kuchenne rewolucje

Napisała Beata @ Luty 8, 2018

Kuchnia jest sercem domu. To w niej spotykają się rano wszyscy domownicy. Tu czekamy, aż zaparzy się kawa, aż zagrzeje się mleko do porannego śniadania. W kuchni słuchamy radia, niektórym zdarzy się zatańczyć, a okoliczności sprzyjają również temu, by sobie zwyczajnie z rodziną porozmawiać, podjadając smakołyki z ciepłego jeszcze garnka, w którym bulgocze spagetti. Zastanawiam się, czy tak jest od zawsze, ale pewnym jest fakt, że perfekcyjna kuchnia dziś ma wysoko postawioną poprzeczkę. Rozmaite sprzęty AGD, parowary, mikrofalówki, kitchenaid'y, wyciskarki do soków, wreszcie kosmiczne termomiksy, które przejęły kontrolę nad tygodniowym menu w wielu domach. Wisienką na torcie kuchennych niezbędników jest gigantyczna lodówka side by side, coraz częściej wybierana do mieszkań. Gdzie to wszystko pomieścić przy jednoczesnym założeniu mody na niezawalone, puste niemal blaty i pochowane w szafach produkty. Chyba niewielu z Was potrafi skutecznie sprostać przechowywaniu na pięknych półkach, na których Instagramowy ład zobaczyć można …tylko na Instagramie ; )

Zapewne każdy ma swój dylemat, dotyczący funkcjonalności swojej kuchni. Każdy jest inny, kieruje się własnymi wymaganiami. Jest jednak jeden wspólny problem wszystkich gospodyń-chroniczny brak miejsca. Na pocieszenie powiem Wam, że każda gospodyni, borykać się z tym będzie nawet wtedy, gdy jej kuchnia będzie dwa razy większa. Zamiast więc odkładać na dodatkowe szafy-zróbcie przegląd tego, co macie na ostatnich półkach i zostawcie tylko to, co jest Wam naprawdę potrzebne. Polecam też pozbycie się złamanego uchwytu od nieczynnego blendera i wyrzucenie wybrakowanej sokowirówki. Sama jestem po takich porządkach i do dziś nie odczułam braku worka przedmiotów, które trafiły na śmietnik. Okazało się tez, że moje szafy są w stanie całkiem wiele pomieścić. Jednocześnie czas na szukanie rzeczy, które na co dzień używam, dzięki porządkom, zredukowałam do minimum.

Po takim wstępie nie pozostaje mi nic innego jak po raz pierwszy zaprosić Was do swojej kuchni. Miejsca, które uległo totalnej metamorfozie, które myślę, że spełnia moje wszystkie oczekiwania względem serca domu. 

Tak wygląda moja kuchnia dziś. Wykonana jest z lakierowanych płyt mdf, szafki górne zabudowane są do sufitu. W nich-praktyczne półki z regulacją. Przestrzeń między blatem wypełniają płytki o marmurowym wzorze, a w niektórych miejscach, zamiast fug zdecydowałam się na miedziane listwy (do kupienia w castoramie). Sam blat wykonaliśmy z betonu-podobnie jak w poprzednim mieszkaniu. By oszczędzić miejsca na blacie, do jednokomorowego zlewozmywaka dokupiłam nakładkę spełniającą funkcję ociekacza. Lodówka jest standardowej wielkości i znajduje się na przeciwległej ścianie. Postawiłam na małą zmywarkę, o szerokości 45 centymetrów i po trzech latach użytkowania mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji. Podłoga jest w całości drewniana jak w pozostałej części domu. Jeśli można, to warto unikać niepotrzebnych podziałów, ponieważ wyraźnie wyznaczone strefy, wizualnie wpływają na zmniejszenie przestrzeni.

W moim małym centrum dowodzenia mam miejsce na wszystko. Dobry plan to podstawa. Zatem: w narożniku zawsze przygotowuję sobie kawę. Bliżej zlewozmywaka kroję warzywa, owoce i przygotowuję soki w wyciskarce. Oprócz czajnika jest ona jedynym sprzętem używanym codziennie. Miejsce na skraju blatu, nad zmywarką, zajmują wyjmowane czyste naczynia, a nieco wyżej wiszą dwie półki marmurowe. To na nich stoją książki kucharskie i pudełko na ładowarki telefonów wszystkich domowników.

Ciekawa jestem, czym kierowaliście się, projektując swoje kuchnie. Czy udało się Wam pogodzić funkcjonalność z estetyką? Krócej ujmując: wygrało serce czy rozum ?

beata kwiatkowska

Interior of the Winter

Napisała Beata @ Grudzień 25, 2017

Po każdych świętach obiecujemy sobie, że nie będziemy zastawiać stołu ponad nasze możliwości. Nie ważne jak badzo byśmy prosili nasze mamy, by nie przesadzały w tym roku, one i tak przygotowują dwukrotnie więcej dań niż jesteśmy w stanie przez tydzień zjeść. Do tego dochodzi jeszcze seria ciast, a bez nich ani rusz, szczególnie, że magiczna data dwudziestego czwartego grudnia, jest datą urodzin FIlipa – więc po godzinie dwudziestej, zmieniamy repertuar muzyczny i przestawiamy się na bardzo młodzieżową playlistę. 

Nie wiem od czego zacząć opowiadania o świątecznym dniu. Od białego rana, pełno było emocji, ale spokojnych, pozytywnych, bez nerwów i przygotowywań pozostawionych na ostatnią chwilę. Stół i krzesla przystroiłam dzień wcześniej. Misy z sałatkami i pierogami czekały na godzinę zero – czyli przybycie gości. Mama Radka, jak co roku, wygrywa popisy kulinarne swoją zupą grzybową, a moja mama – fantastyczną rybą po grecku. W tym roku miałam wielką ochotę na tartę cytrynową. Mimo, że bardziej przypomina mi wiosenne orzeźwienie – pomyślałam, że stworzy naturalny balans miedzy wigilijnymi daniami głównymi, a późniejszymi słodkościami. Piekłam zatem tartę jedną, potem drugą – bo napewno ktoś zechce zabrać kawałak do domu ….i niestety. Tradycja wygrała. Nikt tarty nie chciał jeść, oprócz mnie : )

Jedzeniowych wpadek było kilka jeszcze, ale wiem o nich tylko ja, więc z troski o wrażenia rodziny, nie będę ich ujawniać. Z pewnością za rok pomyślimy o przesunięciu naszego wyjazdu na narty o jeden dzień, tak by móc odpocząć po świątecznej wieczerzy w zakątkach naszej wygodnej kanapy, w mniej formalnym stroju, ale również wśród najbliższych. Na zakończenie świątecznego wpisu, zostawiam Was z pięknym zimowym wnętrzem. W nim od kilku lat Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędza znany architekt Ken Fulk, wraz ze swoimi przyjacółmi, którzy wcześniej byli jego klientami. Dla tej pary, która ma trójkę dzieci, przez ostatnie 15 lat, pracownia przygotowała ponad tuzin domów. W tym dwa domki narciarskie, o mniej więcej takiej samej wielkości w Yellowstone Club.

Apartament, w którym zatrzymuje się w okresie świątecznym, mieści się w Montanie. Sam projektant jest znany ze swojego filmowego stylu, w którym aranżuje wnętrza. Właściciel jest producentem filmowym. Nie dziwią więc dość śmiałe i wielkoformatowe nazwy domów w Górach Skalistych. High Sky to domek na szczycie tych gór, w którym rodzina przebywa podczas częstych wypadów narciarskich. Z kolei Halfway House, to miejsce, w którym rodzina organizuje imprezy i wyjątkowe okazje oraz zaprasza wielu gości.

Bardzo klimatyczne wnętrze mówi samo za siebie. Naturalne barwy, opalane drewno, tkaniny i dodatki, które idealnie wpasowują się w górski krajobraz. Pozostawiam Was zatem z inspirującymi zdjęciami, a sama udaję się w podróż…by jutro przesłać Wam pozdrowienia z włoskiego stoku narciarskiego! 

źródło: http://kenfulk.com/portfolio/halfway-house/ i elledecor

beata kwiatkowska

 

 

 

Comitor – relacja z wyjazdu do Warszawy

Napisała Beata @ Wrzesień 11, 2017

Całkiem niedawno wraz z Asią, podczas jednego z naszych służbowych wyjazdów miałyśmy przyjemność rozejrzeć się po showroomie Comitor, mieszczącym się w warszawskiej Domotece. Dla niewtajemniczonych od razu śpieszę z wyjaśnieniami – jest to firma importująca i oferująca wyposażenie kuchenne oraz gastronomiczne. Byłyśmy naprawdę przemile zaskoczone – asortyment jest niebywale bogaty, sprzęty i prezentowane rozwiązania prawdziwie innowacyjne,  a co najważniejsze – prosto, na wyciągnięcie ręki. Sklep oferuje wyposażenie AGD dla klienta poszukującego niebanalnych i nowoczesnych rozwiązań – a przy tego typu produktach bardzo ważna jest możliwość obejrzenia sprzętu na żywo. Każdy z nas doskonale wie, że katalogi i zdjęcia w internecie rzadko kiedy mają coś wspólnego z rzeczywistością, bardzo ważne jest upewnienie się na własne oczy, czy dany produkt spełnia nasze oczekiwania w 100%. Zawsze też możemy liczyć na pomoc przemiłej i wyspecjalizowanej w swojej dziedzinie obsługi. Zapraszamy na wędrówkę po sklepie. 🙂 

 

Koniecznie zwróćcie uwagę na te detale! Jesteśmy zachwycone designem produktów dostępnych w showroomie i przyznam się, że czekamy na okazję użycia ich w naszych realizacjach. Są naprawdę najwyższej jakości, funkcjonalne i piękne – czyli to, co uwielbiamy we wzornictwie najbardziej. 

Widzieliście kiedyś takie cudo jak zlewozmywak na zdjęciach poniżej, który można całkowicie ukryć? Albo prezentowane dalej okapy wyspowe lub przeznaczone do zabudowy w blacie? Takie produkty szczególnie powinny zainteresować właścicieli salonów z aneksem kuchennym. Te okapy w zupełności usuną nieprzyjemne zapachy rozprzestrzeniające się po reszcie mieszkania. Same byłyśmy zaskoczone takimi rewelacyjnymi rozwiązaniami! 

Serdecznie Was zachęcamy do wizyty w salonie stacjonarnym i na stronie internetowej Comitor. Pamiętajmy, że sprzęty AGD również mogą zdobić i stanowić ważny akcent w projekcie wymarzonej kuchni. Odważmy się sięgać po nowatorskie rozwiązania i nie bójmy się nowości – śledźmy je na bieżąco! Pozdrawiamy Was z Asią gorąco i czekamy na Wasze opinie. Co sądzicie o prezentowanych produktach? 🙂

beata kwiatkowska

 

Sposób na ułatwienie sobie codziennych obowiązków. Gotuj z nami!

Napisała Asia @ Sierpień 20, 2017

Jak na pewno wszyscy dobrze wiecie, mimo tego, że jestem praktycznie bez przerwy w biegu – uwielbiam gotować. Nic nie może równać się z przygotowanym własnoręcznie posiłkiem, szczególnie kiedy jest się mamą i trzeba przywiązywać dużą wagę do świeżości i jakości produktów spożywanych przez rodzinę. Chciałam podzielić się z Wami moim najnowszym odkryciem, a mowa tu o robocie kuchennym Kohersen Mycook. Dzięki niemu zyskałam dużo więcej wolnego czasu, a gotowanie stało się o wiele łatwiejsze. Na zdjęciach przepyszna zupa krem z pomidorów i papryki – serdecznie polecam! 🙂 

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na aspekt wizualny. Kupując robota kuchennego Kohersen Mycook nie musimy się już martwić, że będzie źle wyglądać w naszej kuchni. Producenci zdecydowanie zadbali o design produktu, jestem przekonana, że będzie pasował do każdego mieszkania – niezależnie od stylu w jakim jest urządzone.

Podczas gotowania odkryłam jak wiele fantastycznych możliwości daje nam robot! Indukcja, gotowanie na parze, funkcja saute, ubijanie, miksowanie, rozdrabnianie i cała masa innych, które znacząco ułatwią przygotowanie codziennych posiłków. Opcja umożliwiająca wyrabianie ciasta chyba najbardziej przypadła mi do gustu – zamiast robić to ręcznie mogę skupić się na kolejnych czynnościach. Posiadanie takiego robota kuchennego otwiera przed nami cały wachlarz nowych możliwości! Ubite w domu masło, czy własnoręcznie wypieczony domowy, świeży chleb, to coś, czemu zdecydowanie trudno się oprzeć. Z jego pomocą możemy przygotować nawet własną kostkę rosołową pozbawioną wszelkich konserwantów i ulepszaczy. Od tej pory zdecydowanie łatwiej będzie mi dbać o pełnowartościowe posiłki dla męża i dzieci.

Krem paprykowo – pomidorowy, który widzicie na zdjęciach przygotowałam sama, ale możemy również gotować w oparciu o dołączoną do robota książkę kucharską. Znajdziecie w niej wiele przepisów na ciekawe i przede wszystkim zdrowe i szybki dania – śniadania, obiady, kolacje, a nawet desery takie jak domowe lody, których na pewno nikt z nas nie jest w stanie sobie odmówić. Oczywiście tak jak ja możecie dać się ponieść wyobraźni i stworzyć w pełni autorskie danie, z tego, co akurat macie pod ręką. Jak widzicie, możliwości jest mnóstwo, ja jestem bardzo zadowolona. 😉

Co sądzicie o takim podejściu do gotowania? Może już używacie podobnej pomocy kuchennej?

Smacznego! 

beata kwiatkowska

                                                                                                                                                                                     

See Bloggers 2017 – warsztaty z DUKA

Napisała Asia @ Lipiec 23, 2017


Jak już wspominałyśmy wcześniej, w ten weekend odbywa się największy blogowy festiwal w Polsce – See Bloggers! W tym roku właśnie nam przypadł zaszczyt organizowania strefy DESIGN. Śpieszymy podzielić się z Wami wrażeniami z wczorajszych warsztatów z DUKA, które odbyły się w imię idei Kitchen life!


Czym jest Kitchen life? Produkty Duka mają na celu inspirować do eksperymentów w kuchni, pozwalać czerpać radość z gotowania, a przede wszystkim umacniać więzi, tworząc okazje do wspólnego spędzania czasu! Bo właśnie co, jak nie wspólne biesiadowanie zbliża nas ku sobie? Wysoka jakość produktów i wyjątkowe wzornictwo, które oferuje Duka sprawiają, że przyrządzanie posiłków i nakrywanie do stołu jest nie tylko piękne, ale łatwe i przyjemne.



Na czym polegały wczorajsze warsztaty? Razem z Duka wzięłyśmy pod lupę sztukę nakrywania do stołów. Uczestniczki naszych warsztatów dowiedziały się jak zamienić zwykły stół w piękną aranżację, którą nasi goście niewątpliwie będą się zachwycać. Zaczęłyśmy od krótkiego wprowadzenia do tematu. Duka udostępniła nam swoje produkty, dzięki którym uczestniczki mogły stworzyć aranżacje stołów. W zamyśle mieliśmy bazować na 3 stylach – SCANDIC, ETNO oraz MIDNIGHT GARDEN, ale kreatywność uczestników warsztatów sprawiła, że wyszliśmy poza te ramy. Stworzyliśmy unikatowe aranżacje, oddające charakter grup pracujących przy poszczególnych stołach. 




Nasze nadmorskie słońce wyjątkowo wczoraj dopisało, ale nikogo te upały nie zniechęciły. W wyniku ogromnego zaangażowania, wspaniałej, pozytywnej energii i powalającej kreatywności powstało 6 pięknych, niepowtarzalnych aranżacji! Nie kryjemy zachwytu nad stopniem zaangażowania wszystkich uczestniczek. Powstało dużo DIY dekoracji, takich jak piękne, ręcznie wykonane winietki. Nie musiałyśmy nikogo specjalnie zachęcać do działania, wspaniałe pomysły padały jeden za drugim.




Mamy nadzieje, że zarówno Duka, jak i my, pokazałyśmy, jakie to piękne i proste! Takie dekoracje stają się dużo łatwiejsze, jeżeli poznamy parę zasad. Wierzymy, że rozkochałyśmy w aranżacji stołów uczestniczki naszych warsztatów. 

Jeżeli spodobały się Wam nasze aranżacje, to produkty do stworzenia podobnych znajdziecie tutaj:

-naczynia: seria DROPPE | seria INDIGO
-sztućce: seria  TROPEA
-kieliszki: seria ELIAS
-tekstylia: seria OLLE

oraz w salonach DUKA.

asia real