Ciekawa historia pewnego projektu

 

Praca ze Znajomymi zawsze jest dla nas bardziej stresująca. Oprócz dobrego imienia pracowni na szali stoi często przyjaźń i dobre relacje, dlatego często z lekką obawą przystępujemy do pracy. Wyzwanie jest o tyle prostsze, że znamy przyzwyczajenia choć jednego z domowników, więc łatwiej nam doradzić Klientom w zakresie funkcjonalności  czy stylu mieszkania. Z drugiej strony czasami trudno zwrócić  takiemu Klientowi uwagę, bo nie chcemy nadużyć zaufania profesjonalną poradą czy obserwacją, która może urazić bliską nam osobę. Zasadniczo przypomina to chodzenie po zamarzniętym jeziorze, kiedy temperatura na zewnątrz jest bliska zeru stopni. 

Pierwsze mieszkanie K. mieliśmy już okazję projektować wiele lat temu, był to chyba jeden z pierwszych projektów, jakie miałyśmy okazję z Beatą razem wykonać. Nie obyło się bez błędów, nierzetelnych wykonawców jednak koniec końców mamy wrażenie, że K. była zadowolona z efektu i wiele lat dobrze jej się mieszkało w tym przyjemnym wnętrzu. 

Po jakimś czasie w jej życiu pojawił się rycerz na białym koniu z innego miasta, pojawiła się dzidzia i wizja przeprowadzki do Warszawy. Para zaczęła się rozglądać na nowym lokum i ku mojej uciesze zgłosiła się znów do nas po projekt i pomoc w urządzeniu ich wspólnego mieszkania.

Tym razem mieszkanie, które planowała kupić ta miła para, było większe, a i świadomość Klientki co do tego czego potrzebuje w swojej przestrzeni do życia wzrosła na bazie poprzednich doświadczeń, także razem z naszą Projektantką Anią ochoczo zabrałyśmy się do pracy. Wybrany styl przewodni Boho, bardzo pasował osobistym upodobaniom i moim i Ani, także szło jak po maśle. Klientka pracuje w firmie modowej, zna trendy, tym milsza jest taka współpraca, kiedy spójne pomysły padają z obu stron. 

Efektem tej pracy były trzy układy funkcjonalne, z którego Klienci wybrali jeden, naszym zdaniem najbardziej ergonomiczny. Kolejna faza koncepcji w naszym biurze projektowym to moodboard. Ten cieszy niezmiennie moje oko, niektóre elementy dekoracji po zakończeniu projektu sama kupiłam sobie do domu! Niedługo pokażemy Wam wizualizacje tego pięknego mieszkania, jednak zdradzę, że realizacja nie doszła do skutku! Nadszedł COVID i niestety Znajomi nie zdecydowali się na kupno tego konkretnego lokalu. 

 

Ciekawa historia pewnego projektu Ciekawa historia pewnego projektu Ciekawa historia pewnego projektu

Ciekawa historia pewnego projektu

I wczoraj niespodziank! Zadzwonili, że udało im się kupić dom w wymarzonej lokalizacji i wszystkie pomysły będziemy w niedługim czasie przenosić na 3 piętra ich nowego gniazdka. Życie jednak pisze różne scenariusze. To co doceniam w tej relacji to spokój, luźne podejście do tematu i otwartość na to, że praca w usługach nie jest jest łatwa i często mimo szczerych chęci i ogromu włożonej pracy coś może pójść nie tak. Empatia dla drugiego człowieka to podstawa życia, zaraz po dobrym zdrowiu. Mówię o empatii z dwóch stron, bo my też musimy pamiętać, że remont i przeprowadzka zawsze są obarczone toną nerwów, więc staramy się jak mozemy być wyrozumiałe i umilić tą ważną zmianę naszym podopiecznym. Wniosek jednak zawsze jest jeden –  nie warto ryzykować wieloletniej przyjaźni dla za krótkiej zasłony czy złego odcienia sofy. 

Czy Wy macie doświadczenia w pracy z Przyjaciółmi? Opowiadajcie w komentarzach.

asia real

Czy można się jakoś skontaktować z Wami w sprawie projektu?

W 100% zgadzam się z tym, co napisałaś w pierwszym akapicie. Lata temu mama zaprosiła do remontu męża swojej przyjaciółki. Ten jednak okazał się na tyle nierzetelny i pozbawiony dystansu do siebie, że wieloletnia przyjaźń mojej mamy z jego żoną zawisła na włosku. Gdy już emocje opadły, panie spotkały się, wyjaśniły sobie to i owo, pani, która wcześniej broniła męża jak lwica, przyznała mamie rację, bo jego wina była ewidentna (w tym czasie, w którym miał u nas pracować w pełnym wymiarze godzin, biegał na różne fuchy, utrudniając tym samym pracę członkom drugiej ekipy remontowej) i przeprosiła ją. Dodam, że pan nie jest żadną złotą rączką, tylko od lat siedzi w tym biznesie z własną działalnością gospodarczą, a zatrudniając go mama nie liczyła na jakiekolwiek upusty, czy traktowanie inne niż pozostałych klientów, a na rzetelnie wykonaną usługę.

Dodany przez: Annette ;-) @

Bardzo wartościowy i dobry wpis, dobra treść. Bardzo miło mi się go czytało, pozdrawiam serdecznie 🙂

Asia mądrze piszesz:)
Mam prośbę ogromną, około toku temu pokazywałyście cudny pokój dla małej dziewczynki, retro w pięknym stylu..pomóżcie znaleźć ten post.

Dodany przez: Ewelina @

Dziękuje, co do posta coś wiecej przypomnij proszę, bo nie kojarzę tego wpisu….dawno temu to było?

Dodany przez: Asia @

Dziękuję Asia, znalazłam

Dodany przez: Ewelina @

Ale klimat! I ile emocji! Nie było łatwo, ale efekt cudowny <3

Bardzo dobrze mi się czytało ten wpis, wiem wszystko co chciałam. Pozdrawiam 🙂

Bardzo fajny wpis, przyjemny w czytaniu, na temat i kreatywnie 🙂

Super wpis, extra mi się go czytało, bardzo polubiłem tego bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *