Pięknie podane smakuje lepiej!

Napisała Beata @ Czerwiec 29, 2018

Czy nie macie wrażenia, że to, w jakiej aranżacji i otoczeniu podajemy dania gościom, jest tak samo istotne, jak to, co udało nam się przyrządzić? Nie znam się na kuchni aż tak dobrze, ale myślę, że sukces pysznej potrawy osiągamy, dopiero kiedy zadowolimy zmysł wzroku, węchu i smaku. Dodałabym też słuch. U nas w domu, muzyka śniadaniowa jest nieodłącznym elementem poranka, a przygotowywanie pierwszego posiłku to miły rytuał, w który wszyscy jesteśmy zaangażowani. Lubię, kiedy śniadaniu towarzyszą niezbyt zróżnicowane barwy, najlepiej w podobnej tonacji. Wówczas stanowią świetne tło dla wymyślnych dań, które przysypane kolorowymi owocami, same w sobie stają się dekoracją. Idealnie, jeśli na stole pojawią się również świeże kwiaty…eh…potraficie sobie to zwizualizować ? Bo ja zaczynam być głodna.

Na szczęście mogę już różnicować własne śniadaniowe zestawy. Jeszcze niedawno nasze dzieciaki nie tknęłyby niczego oprócz płatków z mlekiem lub parówek na ciepło. Dziś lubią już kosztować nowych smaków i też doceniają walory wizualne tego, co mają na talerzach. Skąd czerpać pomysły na zaskakujące, szybkie potrawy, w chwili, w której nie do końca mamy czas i ochotę dłużej niż kwadrans stać przy kuchence? Zdecydowanie mogę polecić Wam książkę o zachęcającym tytule "Stay for breakfast: how the world starts the day". Pięknie wydana, zawiera receptury, pozwalające na nowo odkrywać tradycje różnych typów kuchni z całego świata. Przepisy podzielone są na różne okoliczności: śniadanie dla zakochanych, śniadania dla dzieciaków, desery, przekąski…również takie, które możemy zabrać ze sobą do pracy oraz takie, które dodadzą nam sił po całonocnej imprezie. Nie dość, że pięknie przedstawione, bardzo jasno opisane, to jeszcze czas, jaki potrzebujemy na ich przyrządzenie, jest naprawdę optymalny. 

Stay for breakfast nie jest typową książką kuchenną. Ją naprawdę dobrze się czyta! To wydanie inspiruje i zachęca nie tylko do gotowania. Mnie skłonił do refleksji dotyczącej samej kultury spożywania śniadania i znajdowania czasu na poranny posiłek dla samego siebie.

Po detale do aranżacji naszych jadalni, zachęcam wybrać sie do HomeandYou, które w ostatnim czasie przechodzi metamorfozę, a w asortymencie można znaleźć takie cudowne dodatki jak drewniana deska do krojenia i siedzisko w loftowym stylu, które widzicie na zdjęciu.

A jakie Wy macie sposoby na miłe pyszne początki dnia?

beata kwiatkowska

 

Czym tak właściwie jest „skandynawski Design”

Napisała Beata @ Marzec 21, 2018

  Wpisując w wyszukiwarkę Google frazę „skandynawski design”, możemy się spodziewać trzech milionów stu osiemdziesięciu tysięcy różnych wyników wyszukiwań. Klasyczne wnętrze skandynawskie utożsamiane jest z kolorami jasnymi, naturalnymi, w których mocna jest biel i struktury drewna. Do zastanowienia się nad tym stylem nakłoniła mnie książka pt. Scandinavia Dreaming, prezentująca olśniewające wnętrza, architekturę i produkty, które pokazują bogactwo i różnorodność współczesnych skandynawskich przestrzeni. Dziś postaram się odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule postu. Zacznijmy od początku.

 Skandynawia to nie jedno, lecz kilka miejsc. Tradycyjnie termin ten odnosi się do trzech krajów Europy Północnej-Norwegii, Szwecji i Danii. Obecnie jednak zasięg został rozszerzony o Finlandię, Islandię, a nawet Grenlandię. Nie jest tajemnicą, że skandynawskie wnętrza są jednymi z najbardziej eleganckich, uproszczonych i praktycznych wnętrz na świecie. Często są uważane za chłodne i nieco surowe. W rzeczywistości może być wręcz przeciwnie, o czym czytamy we wspomnianej książce. Koncentrując się na prostocie, minimalizmie i funkcjonalności, ten ruch wzorniczy, który pojawił się w latach 50. XX wieku, zwiększył wyraźnie w ostatnich czasie uznanie dla kunsztu i dyskretnej elegancji w domach.

Oto kilka najwazniejszych aspektów, do których powinniśmy przywiązać wagę, projektując mieszkanie w stylu skandynawskim. Po długim namyśle ograniczyłam je do siedmiu.

1. Kluczowe znaczenie w dążeniu do czystej nowoczesności skandynawskiego domu, mają stonowane matowe palety barw i minimalizm. 

2. Oświetlenie. Nie od dziś wiadomo, że Skandynawia ma bardzo ograniczoną możliwość korzystania z uroków światła dziennego, dlatego sposób oświetlenia jest najważniejszy w skandynawskim wnętrzu. Kinkiety, lampy wiszące, stojące, strefy światła…o to właśnie chodzi. Dodatkowo wnętrza takie, nie istnieją niemal bez świec dużych i mniejszych, zapachowych. To dodaje ciepła i pięknej aury.

3. Charakterystyczne dywany, chodniki, pledy i tkaniny. Czyli wszystko to, co sprawia, że otwarta przestrzeń stanie się cieplejsza. Nie mówimy tu o wykładzinach dywanowych czy jedwabiach, tylko futrach, wełnie, lnie i welurowych obiciach. Szczególnie w biało-szarych wnętrzach daje to pożądany efekt.

4. Dobre wykorzystanie pomieszczeń i ograniczenie niepotrzebnego bałaganu oraz mądrze planowane przechowywanie w postaci szafek i półek. W tym aspekcie kierujemy się zasadą „mniej znaczy więcej”, co pomaga zachować czystość i wizualnie lekki.

5. Często spotykane też są otwarte meble i wieszaki, na których ubrania są elementem dekoracji.

6. Wygospodarowane miejsce na relaks i pozbawiony dostępu do wszechobecnej technologii. Miejsce, w którym można odpocząć, poczytać i napić się herbaty.

7. Na koniec-obowiązkowe dekoracje ścienne. Kompilacje obrazów i grafik, które przedstawiają bajeczne krajobrazy lub dodające wnętrzu charakteru czarno-białe wzory.

  Wszystkich chcących zagłębić temat Skandynawskiego wzornictwa i fanów tamtejszych ikon designu, zachęcam do lektury. Firmy projektujące, takie jak Hay, Ferm Living i Frama, są wyróżniane i wychwalane w całej Europie. Mimo wieloletniej obecności na rynku wciąż z taką samą siłą w nowych kolekcjach przejawiają ogromny szacunek do skandynawskiej estetyki i potrzeby przestrzeni. Fińskie tekstylia domowe autorstwa Klausa Haapeniemi i Kustaa Saksi dowodzą, że kategorie sztuki i dekoru nie wykluczają się wzajemnie. Scandinavia Dreaming opowiada o szkole projektowej, która dzięki swojemu bezwysiłkowemu połączeniu klasycznej powściągliwości i ciepłych materiałów, jest nabardziej docenianą przez projektantów.

Jestem ciekawa czy zgadzacie się z moimi wnioskami. Miło będzie poznać Wasz punkt widzenia na ten temat : ) Czekam na Wasze komentarze!

 

BookoffSCANDINAVIA DREAMING 169 zł

 

beata kwiatkowska

Presents

Napisała Asia @ Grudzień 27, 2013

Pewnie jesteście ciekawi co znalazłam w tym roku pod choinką. 

Zacznę od pozycji małogabarytowej, a mianowicie od książki, którą wypatrzyłam w jednym z włoskich czasopism wnętrzarskich, które czytam. Pozycja autorstwa Indii Mahdavi (i Soline Delos), słynnej projektantki wnętrz nosi tytuł 'Paryski szyk w twoim domu'. Z twórczością autorki musicie koniecznie się zapoznać, myślę, ze pojawi się post na jej temat. Regularnie pisuje ona do Elle oraz Elle Decoration oraz została ogłoszona przez magazyn Times jedną z stu najbardziej wpływowych projektantów na świecie. Jej nowe dzieło w praktyczny i przystępny sposób wprowadza Was w tajniki projektowania wnętrz, dając krótkie i rzeczowe rady jak tanim kosztem zmienić swoje gniazdko w paryski apartament. Album przeniesie Was w świat designu z najwyższej półki, zaznajomi z paroma znanymi w świecie wnętrz nazwiskami i co najważniejsze pokaże, że nie jest to świat odległy i każdy może cząstkę blichtru wnieść do swojego mieszkania.

fot. Derek Hudson

Spełniło się również moje małe marzenie i dzielny Mikołaj przeciągnął przez komin wymarzone lustro! Radość ogromna zawitała w moim domu, prezent elegancko mieni się w odcieniach szarości…..nadal szukam miejsca, gdzie najlepiej mogłoby się prezentować.

asia real

 

Draw me a picture

Napisała Asia @ Październik 9, 2013

Czy Wam też się wydaje, że do zimy jeszcze daleko?

Ostatnie dni są tak ciepłe, że Beata wczoraj przyszła w gołych nogach bez rajstop na spotkanie! Szalona Moja!

Jak bardzo słońce by nie świeciło jednak, jesień to dobry czas na znalezienie sobie nowego hobby. 

2 lata temu dostałam od Męża 'zestaw młodego rysownika'. Cierpliwie przeleżał całą moją ciążę, nie udało mi się go użyć. Wczesne etapy macierzyństwa również nie sprzyjały rozwijaniu jakichkolwiek zdolności poza tymi związanymi z opięką nad moją Córeczką. Teraz, kiedy Róża robi się już coraz bardziej samodzielna czas, aby mamusia znalazła ciut czasu dla siebie!

Z rysunkiem zawsze byłam na bakier. Bozia nie dała mi zdolności i wydawało mi się, że jest to jedna z tych rzeczy, których nie da się samemu nauczyć. To Jorge zawsze mnie przekonywał, że tak jak język, tenis czy szydełkowanie, rysowanie również można opanować. W końcu dałam się przekonać i poszperałam trochę w internecie. Tam znalazłam książkę polecaną przez wiele osób 'zdolnych inaczej' w tej sferze 🙂 Drawing on the right side of the brain by Betty Edwards może nie uczyni z Was Picassa, ale na pewno pozwoli przełamać pierwsze lody z ółowkiem i kartką. Ja poszłam już ciut dalej i mam zamiar zaprzyjaźnić się z węglem i pastelami równocześnie. Wygodne jest to, ze oprócz książki z teorią, można zaopatrzyć się w zeszyt ćwiczeń i tam stawiać pierwsze nieudolne kroki, zanim odważnie złapiemy za blok rysunkowy.

Kto się pisze na takie spędzanie jesiennych wolnych chwil? Razem będzie nam raźniej!!!

Powodzenia…

fot. Magdalena Płoszaj

asia real

Typografia kontra aranżacja – czyli wyraź styl swój i swojego wnętrza … czcionką

Napisała Beata @ Październik 2, 2013

Każdy, wcześniej czy później, stanie przed dylematem doboru odpowiedniej kompozycji tekstowej, w której poza przekazaną treścią – równie ważny będzie jej styl. Tak tak moi drodzy, niedawno wpadły mi w ręce wyniki pewnego eksperymentu przeprowadzonego na grupie studentów. Otóż każdy z nich widział na ekranie obrazy i wizytówki z jednobrzmiącym tekstem. Zadaniem studentów było przyporządkowanie każdego z obrazu do przymiotników. Wyobraźcie sobie, że jednogłośnie przypisywano czcionkę Arial do " klasyczny " , Vivaldi  do " romantyczny " , a Kristen ITC " dziecinny ". Jaki z tego wniosek – przy doborze czcionki do obrazu, który ma zawisnąć w przedpokoju, oprócz przesłania, powinniśmy równie poważnie potraktować co odbiorca odczyta z jego czcionki – na która patrzy najpierw – dopiero potem czyta zawarty w niej tekst.

Z Asią , pierwszy raz zrozumiałyśmy jak ważna jest emocja, którą przekazujemy na wizytówce swojemu klientowi, kiedy zakładałyśmy firmę. Sporo czasu poświęciłyśmy najpierw na określenie tego, jak chcemy być postrzegane, dopiero potem czcionke i oprawę graficzną naszej wizytówki.

Bardzo pomocne okazały się książki, które Asia przywiozła jeszcze z Meksyku. W tamtym okresie robiła na gwałt wszelakie graficzne kursy, korzystając z wolnego czasu, który był jej dany na początku meksykańskiej przygody. Nauczyciel i wiele osób z gorna grafików polecili jej zgodnie 2 pozycje z serii BUSINESS CARDS ( The art of saying hello oraz More ways of saying hello).

2 1

Książki zawierają milion propozycji aranżacji wizytówek, jedna propozycja jest bardziej oryginalna od kolejnej, jednak zdecydowanie nie trzeba się ograniczać jedynie do projektów wizytówek korzystając z tych pozycji. Same pomysły na zestawienia kolorystyczne, jak i użyte czcionki czy same, często śmieszne i bardzo chwytliwe pomysły na przedstawienie nazwy firmy czy adresu, można wykorzystać projektując stronę internetową, menu do restauracji czy kaseton przy wejściu do baru czy restauracji. Idąc tym torem, niektóre grafiki nadają się też do wystroju wnętrza w postaci fototapety czy naklejki na ścianę.

3 5 2a 2b

Rzućcie okiem na poniższe przykłady – kiedy tekst w karcie i na wizytówkach jest bardzo charakterystyczny dla klimatu restauracyjek, które przedstawiałyśmy Wam w ubiegłym miesiącu…

 

111 12 

10

beata kwiatkowska