Ładna Mapa Kulinarna – Łąka Bar

To był długi i intensywny tydzień. Od połowy października pobiłam chyba swoje wszystkie „pracownicze życiówki”, bo tak w naszym rodzinnym slangu nazywamy czasem nawał pracy, kiedy siedzę nad jakimś projektem od rana do nocy. Mimo wszystko lubię ten rodzaj zmęczenia. Lubię czuć, że wycisnęłam temat niczym cytrynę i z czystym sumieniem mogę pokazać efekty nocnych rozmyślań na spotkaniu. Poprostu wtedy czuję, że żyję. Kiedyś, na jednej z wizyt u psychologa usłyszałam-Pani jest uzależniona od adrenaliny. (Tak, uczęszczałam i uważam, że taki sposób poukładania sobie w głowie różnych spraw powinien być obowiązkowy dla każdego z nas-szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy niemal gonimy własny ogon). W każdym razie było to bardzo trafne określenie moich czasem niepojętych zrywów do działania. Nazwanie tego zachowania nauczyło mnie panować nad nim, żyć z nim a teraz nawet uznaję tę cechę za zaletę.

Jak po każdym wysiłku, sportowym czy tym twórczym, należy się zregenerować. W minioną sobotę, mimo pochmurnej aury, spacer po zakamarkach Gdańska, okazał się bardzo dobrym wyborem. Te okolice Starego Miasta, których nie przejął jeszcze żaden deweloper, są moimi ulubionymi. Zarówno Stocznia w Gdansku, jak i niezaludniony deptak przy ulicy Łąkowej, przypominają mi Kreuzberg, ulubioną dzielnicę Berlina. (Pisałam już o kilku wydarzeniach z tego miejsca w tym wpisie). Może to z sentymentu, może dlatego, że w moich oczach czas się tu zatrzymał, i oby nie ruszył zbyt dynamicznie ku „nowemu” niemniej jednak kibicuję z całych sił, każdej powstającej w tej dzielnicy, inicjatywie. Szczególnie kiedy jest niewymuszona i kiedy czuć, że powstała z pasji. Takim miejscem jest Łąka Bar. ​

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Wchodzimy w podwórko, sporymi krokami, by nie wdepnąć wypastowanym butem w kałużę. W koło kamienice i budynki z cegły, która potęguje klimat panujący w tym miejscu. Nie mogę doczekać się wiosny, lata kiedy-mam głęboką nadzieję-ekipa Łąki, zrobi ze swojego Patio użytek. W środku swobodnie, naturalnie, urokliwie. Pani wita zza baru promiennym uśmiechem, wnętrze jest przestronne, podzielone na dwie strefy, gdzie ten niewymuszony klimat, o którym pisałam, sprawia, że czujesz się lekki jak piórko. Pomysł na wnętrze jest spójny z okolicą. Nie udaje niczego, zaprasza do bycia ze sobą, do wspólnego biesiadowania, spędzenia czasu. Pomysłowe, zbite ze sklejki stopnie obłożone poduchami, tak do posiedzenia ; ) ciekawe grafiki na ścianie, dużo roślinności. Rozumiem, że gusta są różne i aż tak surowe wnętrze nie musi każdego zachwycać. Jestem jednak pewna, że co do jedzenia wszyscy będziemy zgodni. Z pełną odpowiedzialnością polecam: sałatkę tajską, pad thai z kałamarnicą, a mięsożercom żeberka. Cud miód.

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka BarŁadna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka BarŁadna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Ładna Mapa Kulinarna - Łąka Bar

Do zobaczenia w ŁĄCE!

beata kwiatkowska

Lubie wchodzic na wasza strone by popatrzec na piekne klimatyczne zdjecia a takze poczuc te świeże podejście do tematu. Ale dziś urzekła mnie twoja sukienka. Przepieknie wygladasz w tych kolorach 🙂

Dodany przez: Kasia @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *