemność. Jeśli oczywiście nadmiar wolnego czasu pozwala im na takie poświęcenie, a dodatkowo lubią to robić, można przypuszczać że mają u siebie w domu nienaganny porządek, czego można im tylko pozazdrościć i pogodzić się z własną sytuacją 🙂

Posiadanie małych dzieci automatycznie spowodowało, że bez większych wyrzutów wypisałam się z listy perfekcyjnych Pań domu. Utrzymywanie czystości oraz porządku we własnym domu od zawsze było dla mnie istotne tym bardziej, gdy dominuje tam biel oraz jasne beże. W pewnym momencie stwierdziłam, że nic się nie stanie, jeśli sprzątanie odłożę na później. Na szczęście, moje dzieci są już w takim wieku, kiedy to pozbieranie po sobie rzeczy lub też pomaganie mi w codziennych obowiązkach nie stanowi dla nich problemu. Jednak w pierwszych latach ich życia, to im wolałam poświęcić jak najwięcej uwagi, zamiast codziennie sięgać po odkurzacz.

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Chociaż podkreślałam kilka już razy, że w moim odczuciu, nadmiar gadżetów w domu tylko niepotrzebnie zabiera nam cenną przestrzeń. Oczywiście wiele z nich, np. automatyczna suszarka na pranie, zmywarka, czy parownica do prasowania, sprawdzi się idealnie dla zabieganych osób, chcących zaoszczędzić czas każdego dnia. Kobieta w dzisiejszym świecie poradzi sobie ze wszystkim, a malowanie ścian czy wiercenie dziur w ścianach staje się błahostką. Jednak utrzymać wględny porządek każdego dnia, mając w domu dzieci, a dodatkowo często kilka zwierząt, których sierść znajduje się zawsze tam gdzie się tego nie spodziewasz, jest bardzo uciążliwe. W codziennych obowiązkach moim najlepszym pomocnikiem od długiego czasu jest odkurzacz Electrolux Pure F9. Sprzątanie z nim będzie czystą przyjemnością. Dosłownie i w przenośni.

Pewnie powiecie, czym wyjątkowym może wyróżniać się odkurzacz? Po pierwsze jest on całkowicie bezprzewodowy, dzięki czemu bieganie za zaplątanym kablem po całym mieszkaniu będzie jedynie historią. Wystarczy dosłownie jedno naładowanie, aby wysprzątał 180m2. Oprócz 3-stopniowej regulacji mocy, ten pomocnik ma bardzo szczelny zbiornik na kurz oraz 5-stopniowy system filtracji powietrza, dzięki której nie będziemy mieli problemu jeśli w naszym domu mieszkają mali lub więksi alergicy. Jego nietuzinkowy design także powinien zwrócić Waszą uwagę. Ja od razu zakochałam się w tym oświetleniu LED przy szczotce i wygodzie użytkowania. Co ciekawe, nie musicie już kręcić żadnych pokręteł ani wybierać mocy w odkurzaczu, ten model sam dostosuje moc ssania, ponieważ jest na tyle mądry że potrafi poznać z jaką powierzchnią ma do czynienia. Nie straszne mu zakurzone dywany, czy kafelki w łazience.

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Jeśli już odkurzycie kurze w każdym zakamarku i nie zaskoczy Was żadna skryta od dawna pajęczyna, możecie kontynuować wiosenne porządki. W moim odczuciu czysta i pachnąca świeżością łazienka to idealna wizytówka domu. Jej sprzątanie nie należy do najprzyjemniejszych. Mam jednak na to sposób i to nie byle jaki. Od kilku lat wpadłam w tzw. 'eko' modę, jednak podążam za nią z umiarem i jestem zdania, że chociaż wiele szkód zostało już wyrządzonych naturze, małymi krokami, starajmy się to poprawić, a nie pogarszać. Środki czystości zawierają często szkodliwe dla środowiska składniki, dlaczego więc nie pomyśleć o innym rozwiązaniu? Od wielu lat do porządkowania całego mieszkania wybieram naturalne środki czystości YOPE. Nie można przeoczyć ich pięknego opakowania, jednak to składniki są tutaj najważniejsze. Polska marka powraca do natury, a wszystkie ich produkty powstają na bazie roślinnych oraz całkowicie naturalnych składników, które mają nie tylko świetne działanie, ale także pięknie pachną.

Oczywiście, jeśli ktoś ma czas na przygotowywanie własnych receptur z octu, soku z cytryny czy sody oczyszczonej, których właściwości zachwalają babcie, ciocie i wszystkie mamy, powinien to kontynuować. Jednak dla mnie wygospodarowanie czasu na takie czynności, wydaje się graniczyć z cudem, dlatego chwytam wtedy za wybrany płyn z uroczym zwierzaczkiem. Kto wie, biorąc pod uwagę, że produkty te są całkowicie bezpieczenie, może już niedługo uda mi się zaciągnąć do pomocy w sprzątaniu moich małych asystentów 😉

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Wiosna, ach to Ty! - mój sposób na wiosenne porządki

Jakie są Wasze metody na szybkie i efektywne porządki wiosenne? Z wielką chęcią dowiem się, czy macie jakieś magiczne triki na segregację lub znacie jakieś detergenty możliwe do wykonania za pomocą produktów, które znajdziemy w kuchennych szafkach. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam miłego sprzątania. Pamiętajcie! Wiosna to idealny moment na pozbycie się niepotrzebnych rzeczy i wszystkich ciuchów 'odłożonych na specjalną okazję'. Mogę obiecać, że kawa wypita w ogrodzie po całodziennym bieganiu z odkurzaczem, będzie najprzyjemniejszą chwilą dnia 🙂 

asia real

Zdrowy sen… udany dzień!

Zdrowy sen... udany dzień!

Zdrowy sen... udany dzień!

Kolejne tygodnie mijają, a wraz z nimi kończy się kolejny miesiąc. Jeszcze nie tak dawno szykowałam kreację na noc sylwestrową i układałam w głowie dość pokaźną listę postanowień noworocznych. Kwiecień przyszedł niezwykle szybko, jednak wiosenna pogoda w Trójmieście nadal nie zapowiedziała się na dobre. Co więcej, dzisiejszy wiatr przypomniał mi raczej o zimnych grudniowych porankach, w które marzyło się jedynie o powrocie do ciepłego łóżka. A właśnie… rozmyślając na temat długiego i dobrego snu, ostatnio zastanawiałam się, jak wiele czasu minęło od mojej ostatniej porządnie przespanej nocy. Myślę, że od kilku już lat, żyję na bardzo wysokich obrotach, a doba zawsze wydaję się o kilka godzin za krótka. Czy też czujecie się jak wyrwani z życia, kiedy coś zakłóci Wam spokojny sen lub położycie się do łóżka zbyt późno? 

Osobiście mogłabym nie wychodzić ze swojej sypialni. Mam tam duże, wygodne łóżko, całość wnętrza zatopiona jest w jasnych szarościach, odcieniach beżu i zgaszonego różu, a mieszanka tych kolorów zawsze wprowadza mnie w pozytywny nastrój. W naszym domu właśnie to pomieszczenie najczęściej zmienia swoje role w ciągu dnia. Zazwyczaj nie praktykujemy jedzenia w pościeli… jednak kiedy akurat znajdę więcej czasu w niedzielny poranek, często pozwalam sobie na tzw. śniadanie do łóżka, którym delektuję się o wiele dłużej niż zwykle. W końcu dobry sen to podstawa, a bez tego nie będziemy przygotowani na kolejne wyzwania, czy przetrwanie kolejnego szalonego tygodnia w pracy. Nie raz okazywało się, że bez wystarczającej ilości snu, nie tylko moje samopoczucie było na bardzo niskim poziomie, ale często też moja cera tuż po przebudzeniu potrzebowała dodatkowej porcji koloru w postaci makijażu.

W drodze po dobry sen przyda nam się nie tylko lepiej przemyślana organizacja dnia, ale także odpowiedni materac i wygodna poduszka. Na szczęście w sklepach IKEA mamy na tyle duży wybór, że znajdzie się nawet coś dla tych najbardziej kapryśnych. Podpowiadamy, na jakie aspekty należy zwrócić szczególną uwagę, kiedy chcemy wstawać wyspani każdego dnia 😉

Zdrowy sen... udany dzień!

Zdrowy sen... udany dzień!

Zastanawialiście się kiedyś, jak ważny jest dobór materaca, w zależności kto będzie na nim spał? Myślę, że większość z nas nigdy nie zawracała sobie tym głowy, a okazuje się, że każdy materac powinien być dobrany pod względem wagi jego użytkownika. Warto przemyśleć, czy może zamiast jednego materaca, nie postawić na dwa oddzielne, dobrane do nas indywidualnie, przyda się także dodatkowa mata i ochraniacz, który ułatwi nam utrzymanie sypialni w czystości. Warto zainwestować w takie rozwiązanie, tym bardziej jeśli mamy w domu małe dzieci lub zwierzęta, przy których utrzymanie porządku może być utrudnione 😉

Kiedy zabieramy się za projektowanie sypialni, niezależnie od jej metrażu czy stylu, w jakim zostanie wykończona, ta kwestia jest dla nas bardzo istotna. Jesteśmy świadome, że urządzając swoje mieszkanie, dobór odpowiedniego materaca czy pościeli schodzi na dalszy plan, biorąc pod uwagę jak wiele innych dylematów oraz decyzji czeka nas w drodze po wymarzone wnętrze. Decydując się na kupno materaca do łóżka, powinniśmy wziąć pod uwagę, nie tylko odpowiedni rozmiar, ale także pozycję, w jakiej śpimy najczęściej. Niektórzy całe życie przesypiają na plecach, natomiast inni nie wyobrażają sobie snu bez przekręcania się z boku na bok. Jeśli podobnie jak ja, większość dnia spędzacie przy biurku, dobierzcie taki materac, który elastycznie dopasowuje się do ciała, pozwalając naszemu kręgosłupowi na odpoczynek. Zwracajcie także uwagę na to, czy kręgosłup w okolicach lędźwi nie wygina się zbyt mocno podczas snu ani nie przylega nadmiernie do materaca. Jeśli tak, może się okazać, że czas wybrać się do sklepu po nieco twardszy model. Zdecydowanie się na jeden rodzaj materaca może przyprawić o zawrót głowy, jednak tutaj dowiecie się wszystkich istotnych detali, m.in. o rozmiarze, skali twardości czy materiale. 

A co z materiałem, z którego wykonany jest materac? W tym wypadku mamy do wyboru bardzo wiele opcji. Jeśli dzielimy łóżko z partnerem, który w nocy śpi niespokojnie i co jakiś czas kradnie nam kołdrę, powinniśmy zdecydować się na materac piankowo-lateksowy. Są bardzo wygodne, miękkie, a także amortyzują ruchy ciała, ponieważ są odporne na odkształcenia. Jeśli macie w domu alergików, postawcie właśnie na taki materac, ze względu na jego antybakteryjne i antygrzybiczne właściwości. Do wyboru mamy również materace sprężynowe. Dzięki temu, że są one twardsze, zapewniają nam odpowiednie podparcie ciała, umożliwiając zdrowy, komfortowy i spokojny sen. Co ważne, takie materace zapewniają też doskonałą cyrkulację powietrza, a więc jeśli w domu mamy dość wysoką temperaturę, będzie dawał nam poczucie przyjemnego chłodu.

Ostatnio, poszukując różnych inspiracji i produktów do bieżących realizacji, w moje ręce wpadł HOVAG. Jest to materac, który zapewnia oparcie we wszystkich właściwych miejscach. Na wierzchu znajduje się bardzo rozciągliwa tkanina, która w magiczny sposób przemieszcza się razem z nami, w zależności od tego, jak często zmieniamy ułożenie ciała w ciągu nocy. Mając kilka chwil na wypróbowanie materaca 'na miejscu' odniosłam wrażenie, że unoszę się na czymś bardzo miękkim i sprężystym, przez co miałam ochotę zarządzić przerwę od zakupów i uciąć sobie krótką drzemkę 🙂

Zdrowy sen... udany dzień!

Zdrowy sen... udany dzień!

A jeśli nadal będziecie mieć wątpliwości, jaki model materaca będzie najlepszy w Waszym wypadku, powinniście skorzystać z rozmowy z fizjoterapeutą, które IKEA umożliwia wszystkich podczas weekendowych zakupów. Dowóz do domu także nie sprawi żadnego problemu, pracownicy sklepu zawiną materac w rulon, który bez problemu powinien zmieścić się w Twoim aucie. W razie wątpliwości, przed zakupem wymiary opakowania można sprawdzić na stronie i uniknąć niepotrzebnego stresu.

Czy znacie jakieś inne metody, które ułatwią komfortowy sen? Kubek melisy, a może słuchanie szumu fal przed snem? Chętnie poznam Wasze pomysły. Tymczasem, do usłyszenia!

beata kwiatkowska