Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

Pamiętacie film animowany Kapitan Planeta i Planetarianie? W obliczu narastającego zagrożenia ziemskiego środowiska naturalnego, Gaja, bogini Ziemi wzywa pięcioro nastolatków, którym pomaga Kapitan Planeta, do wspólnego działania, w celu ochrony środowiska i zmiany postawy wobec zagrożonej natury. Z ekologicznymi katastrofami radzą sobie, jak na amerykański serial przystało, w stylu superbohaterów. Jaką chcieliście mieć moc? Woda? Powietrze? A może ogień? Na początku lat 90. ten serial miał zwiększać świadomość i edukować w dziedzinie ekologii. Dziś mamy przekonanie, że jesteśmy o wiele bardziej świadomi istniejących zagrożeń i lubimy myśleć, że na miarę swych możliwości o środowisko dbamy, ale czy rzeczywiście tak jest? Coraz więcej słyszymy o zanieczyszczonym powietrzu, smog w miastach jest faktem, stale pogarsza się jakość wody i gleby. Toniemy w stertach plastikowych butelek, które potrzebują aż 450 lat, żeby się rozłożyć w środowisku naturalnym, tylko 10% z nich jest poddawanych recyklingowi. Niby nasza świadomość coraz większa, ale śmieci przez to nie ubywa. Nie jesteśmy superbohaterami i nawet jeśli los planety leży nam na sercu, sami nie cofniemy tylu lat postępującej degradacji środowiska. Każda zmiana musi mieć swój początek, zacznijmy od siebie i swoich nawyków, edukujmy swoje dzieci, a może uda się wspólnymi siłami nasz negatywny wpływ na naturę powstrzymać, albo chociaż zredukować. 

Opowiem Wam o moich sposobach na troskę o środowisko w codziennym życiu, nie wspominam tu o segregacji odpadów, bo w końcu jestem z Trójmiasta i wszyscy tu jesteśmy Super Sorterami!

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

1. Nie używam w domu odświeżaczy powietrza w jednorazowych opakowaniach. Każdy z nas lubi jak w domu unosi się przyjemny zapach i nie musimy z tego rezygnować, zastanówmy się jednak nad wyborem źródła zapachu. Używając odświeżaczy powietrza, nie tylko przyczyniamy się do powiększania stert plastiku na ziemi, ale również uwalniamy z tubki z aerozolem substancje chemiczne, które nie są dobre i dla środowiska i dla nas samych. Mam tu na myśli nie tylko dziurę ozonową, ale również fakt, że uwalniane z odświeżacza koktajle chemiczne, dające nam złudzenie świeżego powietrza, mogą spowodować bóle głowy, astmę, infekcje i inne problemy z układem oddechowym. Postawmy na naturalne olejki eteryczne lub po prostu naturalne produkty, które cieszą swoim zapachem, nic tak nie energetyzuje pomieszczenia, jak skórki cytrusów suszone na grzejnikach. Żeby utrzymać ładny zapach w szafach, nie musimy kupować saszetek zapachowych, wystarczy ususzona lawenda. Ja swoje zapasy przywiozłam z wakacji w Chorwacji, mama uszyła mi na nią płócienne woreczki. Tak zapakowana i umieszczona na półkach w szafie lawenda, zapewnia ładny zapach na długo i ma jeszcze jeden niewątpliwy plus, odstrasza mole.  

2. Staram się kupować produkty spożywcze na wagę i przechowywać je w słoikach. Ilość opakowań, jakich głównym celem jest przyciągnięcie naszej uwagi w sklepie, jest ogromna, z półek krzyczą do nas kolorowe opakowania, które mają zachęcać do zakupu. Ich użyteczność z naszego punktu widzenia jest znikoma, bo przecież bardzo szybko lądują w koszu na śmieci. W dzisiejszych czasach nawet ryż i kasza zapakowane są w pojedyncze woreczki, które mają ułatwić nam gotowanie, a to kolejne śmieci trafiające na wysypiska, nie wspominając już o niekorzystnych dla nas substancjach chemicznych uwalnianych podczas gotowania pod wpływem ciepła. Ryż kupiony na wagę smakuje lepiej niż ten w woreczkach, poza tym takie słoje na półce w kuchni wyglądają bardzo estetycznie i pomagają na dłużej zachować walory smakowe produktów.

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

3. Nie kupuję wody butelkowanej, ilość plastiku trafiająca w ten sposób do środowiska jest zatrważająca, a są proste sposoby by temu zaradzić. Większość z nas nie ma zaufania do picia wody z kranu, a dźwiganie ciężkich zgrzewek z wodą mineralną ze sklepu, też do przyjemnych nie należy. Praktycznym sposobem żeby pić więcej wody i nie szkodzić środowisku jest dzbanek filtrujący wodę z kranu. Ja zaopatrzyłam się w szklany dzbanek Dafi z filtrem Mg+, który polepsza smak wody kranowej, dodatkowo usuwa z niej metale ciężkie i wzbogaca ją o jony magnezu. W dzisiejszych zabieganych czasach fajnie mieć pomocnika, który zadba o świeżość wody w domu. Dzbanek został wyposażony w funkcję Led Sensor, która przy napełnianiu, za pomocą diody przypomina nam o konieczności wymiany filtra na nowy. Dzięki temu sprytnemu rozwiązaniu nie muszę pamiętać o kolejnej rzeczy z listy domowych obowiązków. Lubię w życiu codziennym funkcjonalne rozwiązania, więc duże znaczenie ma dla mnie to, że dzbanek jest elegancki i estetyczny, więc może służyć jako karafka, no i po zdjęciu pokrywy można go myć w zmywarce. Występuje w kilku wariantach kolorystycznych, więc z łatwością dopasujecie go do swojej kuchni. 

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

4. Do wielu prac porządkowych w domu używam roztworu octu i wody. Ocet jest produktem łatwo dostępnym, tanim, występuje w szklanych butelkach, więc jest proekologiczny, no i jest bardzo skuteczny! Staram się ograniczyć ilość chemii używanej w domu, a ocet to jeden z lepszych sposobów babuni na utrzymanie czystości. Ma działanie antyseptyczne, z dodatkiem soli świetnie usuwa kamienny osad z baterii w kuchni i łazience, zwalcza nieprzyjemny zapach w lodówce, odstrasza również insekty, mało tego, ocet przyda się również przy myciu okien. Przy pomocy tego jednego produktu dbam kompleksowo o czystość w domu i nie muszę myśleć o miejscu na przechowywanie wielu środków czystości. Myślę, że warto wrócić do takich starych sprawdzonych sposobów, zwłaszcza jeśli przy okazji możemy pomóc matce Ziemi.

Czy mamy wpływ na środowisko i jak możemy pomóc matce Ziemi i sobie

Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby na bycie proekologicznym w codziennym życiu. Może razem zainspirujemy innych do troski o środowisko i bycia jak Planetarianie.

beata kwiatkowska

Dobrze, a te cudne produkty spożywcze kupowane na wagę w czym są przynoszone do domu?

Dodany przez: gość-gość @

Produkty sprzedawane na wagę zwykle pakowane są w papier (wędliny, sery). Jeśli zamierzam kupić coś innego, zabieram opakowania jednorazowe np ikea, albo inne które mam w domu. Da się to przewidzieć.

Bardzo fajnie, że powstają takie artykuły. Pomagają zwiększyć świadomość co do pewnych praw. Ludzie często nie zastanawiają się nad tym, że nie ma potrzeby pakowania wszystkiego w plastikową reklamówkę. Np., banany. Można spokojnie nakleić cenę bezpośrednio na nie:) takie proste, a już mniej śmieci. Zapraszam do poczytania o moich sposobach na ekologiczne życie:)
https://odbdoz.wordpress.com/2018/10/22/pomoz-ziemi/

Witam, gdzie mogłabym dostać zegar z 3 zdjęcia?

Dodany przez: Katarzyn @

Ja od kilku lat nie używam o ile się da produktów w plastikowych opakowaniach, wybieram te w szklanych lub metalowych. Poza tym samochodu używamy tylko w ostateczności np. jak jedziemy na większe zakupy.

Czy są dostępne szklane dzbanki filtrujące? I jak zdobyć pewność, że w wodzie nie ma bakterii… w mojej miejscowości już kilkakrotnie pojawiała się bakteria coli

Super wpis i zdjęcia ;D pozdrawiam

Witam, gdzie mogłabym zakupić zegar z napisem Berlin i datownikiem?

Dodany przez: Katarzyna @

Hej! Kupiłam go kilka lat temu na allegro w sekcji antyki.

Zapasy na zimę w słoikach kuszą i to jak bardzo. Sam na razie nie wekuję, lecz być może za kilka lat zacznę przygodę z zapasami na zimę. Pamiętam jak babcie przygotowywały kompoty zimą z słoików z owocami zebranymi na własnej działce. Były pyszne!

Man pytanie, czy ten dzbanek szklany ma tez filtry które są z plastiku a trzeba je raz na miesiąc wymieniać? Ja znam tylko takie, dlatego pytam o twój może jest jakieś inne rozwiązanie.
Mnie osobiście dobija fakt ze ogromna ilość ludzi kupuje warzywa i owoce i nawet jedno jabłko pakuje do woreczka z plastiku 😳 😱🤬 ja biorę wszystko razem do koszyka, jak trzeba ważyć samemu to wydrukowane naklejki naklejam na rękaw od swetra, a pani przy kasie „skanuje” mi z ręki i już! Po co te wszystkie siateczki🙄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *