test

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Z tyłu głowy zawsze miałam myśl, by wyjechać z rodziną w jakiś odległy zakątek świata i pożyć w nim pół roku, może rok. Zawsze hamowały nas jakieś obowiązki, sprawy rodzinne, codzienne dylematy. Z biegiem lat widzę sama, że przeszkody są zawsze, często większe i trudniejsze do odłożenia, więc-jeśli mogę Wam coś doradzić-realizujcie marzenia tu i teraz, łatwiej nie będzie:) Obowiązujący „lock down” z jakim mamy do czynienia w tym roku, postanowiłam wykorzystać na dobre rzeczy. Podglądam naukę online u dzieci, to jak sobie z nią radzą i jakie są jej efekty. Patrzę na nas, pod kątem rodziny, obcowania ze sobą tak intensywnie, jak nigdy dotąd. Zapisałam się na naukę języków online, pozbyłam się dziesiątek niepotrzebny rzeczy z domu. Te wszystkie doświadczenia razem, utwierdzają mnie coraz bardziej w przekonaniu, że takie dłuższe wakacje mogłyby się udać, i co lepsze-barierą nie jest codzienność, tylko moja/nasza głowa. Odkładanie planów w czasie jest, krótko mówiąc, bez sensu:) Bohaterowie dzisiejszego wpisu powiedzieli „ahoj przygodo” na początku etapu zwanego dorosłością. Okazało się, że zupełnie niechcący, wyjazd ułożył im plan w perspektywie kilku kolejnych lat i początek czegoś zupełnie nowego. Dziś zaprosili nas do siebie na śniadanie.

Kasia i Tomek mieszkają na ostatnim piętrze, na jednym z Gdyńskich osiedli. Szukali połączenia pięknego widoku lokalizacją, co bez wątpienia im się udało. Są narzeczeństwem. Zapytani o to, co robią w wolnym czasie i czym inspirują się na co dzień, odpowiadają:

„Mamy wiele pasji; kochamy kitesurfing, konie, sporty zimowe, muzykę. Od zawsze podróże są w naszym życiu bardzo istotnym elementem. To właśnie poszukiwania nowych kultur, poznawanie ciekawych ludzi i odkrywanie niesamowitych miejsc jest dla nas największą inspiracją."

Po takim wstępie nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do środka.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Wnętrze mieszkania Kasi i Tomka jest inne niż wszystkie, które widzieliście dotąd na blogu. Nie da się nie zauważyć, że podróże, o których mówi wyjątkowy duet, mają mocny wpływ na aranżację mieszkania, w którym żyją. 

"Na co dzień nasze życie przybiera dość szybkiego tempa, dlatego też postanowiliśmy zwolnić i wyjechać na jakiś czas z miejskiej dżungli. Nasz wybór padł na Azję. Swoją kilkumiesięczną podróż zaczęliśmy od Bangkoku przez Wietnam, Kambodżę i Indonezję. Całkowicie zakochaliśmy się w indonezyjskiej wyspie Bali, jej ludziach, naturze i rękodziele. To właśnie tam zostaliśmy na dłużej. Otaczaliśmy się naturą, rękodziełem i cudownymi ludźmi. Odkryliśmy ducha slow life i postanowiliśmy przenieść go do Gdyni, urządzić w ten sposób mieszkanie. Padła decyzja: ściągamy kontener z Bali. Kolejną myślą było, że warto podzielić się tym z Polakami, aby również mieli możliwość wprowadzenia ducha slow life w swoich domach. Tak powstał nasz sklep – Nenas – z rzeczami do domu stworzonymi z miłości do natury."PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANYMiędzy nami zaiskrzyło od razu. Do Kasi podjechałam w zasadzie po krzesło. Widzieliście je w poprzednim wpisie (ta rączka, o którą pytaliście wielokrotnie). Planowałam Ograniczyć informację o nowej, miłej dla oka marce mebli-do wzmianki na blogu lub na Instagramie. Okazało się jednak, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Podobne zainteresowania, podobne podejście od czasu, pędu, relacji z ludźmi. Dlatego pomyślałam, że też powinniście ich poznać.

"Wierzymy, że to ludzie nadają życiu sens, dlatego mieszkanie zostało urządzone w taki sposób, aby każdy mógł poczuć się w nim swobodnie. Mieszkanie jest częstym miejscem spotkań dla najbliższych, jest zawsze otwarte dla rodziny i przyjaciół. Jest przepełnione miłością i szacunkiem do drugiego człowieka. Te zasady również obowiązują w Nenasie, którego główną zasadą jest fair trade.”
PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Pozostawiam Was więc z egzotyczną fotorelacją. Może historia Kasi i Tomka natchnie Was do zmian? Koniecznie odwiedźcie ich sklep nenastory.com, to kopalnia nietuzinkowych mebli i dekoracji : ) Do następnego! 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

 

beata kwiatkowska

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Jesień wtargnęła i zagościła już na dobre w naszym otoczeniu. To kolejny argument za tym, by pozostać w domu i nacieszyć się własnymi czterema kątami. Uruchomiliśmy stare, zamalowane kiedyś podobrazia, kupiliśmy nowe akwarele i zestaw pędzli, by móc poudawać artystów. Wtedy wyobrażamy sobie, że ta plucha za oknem, tak naprawdę inspiruje naszą twórczość i malujemy, cokolwiek przyjdzie nam do głowy. Najładniej z nas maluje (aktualnie) Radosław-nieświadomy swego talentu, mentalny analityk, ma niesamowity dryg do rysowania postaci komiksowych, malowania groźnych twarzy i postaci muskularnych superbohaterów. Helena maluje dość abstrakcyjnie, używając taśm malarskich i testuje różne techniki zabawy akrylami na płótnie, Filip idzie w stronę Taty. Wszyscy świetnie się przy tym bawimy. Ucząc się jednej rzeczy w tym samym czasie, zacierają się różnice wieku. Chyba dlatego wspólne malowanie jest dla nas wszystkich miłą odskocznią.

Tańczące za oknem liście, to też czas dekoratorskich dylematów. Tak dokładnie, na pewno też tak macie. Krótsze dni uruchamiają w moje głowie skaner otoczenia. Kiedyś śmiesznie ujął to zjawisko Szymon Majewski, na jednym z eventów IKEA, kiedy opisywał siedzącą małżonkę na sofie, która zamiast oddać się fabule filmu, skanowała przestrzeń, wymyślając nowe przemeblowania stref. W ruch idzie wyobraźnia, a korzystając z niewątpliwej zalety, jaką niewątpliwie jest neutralna baza w moim domu-mogę dodatkami zmienić odbiór wnętrza o 180 stopni.

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

W moim domu, jak już pewnie widzieliście nieraz na blogu, króluje biel z czarnymi, charakterystycznymi akcentami i drewnianą, jasną podłogą. Dobrze czuję się w takich prostych, minimalistycznych wnętrzach z ciekawymi meblami i dodatkami. Natomiast pokój gościny w moim domu jest urządzony w nieco innym stylu niż reszta pomieszczeń. Chciałam, żeby goście czuli się tutaj jak najlepiej, dlatego postawiłam na wzorzyste tkaniny i pastelowe kolory, które ocieplają wnętrze.

Pokój jest dosyć mały, ale zmieściły się tutaj wszystkie niezbędne meble. Pojemna, wysoka szafa mieści wszystkie ubrania moich gości, dodatkową pościel, czy ręczniki. Znajduje się tutaj jeszcze niewielka komoda, stolik i oczywiście miejsce do spania. Uważam, że świetnie sprawdza się rozkładana sofa, która na co dzień nie zajmuje dużo miejsca, a po rozłożeniu ma wymiary 140x200cm, czyli typowego, dużego łóżka. Obok znajduje się stolik kawowy, który pełni funkcję szafki nocnej, a wieczorem na półkę pod blatem można odłożyć narzutę.

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Diabeł tkwi w szczegółach, a w tak małym pokoju, każdy element jest ważny, dlatego skupiłam się również na detalach. Starałam się stworzyć klimatyczne wnętrze, aby wynagrodzić gościom niewielką przestrzeń. Użyłam jasnych barw i postawiłam na piękną wzorzystą pościel z firmy Eurofirany. Monochromatyczny wzór dobrze komponuje się z różowymi zasłonami, ale będzie też pasował do dodatków w innych kolorach. Na stronie Eurofirany znajdziecie ogromny wybór nie tylko pościeli, więc każdy ma szansę dopasować coś do swojego wnętrza. Co więcej pościel wykonana jest z wysokiej jakości bawełny, która sprawia że moim gościom na pewno śpi się o niebo lepiej. Mam też dobrą wiadomość, dla tych osób, które nie przepadają za prasowaniem: taki wzór „ukrywa” większość zagnieceń. 🙂

Myślę, że właśnie takie małe rzeczy jak ładna pościel umilą pobyt naszym znajomym, czy rodzinie i sprawią, że poczują się komfortowo nawet w nie swoim domu. 🙂

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

Oprócz komfortowego snu moich gości, ważne są dla mnie inne unikalne i proste w zorganizowaniu umilacze. Kluczowym są na przykład świeże kwiaty. Zawsze staram się mieć w każdym pokoju wazon ze swieżymi kwiatami. W pokojach niewielkich dobrze prezentują się wazony szklane, wysokie. Ten kupiłam w LAMania Home i cenię go za uniwersalnosć i elegancję. Świetnie prezentuje się na stole, stoliku kawowym, podłodze i komodzie. Kolejną ważną rzeczą są eleganckie filiżanki. Niesamowite jest to jaki wpływ mają na nas małe rzeczy i małe przyjemności. Dla mnie duże znaczenie ma fakt czy kawę piję w kubku domowym czy w mniejszym naczyniu. Filiżanka sprawia, że chwila celebrowania śniadania staje się bardziej wyjątkowa. Kubek – kojarzy mi się z siedzącą mną w kocu i oglądającą miłosny serial. A Wam?

Kochani, przed nami kolejny trudny czas. Potraktujmy poważnie to co dzieje się na świecie. Wiedzcie, że każdy z nas ma wpływ na to, jak szybko gospodarka zacznie normalnie działać. Tym samym, życzę Wam z całego serca miło spędzonego nadchodącego weekendu, który juz za dwa dni :))) w ulubionej pościeli, z ciekawą książką i filiżanką aromatycznej herbaty. 

Pomysł na urządzenie małego pokoju dla gości

 

beata kwiatkowska

Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho

Do niedawna nie przepadałam za jesienią i jej barwami, wolałam otaczać się bardziej stonowanymi, chłodnymi kolorami. Jak mówią, kobieta zmienną jest, dlatego teraz, mimo że tęsknie za latem, staram się dostrzegać pozytywne aspekty także tej pory roku. Doceniam jesienne wieczory, kiedy mam trochę więcej czasu dla siebie i mogę zaszyć się w domu z ulubioną książką i kubkiem gorącej herbaty lub po prostu obejrzeć film i nie mieć żadnych konkretnych planów po pracy.

Wnętrze mojej sypialni starałam się utrzymać w jasnych kolorach, głównie odcieniach beżu, bieli, tym bardziej że pozostała część domu jest dosyć ciemna. Jednak jesienią to nie ma aż takiego znaczenia, ponieważ słońce zachodzi wcześnie i wstaje późno. Tworząc taką neutralną bazę, mogę pozwolić sobie na kolorowe dodatki, które zmieniam w zależności od pory roku, czy nastroju. Jesienią królują kolory ziemi – odcienie brązu, ciemnej zieleni, bordo i beże. W zależności od naszych upodobań możemy dowolnie wybierać i miksować ze sobą różne kolory, faktury i materiały, zmieniając zasłony, narzutę, czy poduszki.

Dodatkową ozdobą każdego wnętrza mogą być kompozycje z suszonych kwiatów, zarówno pojedyncze gałązki, jak i większe bukiety. Jeśli wolisz bardziej neutralne kolory, wybierz trawę pampasową lub tak, jak ja gałązki suszonej bawełny, które znalazłam na Etsy. Takie ozdoby postawione nawet w prostym wazonie sprawią, że twoje wnętrze nabierze jesiennego, stylowego charakteru.

Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho  Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho

W tym sezonie postawiłam na pościel w kolorze khaki z prawdziwego lnu od Illetto. Świetnie komponuje się z rattanowym wezgłowiem łóżka, czy innymi dodatkami z trawy morskiej, juty i myślę, że będzie też pasować do innych, bardziej odważnych kolorów. Musicie uwierzyć mi na słowo, że w takiej pościeli sen jest o niebo lepszy. Len jest materiałem naturalnym, który „oddycha”, dlatego podczas snu nie jest ani za ciepło, ani za gorąco. Do tej pory miałam pościel z bawełny z elastanem i przyznam szczerze, że len wygrywa. Co więcej, takiej lnianej pościeli wcale nie trzeba prasować! Wygląda wręcz lepiej po dwóch nocach. Produkty od Illetto są takiej świetnej jakości, że chyba skuszę się jeszcze na szlafrok od nich. 😉

 Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho

Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho

Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho   Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho  Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho  Jesienna metamorfoza sypialni w stylu boho

asia real