LAST MONTH

Napisała Asia @ Lipiec 28, 2018

Pełnia lata, a zwłaszcza lipiec to cudowny czas. Przy takiej pogodzie można było się cieszyć wszelkimi przyjemnościami jakie ten miesiąc miał do zaoferowania. Obfitość świeżych owoców i wspaniała aura zachęciły nas do małego garden party i celebracji posiłku w ogrodzie. W takim otoczeniu wszystko smakuje lepiej, a niezliczone możliwości dekoracji letniego stołu to radość dla każdego estety. Piękne otoczenie sprzyja odpoczynkowi, a po ciężkim dniu miło zapatrzyć się na połacie zieleni wokoło, to musi działać relaksująco na zmysły, nie ma innej możliwości.

Jeśli jeszcze nie zdążyliście skorzystać z uroków lata, nie martwcie się, meteorolodzy zapowiadają, że pogoda jeszcze nas porozpieszcza, więc na pewno będzie mnóstwo ku temu okazji. Gorąco zachęcamy Was do sprawienia sobie takiej uczty dla ciała i ducha. Ja jak widać zaczęłam od uciech podniebienia, ale kolejność jest jak najbardziej dowolna.

Latem, jak o żadnej innej porze roku, chętnie wracamy do natury i zapraszamy ją do domu, czy to w postaci małych oaz zieleni, czy to dodatków z naturalnych tkanin i drewna. To bardzo przyjazne materiały, więc warto wprowadzić je do naszych aranżacji, minimalistyczne wnętrze zyska dzięki nim cieplejszy charkater, często są one również interesującym dekoracyjnym akcentem, który przyciąga wzrok. Ciekawym pomysłem jest lustro w drewnianej ramie, jak to na naszym zdjęciu poniżej, pisałyśmy o zaletach takich dodatków, więcej podobnych propozycji znajdziecie tutaj.

Wiele miejsc w Trójmieście o tej porze roku organizuje różne ciekawe eventy, Beata odwiedziła gdańskie Podwórko i sprawdziła swoje zdolności florystyczne. Razem z córką, jak na słowiańską tradycję przystało, plotły wianki i poznawały sekrety dekoracji z kwiatów. Bo która dziewczyna nie marzy latem o kwiatach we włosach? To dodatek, który jak nic innego kojarzy się ze zwiewną sukienką, no i oczywiście nie zapominajmy, że to bardzo modny festiwalowy dodatek, więc warto umieć upleść wianek samodzielnie.

Lipiec kojarzy mi się z ciekawą książką, bo hamak w ogrodzie wyjątkowo czytaniu sprzyja i jakoś łatwiej wygospodarować chwilę na ciągle odkładaną lekturę. Polecamy Wam ciekawsze pozycje, które często są później pożywką dla wyobraźni i pobudzają naszą kreatywność.

W lipcu nie zabrakło również czasu na garść nowych pomysłów i aranżacyjnych inspiracji. Latem balkon lub taras stają na dekoracyjnym celowniku, bo o wiele przyjemniej spędzać czas w pięknym otoczeniu i każdy z nas chciałby mieć taką strefę relaksu. Starałyśmy się pokazać Wam jak ważna jest spójność przy dekoracji balkonu i reszty mieszkania, oraz że detale stanowią o klimacie jaki w danym miejscu chcemy stworzyć. Miękkie tekstylia są świetne do tego celu, przy okazji dadzą też wygodę, dodajmy do tego świece i lampiony i mamy wymarzone miejsce na wieczorną randkę, TU znajdziecie podpowiedzi jak rozświetlić nawet najciemniejszy letni wieczór.

W lipcu Beata udała się z wizytą do naszych znajomych Marty i Marka i pokazała, że szare jest piękne, minimalizm korzystny dla wnętrza, a herbata w miłym towarzystwie to zawsze dobry pomysł i miło znaleźć na takie małe przyjemości czas. Warto się też zastanowić jak ten minimalizm we wnętrzu utrzymać, bardzo pomocne przy tym są fukcjonalne szafy, które pozwalają okiełznać i uporządkować nasze rzeczy. Wiele ciekawych rozwiązań znajdziecie TU, warto poszukać idealnego rozwiązania dla siebie. 

Pisałyśmy też o sposobie na niestarnadrdową aranżację pokoju dziewczynki, który spotkał się z Waszym sporym uznaniem! Pamiętacie wpis Pomysł na pokój dla dziewczynki

A czy Wy znaleźliście czas na lipcowy chill? Czy post o doborze odpowiedniego fotela zachęcił Was do stworzenia swojego zakątka relaksu? Mam nadzieję, że był pomocny i zainspirował Was do wygospodarowania takiej przestrzeni dla siebie. Każdy z nas potrzebuje od czasu do czasu wyłączyć się z codziennego biegu i złapać oddech, bez znaczenia czy naszą strefą wypoczynku będzie wygodny fotel, czy może pled i brzęczenie pszół pod jabłonią w ogrodzie, ważne żeby znaleźć na to czas. Poobcowanie od czasu do czasu tylko z naturą i samym sobą to najlepszy prezent jaki możemy sobie sprawić. Zatem znajdźmy chwilę na odpoczynek, cieszmy się latem, owocami prosto z drzewa i kwiatami na wyciągnięcie ręki, miłego sierpnia kochani!

Sztuka odpoczywania

Napisała Asia @ Lipiec 25, 2018

Sypialnia jest uważana przez wiele osób za najważniejsze miejsce w domu. Częstym powodem braku snu są zwierzęta domowe. Jednak to stres najczęściej przyczynia się do złej jakości snu. Po tak nieprzespanej nocy większość osób odczuwa brak energii, podobno 40% ludzi przebudza się w nocy, ale właśnie 65% nie może spać z powodu stresu. Dużo osób też śpi po prostu za mało.

Co zatem możemy zrobić, aby spać spokojnie?

Śpijmy dłużej

Może to prozaiczna odpowiedź, ale w wielu przypadkach wystarczy położyć się spać wcześniej. Wiem, wiem szkoda nam życia, oraz tego wolnego czasu, którego wieczorem pozostaje tak mało, jak już dzieci pójdą spać. Ale cóż, choć 2-3 razy w tygodniu postarajmy się spać min 8 godzin

Dobierzmy wygodny materac i poduszkę

To kluczowa rada. Dużo osób w pędzie życia nie poświęca temu uwagi. Za przystępną cenę możemy dobrać materac do naszych potrzeb. Odwiedźmy na przykład sklep JYSK, poradźmy się sprzedawcy, to niewiele wysiłku w stosunku do kolejnych 10 lat, które prześpimy na tym materacu. To samo tyczy się poduszki. Odkąd wybrałam profilowaną poduszkę z lateksu, odkryłam inną jakość życia. Jeżdżę z nią wszędzie i nie potrafię już spokojnie spać na byle jakim jaśku. I pomyśleć, że ten luksus kosztował mnie zaledwie kilkadziesiąt złotych!

Dobierzmy jasne barwy w sypialni

Wiele lat spałam w dość ciemnej sypialni. To niesamowite, że wymiana zasłony na białą, lampy na bambusową, a kapy i poduszek na jasny beż sprawiło, że o wiele częściej odwiedzam to pomieszczenie. Nowa krótka seria HJARTELIG napotkana w IKEA skradła moje serce miłośniczki jogi. Udało mi się wymienić też bazę do łóżka oraz zagłowki na pasujące do lampy. Najśmieszniejsze jest, że nawet żarówkę mieliśmy nieodpowiednią, bo bardzo wolno się zapalała. Znów tania zmiana sprawiła, że żyje się wygodniej i odpoczywa efektywniej

Czytajmy książki

Niestety większość z nas zaczyna i kończy dzień z ekranem telefonu lub laptopa. Wiadomym jest, że jasne światło ekranu wysyła wiadomość do naszego móżgu, że jest dzień i nie pozwala mu się wyciszyć przed nocą. Książka nie tylko uspokoi nasze zmysły, ale też da wiele przyjemności.

Ja w końcu sięgnęłam po pozycje naszej znajomej Jagody Kutkowskiej – autorki bloga Loving it. Nie wiem czy wiecie, ale mój dom znalazł się w jej poradniku. Strasznie nam miło z tego powodu, a Was zachęcamy do lektury tej ciekawej pozycji.

A Wy macie problemy ze snem?  Jak sobie z nimi radzicie?

 

asia real

Calm down and do your thing

Napisała Asia @ Lipiec 22, 2018

Macie swoje miejsce? Ale takie naprawdę swoje, w które uciekacie, kiedy jest Wam źle? Czasami ono istnieje tylko w wyobraźni, czasem jest gdzieś daleko w innym kraju, czasem jest gdzieś w przeszłości. Ja mam….jest ono na Kaszubach, ale nie zawsze mogę tam uciec, więc postanowiłam znaleźć takie miejsce bliżej – u mnie w ogrodzie. Lato szybko płynie, włożyłam dużo pracy, żeby ogród wyglądał zielono i stwierdziłam, że muszę bardziej z niego korzystać. Nie mamy dużej działki, ale jest jedno zaciszne miejsce, schowane pod jabłonią. Nie do końca mnie tam widać, dzieci się tam nie bawią, nie słychać też domowego zgiełku.  W miejscu, które stworzyłam dla siebie postawiłam na kontrastowe połączenie bieli i czerni. Ponadczasowa fuzja kolorów tworzy niesamowitą atmosferę w miejscu, w którym uwielbiam się relaksować. Pled z frędzlami, poduszka, dzbanek i kubek z kolekcji Homla – ETNO a nawet komórka pod jabłonią – wszystko w czarującym duecie kolorystycznym. Wcześniej tylko mój był hamak, ale niestety idylla szybko się skończyła, jak Róża i Leon skosztowali tego słodkiego bujania i patrzenia w niebo. Są już na tyle duzi, że mogę na chwilę zostawić ich w górnej części ogrodu, a sama udać się do mojej samotni. Lipiec to idealny czas, bo niedaleko jest krzak agrestu, który rodzi owoce jak oszalały. Kwitną też moje ukochane czereśnie. Czego więcej trzeba od życia? Książki! Tym razem w księgarni Bookoff wybrałam pozycje ze sprawdzonego wydawnictwa Gestalten. EVERGREEN – Living with Plants to album dla miłośników zieleni, w każdej formie.

Książka przedstawia inspiracje do domu, typy roślin, szkice oraz przepiękne aranżacje zieleni w różnego rodzaju wnętrzach. To uczta dla oka, zwłaszcza dla spracowanej Mamy. Prywatne raje leżące na podwórkach domów, dachy, które służą jako ogrody dla większych społeczności, jadalne plamy piękna ukryte w obrębie bloków miejskich. Evergreen pokazuje zielone, estetyczne oświadczenie, które pozwala mieszkańcom miast przywrócić codzienność przyrody i ugasić miejskie pragnienia ogrodnicze.

Życie z roślinami przynosi obopólne korzyści; poza wymianą dwutlenku węgla i tlenu liście, kwiaty i łodygi nadają ciepłej i indywidualnej charyzmy każdej przestrzeni. W tej fascynującej kolekcji projektów miejskie ogrodnictwo uzupełnia łagodniejsza strona: balkony, które dodają dodatkowej relaksującej porcji do porannej filiżanki kawy, kwiaty, które zapewniają uspokajające zapachy w całym domu, lub romantyczne kwiaty, które karmią duszę, a nie wypełniają talerz.

Evergreen inspiruje również tych, którzy już żyją w otoczeniu bujnych, ogrodniczych i zrównoważonych oaz. Proste plany i przykłady ilustrują, jak przekształcać niewykorzystane przestrzenie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, w kwitnące i funkcjonalne łaty. Naszkicowane plany pięter wizualnie przedstawiają niezliczoną ilość projektów, w tym rośliny kwitnące w ciemnych zakamarkach salonu lub których ulistnienie cieszy się wilgotnym środowiskiem łazienki. Profile miłośników roślin i hobbystów zapewniają wciągający przewodnik do produktywnego brudzenia rąk; ogrody ziołowe, szklarnie, które podwajają naszą przestrzeń mieszkalną, oraz ogrody społecznościowe na dachach, które budzą ciekawość sąsiadów. Od hodowców kaktusów i kwiaciarni po właścicieli sklepów i aktywistów, niech obsada bohaterów Evergreen poprowadzi Was w tworzeniu i utrzymywaniu zielonej utopii oraz w ugaszeniu ogrodniczych tęsknot. A dodatki i akcesoria dekoracyjne, które będą pięknym uzupełnieniem aranżacji ogrodowych lub balkonowych i sprawią, że Wasza zielona przestrzeń stanie się prawdziwym ukojeniem dla zmysłów, znajdziecie w salonach Homla. Ja przynajmniej tam je znalazłam 🙂

 

asia real

Celebracja każdej chwili

Napisała Asia @ Lipiec 19, 2018

Zwykle w naszych domach funkcjonują dwa komplety porcelany: ten na co dzień oraz odświętny. Kiedy dostaliśmy z Jorge komplet obiadowy i kawowy na ślub, trzynaście lat temu, nie za bardzo mieliśmy środki na kolejny, więc z rozbiegu zaczęliśmy używać go każdego dnia i tak zostało do dziś. Chcę wierzyć, że wyprzedziłam modę, choć wszyscy wiemy, że nie do końca był to świadomy wybór. 

Blog Make Home Easier powstał nie tylko z chęci dzielenia się pięknem, ale również z woli pokazania, że warto poświęcić pięć minut więcej podczas domowych czynności, na przygotowywaniu posiłku, aby ten został skonsumowany w przyjemnej oprawie. Nie każdego z nas stać na luksus, ale każdy z nas może czerpać przyjemność z codziennych czynności.

Przyszło lato i większość naszych posiłków przeniosła się do ogrodu. Wraz z modą na zieleń we wnętrzach, popularne stało się używanie naturalnych elementów dekoracji. Przecież tak niewiele trzeba: gałązka jabłoni, kilka sezonowych kwiatów, owoce i nasz stół jest pełen życia i miłości. 

 

Wybierając zastawę często kierujemy się modą, ale jest to przecież element wyposażenia domu, który zostanie z nami dłużej niż jeden sezon. Oszczędność w doborze barw i wzorów na porcelanie oraz sztućcach, może tu być na wagę złota. Sprawi, że nasz komplet będzie pasował na każdą okazję, porę roku i nie będzie gryzł się z żadnymi dekoracjami stołu. Dobrym przykładem takiej oszczędnej i minimalistycznej stylistyki jest zestaw MariaPaula Nova. To autorska polska porcelana odczarowuje stereotyp, że takich serwisów używamy tylko od święta. Jest dostępna w serwisach obiadowych lub kawowych dla 6 osób, można też złożyć własny zestaw kupując pojedyncze sztuki. Albo zacząć od jednej, ulubionej filiżanki… Delikatny, kremowy odcień  tej porcelany pasuje do mojego naturalnego wystroju. To właśnie ta prostota i przyjemny odcień sprawiają, że zastawa ma bardziej codzienny charakter.

To, że polskie jest piękne wiemy od dawna, teraz tylko przekonajmy się, że uroda otaczających nas przedmiotów dodaje uroku codzienności. Motto marki brzmi: MariaPaula to porcelana, która „wzbogaca rodzinne chwile…" W ramach zachęty polecam Wam jutro staranne nakrycie stołu i celebrowanie śniadania. Cieszmy się codziennym życiem, tak po prostu!

joanna real-studzinska