Last month

W tym roku wakacje trwały niemalże miesiąc dłużej. Wszystko za sprawą pogody, która rozpieściła nas jak nigdy dotąd. Wrzesień, pomimo stresu związanego z pójściem do szkoły, minął w atmosferze spacerów oraz rodzinnych wypadów. Wspominałyśmy wakacje i nasz rodzinny wypad w góry Sowie do miejsca zwanego Zapomnienie. Opowiadałyśmy o tym niezwykłym miejscu, jego właścicielce i ekologiczych futonach, które produkuje, aby móc zrealizować swoje marzenie życia na wsi.

Beata przedstawiła nowego członka swojej rodziny. Hajsika pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia. Niestety pies to również obowiązek, więc zdradziliśmy parę sekretów, jak dbamy o nasze pupile. Pieski są idealną wymówką do zakupów (prawie jak małe dziecko). Beata wyposażyła się w kosmetyki do pielęgnacji małego szczeniaka, natrafiła również na całkiem ciekawy wynalazek – wino dla pupili!

Wrzesień nie był wolny od inspiracji. Pokazałyśmy Wam marmurową łazienkę, która przypadła do gustu chyba wszystkim. Nieczęsto zdarza się taka realizacja, w której odbiorze wszyscy byliby tak zgodni!  Jednak biel we wnętrzach nadal się broni, pomimo mody na kolory.

Sesja lamp z drewna na plaży była moją ulubioną. Spędziłam przemiłe popołudnie w moim ukochanym miejscu. Sopot to perła Bałtyku i nikt nie wmówi mi, że jest inaczej! 

Aaaa, mówiłam Wam już, że Helenka użycza nam pieska i czasem Beata przyprowadza go do biura? Młody jest jeszcze i  nieokrzesany, nadal dociera się z Kostkiem – psem Darii, i centem – psem Martyny, ale wybaczamy mu niefrasobliwość i zapachy, które notorycznie unoszą się za nim 😉

Podczas gdy Beata korzysta z jesieni w ogrodzie, ja odkryłam przecudny świat wekowania. Zaopatrzyłam się w zestaw do pasteryzacji od firmy Tescoma, odkurzyłam swoją książkę Batch, o której Wam już pisałam rok temu i popełniłam ogórki małosolne i kiszone, jabłka na szarlotkę i marmoladę śliwkową. Marzy mi się pędzenie cydru, bo za oknem mam jabłonkę, która niedługo złamie się od ciężaru jabłek. Ktoś z Was może miał już okazję go produkować? Dam radę?

Podczas gdy Beata cieszy się nowym Synkiem, ja wyposażyłam Córeczkę w łóżko ze sklejki od My Label i cieszę się, że dzieci rosną. Nie tylko fizycznie, rosną również mentalalnie. Coraz trudniej trafić w ich zainteresowania i gust. Wraz z początkiem września, nasze małolaty rozpoczęły edukację w klasie pierwszej. Na dobry początek kupiłyśmy dziewczynom książki, godne polecenia – Girl Power, opowieści dziewczyn, które chcą zdobyć świat. Wydanie ciekawe, na miarę innowacyjnego podejścia do edukacji i rozwoju dzieci w wieku szkolnym. Teraz poszukuję takiego wydania dla chłopaków : )

Lato dobiegło końca, blog pomaga nam pamiętać te dobre chwile i odważnie wkraczamy w jesień. Słuchamy namiętnie Taco Hemingwaya  mając nadzieję, że nie dopadnie nas nostalgia i może kiedyś pojedziemy na Fiji…..

asia real

hej widzę ze macie w kuchni panele i dywanik, chciałam zapytać czy jest to prawdziwe drewno, panele, a może panele winylowe? dywanik rozumiem zabezpiecza przed wodą?

Hej. Na podłodze deska warstwowa. Dywanik raczej chroni przed masłem, kiedy wystrzeli i knapka podczas przygotowywania śniadania spada – zawsze- tłuszczem na dół : ) lub jakimis drobnymi okruchami. Łatwo sie pierze i miło się na nim stoi.

Dziękuję! ale to jest deska barlinecka?

Nie…to deska barwiona na specjalne zamówienie.

Pozazdrościć ….. Wspaniała sceneria i przytulne gniazdko.

Skąd ten biały okap?

To w słoikach to zapasy na zime do spiżarni? Pamietam, że moja babcia tak robiła. Póxniej zimą był kompot z truskawek.

Jak zabezpieczyć marmur by nie pił płynów i nie wchłaniał barwników?

Trzeba go zaimpregnować wg zaleceń producenta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *