test

Jesienne trendy w kuchni

Jesień zbliża się wielkimi krokami i ,mimo że, pogoda jeszcze cudowna, już pomału myślimy o nadchodzących nieubłaganie chłodniejszych dniach. W tym roku postanowiłam nie dać się chandrze i do jesiennych dni podejść z dużą dozą optymizmu. Ta pora roku często kojarzy nam się z burymi barwami i wszechobecną szarugą, a przecież jesień to nie tylko szarość i plucha, ale również kolory jesiennych liści, barwy ziemi w różnych odcieniach i błękit jesiennego nieba. Prawda, że od razu brzmi lepiej? : )

Jesień może być piękna i dziś chcę Wam przedstawić pomysł na wykorzystanie jej bogatych barw we wnętrzu i opowiedzieć o jesiennych trendach w aranżacji kuchni.

Kuchnia jest miejscem, do którego aranżacji z reguły podchodzimy dość zachowawczo, boimy się tam żywych barw i mocnych akcentów. Jeśli jednak w duszy grają Wam bardziej charakterystyczne wnętrza, myślę, że spodoba Wam się moja pierwsza propozycja. Zachowujemy tu proste formy, jednolite i stonowane w kolorze zabudowy i fronty szafek, dzięki temu możemy pozwolić sobie na szaleństwo w doborze płytek. I tu wkracza niekwestionowany hit wnętrzarski ostatnich sezonów, czyli lastryko lub mówiąc inaczej, terazzo. Miniony ustrój skutecznie obrzydził nam ten materiał i kiedy słyszymy lastryko, przed oczami stają nam smętne szare podłogi w urzędach i na klatkach schodowych lub parapety szkolne. Na szczęście sam materiał, jak i jego charakterystyczny wzór, wrócił do łask po drobnym tuningu.  Teraz terazzo zachwyca bogactwem kolorów i struktur, a jego wzór jest wykorzystywany na wielu materiałach wykończeniowych. W proponowanej przeze mnie aranżacji wykorzystano płytki kuchenne o pięknej kolorystyce i wzorze, delikatna jasna masa jest świetnym tłem dla kolorowych drobinek o różnych wielkościach. Prezentowane płytki można zastosować zarówno na podłodze, jak i ścianach, zaletą jest również możliwość ułożenia z użyciem minimalnej fugi. Same w sobie są ozdobne i będą najwyraźniejszym akcentem dekoracyjnym w kuchni. Nie warto robić im konkurencji i aby uniknąć wrażenia natłoku i zagracenia przestrzeni, wybieramy proste i jednolite fronty kuchenne i zabudowy. Zauważcie, że w całości mamy wykorzystane piękne jesienne barwy w odpowiedniej proporcji połączone z bielą i złotymi akcentami.

Jesienne trendy w kuchni

1.  2.  3.  4.  5.  

 

Kolejny jesienny trend to barwy ziemi, brązy, rudości, ochra. Kuchnia zaprojektowana z użyciem takich barw będzie niesamowicie ciepła i nastrojowa. Wykorzystujemy tu naturalne materiały; drewno, terakota, rattan, len, bawełna. Doskonale zagrają w takiej aranżacji i nadadzą jej wyjątkowego klimatu.  Aby takie wnętrze nie stało się zbyt monotonne, wybierzmy kilka charakterystycznych akcentów, które przełamią jednostajność kolorów.

  • Po pierwsze – struktura. Niech pojawi się na materiałach obiciowych czy na płytkach kuchennych. Doskonałym sposobem będzie tu wykorzystanie płytek utrzymanych w gamie brązów, ale o bardzo wyraźnej strukturze. Płytki są matowe, co nadaje im naturalnego wyglądu i niezwykłej elegancji, więcej wzorów o podobnym charakterze i w podobnej tonacji znajdziecie na stronie Carrea. Proste w formie drewniane fronty oraz stół są pięknym i naturalnym tłem dla ozdobnych płytek.
  • Po drugie – jeden mocniejszy akcent kolorystyczny. Dlaczego jeden? Urok tej aranżacji polega na utrzymaniu spójnej i stonowanej kolorystyki. Świetnym rozwiązaniem będzie dodatnie słonecznej żółci, która ożywi optycznie całość np. w postaci aksamitnego obicia krzesła – w jednym przedmiocie mamy i mocny akcent kolorystyczny i strukturę : )

Jesienne trendy w kuchni

1.  2.  3.  4.  5.  6.  7.

Reasumując, w aranażacji kuchni proponuję zainspirować się jesiennie i wykorzystać jej ciepłe brązy i słoneczną żółć. Może zaskoczycie wszystkich oraz samych siebie i zamiast prostoty, bieli i minimalizmu, wybierzecie niezwykły urok płytek o fantazyjnej strukturze i barwie? 

                                                                                                                                                                         asia real

Wnętrze pełne pasji

Praca projektanta to częściej sztuka kompromisów niż pozwolenie sobie na to, by puścić wodze fantazji. Marzy nam się nietuzinkowy projekt, a znów robimy wnętrze w stylu skandynawskim. Oczywiście mówię to z przymrużeniem oka, bo i taka aranżacja może być zrobiona ciekawie. Jednak każdy projektant po cichu marzy o takim projekcie gdzie osoba, dla której pracujemy, będzie mieć niesztampowe podejście do aranżacji wnętrz, odwagę i krótko mówiąc, pozwoli zaszaleć : )

I kiedy już tracimy nadzieję na taką sposobność, pojawia się w naszej pracowni Kasia, która prosi o zaprojektowanie swojego domu i okazuje się bardzo ciekawą osobą z absolutnie oryginalnym podejściem, pozwalającą się wyżyć aranżacyjnie na swoim wnętrzu. Projekt jest jeszcze w trakcie realizacji, ale tak nas urzekł, że postanowiłyśmy podzielić się z Wami wstępnymi wizualizacjami i opowiedzieć o pomyśle na to wnętrze.

Wnętrze pełne pasjiJuż na pierwszym spotkaniu okazało się, że Kasia ma bardzo odważne spojrzenie na urządzenie swojego domu, nie boi się niekonwencjonalnych rozwiązań i jest otwarta na propozycje, a ilość jej zainteresowań działa bardzo inspirująco. Kasia lubi rośliny, drewno, dywany, zwierzęta, zwłaszcza dzikie, naturę, kosmos, orient. Dodatkowo jeździ konno, praktykuje jogę, rysuje, maluje i pisze. Prawda, że jest z czego wybierać? : )

Wnętrze pełne pasjiKasia zaskoczyła nas ilością swoich pasji, otwartością na barwy i wzory i tym, że lubi jak w jej otoczeniu dużo się dzieje. Bardzo lubi stylizacje boho i w klimacie orientalnym, a przy tym nie boi się eklektycznych połączeń. Wisienką na torcie jest jej upodobanie do zestawienia różu i zieleni.

Zawsze staramy się dużo dowiedzieć o osobie, której wnętrze będziemy projektować, żeby oddać jej charakter, jak najlepiej dopasować je do oczekiwań i stylu życia oraz spełnić marzenia odnośnie własnej przestrzeni. Kasia jest zwolenniczką żywej zieleni w domu i łącznie ma około 60 roślin, które chciała żeby uwzględnić w projekcie. Ponadto jest wielbicielką koni i jazdy konnej, stąd jej prośba o przeznaczenie jednego z pokoi na, roboczo przez nas nazwany, ‘’pokój koński”, gdzie będzie mogła wyeksponować nieużywane już akcesoria do jazdy konnej, do których ma sentyment oraz wszystkie swoje dyplomy. Znajdzie się tu także duże biurko, przy którym Kasia będzie mogła malować, rysować i pisać.

Wnętrze pełne pasjiWnętrze pełne pasjiKolejną miłością Kasi jest joga, razem zaplanowałyśmy stworzenie przestrzeni, gdzie będzie się mogła swej pasji oddawać. Tak powstał ‘’pokój magiczny’’, w którym znajdą się drabinki do ćwiczeń, miejsce na rozłożenie maty i z pewnością nie zabraknie też posążków Buddy, które Kasia uwielbia. Ten pokój ma być oazą spokoju, gdzie będą palić się kadzidełka, świece i gdzie zgromadzimy wszystkie pamiątki z podróży. Kasia zbiera również kamienie i zależało jej by również miały swoje miejsce w jej nowym domu. Większość pomieszczeń wzbogacimy o orientalne dywany, które nadadzą przytulności i podkreślą unikalny charakter domu.

Wnętrze pełne pasjiWnętrze pełne pasjiNajbardziej zaskoczyła nas informacja, że Kasia ma ponad sto flakonów różnych perfum i bardzo chciałaby mieć specjalnie zaprojektowaną toaletkę w sypialni, gdzie mogłaby je przechowywać. Najlepiej w zaciemnionym miejscu, bo jak wiadomo, perfumy nie lubią ostrego światła. Specjalnie dla Kasi zaprojektujemy toaletkę z zamykaną szafką, na której froncie będą lustra. Na pewno pomieści całą jej kolekcję perfum i pozostałe damskie utensylia. Takie kobiece marzenia lubimy spełniać najbardziej ; )

Wnętrze pełne pasjiKasia odważnie podeszła również do kwestii aranżacji łazienki, do której wybrałyśmy piękną tapetę wodoodporną z Wall&Deco. Tapeta ta bez przeszkód może być zastosowana w łazience, dodatkowo ma przepiękne barwy i strukturę, kolory oczywiście w ulubionym Kasi zestawieniu; czyli róż + zieleń. W drugiej łazience znajdzie się również ciekawy detal, Kasia chętnie zgodziła się na różową umywalkę z kontrastującą czarną baterią.

Wnętrze pełne pasji

Już nie możemy doczekać się finału i efektu po zakończeniu prac, z pewnością w przyszłości podzielimy się nimi z Wami. Tymczasem przedstawiamy kilka produktów utrzymanych w tym stylu, wystarczy, że klikniecie interesującą Was pozycję: krzesłookapdywanfotel wiszącylampakinkiet. Jeśli tak jak my jesteście urzeczeni tym projektem, być może akurat poszukujecie dodatków do swojego domu i będziemy dla Was inspiracją. A może już stworzyliście własne uniwersum w takim stylu? Czekamy na wieści!

asia real

Boho – styl miłości

 

Boho - styl miłości

Lubicie wesela? Ja uwielbiam!!! Lubię być gościem, lubię pomagać w organizacji, będąc świadkową Beaty, mogłam spełnić się w stu procentach. Oprócz samej atmosfery miłości, płaczu, który towarzyszy parze młodej z mojej strony przy każdej składanej przysiędze, uwielbiam dekoracje i ozdoby weselne. Kiedy brałam ślub, nie było tylu możliwości: zdobienie sali, kościoła, auta, balony, gołębie, napisy LOVE, budki zdjęciowe- jest tego cala masa, nic tylko wybierać. Największą satysfakcja jest, jednak jeśli choć część z tych rzeczy możemy stworzyć sami. Bycie projektantką zdecydowania w tym pomaga, prowadzenie bloga i zdolność aranżowania sesji, też procentuje.

Sezon letni kwitnie, więc postanowiłam zainspirować się dekoracjami ślubnymi w stylu Boho i stworzyć aranżację stołu, która może przydać się nie tylko parze młodej. Cały urok stylu Boho polega na tym, że jest on niezobowiązujący. Oznacza to, że pasuje zarówno na ślub, jak i na chrzciny, urodziny czy po prostu uroczysty obiad rodzinny. Wybrałam się więc po największe dotychczas zakupy kwiatowe do ukochanego Narcyza, gdzie Pani Florystka pomogła mi dobrać polne kwiaty wszelkiej maści, które są dostępne tak naprawdę tylko w tym okresie. Wiedziałam, że paproć jest niezbędnym elementem mojej wizji, myślałam też o eukaliptusie, ale wybrałam kwiaty, których w ciągu roku nie ma w kwiaciarniach, aby podkreślić letni charakter aranżacji. 

W związku z tym, że na weselu podaje się wiele potraw, nie mogło zabraknąć pełnej zastawy. Wybrałam klasyczną  MariaPaula w wersji ze złotym zdobieniem i bez, podając zarówno talerze małe, jak i duże, do zupy, miseczki na sałatkę lub przystawkę, delikatne kieliszki, talerze do serwowania potraw, jak i szklany talerz do serwowania ciasta z kopułą, aby trochę zróżnicować wolumen aranżacji. Nie mogło zabraknąć serwetek z białym haftem oraz eleganckich sztućców. Całości dopełniły przezroczyste wazony ze złotym rantem i klasyczny biały obrus ułożony na środku w typowo ślubny sposób.

Osobiście mogłabym tak jeść codziennie. Wersja minimalistyczna tego układu stołu to nie problem- wystarczy wśród talerzy rozrzucić pąki kwiatów i robi się uroczyście. Celebrujmy posiłki i życie, bo jesień już tuż tuż, także trzeba cieszyć się każdą krztą koloru i słońca.

Dajcie znać, w jakich miejscach widzieliście najładniejsze dekoracje ślubne i czy też tak jak ja kochacie śluby?

Boho - styl miłości Boho - styl miłościBoho - styl miłościBoho - styl miłościBoho - styl miłościBoho - styl miłościBoho - styl miłości Boho - styl miłości Boho - styl miłościBoho - styl miłościBoho - styl miłości Boho - styl miłościBoho - styl miłości

Boho - styl miłości

asia real