W życiu nie chodzi o czekanie aż burza minie, chodzi o to by nauczyć się tańczyć w deszczu

Vivian Green

METAMORFOZA TARASU

Dziś o prostym sposobie na metamorfozę zewnętrza. Czerwiec jest na naszym blogu miesiącem przemian, a te dotyczące ogrodu wydają się być w tym okresie najistotniejsze. Dzisiejsza inspiracja jest nie tylko dla tych którzy mają ogrody przy swoim domu. Pomysł można odtworzyć również na balkonach i zmienić wizerunek “starych” mebli tarasowych, tak jak ja to uczyniłam u siebie. Meble tarasowe, które kupiłam jakieś pięć lat temu, ze znanego marketu meblowego, nie gwarantowały nieśmiertelności, a ja nie obchodziłam się z nimi w należyty sposób. Przez te wszystkie lata stały na zewnątrz, nie przykrywałam ich zimą a latem kładłam na nich te same poduszki, w kolorze czarnym. Tkanina na poduszkach, jak się domyślacie, wypłowiała, model poduch zmienił u producenta swój wymiar więc zakup zamienników był nie do zrealizowania. Nawiązując do mojego wpisu o wielofunkcyjnej sofie w naszym plażowym domku, postanowiłam nie odpuszczać tak łatwo i dać moim tarasowym mebelkom tak zwaną ostatnią szansę. Moi drodzy, zobaczcie co tkaniny Toptextil uczyniły z moim tarasem. Zmiana przeszła moje najśmielsze oczekiwania a meble dostały swoje drugie życie. Jesteście gotowi? 🙂

METAMORFOZA TARASU

Tak wygląda moje miejsce w ogrodzie w swej początkowej fazie. Uwierzcie, że mało przyjemnie spędzało się na nim czas, do tego stopnia, że w ciągu ostatnich dwóch lat nie zdarzyło mi się zasiąść w tym miejscu nawet raz. Dwuosobową bujawkę ubrałam w tkaninę Korsyka. Tapicer wykonał nowa poduchę z pikowaniem. Beżowa tkanina wykonana jest w technologii ułatwiającej czyszczenieograniczającej wchłanianie płynów, więc sprawdza się doskonale w funkcji siedziska. Uwierzcie, że nie jestem typem pedantycznej mamy, a na sofie swoje miejsce mają zarówno dzieciaki jak i psiaki. Po kilku tygodniach testowania tej tkaniny na zewnątrz, mogę spokojnie zarekomendować jej użycie również Wam.

METAMORFOZA TARASU

METAMORFOZA TARASUMETAMORFOZA TARASUMETAMORFOZA TARASU

Dla strefy wypoczynkowej, w której ustawiłam sofę wybrałam tkaniny w kolorze niebieskości połączonej z bielą offwhite i beżową nitką (na całym meblu plecionka Barbados, a na poduszkach błękitna Korsyka). Dokładnie tak jak w przypadku tkaniny Barbados, której użyłam do obicia poduch w przyczepie campingowej, ten model tkaniny charakteryzuje się bardzo świeżą wariacją kolorów, które w dalszej perspektywie łączą się w słoneczną kompilację barw. W tym sezonie uciekam od ciemnych mocnych kontrastów, dlatego poprosiłam tapicera o doszycie dodatkowej zakładki do poduch, tak by w całości zakrywała ona brązowo-czarne ranty sofy.

METAMORFOZA TARASU

METAMORFOZA TARASUMETAMORFOZA TARASUMETAMORFOZA TARASU

Komentarz dotyczący efektu “PO” pozostawiam Wam, moi Drodzy czytelnicy. Lecę wypoczywać, czego i Wam w najbliższym czasie życzę ; )

 

beata kwiatkowska

Nowy pokój Leona

Dziś ciąg dalszy opowieści o nowych pokojach moich dzieci. Tym razem zapraszam do Leona, który pozostał w pokoiku, który dzielili razem z siostrą przez ostatnie lata. Pokój nie jest duży, ma ok 10m2 licząc metraż po podłodze. Skos nadal pokryty jest boazerią, postanowiliśmy jej nie zdejmować, bo nadaje klimatu wnętrzu. Leon bardzo chciał, aby zostawić mu stare łóżko piętrowe dzieci, tak aby mógł w końcu objąć pozycję szefa na górnym jego piętrze, a odwiedzający go koledzy mogli spać i bawić się wspólnie w bazie na dolnym piętrze łóżka. W związku z tym, że w tym wieku w rodzeństwie trzeba dbać o sprawiedliwość, Leonowi również zaproponowaliśmy rysunek koła na ścianie. Decyzja była trochę przyszłościowa, bo w tym miejscu niedługo stanie biurko i koło będzie stanowiło piękną ramę kompozycyjną dla nowego mebla. W górnej części koła Leon będzie mógł przyklejać swoje naklejki i ozdoby. Możliwe, że zawiśnie tam również mała tabliczka z planem lekcji. 

Nowy pokój Leona

 

Leonek zakochany w grach wymarzył sobie kolor cyjanowy. Długo dochodziliśmy, jaki to dokładnie kolor, jednak okazał się dość agresywną wersją turkusu. Wiedziałam, że to u niego jedynie etap, a że wierzę w psychologię koloru, postanowiłam dobrać mu nieco spokojniejszy kolor z oferty farb Flügger – IN-771. Wybór był o tyle łatwiejszy, że korzystaliśmy z próbek w formacie A5, które są dostępne na stronie firmy oraz w salonach Flügger. Nie odbyło się oczywiście bez dyskusji, ale uśmiech na jego twarzy, kiedy zobaczył gotowy pokój, wynagrodził wszelkie niesnaski. 

Moje dzieci nie mają dużo zabawek, zatem całkiem łatwo poszło układanie ich skarbów w pudełkach i koszach, które mają tak naprawdę od dzieciństwa. W jego pokoju zawitała nowa szafka na książki, tak aby sam mógł wybierać sobie lekturę na wieczór, bo nasz Malutki już całkiem nieźle czyta. W związku z tym, że Leon jest młodszy myślę, że niedługo zobaczycie kolejną metamorfozę tego pokoju. Może w końcu zamontujemy wymarzone okno balkonowe jak u Róży? 😀 

Już niedługo zaproszę Was do nowej części domu, gdzie znajduje się nasza sypialnia, nowa łazienka, pokój gościnny i pomieszczenie gospodarcze. Oj nie mogę się doczekać, bo wyszło przepięknie!

Nowy pokój Leona Nowy pokój LeonaNowy pokój LeonaNowy pokój Leona Nowy pokój LeonaNowy pokój Leona Nowy pokój Leona

asia real

HOME OFFICE NA TARASIE

HOME OFFICE NA TARASIE

Zdecydowanie nie jestem typem mieszczucha. Kiedyś byłam przekonana, że mieszkanie w centrum miasta będzie dla mnie kluczowym elementem wyboru docelowego “place to be”. W tym roku wybiła szósta rocznica naszego bycia poza centrum miasta, a jednocześnie w centrum naszej własnej oazy. Spokój, oddech jaki łapię w moim domu cenię sobie najbardziej na świecie. Przynajmniej na tym etapie życia jest do dla naszej całej rodziny wybór z którym czujemy się dobrze.  

Pierwsze słoneczne promienie wyciągają mnie za uszy na taras i do ogrodu. Zatapiam się wtedy w zorganizowanym w rogu tarasu półcieniu i rysuję, składam, tworzę. Czasem przejdzie obok sąsiad i zapyta jak mija dzień, czasem ktoś wpadnie na kawę. Mój taras stał się letnią przystanią dla ludzi z branży home office : ) a niektórzy mówią wprost, że przychodzą ponieważ mam wygodną kanapę. Też cenię takie argumenty. Przynajmniej są szczere. Niestety zgadzam się z nimi. Moja sofa w salonie, chyba z racji swojego wieku, jest mniej wygodna niż ta, którą mam na tarasie. Po latach, w końcu dorosłam do tego, by o części ogrodowe dbać tak samo jak te wewnątrz domu, dlatego pewnie od niedawna tak wiele czasu spędzam właśnie w otoczeniu zieleni. 

Takiego podejścia nie miała kiedyś, traktowałam zewnętrzne części domu trochę po macoszemu. Dlaczego jednak tak musi być, tym bardziej, że covid sprawił iż praca w domu jest w zasadzie czymś naturalnym, a tym samym siedzenie wewnątrz  kiedy czerwiec taki słoneczny jest niehumanitarne 😉HOME OFFICE NA TARASIE

Meble ogrodowe, które widzicie na zdjęciu pochodzą niezmiennie od producenta, który lata temu skradł nasze serca. Doram Design poznaliśmy przypadkiem i nasze pozytywne doświadczenia z ich produktami trwają po dziś dzień. Po pierwsze każdy ich zestaw można dostosować do określonej przestrzeni. Meble bowiem są spersonalizowane, modułowe, możliwe do zamówienia w różnych konfiguracjach. Kolejną ich zaletą jest waga. Są lekkie na tyle, że sama byłam w stanie przenieść przez barierkę moduł, który widzicie na zdjęciu. Doprecyzuję, że sofa składa się z trzech różnych części. Cóż jeszcze w temacie zalet? Jestem ciekawa czy zwracacie uwagę na to, jak pakowane są produkty, które przynosi do Was kurier. Ja tak. Ilekroć dostaję zamówienie zapakowane w bezmyślny sposób, tylekroć wymazuję dany brand z pamięci. Sofa ze zdjęcia przyszła zapakowana w sposób ekologiczny, zabezpieczona papierowymi taśmami oraz papierem połączonym z częścią zabezpieczającą przed uszkodzeniami, której proces produkcji jest dużo bardziej przyjazny środowisku niż popularna folia bąbelkowa. Do tego całość można rozpakować, nie używając nożyczek. Cieszy fakt, że coraz więcej w Polsce marek, które są świadome tego, jak duży wpływ mają na świat, produkując i sprzedając rzeczy. Już nie ważne czy na skalę mikro czy makro. Trochę się rozpisałam, ale wierzę, że ten temat nigdy nie będzie wyczerpany i trzeba zwracać na niego uwagę i podkreślać przy każdej okazji jak ważna jest ekologia

HOME OFFICE NA TARASIE

HOME OFFICE NA TARASIEHOME OFFICE NA TARASIEMój wymarzony zestaw ogrodowy uzupełniają sezonowe owoce i warzywa, które dosłownie wyskakują z warzywniaka wprost do mojej torby. Dziś w roli głównej przepyszny arbuz, który za chwilę zmieni się w sałatkę arbuzową z cebulą, czarną oliwką i prawdziwym greckim serem feta. To jest życie, prawda? A pomyśleć, że nie tak dawno wolałam spędzać czas w salonie  : )HOME OFFICE NA TARASIEHOME OFFICE NA TARASIEHOME OFFICE NA TARASIE HOME OFFICE NA TARASIEbeata kwiatkowska