Jesienny czas…dla siebie

Jesienny czas...dla siebie

Mam setki pomysłów na umilanie sobie jesiennych weekendów, takich, w których deszcz leje godzinami. Dziś dzień szczególnie powolny. Perfekcyjny wręcz do tego by snuć się, piec ciasta, robić ludziki z kasztanów i delektować się gorącą czekoladą. Babka jogurtowa wychodzi zawsze, jest pysznie wilgotna, a dzieciaki uwielbiają ją. Zwykle znika zanim zdąży ostygnąć, dlatego zawsze robię dwie porcje. To mój sprawdzony sposób na zbliżającą się do kreski "0" temperatury za oknem.

Jesienny czas...dla siebie

Jesienny czas...dla siebie

Kolejnym sposobem na umilenie sobie szarego dnia jest aromatyczny krem z dyni, który zawsze robię na tak zwane wyczucie. Nigdy nie smakuje tak samo, ale zawsze jesy wykwintny a jego zapach rozchodzi się po całym domu. Wersja pikantna dla dorosłych – wersja słodka dla kochanych urwisów. Doznania smakowe potęguje pięknie przystrojony stół. To od jakiegoś czasu pozostawiam Helenie i Filipowi. Mają swoje ulubione kubki, z których zupa zawsze smakuje lepiej. Nie od dziś wiadomo, że walory estetyczne mają bardzo duży wpływ to z jakim apetytem spałaszujemy przygotowane dania. Czy zgodzicie się z tym?

Jesienny czas...dla siebie

Pozostają jeszcze do rozpracowania chipsy jabłkowe. Robi się je w bardzo prosty, niestety nie szybki – ale zupełnie nie zajmujący sposób. Szybciej można sobie z nimi poradzić jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami suszarki do żywności, jednak nie mam takiej i korzystam ze standardowego rozwiązania jakie daje domowy piekarnik.

Jesienny czas...dla siebie

Jesienny czas...dla siebie

Przepis na rarytasy te i inne – znajdziecie na blogu Kasi lub Zosi, ja chętnie podzielę się przepisem na wizualną część na aranżację stołu : kubeczki, naczynie w kształcie dyni z przykrywką, kosz na owoce, podstawki drewniane, liściasty łańcuch, kolorowe rękawice kuchenne możecie kupić w Home and You. Dodatkowo liście, które samodzielnie można pozbierać na spacerze – jest to zawsze dodatkowy pretekst by wyjść z domu, nawet jeśli bardzo nie chce się tego robić. Owoce, warzywa i orzechy tworzą zawsze piękny naturalny stroik. Lubię trzymać je w zasięgu wzroku domowników – wtedy częściej je zjadają. Dziś na zakończenie dnia planujemy zrobić halloweenową latarnię z dyni i inne domowe przystrajacze na tą okazję. I tak – wiemy, że to nie jest polskie święto, jednak zgodnie wyznajemy zasadę – każdy pretekst jest dobry do celebrowania. Więc działamy – do czego i Was zachęcam. Miłego !

Jesienny czas...dla siebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *