test

zapraszam do stołu

Stół to bardzo istotny element każdego mieszkania. To przy nim spędzamy czas z naszymi najbliższymi, świętujemy wyjątkowe chwile, jak i spędzamy naszą codzienność. Dlatego tak ważne jest by był ozdobą naszej jadalni, zapewniał wygodę i komfort użytkowania oraz cechował się trwałością i odpornością.

Dziś chciałam zaprezentować Wam stół Hoover polskiej marki In Wood We Trust, ma niepowtarzalny charakter! Dzięki produkcji z naturalnego, dębowego drewna wyraża sobą piękno natury. Materiały najwyższej jakości nadają mu trwałości. Jest masywny, ciężki i stabilny. Blat ma wymiary 200cm x 90 cm. Swój mocny charakter zawdzięcza ciętym pod kątem krawędziom. Grubość to 4 cm. Jest efektem ręcznej pracy rzemieślniczej, za czym idzie bardzo staranne wykonanie i dbałość o szczegóły.

Dzięki swojemu designowi spokojnie może odgrywać główną rolę dekoracyjną w każdym wnętrzu.

 

Oto kilka propozycji wnętrz do których pasowałby ten wyjątkowy stół.

Co sądzicie o tym produkcie? Chcielibyście wstawić taki stół do Waszej jadalni?

beata kwiatkowska

Żródła:

httpmodernsanctuary.life, wwwinstagram.com,  www. modernmoreau.com,

www.WordPress.com

 

 

 

 

 

 

SUFIT – PIĄTA ŚCIANA

Zapewne większość z nas zastanawiając się nad kolorystyką ścian urządzanego wnętrza bierze pod uwagę tylko cztery z nich. Zapominamy, że nad naszymi głowami jest jeszcze piąta. Jeśli odejdziemy od steoretypowego myślenia, że sufit powinien być biały, może stać się efektowną dekoracją całego wnętrza oraz znacząco zmienić jego odbiór.

Możemy osiągnąć rozmaite efekty w zależności od wybranego koloru, intensywności, kontrastów.

Jeśli boimy się mocnych rozwiązań, może wybrać bardziej subtelne, na przykład w pokoju dziecięcym…

…a może akcent mocniejszy, dodający dynamiki?

Nie trzeba też koniecznie zamykać się w obrębie jednej płaszczyzny, można spróbować przenieść kolor sufitu również na fragment ściany.

Odważnym ale bardzo ciekawym wyrazem jest pomalowanie całego wnętrza jednakowym kolorem. Takie monokolorystyczne rozwiązanie jest ostatnio w modzie!

Malując w ten sposób małe wnętrze, bez okna, zatracamy granice pomieszczenia a co za tym idzie będzie wydawać się większym! Powinniśmy jednak uważać, zabieg ten może również zmniejszyć optycznie proporcje wnętrza, przybliżyć sufit do podłogi. Należy zastanowić się czy wielkość pomieszczenia i jego wysokość pozwalają nam na takie malowanie.

 

A może by tak jeszcze odważniej?

 

My również pracujemy nad takim wnętrzem, nie możemy doczekać sie efektu końcowego!

Oto aranżacja tego pomieszcznia

 

Tak wyglądał proces malowania. Konieczne było bardzo dokładne, równoległe naniesienie taśmy malarskiej oraz dwuwarstwowe malowanie.

 

 

Gdybyście zdecydowali się na taką metamorfoze wszystkie produkty znajdziecie w markecie OBI.

 

 

1. taśma

2. wałek

3. drabina aluminiowa

4. zestaw malarski

5. farby do ścian i sufitu

 

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Chcielibyście otulić się jakimś kolorem?

 

beata kwiatkowska

 

Źródła:

www.httpapartment34.comwww.inattendu.tumblr.comwww.httpsrainonatinroof.com www.httpsdigthisdesign.net
www.sunsoulstyle.comwww.maisondepax.com ,www.hometeka.com.br
www.thecoolhunter.netwww.feedly.comwww.thedesignwalker.tumblr.comwww.homestylecorner.eu

Piękna Bolonia

 

Z wielką przyjemnością dzielę się z Wami wiadomością, że w przyszłym tygodniu mnie i Asię czeka długo wyczekiwana podróż do słonecznej Italii! Wybieramy się do pięknej Bolonii na specjalne zaproszenie firmy Ceramika Paradyż, gdzie będziemy specjalnie dla Was relacjonować wydarzenia z Targów płytek ceramicznych. Zaznajomimy się z wszelkimi możliwymi nowościami, najciekawszymi trendami, które niedługo nadejdą i poszukamy inspiracji dla nas i dla Was. 🙂 Szykuje się fantastyczna rzecz i z tej właśnie okazji przygotowałam dla Was trochę ciekawych informacji o Bolonii, stolicy Emilii-Romanii. Jest to jedno z największych i najlepiej zachowanych starych miast  w całych Włoszech – słynie przede wszystkim z najdłuższych na całym świecie ciągów bram i portyków, które zostały wpisane na listę UNESCO. 

Dodatkowo również mieści się tam najstarszy w Europie uniwersytet, który do tej pory tętni życiem, jest ośrodkiem kulturalnym i społecznym. Bolonia swego czasu nazywana była bardzo dumnie "Miastem Wież", które stały się jednym z najważniejszych symboli miasta. Obecnie z ponad stu wieżyczek, które w XII wieku górowały nad miastem, zachowało się ich niecałe dwadzieścia. Najbardziej znane to la Garisenda i Torre degli Asinelli, dwie bolońskie ikony. Na Torre degli Asinelli można się wspiąć za niewielką opłatą i podziwiać panoramę miasta, a wszyscy doskonale wiemy, że Włochy, nie tylko Bolonię – zawsze warto oglądać z góry. 🙂 Morze rudo-czerwonych dachówek, ciasnych i krętych uliczek to niezapomniany i niepodrabialny widok, którego doświadczymy tylko w tym kraju. 🙂 Poniżej wcześniej wspomniane wieże i przepiękny widok na słynne "włoskie dachy". 

Oprócz wspaniałej architektury i zabytków Bolonii niezmiernie cieszymy się na możliwość skosztowania regionalnej kuchni! Bolonia to przecież stolica makaronów! Od razu ciekawostka – słynne wśród nas wszystkich "spaghetti po bolońsku" zupełnie tam nie funkcjonuje. 🙂 Możemy tam zjeść za to świeżutkie tortelloni nadziewane np. dynią, tortellini czy też słynne ravioli. 

Jesteśmy bardzo podekscytowane myślą o wyjeździe. Nie możemy się już doczekać aż zdamy Wam relację z całego wydarzenia! A Wy byliście kiedyś na takich targach? A może udało Wam się zwiedzić Bolonię podczas wakacji? 

beata kwiatkowska