Last Month

W tym roku japonki i sandały miały swoją premierę wyjątkowo wcześnie. Plażowy kapelusz i hamak na tarasie wyszedł ze schowka nieoczekiwanie szybko, by w towarzystwie zimnej lemoniady z truskawkową miętą, podbić moje serce i razem z nim łapać letnie już, rzecz można, promyki słońca. Miesiąc niesamowity. Maj był dla nas wielką niespodzianką w tym roku. Taki majo-sierpień niemalże! Na blogu również okres gorący i atmosfera niezwykle twórcza. Mogliście przeczytać o niesamowitych miejscach, które udało nam się odwiedzić w Mediolanie, o tym, jak pogodzić kilka funkcji w jednym, wydawać by się mogło-niewielkim pokoju dziennym, o tym, jak spędzamy czas w ogrodzie, na jakie rośliny postawiłyśmy, aranżując swoje zielone przestrzenie…

Zdjęcie nr 1 – widok z apartametu, w którym zatrzymałyśmy się podczas pobytu we Włoszech. Poniżej kilka zdjęc z ogrodu Rosalii Orlandi w Mediolanie

Asia pisała również o zmianach jakie wprowadziła w swoim salonie, o cudownych pościelach i kocach Moyha, które zachęcają do leniuchowania i wręcz wołają … wtul się we mnie. 

Nie samym relaksem człowiek żyje. Na blogu pisałyśmy również o tym, jak zaplanować przestrzeń i funkcje w pokoju dziennym, starałyśmy sie pokazać Wam, że zwykle nie przestrzeń nas ogranicza, tylko nasza głowa, a z tym można sobie w dość prosty sposób poradzić, prawda?
 

Dzień Matki spędzałyśmy również w wyjątkowej atmosferze…wszak my same obchodzimy swoje święto w tym dniu. Nasze dzieciaki już są samodzielne i coraz częściej wychodzą z inicjatywą, co bardzo nas cieszy : )

Na zdjęciach biżuteria marki Apart

Zaprosiłam Was również do siebie, by porozmawiać o sztuce we wnętrzach, dlaczego warto się lepiej zastanowić nad jej wyborem i dlaczego warto z nią zamieszkać.

Na zdjeciach obrazy Kamili Lenskiej, a więcej mogliście przeczytać we wpisie na blogu "Dziś zapraszamy do domu…sztukę"

Na zdjęciu piękne filcowe dodatki z Feltlabel. Wielkie podkładki w kształcie liści monstery, świetnie sprawdzają się na stole w domu i w ogrodzie.

Pamiętacie drzwi, które zaprojektowałam do swojej sypialni? Sklep Reno wprowadził je do regularnej sprzedaży. Model ze zdjęcia znajdziecie TU.

Spacerowałyśmy, odwiedziłyśmy targi roślinne, targi z ekologiczną żywnością, których na szczęście jest w Trójmieście coraz więcej…a wszystko po to, by zebrać siły na czerwiec…tu mamy dla Was wiele niespodzianek.

Zatem w czerwcu mamy dla Was miłą niespodziankę. Wiemy, że najbliższe miesiące sprzyjają remontom, metamorfozom wnętrz, mamy otwarte na zmiany umysły. Postanowiłyśmy pomóc Wam w przygotowywaniach do tych zmian i wspólnie z marką Dekoral zaprosić Was na cykl dotyczący trendów kolorystycznych w naszych mieszkaniach, o tym, jak żyć wśród barw, jak je dobierać by nie dominowały przestrzeni. Na pierwsze spotkanie zapraszamy Was już w najbliższy wtorek o godzinie 20:00 na fanpage'u Dekorala. Będziecie migli zadawać nam pytania w trakcie emisji programu, gdyż emitować go będziemy całkowicie na żywo.  Więcej szczegółów znajdziecie TU

Dla zachęty dodam, że w trakcie programu będziemy tworzyły takie piękne plansze … więcej już w najbliższy wtorek.

Do zobaczenia! 

***

beata kwiatkowska

Garden urban jungle

 

 Mama mojego Sąsiada ostatnio przy wspólnej kawie w ogródku powiedziała, że maj to najpiękniejszy miesiąc w roku w ogrodzie. Widać, że przemawia przez nią doświadczenie, ja w pędzie życia jakoś nigdy tego nie zauważyłam. 

 W tym roku przygotowania do sezonu zaczęłam dość wcześnie, musieliśmy wzmocnić mur graniczny, co wiązało się z przesadzeniem sporej ilości roślin, aby ten mur potem zasłonić. Organizując nasz ogród, miałam małe pojęcie o tym, co ma w nim rosnąć, jedyne co udało mi się ustalić po wielu godzinach spędzonych w internecie i sklepach ogrodniczych, to fakt, że chciałabym, aby większość roślin była zimozielona. Nasadziliśmy w związku z tym bardzo dużo laurowiśni, rododendronów oraz azalii. Widok z okna to jeden z największych plusów tego domu, chciałam się nim cieszyć możliwe najdłużej. 

Postanowiłam spełnić moje marzenia o ogrodzie bardziej nowoczesnym i dosadziłam trochę traw. Jest ich dość dużo w Sopocie i podobno bardzo dobrze tu rosną. Mają w sobie coś ze spokoju, wakacji. Ogromne pampasy posadziłam niemalże pod oknami, tak aby cały rok ich różowe i białe pióropusze kołysały się delikatnie na wietrze. Jedyny minus, jaki widzę, to niestety ilość, jaką trzeba nasadzić, żeby osiągnąć efekt gęstości. Niestety należę do niecierpliwych ogrodników i chciałabym od razu osiągnąć efekt wow! Ogród wymaga cierpliwości, a zodiakalnym baranom takim jak ja niestety bardzo jej brakuje. Mam wrażenie, że wymagam od ogrodu efektu, jaki uzyskuję, projektując wnętrza. Jak kończę prace, wszystko do siebie pasuje i można wykonać piękną sesję, tutaj na efekt należy poczekać i nie do końca wiadomo, jaki on będzie, choć to cały urok – proces obserwacji roślin jest sam w sobie przyjemnością. 

 Nasadzanie to jednak nie koniec pracy. Nie sądziłam, że tyle czasu ile poświęcam na dbanie o dom, będę teraz musiała poświęcać na ogródek! Po 3 latach postanowiłam ułatwić sobie zadanie i zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt. Najważniejsza była kosiarka. Spalinowa, którą odziedziczyliśmy po poprzednich właścicielach, przysparzała nam sporo problemów, dlatego tym razem zdecydowałam się na wybór kosiarki akumulatorowej firmy Stihl. Koszeniem przeważnie zajmuje się mój Mąż, jednak w awaryjnych przypadkach nie chcę od niego zależeć. Kosiarka jest lekka, banalna w montażu i myślę, że każda kobieta się z nią zaprzyjaźni. Ma też spory pojemnik na trawę, więc oszczędzam czas na grabienie. 

 Drugim bardzo przydatnym gadżetem, które wybrałam po konsultacjach z mamą i koleżankami były nożyce do cięcia krzewów i trawy. Tutaj też w zestawie jest akumulator i ładowarka do niego, wszystko zapakowane w bardzo estetyczny pokrowiec, łatwe w montażu, lekkie i idealnie naostrzone. W końcu nie muszę prosić Jorge o podkoszenie traw w miejscach, gdzie kosiarka już nie dociera. 

 

 Dużo osób mówiło mi, że praca w ogrodzie jest najlepszą odskocznią od pracy zawodowej, pozwala skupić się na tu i teraz, czyli na czynności, którą wykonuję. Ostatnio pracuję nad uważnością, o czym już Wam pisałam, a czynności ogrodowe zdecydowanie pozwalają mi nad nią pracować. Jestem wdzięczna za ogród i fakt, że mogę o niego dbać, a moja rodzina może się w nim bawić i odpoczywać. Przed nami wiele wieczorów w naszym małym miejskim raju. Już nie mogę się doczekać!

***

muszla, drewniany talerz, latarnia – home&You

asia real

Dziś zapraszamy do domu….sztukę.

 "Porzuciłam pracę w korporacji, aby zacząć spełniać własne marzenia. Praca w biurze męczyła, bo wszystko, co tam otaczało było użyteczne a ja jestem artystką :)" … tak zaczyna się rozmowa z gościem dzisiejszego wpisu. Kamila Lenska-bo o niej mowa, malowała w zasadzie od zawsze. Dopiero za namową bliskich znalazła w sobie odwagę i postawiła wszystko na jedną kartę. Stworzyła internetową galerię własnej sztuki. W malarstwie intrygowały ją nowe formy. "Zazwyczaj odrzucam figuratywność na rzecz wewnętrznej ekspresji, a moje obrazy powstają ze zderzenia kolorów, kształtów i linii" – mówi Kamila.

Od pasji i marzeń do realizacji i przekształcenia własnego hobby w pracę marzeń. Dziś malarka nie tylko prowadzi własną, internetową Galerię. Jej prace wypożyczają do sesji mieszkań znane magazyny wnętrzarskie, a projektanci wnętrz zapisują się w kalendarzu Kalimi, by wypożyczyć prace do sesji swoich realizacji. Dzięki takim inicjatywom, mamy łatwiejszy dostęp do sztuki, której z pewnością wybór pod dane wnętrze nie jest dla wszystkich prosty. Łatwiej przecież kupić obrazek/grafikę, pasującą niemal do każdego pomieszczenia, po sezonie wymienić ją na nową… tylko czy naprawdę warto? Decyzja o doborze sztuki do wnętrza dojrzewa chyba w każdym z nas. Nie jest to proste zadanie, dlatego warto poradzić się kogoś, kto najzwyczajniej w świecie się na tym zna. W końcu to poważna sprawa, dzieło, na które się zdecydujemy, zamieszka z nami na długo i będzie towarzyszyć nam każdego dnia, w wielu różnych sytuacjach, więc musimy je najzwyczajniej w świecie…polubić.

Jak zatem dobierać sztukę do wnętrza?

"Jedni podchodzą do tego zachowawczo, inni jak ja, lubią poszaleć z kolorem, formą lub kompozycją. Uwielbiam łamać schematy i do wnętrza, które jest klasyczne wstawić obraz z "pazurem"- taki zabieg nadaje wnętrzu niezwykły charakter" – opowiada artystka. Warto pamiętać, że przy doborze sztuki do pomieszczeń ważna jest otwartość na nowe doznania. Dlatego warto, by szukający obrazów, stworzyli sobie wizualizację wnętrza z danym obrazem, pokazującą, jak w ciekawy i nietuzinkowy sposób można stworzyć wnętrze. "W tej chwili wybieramy do wnętrz to, co nam się po prostu podoba lub pasuje do mieszkania. Rada dla poszukujących ciekawych obrazów: otaczajmy się sztuką, która nas ciekawi oraz inspiruje"- dodaje Kamila.

Na zdjęciu obraz z Galerii Kamili, więcej informacji www.camillehomedecor.com

Jestem ciekawa Waszego zdania na temat sztuki we wnętrzach. Może niektórzy z Was sami tworzą i chcieliby się z nami podzielić? Podzielcie się swoimi doświadczeniami. Będzie nam bardzo miło : ). Sama zabieram się za dopracowanie koncepcji swojego salonu, a Was zapraszam do internetowej Galerii – może coś Was w niej zainspiruje? Dobrego poniedziałku!

***

beata kwiatkowska

Dzień Mamy

 

Nadszedł maj, a wraz z nim jeden z piękniejszych dni w roku – Dzień Mamy.  Od 6 lat jest to już nie tylko święto mojej Mamusi, ale też moje. Może zabrzmię pretensjonalnie, ale krąg życia jest niesamowity. Miło jest wiedzieć, że moje dzieci przygotują laurki, że pewnie razem z Jorge wynajdą dla mnie jakiś prezent, może czeka mnie śniadanie do łóżka?! Nieważne, na pewno będzie miło.

W związku z tym, że moja Mama lubi być zaskakiwana, w tym roku postanowiłyśmy z siostrą zabrać jej do nowej restauracji. Grafik mamy napięty, więc wizyta odbyła się we wtorek. Było smacznie i miło, spotkałyśmy nawet znajomych. Po kolacji udałyśmy się na lampkę wina i rozmawiałyśmy do późnych godzin wieczornych. Udało nam się nawet pstryknąć parę fotek i przesłać je naszemu Tacie, bo rzadko wychodzimy w tak zawężonym składzie. Mama była zachwycona, czuła się bardzo dopieszczona, a jutro spotykamy się znów, żeby już świętować całą rodziną. 

Wybierając prezent dla Mamy chyba najlepiej kierować się tym, że jest ona przede wszystkim Kobietą. Podarowanie patelni może być potraktowane dwuznacznie. Każda z nas lubi przecież biżuterię, bieliznę czy po prostu kwiaty. To niezawodne prezenty dla każdej reprezentantki płci pięknej. Bywają też odważne pomysły jak bon na tatuaż czy lot balonem. Równie miła potrafi być wymarzona apaszka, czy też wizyta u kosmetyczki. Miło jest zaskoczyć, przygotować prezent na czas i po prostu pamiętać o Mamie w tym wyjątkowym dniu. Mimo że lubię testować młode marki, w przypadku wyjątkowych okazji i prezentów zawsze sięgam po klasyki. Również na tą okazję wybrałam markę Apart. Dla Mam, które posiadają dużo biżuterii i mają problem z ich należytym przechowywaniem, ciekawym prezentem będzie kuferek od tejże firmy. Jest to też ciekawy pomysł dla młodej damy na Dzień Dziecka. Niedługo napiszemy też artykuł o pomysłach na przechowywanie biżuterii.

To też czas, w którym Mamy powinny odpoczywać. W naszej kulturze utarło się, że kobiety robią bardzo wiele i w większości przypadków same przygotowują posiłek dla licznej rodziny w Dzień Mamy. Może warto zmobilizować tatusiów i synków, żeby to oni rozpieścili nas w to święto. Fajnym pomysłem, jest też podpowiedź, czym dana Mama chciałaby zostać obdarowana. Parę dni temu koleżanka spytała mnie skąd mam naszyjnik celebrytkę, więc udałam, że nie pamiętam i zaraz wykonałam szybki telefon do jej męża. W weekend dostanie dwa piękne wisiorki od swoich córek. 

Reasumując: kochajmy, a będziemy kochane. Piękno jest wokół, trzeba je tylko wychwycić, pomnożyć i posłać dalej. Wszystkiego najlepszego kochane Mamy!

***

asia real