MÓJ DRUGI DOM – TARAS

Klimat ociepla się i kultura spędzania czasu na tarasie wzmacnia się z sezonu na sezon. Niegdyś balkony służyły wielu po prostu do suszenia prania. Dziś nikogo nie dziwi celebrowanie śniadań w otulinie pierwszych promieni słońca i delikatnym wietrze. Posiadanie choćby dodatkowego metra kwadratowego podestu poza obrysem bryły budynku, w którym mieszkamy, jest czymś więcej niż tylko balkonem. Części zewnętrzne naszych mieszkań, przez co najmniej połowę roku kalendarzowego, zaczęły pełnić funkcję dodatkowego pomieszczenia. Mam na to namacalny dowód w postaci pytań o dekoracje i aranżacje, które od Was dostaję. Skoro przywiązujecie do tego coraz większą uwagę, oznaczać to może tylko to, że chcecie spędzać na swoich balkonach coraz więcej czasu. I niech tak będzie!

MÓJ DRUGI DOM - TARAS

MÓJ DRUGI DOM - TARAS

Tarasy mają różne kształty, powierzchnie, a deweloperzy dwoją się i troją, by dać możliwość lokatorom, do korzystania z dobrodziejstw natury w jak największym stopniu. Nie ma większej trudności w zagospodarowaniu balkonu o kształcie kwadratu lub prostokąta. To całkiem przyjemne i w zasadzie proste zadanie, o ile właściciel potrafi skonfrontować swoje marzenia względem powierzchni, jaką ma do dyspozycji. Schody pojawiają się, kiedy taras nie dość, że ma kształt litery L, to jeszcze jego szerokość od jedynej, słonecznej strony świata, nie pozwala na wstawienie standardowej sofy ogrodowej, ławki, nie mówiąc o stole. Czy taki szczęśliwy posiadacz dodatkowych dwudziestu metrów kwadratowych na świeżym powietrzu miałby ustawić sobie kilka krzeseł wzdłuż balustrady? Oczywiście żartuję co do tych krzeseł, ale sam przypadek opisuję na bazie realnego zapytania, z jakim zwróciła się do mnie pewna Pani. Przypadek beznadziejny okazał się wprost wymarzoną układanką puzzli, dla mnie. Wszak wiecie, że jestem specjalistką od zadań specjalnych i najbardziej lubię układanki projektowe z pozoru wydające się bez tzw. wyjścia. Zobaczcie, jak udało się z tego wybrnąć.

MÓJ DRUGI DOM - TARAS

Jeśli dokładnie się przyjrzycie, zobaczycie, że podział na strefy był strzałem w dziesiątkę. Zaczęłam od marzeń i pytania, w jaki sposób można atrakcyjnie spędzać czas na tarasie, szczególnie w części, gdzie opalanie się na leżaku z widokiem na betonową ścianę byłoby raczej karą…zwarzywszy, że ta część jest zacieniona. Co wtedy należy zrobić? Bingo! Zamienić wadę na zaletę, i to właśnie uczyniłam. Pomyślałam, że extra pomysłem byłoby umieszczenie rzutnika w konstrukcji pergoli, tak by mężczyźni mogli bez stresu emocjonować się, oglądając mecz, a kobiety umawiać się na oglądanie seksu w wielkim mieście po raz setny: ) Pomysł wcieliłam w życie i od tej chwili część, która miała odgrywać funkcję „składzika na coś” stała się telewizyjną salą kinową, z prawdziwego zdarzenia!

Mniej wymyślne, ale równie pomysłowe moim zdaniem, jest wykorzystanie części balkonu zaraz przy wejściu do mieszkania, czyli tej najbardziej wystawionej na słońce. Tu zaproponowałam skrzynie wykonane na wymiar, do których chować można poduchy przed deszczem. Cały sekret tkwi w oszczędności przestrzeni, w której niemożliwe byłoby wstawienie sofy z oparciem. Okazuje się, że jeśli zawiesimy poduchy na balustradzie,  uzyskamy niebanalne siedzisko, łatwe w ułożeniu moduły oparcia oraz oszczędzimy prawie 15 cm na głębokości przejścia. No cóż. Projekt odesłany, czekam na komentarze. Jestem ciekawa Waszej opinii na temat wykorzystania przestrzeni. A tymczasem sama czekam na montaż pergoli, którą narysowałam sobie na kartce, dosłownie na kolanie i mam wielką tremę, bo mój ulubiony ślusarz wykonuje ją na bazie opisu wysłanego przez sms, z załącznikiem w postaci wspomnianego rysunku. Będę się cieszyć, czy płakać? Okaże się za kilka dni czy powiedzenie "szewc bez butów chodzi", w moim przypadku znajdzie swoje uzasadnienie. 

MÓJ DRUGI DOM - TARAS

MÓJ DRUGI DOM - TARAS

beata kwiatkowska

Post bardzo na czasie:) W tym roku – wobec epidemii – zapewne jeszcze więcej czasu będziemy spędzać na tarasach/balkonach. Ja właśnie ukończyłam aranżację mojego tarasu – mam na nim sporo donic, które obsadziłam wieloletnimi trawami ozdobnymi, a do tego super wygodne meble, które będą umilać wypoczynek. Odnośnie traw mam pytanie o trawę z puchatymi kulkami z ostatniego zdjęcia. Czy wiesz, co to za gatunek i czy dobrze sprawdza się w donicy? Będę wdzięczna za info, bo takiej nie mam w mojej kolekcji:) Pozdrawiam serdecznie!

Dodany przez: Magda @

To trawa pampasowa. W doniczkach rośnie całkiem nieźle, ale potrafi rozrastać się dość szybko. Ta na zdjęciu jest sztuczna.

Dodany przez: Beata @

Naprawdę wielkie wow. Jeden z ciekawszych tarasów jakie widziałem. Szkoda tylko ,że nie mamy większych zdjęć. Pozdrawiam.

Mam nadzieję, że będą niebawem zdjęcia z realizacji. 

 

Dodany przez: Beata @

Chciałam zapytać o deski tarasowe. Pamiętam wpis z zeszłego roku. Czy po zimie nadal dobrze się trzymają? Jest Pani z nich wciąż zadowolona?

Dodany przez: Ewa @

Same deski są nadal w porządku, niestety montaż nie został wykonany dobrze i mam kłopot na miękkim podłożu i na schodach…na szczesćie do odratowania : )

Dodany przez: Beata @

Pani Beato proszę podać nazwę rośliny widocznej ma ostatnim zdjęciu jest przepiękna, szukam roślinek na taras. Dziękuję i pozdrawiam.

Dodany przez: Janka @

To trawa pompasowa, teraz dobry czas na zakup.

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *