test

JESIENNA SYPIALNIA

Bardzo cieszy mnie każda nowa odsłona mieszkania mojego brata i jego ukochanej. Jestem pełna podziwu dla ich wspólnej pracy, jaką wkładają w remont domu. Przypominam, że Michał wszystko w domu robi sam. Pamiętacie na pewno post, w którym pokazałam Wam łazienkę z płytkami ściennymi o wzorze lastryko? Wtedy nie mogliście uwierzyć, że można samemu tak dobrze położyć płytki. Zrozumiały jest więc mój entuzjazm, kiedy mogę pokazać kolejny pokój młodej pary. Projekt sypialni Michała i Eweliny zrobiliśmy na bazie szybkiej wizualizacji w naszym domu. Oni mówili, o czym marzą, ja na bieżąco nanosiłam ich marzenia na wizualizacje. Kilka rzeczy się wykluczyło, kilka rzeczy doszło, zostały rozwiane wszelkie spory i doszliśmy do stylu sypialni, która godziła damsko-męską wizję snu i relaksu. Pozwólcie, że pominę dziś aspekty funkcjonalne i skupię się na estetyce. Dziś jest ona w wyjątkowym klimacie, bardzo spersonalizowana, naturalna.

JESIENNA SYPIALNIA

JESIENNA SYPIALNIA

Pomysłów było kilka. Na początku miała być granatowa ściana, potem ta sama w odcieniu butelkowej zieleni. Zawsze jednak, z tyłu głowy pojawiał się pomysł fototapety. Ewelina i Michał kochają naturę i góry. Nie zdziwiło mnie, więc kiedy na widok fototapety z rozpościerającym się widokiem lasu, zaświeciły im się oczy. Ten wzór podobał im się od początku i w głębi duszy bardzo się cieszę, że nie poszli na żadne kompromisy. To był element wyjściowy do bazy kolorów i materiałów, które tworzą wnętrze.

Skoro na ścianie postawiliśmy na widok mglistego lasu, zagłówek łóżka wykonany ze skóry naturalnej w kolorze koniakowym był oczywistym następstwem. Zaprojektowaliśmy go od tak zwanego zera. W pierwotnej wersji był lżejszy i składał się z dwóch poduch. W rzeczywistości wykonaliśmy go w bardziej stabilnej konstrukcji, która niestety wyklucza wymianę pokrowca, ale za to jest stabilnie przytwierdzona do ściany i nie ma szczelin, w które powpadać mogą zabawki małej Alicji, czy jej osobisty gryzak. W pełni rozumiem praktyczne podejście do tego elementu. Aby wszystko ze sobą współgrało, nie możemy zapomnieć o pościeli. Z uwagi na wyrazistą aranżację, postawiliśmy na jednolite zestawy poszewek. Idealny kolor dla tej kompozycji to odcienie szaro-beżowe, khaki, naturalne beże. W żadnym wypadku nie szłabym we wzorzyste tkaniny. Tu gramy jakością materiału, z którego wykonana jest poszewka. Fantastyczna pod względem barwy i dotyku jest pościel z serii Reina Line, wykonana z wysokiej jakości makosatyny bawełnianej. Taki skład zapewnia wyjątkowy połysk, jedwabistą miękkość, pościeli, a w dodatku łatwo się prasuje i jest odporna na uszkodzenia. Pościel posiada zamki plastikowe, a mechanizm zapinający jest wykonany z metalu, co wpływa na komfort użytkowania. Co ciekawe, producentem tej pościeli jest firma Eurofirany, która do tej pory znana jest Wam na pewno z szycia zasłon i firan na wymiar. Ich wieloletnie doświadczenie na rynku dowodzi, że znają się na tkaninach, więc można im zaufać.

Czas przejść do kolejnego punktu w sypialni. Czy wiecie, że zarówno ramę łóżka, jak i stoliki nocne wykonał samodzielnie Michał. Na zdjęciach będziecie mogli zobaczyć efekt jego pracy. Stoliki nocne wykonane są z osuszonego o olejowanego drewna, nogi metalowe przykręcone są od spodu na wkręty do drewna. Na stoliku nocnym znalazło się miejsce dla malutkiej monstery. Na blacie zmieści się też poranna herbata czy książka.

Oświetlenie w sypialni nie wybija się na pierwszy plan. Lokatorzy zdecydowali się na klasyczne czarne kinkiety z tkaninowym abażurem. Żadne metalowe klatki i gołe żarówki nie byłyby tu dobrym rozwiązaniem. Tak oto powstała piękna, spójna kompozycja. Z pewnością miło w niej zasypiać i budzić się każdego ranka.

JESIENNA SYPIALNIA

JESIENNA SYPIALNIA

JESIENNA SYPIALNIA

JESIENNA SYPIALNIA JESIENNA SYPIALNIA JESIENNA SYPIALNIA

I jak Wam się podoba?

 beata kwiatkowska

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

I tak oto, po wielu perypetiach z ekipą remontową, covide’em, lock downem, odwróceniem harmonogramu dostaw do góry nogami, udało się. Będę z Wami szczera. Realizacja rodziła się w bólach, wiele czynników złożyło się pechowo w jednym miejscu i momencie. Na całe szczęście udało się zakończyć projekt sukcesem, a efekt kilkumiesięcznej pracy, który zaraz zobaczycie, jest najlepszą nagrodą, jaką można sobie zażyczyć. Zacznę dziś od miejsca, które żyje w każdym domu najintensywniej. Gospodarze mają to szczęście, że ich mieszkanie jest wysokie (3,4 m), dość jasne, a pomieszczenie, w którym jest kuchnia, pomieściło przestronne szafki, wyspę z dużym stołem jadalnianym oraz ogromną, mieszczącą tryliard akcesoriów kuchennych szafę, wysokością sięgającą po sam sufit. Marzenie wielu z nas, a na pewno moje. Po takim wstępie zapewne jesteście ciekawi, jak prezentuje się nowa kuchnia Natalii i Piotra. Oto ona, w pełnej krasie.

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Klimat wnętrza, opisałam już w poprzednim wpisie, kiedy pokazywałam Wam zarys wizualizacji wnętrza. Oczywistym był fakt zachowania klimatu miejsca i okolicy, w której znajduje się lokal. Grzechem byłoby nie wykorzystać tego, pięknego tła, jakim jest wnętrze mieszkania w jednej z nadmorskich kamienic. Wcześniej wnętrze było dość stonowane, biało-szare. Energetyczna Młoda Para nie żyła w symbiozie z takim zestawieniem. Dlatego nie bali się mocnej zieleni na całej powierzchni frontów kuchennych w części gotowania i zmywania. Wisienką na torcie w całej aranżacji są detale. Cegiełka ułożona w jodłę-w przestrzeni między blatem roboczym i szafkami górnymi-jest połączona z blatem w bezinwazyjny sposób, który szczelnie łączy dwie powierzchnie. Jednoześnie nie wprowadza dodatkowego elementu, który mógłby zachwiać panującą harmonię. Zwróćcie też uwagę na szklane fronty w szafkach. Użyłam tu ryflowanych przeszkleń, które dają poczucie lekkości-niezbędnego w przypadku tak masywnej zabudowy. Jednocześnie, fronty przeszklone w taki sposób, ograniczają widoczność. To skutecznie chroni nas przed presją utrzymania porządku wewnątrz. Skoro już ustaliliśmy, że wszystko, co widoczne powinno być piękne, to niemniej ważnym elementem aranżacji był klasyczny czajnik w kolorze czarnym, korespondujący z nim stylistycznie piekarnikokap. Smeg jest moim ulubionym producentem małych i dużych sprzętów AGD. Kojarzy mi się z ponadczasową i elegancją stylistyką klasycznej Vespy. Miałam taką dawno temu (zanim urodziłam pierwsze dziecko) i dojeżdżałam na niej codziennie do pracy z Gdańska, a później z Gdyni. Każdy kiedyś dochodzi do takiego momentu, w którym czerpie przyjemność z małych chwil. Stąd poranna kawa, przygotowana w ulubionej filiżance i ładnym czajniku-uwierzcie mi-może dodać nam mocy i dobrego flow na resztę dnia.

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Kolejnym przystankiem w naszej podróży po kuchni, będzie wyspa, której przedłużeniem jest stół jadalniany. Tu nadal króluje kolor zdecydowanej zieleni, detalami dekoracyjnymi są złote uchwyty. To miejsce służy do gotowania i pieczenia. Gospodyni uwielbia przyrządzać różne potrawy i poznawać nowe smaki. W kuchni pozostawiła swoje, nabyte wcześniej, ulubione książki kucharskie. Kiedy je zobaczyłam, zrozumiałam czym zapełniać będzie półki i wnętrza szaf, których jak już ustaliliśmy, jest całkiem sporo. Posiadanie wyspy w kuchni jest marzeniem wielu osób. To coś, co kojarzy nam się ze wspólnym gotowaniem, biesiadowaniem. Tak jest właśnie w tym przypadku. W mojej ocenie, dzięki rozplanowaniu stref i uzyskanej, idealnej barwie mebli, pomieszczenie to odzyskało duszę. Miło mi było w nim przebywać.

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

Na koniec mam dla was praktyczny moodboards. Intuicja mówi mi, że ta kuchnia zdecydowanie porwie Wasze serca, dlatego też przychodzę z pomocą. Na dole posta ściąga ze stylu i dodatków wszystkich uroczych detali, którymi możecie dodać szyku również swojemu wnętrzu. Zapraszam do oglądania i jestem Bardzo ciekawa Waszych opinii i wrażeń po prezentacji naszego nowego dziecka. Tu kolejny dowód na to, że udany projekt równa się dobra relacja z osobą, która będzie z niego korzystać na co dzień. Natalia i Piotr dali nam dużo wolnej ręki i zaufania, czego kolejne efekty zobaczycie w następnych wpisach na blogu…już wkrótce.

Nowe oblicze kuchni, które przyprawi Was o zawrót głowy

1  2  3  4  5  6 – Wazon LaMania Home  7  8  9 

 

beata kwiatkowska

ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY

To będzie piękny projekt, pomyślałam, kiedy Natalia zaprosiła mnie do swojego mieszkania na kawę. Wtedy nie znałyśmy się jeszcze dobrze, ale po paru zdaniach dokładnie wiedziałam, czego brakuje jej w obecnym wnętrzu. Mieszkanie znajduje się w jednej z nadmorskich kamienic, ma miły widok na park. Kilka lat temu, Piotr-obecny mąż Natalii, wyremontował i zaaranżował mieszkanie po swojemu, czyli wówczas, w dość oszczędnym w detale, kawalerski gust i potrzeby. Widać od razu, że wówczas nie miał świadomości tego, z kim dane mu będzie przejść przez życie. Natalia jest kobietą-rakietą: ). Turbo energetyzująca, z pięknym uśmiechem, od której ciepło bije na kilometr. I tak właśnie to wszystko się zaczęło. Od wejścia czuć było, że gospodyni, potrzebuje wnętrza, które będzie korespondowało z jej nietuzinkową osobowością.

Jak każdy projekt-również i ten zaczęłyśmy od długiej rozmowy. Podczas takiego spotkania staram się wydobyć każdą informację, by jak najlepiej zrozumieć potrzeby naszych rozmówców. Zastana aranżacja przewidywała toaletę i łazienkę, garderobę, pokój otwarty na salon wraz z kuchnią oraz osobną, jedyną zamkniętą przestrzenią, którą była sypialnia. Przeszłyśmy długą drogę, zanim udało nam się znaleźć złoty środek. Celem było wyodrębnienie dodatkowego pokoju na biuro, zamkniętej sypialni i pokoju dzieci, które kiedyś miały tam zamieszkać: ) Właściele marzyli o otwartej przestrzeni między salonem a kuchnią. Bardzo zależało nam na otworzeniu jej w maksymalny sposób i tak oto powstał układ marzeń-dla stylu wnętrza i jego aranżacji funkcjonalnej.

ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY

Nasz wymarzony układ umieściłyśmy na planszy moodboards. Zakładał on wyburzenie ściany między salonem i kuchnią oraz przesunięcie ściany działowej w przedpokoju, tak by wygospodarować nowe miejsce na pianino. Oczywiście zdaję sobie sprawę z konieczności konsultowania wszelkich wyburzeń z konstruktorem i architektem, dlatego projekt wyburzeń, analiza nośności i wytrzymałości stropów dokładnie sprawdzona była przez specjalistów. Plany pokrzyżowała nam śmiała wycena ekipy remontowej. Wyobraźcie sobie, że panowie oszacowali koszta na kwotę …uwaga, siedzicie? – czterdziestu tysięcy złotych. Zwróćcie uwagę na to, że nie planowaliśmy wyburzyć ścian od zera, tylko w zasadzie poszerzyć istniejący otwór drzwiowy. Dodatkowo ryzyko powstających spękań na ścianach i sufitach przeważyło na odejściu od planowanego układu. Wykonaliśmy zatem kolejny układ funkcjonalny. Nadal zakładał on przesunięcie ścianki działowej w garderobie. Bułka z masłem-mówił konstruktor. Nie miał racji. Po skuciu tynków w części przedpokoju okazało się, że ścianka, której modyfikację planowaliśmy-podtrzymana jest belkami, które nie sprawiały wrażenia przypadkowych. Takie smaczki wpisane są w scenariusz remontów starych budowli. Wiem to ja, wie to każdy projektant mierzący się z wyzwaniem remontu kamienicy. Niestety, niezależnie jak przygotujemy na to inwestora, momenty, w których pojawia się nieoczekiwana zmiana, zaskakują i rzucają cień na dalszą realizację projektu. Na szczęście zawsze udaje mi się wyjść z opresji i mimo zmian, projekt i realizacja skończyła się powodzeniem, a piękne wnętrze pokażę Wam na blogu już wkrótce.

Poniżej wklejam kilka wizualizacji-poglądowych szkiców, bazujących jeszcze na pierwotnym planie. Jeśli jesteście ciekawi, jaką wersję zrealizowaliśmy finalnie-musicie zaglądać na blog. Pierwszy wpis będzie o kuchni : )

ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY

ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY ŚCIAN W KAMIENICACH NIE RUSZAMY-CZYLI JAK NIETRAFIONE EKSPERTYZY POKRZYŻOWAŁY NAM PLANY

beata kwiatkowska