Make your day easier – kreatywny dzień projektanta wnętrz

 

Dzień projektanta wnętrz, który jest jednocześnie zapalonym blogerem i pełnoetatowym rodzicem, zdecydowanie wymaga trzeźwości umysłu o każdej godzinie dnia, który pędzi niczym metro w Hongkongu. Często, nawet drobne nieprzygotowanie skutkuje w moim przypadku zawaleniem planu dnia, niepotrzebnym stresem i sytuacją, kiedy czuję się przygnieciona, dokładnie jak przy gwałtownym hamowaniu pędzącego metra. Myślę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Obie z Asią, musiałyśmy wypracować sobie styl pracy i plan dnia, by nie tylko znaleźć czas na realizowanie listy z zadaniami. To akurat już weszło nam w krew. W kuchni mamy przyklejone karteczki z planami zajęć, które można określić mianem rutynowych, w telefonie zapisaną listę zakupów, które co dwa tygodnie powielam, klikając "zamów ponownie". Kreatywności jednak nie uda się wpasować w żadną z pozycji. Nie można również ustalić jej godziny, ram czasowych, by określić, kiedy ma natchnąć nas wena, bez której nasza praca praktycznie się nie odbędzie. Doskonałym przykładem na to są wpisy na blogu. Czasem piszę post w kilka chwil, a czasem siedzę przed pustym monitorem godzinę, po czym zamykam komputer i siadam do wpisu kolejnego dnia…tylko dlatego, że coś zaprząta mi głowę. Jak zatem przygotować się do dnia, by utrzymać balans? To pytanie, na które dziś postaram się dać Wam odpowiedź. 

Po pierwsze, zawsze wstaję pierwsza. …. dzień zaczynam od zielonej herbaty, relaksujące zapachy są super  : ) Nic tak nie pobudza o poranku, jak ulubiony aromat, dzięki niemu moje pozytywne nastawienie do nowego dnia wzrasta i od razu świat wydaje się bardziej przyjaznym miejscem. Poza tym o dobroczynnych właściwościach tego naparu nie będę się rozpisywać, bo pewnie Wszyscy już je znacie. Oprócz antyoksydacyjnych i oczyszczających właściwości ja cenię w zielonej herbacie też dobroczynne działanie na mój umysł, pozwala mi w miarę bezboleśnie wkroczyć w nowy dzień i obudzić się do końca. 

Kolejną rzeczą jest pobudzenie umysłu do kreatywności już o poranku i tu często moim nieocenionym źródłem inspiracji są książki i albumy. Gromadzę je namiętnie i często zaglądam po jakimś czasie ponownie do ulubionych tytułów i ciągle znajduję w nich nowe rzeczy, w zależności od tego, czego akurat poszukuję i co jest mi potrzebne w danym projekcie. Chętnie też sięgam po nowe pozycje i inspiruję się nowymi pomysłami. W pracy projektanta wnętrz niezmiernie ważna jest umiejętność spojrzenia na stare, znane już dobrze tematy na nowo, świeżym okiem, niepopadanie w rutynę i unikanie sztampowych rozwiązań. Dzięki książkom mój umysł nie rdzewieje i ma zapewnione nieprzerwane dostawy świeżych pomysłów. Piękna oprawa i to, że z książek korzystamy jednak inaczej niż z tych samych treści w internecie, daje mi dużo przyjemności, może po prostu jestem konserwatywna i szelest papieru i zapach farby drukarskiej  aktywuje gen mola książkowego i pobudza receptory odpowiedzialne za kreatywność : )

Oczywiście inspiracje czerpię również z  internetu, w dzisiejszych czasach nie da się tego uniknąć i z pewnością jego nieprzebrane zasoby są kopalnią wiedzy, tej potrzebnej i tej trochę mniej też, grunt to umieć wybrać. Wszak wiadomo, że wizualne przedstawienie pewnych pomysłów pobudza wyobraźnię. Pinterest jest świetnym źródłem wizualnych materiałów, które z założenia są już odpowiednio uporządkowane i posegregowane tematycznie, co pozwala na szybkie wyszukanie potrzebnych treści bez tracenia czasu. Praca projektanta wnętrz to też umiejętność przekopywania się przez internet i wyszukiwania najciekawszych pomysłów oraz korzystania z wszelkich dostępnych źródeł. Taka dawka inspiracji rano pobudza mnie do działania i pozytywnie nastraja do mierzenia się z nowymi wyzwaniami!

Kreatywny dzień pełen dobrych pomysłów na pewno wspomaga treściwe śniadanie. Stare porzekadła nie mogą się mylić i twierdzą, że to najważniejszy posiłek dnia. Zgadzam się z tym w pełni i uważam, że odpowiednio skomponowane śniadanie to podstawa, a ja nie potrafię myśleć z pustym żołądkiem. Dodatkowo nasz mózg potrzebuje kilku cennych składników, żeby poprawnie funkcjonować, a moje ulubione musli z dodatkiem orzechów skutecznie wspomaga jego wysiłki. A co począć, kiedy na spokojne śniadanie w domu nie mamy czasu? Warto za przykładem Hiszpanów lub innych nacji z basenu Morza Śródziemnego, rano posilić się jedynie gorącym napojem i tostem lub grzanką, a konkretne śniadanie zjeść około 10-11. Oczywiście Grecy lub Hiszpanie ze zdziwieniem patrzą na picie herbaty o poranku, wszak w ich mniemaniu ten napój piją tylko ludzie chorzy : ), niemniej ich sposób na poranny posiłek ma swój sens. Dawka  kofeiny i węglowodanów o poranku to zastrzyk energii, a późniejszy, większy posiłek dostarcza niezbędnych wartości odżywczych. Wygospodarujmy zatem chwilę o poranku i przygotujmy sobie porządne drugie śniadanie lub lunch i zabierzmy ze sobą do pracy, by dostarczyć organizmowi cennych składników, kiedy czujemy spadek energii. Ja chętnie przyrządzam sałatkę lub warzywa z ziołami, kluczem do sukcesu jest wcześniejsze przygotowanie i pokrojenie składników, tak aby rano już tylko je wymieszać i doprawić. Lubię dodatek świeżo siekanych ziół, a jak wiadomo, żeby zachować pełnię ich smaku i aromatu, warto je posiekać tuż przed podaniem, nie zawsze jednak mamy czas i miejsce, by świeże zioła przechowywać lub hodować. Od dawna już nauczyłam się je mrozić i siekać w takiej postaci, co ogromnie ułatwia życie i przyspiesza wiele kulinarnych czynności. Z pomocą w tych zabiegach przyszła mi sprytna praska do mrożenia ziół z Tescomy, sprasowane zajmują mniej miejsca i łatwo je później sprawnie posiekać. Dzięki temu mogę rano szybko doprawić danie na lunch bez długotrwałego poszukiwania w zamrażalniku i odlepiania od wszystkiego zamrożonych łodyżek i liści. Tak przygotowany lunch ładnie pakuję do pojemnika i zabieram do pracy. Specjalnie  w tym celu zaopatrzyłam się w wygodną, termiczną torbę na lunch Iris Barcelona, która mieści dwa lunch boxy, a dzięki termicznym właściwościom zachowuje świeżość produktów. Dodatkowo ma wygodny pasek na ramię i jest usztywniona, więc nic się nie zgniecie, koniec z miazgą z kiwi w torebce! 

Odpowiednio nastroić się do kolejnych wyzwań pomaga mi też słuchanie muzyki, w zależności od dnia wybieram różne jej rodzaje, ale moim sprawdzonym patentem na dobry nastrój jest…. Chopin : ) I mówcie, co chcecie, ale muzyka klasyczna ma w sobie niesamowitą moc i energię, no i na mnie chyba działa najlepiej. Nic tak nie łagodzi obyczajów, zwłaszcza podczas nerwowego poranka za kierownicą, jak Chopin właśnie, spróbujcie koniecznie! A jakie są Wasze sposoby na kreatywny dzień? 

beata kwiatkowska

Bardzo ciekawy artykuł i jak zwykle inspirujące zdjęcia. Sama jestem w trakcie dokształcania się i zaczynam swoją przygodę z projektowaniem wnętrz. Ciekawa jestem jak wygląda Wasza praca od kuchni. może kiedyś więcej o tym napiszecie?

Zapraszam również na mojego bloga. Dzisiaj wpadł wpis o jesiennych przyjemnościach. Jeszcze moment na wprowadzenie ich w życie, zanim zaczną się na całego świąteczne przygotowania:)

http://www.odbdoz.wordpress.com

Bardzo przepraszam, że nie na temat, choć bardzo mi się podobają pisane przez Panią artykuły, ale bardzo chciałabym wiedzieć skąd ta piękna sukienka ze zdjęcia.

Dodany przez: Kamila @

O jak miło 😉 Sukienka kupiona w Vero Moda! We wrześniu, więc powinna być jeszcze na ich stronie.

Dodany przez: Beata @

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Dodany przez: Kamila @

Swietne patenty, nie tylko dla projektantów wnętrz,ale dla wszystkich zabieganych ludzi. Hmmm…chyba muszę się troszkę zmobilizować i posegregować swoje życie

Świetny artykuł, który pokazuje,że zabiegany plan dnia to nic strasznego i motywuje do działania. Na pewno spróbuje posegregować i zaplanować swoje dni lepiej 🙂
Pozdrowienia

Dziewczyny:-). Od początku istnienia bloga „śledzę” Waszą drogę zawodową, pasje i przy okazji (spory rąbek uchylacie) życie rodzinne. Bądźcie dumne z siebie! Macie najintensywniejszy czas w życiu, cudowne są Wasze starania i efekty. Zauważyłam po wpisach, że jednak zaczynacie „padać”. Oczywiście nie blogowo (blog – rewelacja, spójny, nie wpędza w kompleksy, relaksujący). Zmęczenie i kołowrót w głowie znane są nam wszystkim. Ja już oddycham luźniej (ja i moja córka starsze jesteśmy o dekadę od Was i dzieciaków) i tym bardziej Wam gratuluję z perspektywy doświadczenia. Fantastyczny był wpis Asi o autentycznym życiu młodej mamy -polecam go koleżankom z młodszymi dzieciakami:-). Dbajcie o zdrowie, witaminy i relaks, choć chwilkę. A jak będziecie szalonymi staruszkami, to ten czas będziecie wpominać jako nacudniejszy w życiu. Dla podtrzymania na Duchu:-)))))

wow, ale miło, ze jest nas więcej! w kupie siła! gilr power

Praca w domu jest niemożliwa bez samozaparcia, konsekwencji i poukładania wszystkich obowiązków według priorytetów. Ciężko to osiągnąć bez świadomości i ciągłego rozwoju osobistego. Artykuł inspirujący. Napisany przystępnym, ciekawym językiem.

Bardzo nam miło 🙂

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *