Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Wiem, że lubicie metamorfozy, zmiany, nowe dekoracje. Mogę się założyć, że każda z Was, szczególnie w tym zimniejszym okresie, chodzi po mieszkaniu i myśli – co by tu zmienić, skanując przy tym każdy metr kwadratowy salonu, sypialni i wszystkich innych pomieszczeń domostwa. Najprostszym sposobem na zmianę jest wszystkim doskonale znane przestawianie mebli. O tak! Sofa pod oknem po czasie wędruje w miejsce stołu, który niepostrzeżenie również może zmienić swoje położenie na korzyść innego mebla. Mniej pokorni chwytają za pędzel i farbę, zmieniając kolor ściany w swoim salonie na ulubiony odcień – często pod nieobecność pozostałych domowników. Na szczęście są prostsze i lżejsze metody na zmianę charakteru wnętrza, które wcale nie muszą wiązać się z remontem, czy wizytą stolarza. Dziś przedstawię Wam dwa sposoby na metamorfozę – jedną bardziej skandynawską a drugą ciut bardziej elegancką…aby uniknąć określenia glamour, którego osobiście nie lubię używać. 

Zacznijmy zatem od tej bardziej eleganckiej aranżacji, w której główną rolę gra szlachetna szmaragdowa zieleń, materiały: welur, satyna, cekinowe detale i srebro przy dodatkach ceramicznych i oświetleniu. Zauważcie, że całość nie daje wrażenia przesadnie strojnego, a to dzięki kontrastom i czerni, które wyostrzają ten szykowny look. Dodatki, mimo że nie są drogie – wyglądają, jak by były z wyższej półki, a gwarantuje Wam, że raz na jakiś czas nasz portfel może sobie pozwolić na takie szaleństwo. 

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Oto, na co postawiłam w pierwszej metamorfozie:

1. Poduszki – jak już wspomniałam, materiałem dominującym są: satyna, welur, cekiny. To tkaniny, które podbijają kolory, nadają mu szlachetniejszego looku. Poduszki widoczne na zdjęciu są z różnych sieciówek: H&M Home, Home&You, Altom. Ceny od 39 do 59 zł

2. Obraz – taki dodatek jest w moim odczuciu wisienką na torcie. W tym przypadku nadaje charakteru całej aranżacji i sprawia, że cekinowy w odbiorze look, staje się przystępny dla wielbicieli również skandynawskich inspiracji. Fotoobraz można stworzyć samemu na stronie  Colorland.pl, w trzech prostych krokach. Niecierpliwych zapraszam do zakładki z gotowymi grafikami przygotowanymi do druku w różnych rozmiarach, z opcją kilku kolorów bardzo solidnych ram. Taki gotowy fotoobraz wysyłany jest do nas w ciągu trzech dni roboczych, więc bardzo szybko w kontekście nieszablonowej dekoracji. Cena obrazu w zależności od wymiarów zaczyna się od 29 zł w formacie 20 x 30 cm. Format prezentowany na naszym zdjęciu jest obecnie w promocji i kosztuje 89 zł. 

3. Świece: zdaje się, że ich nigdy nie za wiele i są pięknym dodatkiem do każdego wnętrza. W tym przypadku postawiłam na świecę w eleganckim ceramicznym opakowaniu. Możecie ją również znaleźć w H&M Home.

4. Oświetlenie. I teraz moi mili, na pewno znacie to z własnego doświadczenia, że największą przeszkodą w zmiany ustawienia mebli jest – oświetlenie sufitowe. Wiem to z autopsji, dlatego w obecnym salonie korzystam z bardzo neutralnego oświetlenia sufitowego, zrezygnowałam ze stałego punktowego oświetlenia na rzecz lamp podłogowych, które mogą bez problemu wędrować w różne miejsce w domu. Do tej aranżacji wybrałam lampę podłogową z dwoma rozproszonymi źródłami światła, w nadal minimalistycznej formie. Elegancji dodają widoczne srebrne elementy,  a te z kolei super współgrają z przyjętą koncepcją. Lampa Kaja (www.azzardo.pl, cena 699 zł), występuje w kolorze białym, który lepiej sprawdziłby się w takim looku, jeśli ustawiona byłaby na szarym tle. 

5. Porcelanę, którą widzicie na zdjęciu, dostać można w Home&You, w bardzo przystępnej cenie.

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Czas na drugą odsłonę w stylu bardziej cozzy, zwanym popularnie stylem skandynawskim. Przejdźmy do specyfikacji  🙂

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

1. Materiały: oczywiście futra, bawełna, filce. Kolorystyka bardzo naturalna, nienachalna, w której jedynym akcentem jest czerń. Zakupione w H&M Home, wraz z futerkowym pledem.

2. Dekoracja ścienna: kolejna odsłona fotoobrazu, tym bardziej dla twórczych dusz, którym nurt hygge nie jest obcy. W ramie fotoobrazu możemy ułożyć kompilacje zdjęć naszej rodziny, przyjaciół, pupili, czy uwiecznionych widoków z wakacji. Taka praca jest nie tylko świetnym pomysłem na spersonalizowanie aranżowanej strefy. To po pierwsze wspaniała pamiątka i prezent, dzięki któremu, w czasach kiedy zapominamy o albumach ze zdjęciami (niestety), nasze ulubione wspomnienia mogą znaleźć się tam, gdzie najczęściej relaksujemy się bez komputera. Fotoobraz, który widzicie, pożyczyłam od Asi (to informacja dla tych, którzy mogliby pomyśleć, że mam jej zdjęcia na ścianie w salonie zamiast swoich : ) ). Zapraszam do tworzenia takich kompilacji, to świetny pomysł zarówno na dekorację ścienną jak i na prezent świąteczny dla bliskich. Ze swojej strony mogę dodać tylko, że jakość druku jest naprawdę bardzo wysoka. ( colorland.pl  – cena w zależności od formatu, od 39 zł za format 30 x 30 cm).

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

3. Oświetlenie: Tu postawiłam na ciut bardziej minimalistyczną lampę podłogową, w której przeważają czarne materiały. To model droższy, ale funkcjonalność w postaci regulowanej wysokości (zakres od 120 do 220 cm)  i solidne wykonanie przemawia bardzo na tak  (azzardo.pl cena 1359 zł).

4. Świece: w tym stylu stawiamy na surowe dodatki, świece najlepiej bez niepotrzebnych ozdobników. Ładnie wyglądają metalowe lampiony (np. z Altom.pl – 27,80 zł )

5. Porcelana –  im bardziej neutralna, tym lepiej. Duży kubek, którego użyłam do sesji ma już kilka lat i kupiłam go w Starbucks. Jest dla mnie symbolem czasu dla siebie. Mój mąż wie, że jeśli robię w nim herbatę, to znaczy, że szykuje się dłuższa chwila relaksu na kanapie.

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach Metamorfoza salonu w dwóch odsłonach

Jakie są Wasze sposoby na szybkie metamorfozy? Podzielcie się. Wasze rady mogą być zbawienne zwłaszcza dla tych, którzy mieszkania wynajmują i nie mogą wprowadzać wielkich rewolucji. Czekam na Wasze komentarze : )

beata kwiatkowska

Metamorfozy pokoju są przecudne. Warto było czekać na kolejny wpis. Im dłużej tutaj jestem bym bardziej chcę tutaj pozostać. Wiele ciekawych i wartościowych wpisów, które przyciągaja i dają nadzieję na lepsze.

Badzo dziękujemy i zapraszamy po więcej : )

Dodany przez: Beata @

A narożnik ze zdjęć to jaki model typ marka;)??Może następny wpis będzie o rodzinnym miejscu walki o tytuł „kto ma pilota ten ma wladze”;)

Dodany przez: Karolina @

Skad koc na pierwszym zdjeciu?

HM home

Dodany przez: Beata @

A skąd jest drewniany stolik? 🙂

z dutchhouse.pl

Dodany przez: Beata @

Do mnie bardziej przemawia pierwsza aranżacja, dziękuję za inspirację. Proszę o podpowiedź, skąd czarna latarenka.

Dodany przez: Ilona @

Latarenka z Alrom, powinna być podlinkowana w tekście : )

Dodany przez: Beata @

Przestaniecie z tymi drukowanymi monsterami.Brak slow.Na aukcjach mozna interesujace obrazy za grosze kupic.

Niektórym badzo podobają takie grafiki – bo tak chyba można rzec : ), zatem nie ma co generalizować chyba

 

Dodany przez: Beata @

Piękna aranżacja. Czy można wiedzieć skąd narożnik, kanapa?

Dodany przez: Brygida @

Dzień dobry. Poszukuję do mieszkania fajnych donic na kwiaty , takie na nóżkach podobaja mi się ostatnio coraz bardziej. A skąd jest donica w pierwszej aranżacji? Moze podają Panie jeszcze kilka stron, gdzie fajne donice dostanę?

Mnie zachwyciła ta pierwsza aranżacja, elegancka zieleń zupełnie mnie kupiła!

Nawet nie wiecie jak mnie ucieszył ten wpis. Głównie dlatego, że mam bardzo podobny stolik kawowy i naprawdę aranżacja go sprawia mi ogromny problem. Chciałam położyć jakąś tacę, ale okrągła już nie pasuje a te prostokątne są albo za duże (nie ma miejsca na postawienie kubka pfff zupełnie bezsensu), albo za małe. Jakoś tak się uparłam na tacę, że utknęłam. A tu proszę, można pięknie udekorować kilkoma drobiazgami!

http://www.odbdoz.wordpress.com

Najfajniejszy jest ten milusi koc. Skąd jest?

Metamorfoza polegająca tylko na przestawieniu mebli, to lubię. Koszt niewielki bo tylko trochę pracy a efekt genialny.

A skąd ta cudna kanapa? 🙂

Dodany przez: Monika @

: ) własny pomysł i wykonanie tapicera 

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *