Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

 

Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

Czy ktoś z Was dobrze wspomina kwarantannę? Czy wynieśliście z niej coś dobrego? Czy niektóre nawyki z tego okresu zostaną z Wami na dłużej? W dzisiejszym artykule opowiem o tym, jak ten dziwny czas pozytywnie wpłynął na moje podejście do zakupów, czasu, który im poświęcałam i rodzaju rzeczy, które zaczęłam wybierać.

Zacznę dość banalnie: podczas kwarantanny nie kupiłam nic! Strach przed tym, co nastąpi, czy nasza firma przetrwa, czy nie podupadniemy na zdrowiu i środki kiedyś przeznaczane na przyjemności i zbędne wydatki będą musiały zostać przeznaczone na przeżycie, kompletnie mnie sparaliżował. Pod koniec maja zorientowałam się, że: po pierwsze mam w końcu jakieś oszczędności i mogę zrobić dawno planowany remont łazienki, po drugie, że ilość rzeczy, którą posiadam jest nie 2, nie 3, ale 4 razy za duża, dlatego konsekwentnie zaczęłam pozbywać się nadmiaru ubrań, dekoracji i innych niepotrzebnych rzeczy i po trzecie, że jeśli już czegoś potrzebuje, to mogę to kupić 3 razy szybciej w internecie, po odpowiednim przemyśleniu zakupu i utwierdzeniu się w jego zasadności. Jednak zasadności pod jakim względem? Dobrze wiemy, że dobry zakupoholik napędzany dodatkowo reklamami na Instagramie i innych internetowych podpowiadaczach, jest w stanie usprawiedliwić każdy zakup. Pytanie po co? Co to zmienia w naszym życiu? Czy tylko na chwilę zaspokaja naszą potrzebę kupowania, czy rzeczywiście będzie nam to służyło przez lata. I tak dokonałam pierwszego zakupu…dwóch par dresów. Tak śmiejecie się, typowy zakup kwarantannowy. Ale Kochani! Cóż to są za dresy! 😀 Pół żartując oczywiście, uczciwie stwierdzam, że zakup był właściwy. Dresy są polskiej produkcji, poza tym ich jakość czyni z nich ciuch na lata, jednak też i cena była wyższa, adekwatna do produktu, który otrzymałam. 

I tutaj docieramy do meritum dzisiejszego artykułu: przekonałam się, że zakupy w internecie to w sumie jedyna właściwa forma dla 90% rzeczy, które kupuje. Nie muszę wychodzić z domu, mogę to zrobić w korku, początkowo wrzucając rzecz do koszyka i po 3 dniach, jeśli zauważę, że o danym zakupie nie zapomniałam, kliknąć zapłać, utwierdzona w tym, że nie jest to chwilowa zachcianka. 

Myślę, że do podobnego wniosku doszło wiele ludzi na świecie i chwała im za to. Podoba mi się kierunek, w którym poszło wiele marek luksusowych lub po prostu trochę droższych, przykładających wagę do jakości, materiałów, ekologii i dbałości o dobre samopoczucie Klienta, który w zaciszu swojej kanapy chce kupować świadomie, ale i też bezpiecznie.

Jedną z takich marek, z która od dawna współpracujemy, jest Doram Design. Używam ich jako przykładu, nie tylko dlatego, że spełnia wszystkie kryteria (wysoka jakość, polskie pochodzenie, ponadczasowe walory estetyczne), ale dlatego, że mam kolejny pretekst, żeby napisać post, siedząc w moim ukochanym ogródku, w którym znów pojawiły się nowe rośliny! Ale o tym później. 

 

Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

Fakt, że mogę pisać z zacisza mojej sofy Savona, której wygląd nadal mnie zachwyca, mimo że nie jest to trendowy model, to wiem, że swoją ponadczasowością, jakością i prostotą wygra z wszystkimi corocznymi trendami. Co ciekawsze, firma Doram Design postanowiła w 100% przenieść się do sieci. Ruch można by pomyśleć ryzykowny…bo kto zdecyduje się kupić meble ogrodowe z wyższej półki bez wcześniejszej wizyty w salonie firmy, gdzie może usiąść na sofie, dotknąć tkaniny. Okazuje się, że jest to zbędne. Marka, jak już Wam wspominaliśmy na Instagramie, umożliwiła zakup mebli na próbę. Każdemu chętnemu jest przypisywany opiekun Klienta, który przeprowadza nas przez cały proces, również już po zakupie. Celem ułatwienia procesu decyzyjnego wysyłane są bezpłatne próbki tkanin. Meble dostarcza kierowca Doram Design, więc ryzyko uszkodzenia mebli podczas transportu jest zminimalizowane. Ponadto ich specjalista montuje meble i ustawia na tarasie klienta. Usługa dostawy jest gratis. Meble Doram Design produkowane są na zamówienie klienta z indywidualnie wybranej tkaniny, są więc teoretycznie wyłączone z prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Jednak Doram pewien jakości swojego produktu, mimo przepisów prawa wprowadzili akcję 'Meble na próbę', która daje Wam 14 dni, by na spokojnie sprawdzić, czy meble spełniają Wasze potrzeby i pasują do przestrzeni tarasowej. Oto szczegóły całego procesu

Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowychOdrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

Odrobina LUXusu w życiu, czyli co zmieniła kwarantanna w moich nawykach zakupowych

No i Voila! Pomysł na biznes genialny, ja wracam do moich roślinek, sama przymierzając się do zestawu jadalnianego, bo mogę, bo mam na to czas, bo ktoś w końcu zrozumiał mój wieczny jego brak i wyszedł mu naprzeciw. Tymczasem w donicach przed domem, zawiało trochę egzotyką. Odeszłam na chwilę od sielskiego klimatu wokół domu i postanowiłam zasmakować w nieco egzotycznych odmianach palm, drzewek oliwnych, juki i nowych gatunków traw, które dopełnią aranżacji i pozwolą mi te polskie wakacje pokropić odrobiną śródziemnomorskiego klimatu.

asia real

Świetny wpis. Miałam dokładnie to samo – mimo najróżniejszych promocji w czasie kwarantanny nie kupiłam dosłownie nic – z tych samych, co Ty powodów. Teraz ostrożniej podchodzę do zakupów, ale i tak według mnie kupuję za dużo. I wydaje mi się, że właśnie łatwość zakupów przez Internet jest główną tego przyczyną:(

Dodany przez: Magda @

To prawda, kwarantanna zmieniła moje i mojej rodziny myślenie. Nie kupiłam obrań od lutego, jedynie obuwie, którego potrzebowałam na wiosnę. Wszystko zamawiałam przez internet, i żywność i kosmetyki i potrzebne przedmioty do domu. Cieszę się, że wyciągnęłam z tego dobre wnioski, mam nadzieję, że zostaną one ze mną na dłużej.

Mam podobnie. Kiedyś dużo łatwiej dokonywałam pochopnych zakupów.
Dzisiaj stwierdzam że duża część bibelotów nie jest mi potrzebna, cieszy oko przez chwilę a potem to rozdaję. Podobnie mam z ubraniami. Od niedawna wyznaję zasadę mniej znaczy więcej

Dodany przez: Izabela @

Asiu droga! Pisząc o dresach, wspomnij proszę co za marka🙏

Dodany przez: Ewelina @

O super plan. Są i też jakieś plusy. Fajnie, że udało się jakoś wykorzystać ten czas. Pozdrawiam.

U mnie zmieniło się wiele w podejściu do kosmetyków. Z racji większej ilości wolnego czasu zagłębiłam się w temat i kupuję teraz znacznie świadomiej. Wybieram kosmetyki tylko te naturalne i ekologiczne. Polecam je każdemu! Warto się przekonać, cera jest bardziej promienna i zdrowa. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *