Nie potrzebujesz niczyjego pozwolenia, by prowadzić twórcze życie

ELIZABETH GILBERT

witaj w domu

Dziś kompletnie nie w temacie wnętrz. Piszę ten wpis na Waszą wyraźną prośbę, kierowaną w wielu wiadomościach do nas. Prawdę mówiąc, nie przyszło mi do głowy, że będziecie mieli ochotę na podsumowanie zwieńczenia poszukiwań Hajsa. Tym bardziej dziękuję i utwierdzam się w przekonaniu, że jesteście naprawdę niesamowici.

Koniec lipca nie był dla nas łaskawy. Jak wiecie spotkała nas bardzo przykra historia, która zupełnie zmieniła mój pogląd na temat własnego bezpieczeństwa w tak zwanym codziennym życiu. Całe zdarzenie nie trwało więcej niż kwadrans. Zdążyliśmy wejść do domu na obiad, by po chwili wrócić do ogrodu, zastając zniszczone od frontu metalowe ogrodzenie. W ogrodzie nie było też naszego psa, Hajsika. Dopiero po chwili doszło do nas, że to nie są żarty i ktoś zwyczajnie porwał pupila. W takich chwilach zazwyczaj wypieram czarne scenariusze i działam. Niezwłocznie zawiadomiłam policję, zaczełam obdzwaniać okoliczne lecznice dla zwierząt i schroniska. Wtedy też poprosiłam Was na Instastories o pomoc w obserwowaniu otoczenia. Radek jeździł po Gdyni, z najdzieją, że złodziej opamięta się i wypuści psiaka, albo ten mu ucieknie….w takich chwilach analizujesz tysiące różnych wyjść z sytuacji i chwytasz się każdego pomysłu.

Kiedy wieczorem wróciłam do domu z poszukiwań, które nie dały żadnych efektów, wstawiłam zdjęcie Hajsa na swoje prywatne konto na facebooku. To co zaczeło się dziać, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ilość udostępinień rosła z godziny na godzinę o setki w końcu tysiące reakcji. O zaginięciu wiedzieli już chyba wszyscy. Dosłownie. Niektórzy sami drukowali ogłoszenie i wywieszali je w swojej okolicy. Z niedowierzaniem czytałam i rozmawiłam z setkami osób, których wsparcie było na wagę złota.  

Jak już wiecie, ta historia miała swój happy end. Hajsa spotkaliśmy w tym samym ogrodzie, z którego został zabrany, po tygodniu nieobecności. Był wychudzony do cna i słaniał się na łapkach. Do dziś nie wiemy jak to się stało, że wrócił, czy ktoś go wyrzucił kiedy zorientował się co dzieje się w sieci. Może zlitował się i "włożył" go w nocy na teren posesji. Pewnie na zawsze pozostanie to tajemnicą. My sami chcemy ten koszmarny czas wykasować z pamięci i zwyczajnie cieszyć się, że w tej całej historii wydarzyły się dwie bardzo pozytywne rzeczy. Mam nadzieję, że rozgłos, który towarzyszył poszukiwaniom zniechęci innych porywaczy. Na koniec kolejna, najważniejsza sprawa. Ludzie. Dziękujemy Wam z całego serca za to, że bezpośrednio przyczyniliście się do szczęśliwego zakończenia. Bez Was nie udałoby się Hajsowi wrócić do domu. Jestem tego pewna. Dlatego, jeśli jeszcze nie dotarły do Was podziękowania z mojego profilu na instagramie @bea_loko, dziękuję Wam ponownie tu <3

witaj w domu

witaj w domu witaj w domu

witaj w domu

beata kwiatkowska

Wnętrze pełne pasji

Praca projektanta to częściej sztuka kompromisów niż pozwolenie sobie na to, by puścić wodze fantazji. Marzy nam się nietuzinkowy projekt, a znów robimy wnętrze w stylu skandynawskim. Oczywiście mówię to z przymrużeniem oka, bo i taka aranżacja może być zrobiona ciekawie. Jednak każdy projektant po cichu marzy o takim projekcie gdzie osoba, dla której pracujemy, będzie mieć niesztampowe podejście do aranżacji wnętrz, odwagę i krótko mówiąc, pozwoli zaszaleć : )

I kiedy już tracimy nadzieję na taką sposobność, pojawia się w naszej pracowni Kasia, która prosi o zaprojektowanie swojego domu i okazuje się bardzo ciekawą osobą z absolutnie oryginalnym podejściem, pozwalającą się wyżyć aranżacyjnie na swoim wnętrzu. Projekt jest jeszcze w trakcie realizacji, ale tak nas urzekł, że postanowiłyśmy podzielić się z Wami wstępnymi wizualizacjami i opowiedzieć o pomyśle na to wnętrze.

Wnętrze pełne pasjiJuż na pierwszym spotkaniu okazało się, że Kasia ma bardzo odważne spojrzenie na urządzenie swojego domu, nie boi się niekonwencjonalnych rozwiązań i jest otwarta na propozycje, a ilość jej zainteresowań działa bardzo inspirująco. Kasia lubi rośliny, drewno, dywany, zwierzęta, zwłaszcza dzikie, naturę, kosmos, orient. Dodatkowo jeździ konno, praktykuje jogę, rysuje, maluje i pisze. Prawda, że jest z czego wybierać? : )

Wnętrze pełne pasjiKasia zaskoczyła nas ilością swoich pasji, otwartością na barwy i wzory i tym, że lubi jak w jej otoczeniu dużo się dzieje. Bardzo lubi stylizacje boho i w klimacie orientalnym, a przy tym nie boi się eklektycznych połączeń. Wisienką na torcie jest jej upodobanie do zestawienia różu i zieleni.

Zawsze staramy się dużo dowiedzieć o osobie, której wnętrze będziemy projektować, żeby oddać jej charakter, jak najlepiej dopasować je do oczekiwań i stylu życia oraz spełnić marzenia odnośnie własnej przestrzeni. Kasia jest zwolenniczką żywej zieleni w domu i łącznie ma około 60 roślin, które chciała żeby uwzględnić w projekcie. Ponadto jest wielbicielką koni i jazdy konnej, stąd jej prośba o przeznaczenie jednego z pokoi na, roboczo przez nas nazwany, ‘’pokój koński”, gdzie będzie mogła wyeksponować nieużywane już akcesoria do jazdy konnej, do których ma sentyment oraz wszystkie swoje dyplomy. Znajdzie się tu także duże biurko, przy którym Kasia będzie mogła malować, rysować i pisać.

Wnętrze pełne pasjiWnętrze pełne pasjiKolejną miłością Kasi jest joga, razem zaplanowałyśmy stworzenie przestrzeni, gdzie będzie się mogła swej pasji oddawać. Tak powstał ‘’pokój magiczny’’, w którym znajdą się drabinki do ćwiczeń, miejsce na rozłożenie maty i z pewnością nie zabraknie też posążków Buddy, które Kasia uwielbia. Ten pokój ma być oazą spokoju, gdzie będą palić się kadzidełka, świece i gdzie zgromadzimy wszystkie pamiątki z podróży. Kasia zbiera również kamienie i zależało jej by również miały swoje miejsce w jej nowym domu. Większość pomieszczeń wzbogacimy o orientalne dywany, które nadadzą przytulności i podkreślą unikalny charakter domu.

Wnętrze pełne pasjiWnętrze pełne pasjiNajbardziej zaskoczyła nas informacja, że Kasia ma ponad sto flakonów różnych perfum i bardzo chciałaby mieć specjalnie zaprojektowaną toaletkę w sypialni, gdzie mogłaby je przechowywać. Najlepiej w zaciemnionym miejscu, bo jak wiadomo, perfumy nie lubią ostrego światła. Specjalnie dla Kasi zaprojektujemy toaletkę z zamykaną szafką, na której froncie będą lustra. Na pewno pomieści całą jej kolekcję perfum i pozostałe damskie utensylia. Takie kobiece marzenia lubimy spełniać najbardziej ; )

Wnętrze pełne pasjiKasia odważnie podeszła również do kwestii aranżacji łazienki, do której wybrałyśmy piękną tapetę wodoodporną z Wall&Deco. Tapeta ta bez przeszkód może być zastosowana w łazience, dodatkowo ma przepiękne barwy i strukturę, kolory oczywiście w ulubionym Kasi zestawieniu; czyli róż + zieleń. W drugiej łazience znajdzie się również ciekawy detal, Kasia chętnie zgodziła się na różową umywalkę z kontrastującą czarną baterią.

Wnętrze pełne pasji

Już nie możemy doczekać się finału i efektu po zakończeniu prac, z pewnością w przyszłości podzielimy się nimi z Wami. Tymczasem przedstawiamy kilka produktów utrzymanych w tym stylu, wystarczy, że klikniecie interesującą Was pozycję: krzesłookapdywanfotel wiszącylampakinkiet. Jeśli tak jak my jesteście urzeczeni tym projektem, być może akurat poszukujecie dodatków do swojego domu i będziemy dla Was inspiracją. A może już stworzyliście własne uniwersum w takim stylu? Czekamy na wieści!

asia real

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Praca projektanta to ciągłe poszukiwanie inspiracji, nowych rozwiązań, nieustanne stymulowanie szarych komórek, aby zechciały dojrzeć w otaczającym nas świecie trochę więcej. Często pytacie skąd czerpiemy nowe pomysły, czym się kierujemy, wybierając niekonwencjonalne zestawienie barw lub faktur, jak to jest, że takie pomysłu lęgną nam się w głowach? No i najważniejsze, jak taką stymulację prowadzić, by była efektywna? Wspominałyśmy w poprzednich wpisach razem z Asią, że bardzo często korzystamy z książek czy albumów o wnętrzach, jak również z nieprzebranych zasobów internetu, ale to nie wszystko. Czasem potrzeba całkiem innego spojrzenia na te same kwestie, innego punktu odniesienia, żeby zobaczyć więcej. Pytanie zatem jak znaleźć nową inspirację i świeże spojrzenie, kiedy wszelkie wydawnictwa dotyczące wnętrz podchodzą do tematu dość konwencjonalnie? Odpowiedź jest prosta, sięgnijcie po pozycje, które z pozoru z wnętrzami nie mają nic wspólnego, a będziecie kompletnie zaskoczeni, ile inspiracji można tam znaleźć. 

Czerpałam już inspiracje z najróżniejszych książek, tych o podróżach, uprawie roślin, architekturze czy malarstwie. W każdej można znaleźć ciekawą ideę czy nowy pomysł. Moje najnowsze odkrycie i sposób na chłonięcie nowych inspiracji to….książki kucharskie. Tak, nie przesłyszeliście się, dokładnie te :). Wbrew pozorom książki tego typu zawierają niesamowicie wiele inspiracji i często z wnętrzarstwem mają wiele wspólnego. Podpowiadają jak pięknie nakryć stół, prezentują wystrój i aranżacje ciekawych restauracji czy kafejek z duszą, prezentują bogactwo kolorów na talerzu, a pięknie podane danie samo w sobie często wygląda jak dzieło sztuki. 

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Książka, która ostatnio dostarczyła mi morze wrażeń, przyszła niepozornie zapakowana z mojej ulubionej księgarni Bookoff. Książka Tel Aviv, której autorką jest Haya Molcho, nie jest zwykłą książką kucharską. To opowieść o niezwykłym mieście pełnym smaków, kolorów i zapachów, gdzie nowe przeplata się ze starym, a kuchnia izraelska miesza się z kuchniami całego świata. To również historia o ludziach i czysta afirmacja życia.

Nie o kulinariach jednak dziś mój wpis ma traktować. Otwierając ten pięknie wydany album, przenosimy się do świata wibrujących kolorów, przepięknych fotografii, zapraszających do przeniesienia się w myślach do tych malowniczych miejsc i prawie czujemy się jak na urlopie magicznym Tel Avivie. Książka przedstawia mnóstwo inspirujących miejsc, cudownych aranżacji wnętrz restauracji i architektonicznych perełek. No i te kolory…. aż kusi, by te oranże wprowadzić w nasz szary klimat. I tak zagłębiając się w ten cudowny klimat malowniczych barw, przestrzeni i kompozycji czuję, że w głowie przeskakują jakieś zapadki odpowiedzialne za kreatywne myślenie i wiem, że prędzej czy później pomysły przyjdą same.
Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Zawsze miałam słabość do pięknie podanych dań, można by rzec, że jem oczami. Chłonę kompozycję, kolory, no i oczywiście na żywo dochodzi też zapach 😉 Uważam, że piękna aranżacja stołu sprzyja wspólnej celebracji posiłków, przykładam wagę do harmonii kolorów, ładnych nakryć, kwiatów na stole. Niektórzy twierdzą, że walorów smakowych to posiłkom nie doda, ale na pewno każdy esteta przyjemność z takiego posiłku będzie miał podwójną. Książki kucharskie są niewyczerpanym źródłem inspiracji w kwestii podawania dań i pięknego nakrywania stołu, zaglądajcie do nich, nawet jeśli nie lubicie gotować.

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzachInspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

Kreatywność to podążanie niekonwencjonalnymi ścieżkami i szukanie innych rozwiązań niż ogólnie przyjęte. Nie  bójcie się czerpać inspiracji ze wszystkiego, co Was otacza. Nawet stragan z warzywami może być katalizatorem, który wyzwoli Waszą kreatywność i natchnie do wprowadzenia soczystych kolorów do mieszkania. Kompozycja, kolor, struktura… natykamy się na nie codziennie i nieświadomie rejestrujemy to, co nam się podoba lub nie. Niech zatem nawet zwykłe przygotowanie obiadu stanie się nie tylko obowiązkiem, ale przyczynkiem do twórczych eksperymentów i estetycznych doznań. Co Wy na to? 

Inspiracje wnętrz, nie tylko w książkach o wnętrzach

beata kwiatkowska