unikatowe wnętrza

Zastanawiałam się ostatnio, skąd czerpać nowe pomysły na niebanalne projekty. Czasami mam wrażenie, że cały czas oglądam w czasopismach, portalach, ten sam projekt, to samo wnętrze, wszystko na tak zwane jedno kopyto, brakuje pomysłu i konsekwencji w realizacji projektu. Ciekawe wnętrza tworzą, jeżeli nie projektanci, to ich właściciele. Nie sztuką jest zaprojektowanie mieszkania pod konkretny styl jak z katalogu, sztuką jest oddać charakter właściciela, jego pasje, hobby, pracę, wtedy projekt nabiera życia, jest bardziej unikatowy przez ten ludzki pierwiastek właśnie.

Poszperałam trochę i znalazłam mieszkanie oraz pracownię artysty, projektanta, fotografa – na pewno go znacie- Roberta Kupisza. Od razu wpadło mi w oko, niby minimalistyczne, ale pełne faktur, naturalnych materiałów, które uwielbiam.

Pracownia znajduje się w starym budownictwie, ściany i podłogi mają oryginalną chropowatą fakturę, która jest idealnym tłem dla jego projektów. Kolorystyka złamanych bieli i szarości oraz naturalnych beżów również idealnie się nawzajem dopełnia, tworząc wnętrze ciepłe ale zarazem surowe, minimalistyczne. Lustrzana komoda i lustra poprzez skontrastowanie z wymiętymi, naturalnymi, materiałami idealnie spajają całość i balansują kompozycję wnętrza. Projektant zaprojektował swoją pracownię tak, ze naprawdę stała się nieodłączną częścią jego projektów i idealnie z nimi współgra.

Przechodząc do samego mieszkania mamy wrażenie, że to dalej to samo wnętrze. Kolorystyka pozostała naturalna, jasna i szara. Tkaniny grają tu na pewno główną rolę. Lny, bawełny, lekko pomięte i udrapowane okalają okna i sofę. Znowu stanowią idealne tło kontrastującego z nimi designerskiego fotela marki Vitra. Projektant dobrze wie, jak zrównoważyć miękkie tkaniny z minimalistycznymi meblami, kuchnia jest tego najlepszym przykładem. Dla wielu z nas na pewno nie byłaby praktyczna, ale kompozycyjnie idealnie pasuje do całości dodając metalicznego błysku niczym biżuteria. Kolejną fakturą jest drewniana, naturalna podłoga, która wygląda bardzo rasowo oraz oryginalny kominek przypominający raczej rzeźbę, dzieło sztuki.

1.2.3.4.5.6

A kto Was inspiruje?

asia real

Źródło zdjęć.

 

My dream bathroom

Łazienka jest czymś w rodzaju domowego spa. Nieważne czy duża, czy mała, grunt, byśmy mogli się w niej zrelaksować, by nie była tylko ładna, ale również praktyczna. Najważniejsze jest mądre aranżowanie każdej przestrzeni. W łazience ten aspekt staje się priorytetem. Dziś opowiem Wam o tym, jak zaprojektować funkcjonalną łazienkową przestrzeń. Zaczynamy!

 

Przeznaczenie. To pierwsze, o czym powinniśmy pomyśleć, zanim zaczniemy wertować wszystkie możliwe katalogi i strony internetowe z najnowszymi kolekcjami płytek. Wielu z Was potwierdzi, że łazienka w naszych mieszkaniach pełni również funkcję pomieszczenia gospodarczego, dlatego ważne, by zadbać o odpowiedni układ i funkcjonalność przedmiotów, które chcemy w niej umieścić. Po pierwsze – miejsce do wygodnego dostępu do bieżącej wody…aby móc swobodnie nabrać płynu do wiadra lub miski czy wykąpać psa. Jeśli nie mamy wanny, postawmy na możliwie największą umywalkę. Z doświadczenia wiem, że wykonywanie wielu porządkowych czynności przy użyciu prysznica, często kończy się mokrą głową, dlatego warto zastanowić się, jak często będziemy korzystać z łazienki w celu innym niż pielęgnacyjny.

Materiały. W łazienkach należy używać materiałów wykończeniowych, które są odporne na wilgoć. Na szczęście nie ma potrzeby wykorzystywania płytek na całej powierzchni ścian. Z pomocą przychodzą farby o parametrach odpowiednich do miejsc narażonych na intensywne używanie wody. Dzięki temu aranżacja jest lżejsza w odbiorze i nadal praktyczna. W dzisiejszej realizacji, płytki w okolicach umywalki ułożone zostały do wysokości 1,20 cm. Należy zadbać o to by materiały, z których wykonane są meble, szafki pod umywalkami, wieszaki, krzesła – również były dostosowane do warunków, w których będą użytkowane. 

Światło. W łazience powinny znajdować się najmniej dwa źródła światła. Jedno główne, oświetlające całe pomieszczenie. Kolejne – oświetlające lustro. W takim pomieszczeniu wydzielanie stref poprzez światło jest kluczowe zarówno pod względem estetycznym, jak i praktycznym.

Pranie. Kolejnym istotnym elementem w łazience jest miejsce na pralkę. Niektórzy z nas lokują ją w zabudowie w przedpokoju, inni w kuchni. Znam niewielu szczęściarzy, którzy mogą sobie pozwolić na wyodrębnienie osobnego pomieszczenia na sprzęty AGD, ale czy to do końca się sprawdza? O tym też decydują nasze nawyki i przyzwyczajenia. Jako posiadaczka pralni w piwnicznych zakamarkach mego domu, po latach biegania z praniem przez dwa piętra po to, by kolejne dwa przebiec z koszem czystej odzieży – już do góry – tęsknię za pralką w łazience. W realizacji, którą prezentuję Wam dziś, pralka znajduje się we wnęce, zaraz obok umywalki. Pranie suszone jest zaraz nad nią – na przeznaczonych do tego linkach chowanych w ścianę. Należy pamiętać, by nie wieszać mokrego prania nad niezabezpieczonymi przed wilgocią półkami ani pralką nienakrytą wodoszczelnym blatem. 

Osobiście od kilku lat wstrzymuję się od doradztwa w zakresie sprzętów AGD, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie nadążam za coraz to doskonalszymi funkcjami, jakimi udoskonalane są sprzęty. Pralka Samsung, którą widzicie, zaskoczyła mnie nie tylko estetyką, funkcjonalnym podświetlanym bębnem i przydatną opcją dozowania płynów do płukania i prania w zależności od ustawianego programu piorącego, najbardziej zaskakująca jest możliwość sterowania nią poprzez użycie telefonu komórkowego, dzięki aplikacji SmartThings. Dzięki niej możemy zdalnie wybrać odpowiedni program i włączyć pranie o wybranej godzinie, dzięki czemu oszczędzamy czas i zdejmujemy sobie z głowy kolejny "drobiazg".  Asystent prania pomaga wybrać program dopasowany do tego, co chcemy wyprać i ile mamy czasu. Możemy również segregować pranie dzięki aplikacji, która podpowiada nam, czego nie należy łączyć ze sobą. Dzięki nowej konstrukcji bębna, który teraz składa się z dwóch odrębnych części z dwoma przeciwstawnymi kierunkami obrotów, wszystkie programy prania zostały skrócone przy zachowaniu najwyższej jakości prania i niższym poborze energii. Dodatkowo ultrakrótki program prania to czyste ubrania już po 39 minutach! Warto też wspomnieć o kilku technicznych innowacjach tego urządzenia: funkcji EcoBubble, dzięki której aktywna piana usuwa plamy nawet w niskiej temperaturze oraz najlepsza funkcja dla zapracowanej, zapominalskiej Mamy – AddWash, czyli możliwość dodawania zapomnianych ubrań do prania na każdym etapie, a tych upranych ręcznie tylko na czas płukania i wirowania. Jeżeli używacie suszarek mechanicznych i macie ograniczone miejsce możecie użyć łącznika i postawić suszarkę na pralce, co zajmuje tyle miejsca ile jeden sprzęt. Sprytne, prawda? Pranie i suszenie możliwe jest w zaledwie dwie godziny w przypadku posiadania pralki połączonej z  suszarką z linii QuickDrive (nowa technologia znacznie skraca czas prania, wirowania, jak i płukania).

 

Jaką wannę wybrać? Powiadają, że wanna akrylowa jest bardziej podatna na uszkodzenia mechaniczne, dlatego lepiej zainwestować w dobrą wannę stalową pokrytą emalią odpowiedniej grubości. Sama mam wannę akrylową, sprawuje się dobrze, jednak zmieniłabym ją na wannę z konglomeratu i ten materiał do rozważenia Wam polecam. Są trwałe, posiadają gładką powierzchnię, dzięki czemu w jej strukturę nie wnikają bakterie i zabrudzenia. W znacznym stopniu ułatwia to utrzymanie czystości i są w niskim stopniu podatne na zadrapania. Barwy i kształty takich wanien są rozmaite, co ułatwia aranżację przestrzeni według własnego pomysłu. Wanny  z konglomeratu praktycznie nie mają wad – jedną z nich jest na pewno konieczność regularnej konserwacji i czyszczenia, aby materiał nie stracił swojego połysku. Do tego celu najlepiej wybrać przeznaczone do konglomeratu preparaty.

Warto pomyśleć o półce w okolicy wanny, aby móc postawić na niej zapachowe świece i mydełka. Osobiście uwielbiam rośliny w łazienkach, uważam, że nadają naturalnego klimatu i mimo trudnych warunków do pielęgnacji, myślę, że warto spróbować dobrać odpowiedni gatunek do naszego domowego spa.

 

Chcielibyście otrzymać przepis na taką łazienkę w postaci planszy z produktami? Dajcie znać, poświęcimy temu osobny wpis.

Wpis powstał we współpracy z Samsung.

beata kwiatkowska

Jak uwypuklić rzeczywistość czyli sesje produktowe

Sesje produktowe to nie lada wyzwanie. W pracy projektantek i przy prowadzeniu bloga, naturalnym stało się, że zaczęłyśmy takie sesje dla niektórych marek wykonywać. Muszę przyznać, że mimo początkowego zachwytu tego typu zleceniami, okazało się, że wykonanie ich w sposób w 200% zadowalający dla Klienta, a przede wszystkim dla nas i naszych Projektantek stało się nie lada wyzwaniem. 

To, czym przede wszystkim jest taka sesja, to ciężka praca fizyczna. Nie zawsze mamy do czynienia z łatwym produktem, także każda sesja wymaga odpowiedniego przygotowania. Do części przyjemnej należy szukanie inspiracji w internecie, albumach fotograficznych, katalogach o podobnej tematyce. Czarną stroną tego typu przedsięwzięcia jest zwiezienia nierzadko wagowo wymagającego produktu oraz wszelkich dekoracji z 50% naddatkiem ilościowym w wybrane do sesji miejsce ( lub w dwa, trzy czy cztery miejscaJ).

Oto kilka zasad, którymi warto kierować się podczas przygotowań do pracy:

 

 

Zainwestuj w odpowiedni sprzęt

 

Mimo, że nie wierzyłam, że ma to większe znaczenie, to sprzęt odpowiedni do naszych umiejętności to podstawa. Ja korzystam na co dzień z Nikona D90, który w zupełności wystarcza do tego typu sesji, jednak obiektyw to już zupełnie inna historia. W zależności czy będziesz wykonywał zdjęcia w plenerze, studio, w ujęciach makro czy sesje wielkogabarytowych mebli, musisz dobrać sprzęt adekwatny do okoliczności. 

 

Białe tło to podstawa

 

Większość sesji typowo produktowych wykonywanych jest na białym tle lub w namiotach bezcieniowych przeznaczonych typowo do zdjęć packshotowych. Te pomagają w odpowiednim doświetleniu fotografowanego produktu, uwypuklając każdy jego detal

 

 

Wykonaj zdjęcia w różnych ujęciach

 

Osobiście bardzo lubię, kiedy dla rzeczy, którą chcę kupić jest wykonane co najmniej 5 ujęć pod różnym kątem i z różnej odległości. Co najmniej dwa ujęcia powinna być całego produktu ,następnie 2 zbliżenia i zdjęcie w aranżacji przypominającej codzienne życie. Właśnie te ostatnie są moją i Beaty specjalnością. Wielu fotografów potrafi wykonać zdjęcia pakcshotowe, wymaga to pracy, odpowiedniej techniki, jednak wiedza ze stylizacji i umiejętność pokazania sprzedawanej rzeczy w stylizacji, która trafi w serca kupujących, to już nie lada wyzwanie. Zmysł artystyczny i lata doświadczeń w sesjach wnętrz są tu bezcenne. Ważna jest też wiedza, co w danym sezonie jest modne i dobranie odpowiednich dekoracji, które podkręca stylizacje i dodadzą uroku/mocy/wartości fotografowanemu obiektowi.

 

Nie wymazuj zdjęć, dopóki ich nie zobaczysz w komputerze

 

Błąd, który często popełniamy to wymazywanie fotek przed ich przeniesieniem do komputera. Często z chęci zaoszczędzenia czasu dokonujemy selekcji już podczas sesji na ekranie aparatu. Nic bardziej mylnego. Największe perełki nie raz trafiły do kosza przez tego typu działanie. Odczekaj te parę minut i przyglądnij się fotografiom na większym ekranie o lepszej jakości. Dzięki temu zaoszczędzisz czas i pieniądze, jeśli sesje przez nieuwagę będziesz musiał powtórzyć (co często jest nie tyle pracochłonne, co po prostu niemożliwe)

 

 

Zdjęcia makro rządzą!

 

Przełom w naszej przygodzie z blogiem nastąpił, kiedy odkryłyśmy ujęcia makro. Te zawsze cieszą i wyglądają obłędnie. Nawet jeśli masz do czynienia z sofą czy meblem, zbliżenie na strukturę tkaniny lub drewna zawsze skradnie serca Twoich potencjalnych odbiorców. 


 

Poluj na światło

 

Golden hour to godzina tuż przed zachodem słońca, kiedy sprawia ono, że każda rzecz wygląda jak milion dolarów. To specyficzne światło padające pod małym kątem na produkt sprawia, iż sesja nabiera romantyzmu, fotograf dostaje miękkich nóg, a nasz Klient doceni nastrój obecny na zdjęciach. Podobną sytuację mamy o wschodzie słońca, ale jako wiecznie niewyspane i zapracowane matki, rzadko porywamy się na poranne sesje.

 

 

Uprzątnij tło

 

Może to banalne, ale poświęcenie kilki sekund na uprzątnięcie tła to podstawa udanej sesji. Nie raz w tle wisi kabel, tudzież wkrada się nieporządek. Tego typu błąd jest niedopuszczalny i należy uważnie przyjrzeć się ujęciu przed i po, bo niestety nie wszystko można sprawnie usunąć w photoshopie. A nawet jeśli, to jest to bardzo pracochłonne. Także wyostrz wzrok i postaraj się unikać tego typu wpadek.

 

Pokochaj plener

 

To chyba nasza podstawowa dewiza. Mimo wielu tysięcy godzin spędzonych we wnętrzach dziś pokazana sesja Lamp z drewna najlepiej pokazuje, że nawet lampa przeznaczona typowo do wnętrza zaprezentuje się o niebo lepiej w nadmorskiej scenerii. Mamy to szczęście, że mieszkamy w Sopocie, więc plenerów nie brakuje. Lampy wykonane rustykalnych kawałków drewna, aż proszą się, aby ustawić je na piasku  i oblać morską wodą. Jednak zarówno las, jak i industrialne wnętrza starej fabryki czy magazynu, potrafią zainspirować. A frajda i satysfakcja jaką mamy, pracując nawet do późnych godzin w tego typu scenerii, jest bezcenna. 

asia real

Sleep well

W ostatnim poście pokazałyśmy Wam piękne tereny otaczające Agroturystykę Zapomnienie w górach Stołowych. Dziś zaprosimy Was do wnętrza tego wyjątkowego miejsca. Dom Agnieszki został wykonany cały z cegły i jest starym gospodarstwem, w którym kiedyś znajdowały się zarówno pomieszczenia mieszkalne, jak i gospodarcze oraz stodoła. Właścicielce na razie udało się zaadoptować połowę budynku, gdzie wydzieliła kuchnie oraz część pomieszczeń dla siebie, oraz swojej rodziny, wspólną kuchnię, gdzie wszyscy goście i domownicy wspólnie spożywają posiłki. Do dyspozycji gości są 2 łazienki (jedna z obłędną wanną!!!) oraz 3 pokoje. W przyszłym roku dostępna będzie cała prawa część budynku, ze wspólnym salonem z kozą, pokoje z własnymi łazienkami i antresolami. Pomysł i projekt to dzieło Agnieszki. Skąd u niej tai zmysł – chyba z natury… 

Futony, o których pisałam w poprzednim poście, też z natury się wywodzą. To swoista odpowiedź na zapytania Klientów o produkty wykonane w 100% w z naturalnych materiałów. Ich idea zrodziła się 2500 lat temu w Japonii. Pierwotnie składały się one z kilku warstw bawełny ułożonych w bawełnianym pokrowcu i przytrzymanych kilkoma pikami. Wraz z upływem czasu technikę udoskonalano poprzez dodawanie nowych surowców (kokos, lateks, końskie włosie itp.). Pokrycie materaców to tkanina bawełniana.

 

Oprócz samych futonów w sklepie są też rozkładane stelaże w różnych rozmiarach. Jak tylko Leon dorośnie do większego materaca, sprawie mu właśnie takie łóżko, bo na 10m2 przyda się funkcja złożenia stelaża do kanapy, kiedy będzie chciał przyjąć gości. Podczas samego pobytu korzystaliśmy też z futonów podróżnych, czyli cieńszej i lżejszej wersji, którą można zabrać ze sobą na wycieczkę i miękko spędzić kilka godzin patrząc w niebo. 

Reasumując miło patrzy się na historie kogoś, kto spełnia swoje marzenia, przy okazji tworząc dobry polski produkt i to w przystępnje cenie. Do Zapomnienia wrócimy, a Wam polecamy zajrzeć na stronę Agnieszki, może znajdziecie coś dla siebie.

asia real