test

Pięknie podane smakuje lepiej!

Czy nie macie wrażenia, że to, w jakiej aranżacji i otoczeniu podajemy dania gościom, jest tak samo istotne, jak to, co udało nam się przyrządzić? Nie znam się na kuchni aż tak dobrze, ale myślę, że sukces pysznej potrawy osiągamy, dopiero kiedy zadowolimy zmysł wzroku, węchu i smaku. Dodałabym też słuch. U nas w domu, muzyka śniadaniowa jest nieodłącznym elementem poranka, a przygotowywanie pierwszego posiłku to miły rytuał, w który wszyscy jesteśmy zaangażowani. Lubię, kiedy śniadaniu towarzyszą niezbyt zróżnicowane barwy, najlepiej w podobnej tonacji. Wówczas stanowią świetne tło dla wymyślnych dań, które przysypane kolorowymi owocami, same w sobie stają się dekoracją. Idealnie, jeśli na stole pojawią się również świeże kwiaty…eh…potraficie sobie to zwizualizować ? Bo ja zaczynam być głodna.

Na szczęście mogę już różnicować własne śniadaniowe zestawy. Jeszcze niedawno nasze dzieciaki nie tknęłyby niczego oprócz płatków z mlekiem lub parówek na ciepło. Dziś lubią już kosztować nowych smaków i też doceniają walory wizualne tego, co mają na talerzach. Skąd czerpać pomysły na zaskakujące, szybkie potrawy, w chwili, w której nie do końca mamy czas i ochotę dłużej niż kwadrans stać przy kuchence? Zdecydowanie mogę polecić Wam książkę o zachęcającym tytule "Stay for breakfast: how the world starts the day". Pięknie wydana, zawiera receptury, pozwalające na nowo odkrywać tradycje różnych typów kuchni z całego świata. Przepisy podzielone są na różne okoliczności: śniadanie dla zakochanych, śniadania dla dzieciaków, desery, przekąski…również takie, które możemy zabrać ze sobą do pracy oraz takie, które dodadzą nam sił po całonocnej imprezie. Nie dość, że pięknie przedstawione, bardzo jasno opisane, to jeszcze czas, jaki potrzebujemy na ich przyrządzenie, jest naprawdę optymalny. 

Stay for breakfast nie jest typową książką kuchenną. Ją naprawdę dobrze się czyta! To wydanie inspiruje i zachęca nie tylko do gotowania. Mnie skłonił do refleksji dotyczącej samej kultury spożywania śniadania i znajdowania czasu na poranny posiłek dla samego siebie.

Po detale do aranżacji naszych jadalni, zachęcam wybrać sie do HomeandYou, które w ostatnim czasie przechodzi metamorfozę, a w asortymencie można znaleźć takie cudowne dodatki jak drewniana deska do krojenia i siedzisko w loftowym stylu, które widzicie na zdjęciu.

A jakie Wy macie sposoby na miłe pyszne początki dnia?

beata kwiatkowska

 

Moje ulubione programy dotyczące aranżacji i dekoracji wnętrz

W naszym salonie, jak wiecie, telewizor stoi naprzeciw głębokiej i wygodnej sofy. Z jednej strony moja mama śmieje się z prawie metrowej głębokości kanapy, ponieważ, kiedy chcę oprzeć się plecami o oparcie, jej stopy ledwo wystają za krawędź siedziska (uwierzcie, wygląda jak Alicja w krainie czarów). Dzięki temu, że sofa nie jest typowym siedziskiem, można się na niej dosłownie rozłożyć w każdej pozycji, a po uruchomieniu funkcji spania, znajdzie się miejsce dla pięciu osób-to nie żart. Obok sofy, niegdyś stał fotel, który zamieniłam na wiszący kosz. Zawsze marzyłam o fotelu bujanym lub huśtawce w salonie. To jest to, co daje mi poczucie wolności i braku ram w domu. Niestandardowe rozwiązania pozwalają na nabranie oddechu we własnej przestrzeni, a takim, z pewnością jest wiklinowe siedzisko. Kącik telewizyjny jest zaaranżowany w sposób bardzo zachowawczy. Nie lubię, gdy zbyt dużo się dzieje w koło, kiedy chcę zrelaksować się, oglądając ulubiony program. Sam ekran jest bardzo cienki, lekki i bezramkowy. Filozofia, jaka stoi za jego designem, zakłada usunięcie wszelkich rozpraszających elementów w TV, tak by można było skupić się wyłącznie na oglądaniu. Dodatkowo posiada on tylko jeden kabel, a czarny ekran charakterystyczny dla wyłączonego sprzętu, możemy zamienić na widok, który będzie cieszyć nasze oko. To wszystko daje większe możliwości w kontekście wystroju wnętrz, aranżacji. Kiedy nie oglądamy telewizji, możemy go zmienić w malowniczy obraz, dopasować się do faktury ściany  lub można na nim wyświetlić newsy, zegar, pogodę, własne zdjęcia. 

Od kilku miesięcy, staramy się zachęcić Was do sięgania po ciekawe publikacje w formie książek  i albumów o dekorowaniu i aranżowaniu wnętrz. Dziś wpadłam na pomysł, by podzielić się z Wami tym, co najczęściej zdarza mi się oglądać w telewizji, czyli mój top 5 najlepszych programów, dla wszystkich tych, których pasją jest potocznie nazywany „interior design".


1. "Domy z potencjałem" to mój numer jeden na liście. W każdym odcinku para znakomitych projektantów Chip i Jo, ukazują potencjał domów, których nikt inny nie potrafił wześniej dostrzec. To program, który uczy innego sposobu patrzenia na domy, szczególnie z rynku wtórnego. Naprawdę gorąco polecam, jestem pewna, że amatorom metamorfoz wnętrz "Domy z potencjałem" przypadną do gustu.

2. "Cudotwórcy" to najprościej ujmując-seria poradnikowa do obejrzenia na kanale Domo+, z Jonathanem i Drew w roli głównej. W serii brat kontra brat, rywalizują między sobą o to, kto lepiej, szybciej i efektywniej przeprowadzi metamorfozy nieatrakcyjnych i zaniedbanych wnętrz. Pomagają młodym parom obrać wizję na wnętrze domów i mieszkań, wydobywając z nich ukryty potencjał. Oboje są ekspertami rynku nieruchomości i gospodarzami wielu programów telewizyjnych. Sympatyczni bracia bliźniacy mieszkają w Kanadzie i prowadzą firmę Scott Real Estate. Już przed ukończeniem dwudziestego roku życia kupili swój pierwszy dom, odnowili go i sprzedali z dużym zyskiem. Ze swojej pasji uczynili zawód i sposób na życie.

3. "Moje nowe życie na Karaibach". Czasem tez lubię pomarzyć. W odcinkach tego programu poznamy losy ludzi, którzy postanowili uciec z wielkich miast i na stałe przenieść się na Karaiby. Podobno nie trzeba mieć fortuny, by zrealizować takie marzenie…może kiedyś się do tego przekonam i ja: ).

4. "Najlepszy projektant wnętrz", to w zasadzie cykl kilku odcinków, w którym niezwykle zdolni i utalentowani projektanci wnętrz, walczą o tytuł najlepszego. W każdym odcinku mierzą się z niezwykłymi wyzwaniami, a cały cykl jest niezwykle emocjonujący. Historie bohaterów pokazują, jak ciężka jest praca projektanta, która z pozoru wydawać by się mogła lekka i przyjemna.

5. "Wymarzone ogrody", ten program oglądam zwykle przed weekendem, szykując się na podboje mojego ogródka. Program prowadzą dwie przesympatyczne architektki Izabela Szarmach i Olga Piórkowska, które są specjalistkami w dziedzinie architektury krajobrazu i doskonale wiedzą, jak stworzyć zaczarowany ogród nawet na małej powierzchni. Dziewczyny pokazują wiele sposobów na niekosztowne i praktyczne DIY, mają świetne pomysły na zagospodarowanie stref dla dzieci. Przy tym programie zdecydowanie się odprężam.

 

Teraz Wasza kolej – jakie programy lubicie oglądać najbardziej ? 

***

Wpis powstał przy współpracy z marką Samsung

 

beata kwiatkowska

Mieszkanie na każdą kieszeń – Sypialnia w stonowanych barwach

 Miesiąc temu prezentowałyśmy salon z kuchnią w remontowanym przez nas jakiś czas temu mieszkaniu w Sopocie. Dziś zaprosimy Was do sypialni z dwóch powodów. Pierwszy widać od razu gołym okiem – sypialnia nie jest duża, a udało się w niej zmieścić wszystkie niezbędne dla mieszkańców potrzeby i uzyskać ciepłe i funkcjonalne wnętrze.

kinkiet : 1. / 6. ; stolik nocny : 3. / 8. ; łóżko : 5. / 10. ; dywanik : 4. / 9. ; szklana karafka : 2. / 7. ; świeczka : 11. / 12.

 Nie odbyło się bez kompromisów – wybrane łóżko ma 140 cm szerokości i dzięki temu mogłyśmy użyć pełnowymiarowy stolik nocny i dojście do łóżka z drugiej strony. Sypialnia znajduje się od wschodniej strony, nie ma w niej dużo światła, i to tkaniny i o dziwo ciemniejsze barwy sprawiły, że stała się cieplejsza i bardziej przytulna. Króluje niebieski i jego odcienie – ulubiony kolor i motyw przewodni całego mieszkania. Czuć powiew morza i skandynawską lekkość. Jasne drewno, retro formy mebli – nienachalne, acz designerskie oświetlenie oraz użycie obrazów sprawiły, że widać charakter domownika i jego upodobanie do ładnych rzeczy.

 Mimo to wnętrze jest dość uniwersalne i chyba większość osób czułaby się w nim komfortowo. Drugi ważny element to szafa, a zwłaszcza jej wnętrze. Wybór szaf wnękowych nie jest duży w Trójmieście, jak wiecie, często korzystamy z pomocy stolarza. Pytacie w komentarzach, jakie są alternatywy – dziś przedstawimy firmę Indeco. Dużą zaletą jest to, że w przeciwieństwie do stolarza, który przeważnie współpracuje z projektantem, na stronie Indeco mamy gotowe rozwiązania. To ogromne ułatwienie, wybieracie gotowca on-line, który zostanie dostarczony pod Wasz adres. Przygotowany projekt posiada praktyczne schowki, możecie dobrać typ, wielkość i ilość półek oraz szuflad, które zostaną wyprodukowane pod Wasze wymiary. Wszystko po to, aby maksymalnie wykorzystać powierzchnie. Jeśli szafa ma służyć specjalnym potrzebom, trzeba ją wcześniej rozplanować tak, aby zmieściła się zarówno odzież, jak i ręczniki, pościel, walizki. Praktyczne systemy i wszelakie uchwyty bardzo ułatwiają organizację w szafie. Mieszkanie, które oglądamy ma 3 pokoje, więc szafa sypialniana musiała przejąć również część funkcji szafy gospodarczej. Myślę, że taką potrzebę ma większość z Was i prezentowane mieszkanie zachęci Was do lepszej organizacji przestrzeni w Waszych domach.

I kto z Was nie marzy o tak skrupulatnie rozplanowanej przestrzeni? Ja już zabieram się za porządki!

 

beata kwiatkowska