JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU

I tak to już jest, że od września planuję spokój u schyłku roku, informuję wszem i wobec, że jestem czynna dla świata do 20 grudnia i co? Co roku ląduję w podobnym miejscu. Wspominałam Wam o tym dziś rano na stories. Nie mam na myśli stresu przed tym, czy uda mi się barszcz, czy pierogi będą smaczne. Chodzi o taki ludzki spokój, który zakłócony może być czynnikiem zewnętrznym, na przykład przyspieszonym terminem zdania projektu, który jest przecież żywą tkanką i nie wszystko da się w jego życiu przewidzieć. To ten niewidoczny na pierwszy rzut oka aspekt pracy osoby pracującej nie na etacie. Jak wszystko i taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. Dziś miałam w planie opublikować serię DIY, gdzie jak co roku przygotowujemy z Asią świąteczne stroiki i pewnie zrobiłabym to, ale kosztem kolejnej zarwanej nocy. Wcisnęłam hamulec. Nic co robię w pośpiechu, nie przynosi mi frajdy, nie cieszy, nie relaksuje. Powoli dojrzewam do weryfikacji swoich planów, zajęć, uczę się uważnie przeżywać chwile i odmawiać. Sztuka odmawiania jest trudna, dla osoby chcącej dogodzić każdemu na wielu płaszczyznach. W efekcie dzieje się tak, że zbyt wiele biorę na swoje barki, nie wyrabiam się w dobie i nie nadążam ze zrealizowaniem planów. Osoby, które liczą na mnie w danej chwili, czują się zawiedzione, zaniedbane, często myślą, że nie potraktowałam ich poważnie…a tak wcale nie jest. Jak wprowadzić sztukę odmawiania w życie tak, by nikogo nie urazić i nie czuć się samemu z tym odmawianiem źle? Jeszcze to rozpracowuję, więc jeśli macie ciekawe lektury do polecenia, podcastu lub sami możecie podpowiedzieć coś na bazie własnego doświadczenia-będę wdzięczna za podzielenie się. 

Mając na uwadze, to, że to blog wnętrzarski, na którym szukacie inspiracji do wsoich domów/projektów, nie będę już zagłębiała się publicznie w aspekty psychologiczne. Dziś poprostu bardzo potrzebowałam by ciut zmienić temat i uzewnętrznić się przed Wami. Myślę też, że nie do końca jest to takie złe, kiedy pojawi się u nas wpis bardziej osobisty. Projektant tez człowiek 🙂 Przejdźmy do dekoracji, w uproszczonej formie, ale zawsze. Wyobraźcie sobie, że w czwartek, kiedy Większość z Was przekładała głowę na poduszce, ja o 5:00 dzielnie krczyłam po hali kwiatowej, by zaopatrzyć się w gałązki wszelakiej zieleniny, wstążki i ozdoby swiąteczne, a to wszystko w ramach akcji przystrajania domu na święta. Zapakowałam cały bagażnik i byłam w domu zanim obudzili się domownicy. Pomysł szalony, ale z ekonomicznego punktu widzenia warty rozważenia. Przy takiej ilości kwiatów, można sporo zaoszczędzić. W chwilach, w których praca florystów nie jest niezbędna, zawsze udaję się do hurtowni, w której zaopatrują się okoliczne kwiaciarnie. Jeśli podobnie jak ja nie macie czasu by szykować wieńca i wytworne stroiki, dziś pomogę Wam okiełznać dekoracje w wersji basic.  

JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU

Jakie zieloności warto nabyć.

Sosna, świerk, cyprys, czyli iglaki. Iglaki w domach wprowadzają wyjątkową atmosferę. Z zasady kojarzą się nam z zimą, więc jeśli śniegu brak za oknem, ich zamach może nam ten klimat zimowy, choć w części zrekompensować. Najbardziej popularnym symbolem świąt Bożego Narodzenia jest choinka, to wiadomo nie od dziś. Może być nią drzewko typu świerk, jodła, sosna, a nawet-jałowce, żywotniki i cyprysy, choć te ostatnie rzadko widuję w domach.

Gałązki eukaliptusa. Najprościej wstawić je po prostu w wazonach i naczyniach z czystego szkła. Dla lubiących prace DIY posłuży jako element dekoracyjny do np. drewnianych choinek, gwiazd, a także wieńców. Dodatkowo również pięknie pachnie.

Ostrokrzew na święta. Używany jest do wieńców bożonarodzeniowych, bo ma ładne czerwone owoce i wiecznie zielone liście. To zwyczaj anglosaski, który powoli wkracza do naszej tradycji. Ja zawsze myliłam ostrokrzew z jemiołą…choć te dwie rośliny nie są do siebie wcale podobne. Według starych wierzeń celtyckich ostrokrzewowi przypisywano moc odstraszania złych duchów i demonów, więc warto mieć tą roślinę w swoim domu.

Jemioła. Zwyczaj wieszania nad drzwiami lub stołem wigilijnym jemioły przyjęliśmy ze Skandynawii. To jedna z moich ulubionych tradycji. Tak samo, jak świerk, jemioła nie traci swoich liści na zimę. Zapewne z tej przyczyny przypisuje się jej magiczną moc „wiecznego życia”. Cechuje się także przyziemnymi właściwościami. Zawarte w niej substancje są skuteczne w obniżaniu ciśnienia krwi i pomagają więc zmniejszyć ryzyko udaru mózgu-tak twierdza naukowcy.

Cynamon, anyż, kardamon… Cynamon to sproszkowana kora drzewa cynamonowego, goździki – pąki kwiatów goździkowca korzennego, a gałka muszkatołowa – pestka z owocu muszkatołowca korzennego. Kardamon to nasiona rośliny o nazwie kardamon malabarski, a ziele angielskie to owoce korzennika lekarskiego. Wszystkie te rośliny gwarantują nam piękny zapach i aromat w czasie świąt.

Gwiazda betlejemska-wilczomlecz nadobny albo poinsecja. Przyznam, że sama najmniej lubię akurat tę roślinę. Nie kupuję jej też do swojego domu, ale wiem, że to nietypowe podejście, bo w większości polskich domów, to właśnie gwiazda jest symbolem świątecznego czasu. Należy do roślin z rodziny wilczomleczowatych. Jej łodygi po przełamaniu wydzielają biały, trujący sok. Lepiej więc nie ustawiać tego kwiatu w zasięgu małych dzieci. Może właśnie dlatego podświadome dystansuję się do tego kwiatka.
Gwiazda betlejemska jest wyjątkowo trwałym kwiatem, użyta w dekoracjach potrafi przetrwać do dwóch tygodni. Przeczytałam, że jeśli po obcięciu zanurzymy końce łodyg w gotującej się wodzie lub przytrzymamy nad ogniem, zapobiegniemy wyciekaniu sok i znacznie przedłużymy jej żywotność.

Liście palmy-miłością do palm w świątecznej odsłonie pałam od niedawna. Nie pachną, ale za to wyglądają bardzo dobrze w otoczeniu iglaków. Zachęcam do eksperymentowania.

Jeśli więc podobnie jak ja-nie macie czasu na przygotowywanie kreatywnych stroików – postawcie w tym roku na naturę i prostą formę. Niech tym razem przyświeca nam zasada less is more, a czas, który dzięki temu zyskamy, spożytkujmy na rozmowę z najbliższymi.

Ściskam.

JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU

JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU

JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU JAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMUJAK POCZUĆ ŚWIĘTA W DOMU

Ja też nie mam czasu na zdobienie domu wymyślnymi wieńcami. Owszem, można kupować, ale zawsze przy wyborze mam mętlik, który wybrać, czy ten, czy może tamten? Trochę też wkrada się czynnik ekonomiczny, że kosztuje, a przecież nie jest to stroik na kolejne lata. Od kilku lat wykorzystuję obcięte z choinki gałązki do wazonów, czasem przywieszę jakąś ozdobę, ale sprawdza się i jest bardzo zero waste. Nie pomyślałam, żeby łączyć je z innymi liśćmi, które też mogę zdobyć z doniczek, więc pomysł ekstra. A w duchu asertywności i zgodzie ze sobą i światem proponuję:”Bycie miłym to przekleństwo. Jak nauczyć się asertywności i z łatwością mówić nie” Marsona Jacqui, „Dobre maniery dla miłych ludzi którzy czasem mówią k***a” Amy Alkon (serio taki tytuł, może nie wprost do tematu, ale też uczy nie bać się stać na swoim i wyznaczać bariery), „Odwaga bycia nielubianym” Ichiro Kishimi (Azjaci, jakże często bardzo trafni w Europie), czy „Subtelnie mówię F*ck! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie” Mansona Marka. Nie wiem, czy są dostępne. Pewnie da się wyguglować jakieś inne tytuły. Ja uczyłam się i nadal uczę stawiać granice. Mam też pewnie łatwiej, bo nie pracuję w usługach i mogę sobie pozwolić na eliminowanie ludzi, którzy trują mi życie. Ale dyplomatycznego f**k też musiałam się nauczyć. Pozdrawiam.

Dodany przez: Lidka @

Dziękuję za rekomendacje! Dobrze wiedzieć, że jest nas więcej : )

Dodany przez: Beata @

Bardzo proszę o informację skąd płaszcz 🙂

Dodany przez: Monika @

To H&M : )

Dodany przez: Beata @

Dziękuję 🙂

Dodany przez: Monika @

A znacie jakieś dobre sposoby na to, aby choinka dłużej zachowała świeżość? 🙂

Nie, ale chętnie poznamy 😀

Dodany przez: Asia @

Bardzo fajna opaska na głowę, gdzie można ją kupić?

Dodany przez: Ania @

Dziekuję! To HM : )

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *