test

Wesołych Świąt

Wesołych Świąt

Wśród moich świątecznych przygotowań jest jeden stały punkt i nie jest to wcale żadne z wigilijnych dań. Te osoby, które zaglądają na naszego bloga od jakiegoś czasu, będą wiedzieć o czym mowa. Grudzień oznacza, że musi pojawić się wianek.

W zeszłym roku wspólnie z Beatą robiłyśmy wianki na warsztatach w pracowni florystycznej Narcyz, która takie warsztaty urządza od lat. Wiecie też doskonale, że bardzo lubimy do nich zaglądać i kwiaty, które widzicie w na zdjęciach w naszym domu i zdjęciach wnętrz, które wspólnie stylizujemy. W tym roku niestety nie udało mi się dotrzeć na tegoroczną edycję, ale wpadłam do nich zaopatrzyć się we wszystkie potrzebne do zrobienia wianka elementy.

Wesołych ŚwiątWesołych Świąt

Postanowiłam, że w tym roku wianek nie będzie typowo świąteczny. Nie będzie klasycznych iglastych gałązek, czerwonych wstążek czy błyszczących elementów. Będzie prosty, zimowy, utrzymany w stylu boho. Bardzo podoba mi się trend, w którym dostosowujemy do pór roku, a nie tylko konkretnej okazji jak święta. Taki zimowy wianek będzie mógł cieszyć oko znacznie dłużej i nie będzie wyglądał jak bożonarodzeniowa dekoracja, którą ktoś zapomniał schować.

Zanim wianek zyskał swój docelowy kształt, to muszę Wam przyznać, że wybrane przeze mnie elementy można by uznać za wynik spaceru z dziećmi w lesie. Jakieś suche gałązki z porostami, kawałek kory, irga. Te wszystkie z pozoru niepasujące do siebie elementy zamontowałam na dużej obręczy, która ma około metra średnicy. Tak postała, zimowa, naturalna kompozycja. Najbardziej podoba mi się kontrast w postaci czerwonych owoców, które ożywiają całość.

Wesołych Świąt Wesołych Świąt Wesołych Świąt

Takie kompozycje, nie tylko w formie wianka sprawdzą się świetnie we wnętrzach. Będą naturalnym, nowoczesnym elementem. Ale jeżeli chcecie je wykorzystać na zewnątrz, to musicie się obawiać, że mróz czy śnieg im zaszkodzi. Jeżeli przed świętami uda się Wam wyczarować nic takiego, to możecie przygotować swoje już po świętach. Będą zdobić Wasze mieszkanie przez najbliższe zimowe tygodnie.

Skoro już mamy święta, bo wigilijna gwiazdka zabłyśnie już niedługo, to chcemy Wami wspólnie z Beatą życzyć rodzinnych, radosnych i przede wszystkim pełnych spokoju świąt Bożego Narodzenia. Niech to będzie czas odpoczynku i mamy nadzieję, że uda się Wam znaleźć też trochę czasu dla siebie. 

Wesołych Świąt

asia real

Przedświąteczne porządki

Przedświąteczne porządki

Nadchodzące Święta oznaczają mnóstwo dodatkowych rzeczy do zrobienia, które wpisuję na moją listę i staram się po kolei wszystko załatwiać. Trzeba przygotować dekoracje, kupić prezenty, zaplanować menu na wigilijną kolację i oczywiście posprzątać. To chyba najmniej lubiana czynność, w tym całym przedświątecznym zamieszaniu.

Zawsze zaskakuje mnie fakt, że pomimo bieżących porządków przed Świętami robi się tego jakby więcej. Nagle okazuje się, że jest cała masa zakamarków, które nie są tak często sprzątane i najchętniej bym się z nimi szybko uporała. Zawsze staram się ułatwiać sobie takie porządki. Wśród rzeczy, które zdecydowanie wspierają mnie w tych porządkach jest pionowy, bezprzewodowy odkurzacz Bosch Unlimited.

Przedświąteczne porządki

Jest lekki, poręczny, więc bez problemu będę mogła szybko posprzątać cały dom. Nie ma takiego zakamarka, do którego bym nie dotarła. Święta zawsze kojarzyły mi się z takim generalnym sprzątaniem, żeby wejść w Nowy Rok bez żadnych zeszłorocznych kłębków za kanapą, żeby pod szafą nie czaił się żaden kurz przeszłości. Po prostu Nowy Rok – czysta karta i nowe plany! W tych porządkach mogą pomagać również dzieci, właśnie dlatego, że ten odkurzacz jest po prostu zgrabny, lekki przyjemny. Nawet małe rączki świetnie sobie z nim poradzą. Zresztą nawet dzieci chętnie po niego sięgają. Ostatnio Róża sama poodkurzała swój pokój, a jaka była dumna z tego:-). Jest na tyle lekki, że bez problemu mogła go obsługiwać sama.

Muszę Wam przyznać, że długo szukałam takiego modelu, który będzie spełniał moje wymagania. A jak na pewno zauważyliście jestem dość wymagającą w sprawie takich sprzętów. Zależy mi na tym, żeby były nie tylko funkcjonalne, ale także trwałe.

Przedświąteczne porządki Przedświąteczne porządki

Całość jest bardzo prosta w złożeniu i używaniu. Podstawowa szczotka świetnie sprawdza się na wszystkich rodzajach powierzchni, więc nie muszę jej zamieniać, kiedy skończę odkurzać dywan i chcę przenieść się do przedpokoju. Po prostu odkurzam cały dom. Dodatkowo jeszcze w zestawie są specjalne końcówki do tapicerki, czyli idealne rozwiązanie, jeżeli macie w domu futrzastych przyjaciół. Jest też końcówka do zadań specjalnych, czyli takich miejsc, gdzie trudno dotrzeć. To właśnie teraz przydało mi się najbardziej. To dzięki niej poradziłam sobie z tymi zakamarkami, o których pisałam wcześniej. Absolutnie nic się przede mną nie ukryło i chociaż lubię – tym razem nie musiałam się gimnastykować!

Kolejną rzeczą, która spowodowała, że zdecydowałam się na ten model jest szybkie ładowanie. Bez tego ani rusz. Akumulator użyty w tym odkurzaczu jest częścią systemu Power for ALL, czyli wystarczy jeden akumulator i jedna ładowarka do wszystkich narzędzi i urządzeń Bosch w tym systemie – zielonych akumulatorowych w klasie napięcia 18 V. Naprawdę fajne rozwiązanie, zwłaszcza kiedy niemal każde urządzenie bezprzewodowe ma swoją ładowarkę, których kolekcja spoczywa potem w jednej z szuflad. Muszę Wam przyznać, że wiele osób odradzało mi takie odkurzacze, twierdziły że baterie są słabe i sprzątanie przez to bardzo się wydłuża. A tu takie miłe zaskoczenie.

Przedświąteczne porządki Przedświąteczne porządki Przedświąteczne porządki Przedświąteczne porządki

Na koniec jeszcze jedna rzecz, która na pewno jest ważna dla wielu z Was w dobie różnych uczuleń i alergii. Całość czyści się naprawdę prosto i intuicyjnie, a specjalnie skonstruowany filtr sprawia, że odkurzacz nie wypuszcza żadnego kurzu poza swój zbiornik.

Jeżeli zatem zastanawiacie się czy warto kupić taki sprzęt, to zdecydowanie mogę polecić Wam ten model. Naprawdę ułatwia mi codzienne obowiązki, nie tylko przed świętami.

 

asia real

Świąteczne pieczenie makowca

Świąteczne pieczenie makowca

Święta Bożego Narodzenia kojarzą mi się z zapachem świeżo upieczonego ciasta z przyprawami korzennymi i moją siostrą, która jest naszym rodzinnym mistrzem cukiernictwa. Ja niestety nie odkryłam jeszcze w sobie tego talentu, ale się nie poddaję. 

Nie będzie to nic odkrywczego, kiedy Wam powiem, że koniec roku, mimo że wszędzie wokół woła do nas świątecznymi piosenkami, to łatwo zgubić ten wyjątkowy klimat. Przypomniały mi się przygotowania z domu rodzinnego i tak w mojej głowie pojawiło się wyzwanie. Spróbuję w tym roku znaleźć czas na kolejne podejście do pieczenia i wprowadzenie już świątecznej atmosfery w moim domu. 

Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca

A skoro mam zabrać się za takie zadanie to od razu odzywa się moja gadżeciarska natura, bo przecież można sobie ten cały proces jakoś ułatwić. No i z tej okazji sprawiłam sobie pomocnika w postaci robota kuchennego OptiMUM od marki Bosch. Muszę Wam przyznać, że jak przyszło do składania to obawiałam się, że może to być dość skomplikowane lub po prostu zajmować dużo czasu, ale uwinęłam się z tym bardzo szybko. Instrukcja jest krótka, prosta i właściwie zaraz po wyjęciu mogłam działać. 

Jesteście ciekawi jakie piekarnicze wyzwanie sobie postawiłam? Jestem ambitna, więc opcja na skróty nie wchodzi w grę. Będzie prawdziwy świąteczny makowiec zawijany. Taki, jaki zawsze piecze moja siostra i jako pierwszy znika ze świątecznego stołu.

Składniki na ciasto do makowca:

3 szklanki mąki pszennej i trochę do obsypania

180 ml letniego mleka

150 g roztopionego i przestudzonego masła

6 żółtek

45 g świeżych drożdży

0,5 łyżeczki soli do smaku

1,5 łyżki wódki lub rumu

1 laska wanilii

Tutaj poszło naprawdę lekko. Składniki dodawałam od razu do miski, która pomaga odmierzyć wszystko bez zbędnego bałaganu (ma wbudowaną wagę) i szukania domowej wagi, która gdzieś jest, ale rzadko z niej korzystam. Wyrobienie ciasta też poszło gładko. Odpowiednia końcówka i program do zagniatania ciasta drożdżowego zrobiła to bez problemu. Kiedy ciasto się wyrabiało mogłam spokojnie zająć się innymi składnikami, bo robot sam mnie poinformował dźwiękowo, że praca skończona.

Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca

W międzyczasie, kiedy ciasto rosło zabrałam się za masę makową. To już zdecydowanie coś, w czym czuje się pewniej. W czasie świątecznych przygotowań w naszym rodzinnym domu to ja zawsze byłam odpowiedzialna za odpowiednio zmielone nadzienie do uszek. Więc zmontowanie części mielącej do robota zajęło mi chwilkę.

Składniki na masę do makowca:

0,5 kg maku

100 g rodzynek

160 g cukru

50 g posiekanych orzechów włoskich

3 łyżki miodu

Aromat migdałowy

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżka masła

100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

6 białek, które zostały z przepisu na ciasto

To okazało się naprawdę proste. Mak namoczyłam i zmieliłam dwukrotnie, a potem wymieszałam z pozostałymi składnikami i tyle. Zostało tylko wałkowanie ciasta i zawijanie makowej rolady. Masa makowa wypełniła swoim zapachem całą kuchnię. Po zawijaniu pół godzinki na wyrośnięcie i makowiec powędrował do pieca na jakieś 40 minut w temperaturze 190 i pozostało czekanie.

Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca Świąteczne pieczenie makowca

Na szczęście, kiedy dzwonek piekarnika zasygnalizował koniec pieczenia, moim oczom ukazał się całkiem ładny makowiec. To znaczy, że jeszcze nie jestem stracona i może kiedyś będę piekła nawet torty. Ale na razie cieszy mnie ten mały, makowy sukces. Myślę, że mój nowy gadżet to moja przeWAGA w kuchni i przed nami jeszcze nie jedno wspólne pieczenie.

P.S. Coś czuję, że będę musiała upiec na święta kolejne, bo ten znika bardzo szybko.

asia real