Nigdy nie łącz tego samego koloru ścian z tym na tkaninach. To będzie zbyt mocne. Znajdź wersję tego koloru, wpadającą w odcień szarości.

SALLIE GIORDANO

Walentynki kiedyś i dziś

Nie wiem ile macie lat, ani jak obchodzicie dzisiejsze święto, ale dla mnie bardzo zmienił się wydźwięk Walentynek odkąd zostałam żoną i mamą.

Kiedyś do święta podchodziłam standardowo, czekałam na zaproszenie do kina lub na kolacje, kwiatki, czekoladki lub inny prezent. Sama oczywiście również kupowałam jakiś prezent mojemu ówczesnemu chłopakowi.

Po ślubie z Jorge, pierwsze Walentynki spędziliśmy w Meksyku, był rok 2007 i nagle zauważyłam, że Meksykanki robią cuda, żeby w 14-tego lutego zadowolić swojego mężczyznę. Wiąże się to z całą kulturą dopieszczania swoich Hombres (mężczyzn), aby czuli się przytulani, kochani i docenieni. Zauważam niestety, że w Polsce to rzadkość. Jesteśmy raczej wychowywane na zimne księżniczki i przejawia się to nie tylko w związkach intymnych ale generalnie w związkach międzyludzkich. Przepraszam, że tak cynicznie oceniam polskie społeczeństwo, nie zrozumcie mnie źle, kocham je i szanuje, tylko miło byłoby czasem przejąć to ciepło i uśmiech od krajów Latynoamerykańskich.

Więc w 2007, żeby nie odstawać od średniej meksykańskiej, wstałam skoro świt i zanim Jorge wyruszył do pracy, obkleiłam całe jego auto karteczkami post-it, z różnymi wypisanymi wyznaniami miłości. Do dziś pamiętam jego uśmiech i zdziwienie, że jego Szwedka ( zanim się poznaliśmy Jorge na kampusie wziął mnie za zimną nordycką księżniczkę) również potrafi okazać uczucia i miłość.

Niestety w tym roku przy natłoku obowiązków nie miałam czasu obklejać auta, ale postanowiłam umilić nam wieczór przepiękną pościelą od MUMLA, na którą już dawno miałam wypatrzoną w Internecie. Dokupiłam szare prześcieradło, żeby trochę złamać biel mojej sypialni i cały pokój nabrał nieco nieformalnego wyglądu, a w takim przecież o wiele łatwiej się zrelaksować.

Beti, która szykuje się do prezentacji pokoju Filona, również zadbała o walentynkowy look w wersji sunny- kids : )

6

collage1

1

Nie omieszkałam też kupsłodkości. W końcu to to, co mój tygrys lubi najbardziej.

Ale miało być o tym co się zmieniło – zmieniło się to że kocham teraz o wiele więcej osób. Kocham moje dzieci, kocham moich rodziców, moje przyjaciółki i przyjaciół i nich też pamiętam w tym dniu składając życzenia i przekazując małe upominki.

Do tej długiej listy Beata również może dopisać Traffkę, która w tym roku została wyjątkowo obdarowaną Walentynką! Obroża i adresówka w kolorze różowym, o tym zdecydowały dzieciaki. W końcu nasze pupile cały rok obdarowują nas miłością, także jak można o nich zapomnieć.

7

collage2

Także jak widzicie Walentynki się zmieniają z biegiem lat, miłość do naszych bliskich się zmienia, ale ważne, że kochamy i jesteśmy kochani. I błagam nie zapomnijmy sobie tego okazywać każdego dnia!

 

asia real

betonowy sen

Miniona ( lub jak kto woli – trwająca ) zima miała być dla nas pewnego rodzaju testem. Dom, który kupiliśmy, ponoć nie wymaga docieplenia, ale zdania są podzielone. Osobiście bym się nad tym aż tak nie skupiała (myślę, że 10 cm ocieplenia wystarczy na nasze warunki), ale Radek, mój osobisty HOT MASTER, bardzo pilnuje, by wszystko było na tip-top, a w sprawie pieca, kominka, ogrzewania i docieplania – nie warto nawet podejmować dyskusji. Żal mam do Pani Zimy, która w tym roku była dla nas wyjątkowo łaskawa…przez co odczyt ciepła, zdaniem Radka, nie jest wiarygodny … i cały mój pomysł na projekt elewacji zostanie raczej przełożony na kolejny sezon. A tak chciałam mieć już swój wymarzony drewniano-betonowo-czarno-biały domeczek… Ostatnie miesiące spędziłam na poszukiwaniu odpowiednich elewacyjnych płyt betonowych… Myślicie, że jest jeszcze nadzieja ? 

Podczas poszukiwań inspiracji, natknęłam się na taki oto dom, a w zasadzie rezydencję, w samym sercu Sopotu (dla zainteresowanych : ) ). Jest cudowny, zlokalizowany w malowniczym miejscu. Koncepcja wnętrza bardzo spójnie komponuje się z elewacją, surowym materiałom –  takim jak beton czy kamień – drewniana otulina dodaje ciepła i tworzy wrażenie harmonii. To barwy ponadczasowe, spokojne, takie, w których się odpoczywa i relaksuje.

9

Czy widzicie płyty betonowe użyte na ścianie w pracowni? Domyślam się, że mocowane będą za pomocą kleju montażowego. Spośród wielu płyt, które miałam okazję oglądać, najładniejszy odcień naturalnego betonu znalazłam w B-loft – light grey. 

     b2

Realizację możecie zobaczyć na tym zdjęciu:

b5

11gotowe3a

Tak wygląda dom marzeń z zewnątrz. Wielkie okna, dużo światła, lekko i przestronnie. Proste bryły mają to siebie, że albo ktoś je kocha, albo ich nie lubi. Zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Mój obecny dom ma niestety spadzisty dach, czego raczej nie zmienię, ale nad kompozycją betonu elewacyjnego i widocznych poniżej struktur jeszcze popracuję.

 1'

Kolejne płyty betonowe – tym razem elewacyjne, w ciut ciemniejszym kolorze, które w różnych formatach możecie zobaczyć tu. Pracownia B-loft znajduje się nieopodal naszego biura, dzięki czemu mogłam zobaczyć każdy rodzaj płyt na własne oczy… na moje nieszczęście prezentują się jeszcze lepiej niż na zdjęciach…

b3

Podoba mi się również taka kompozycja. Wcześniej widziałam podobny wzór tylko na tapetach elewacyjnych, ale poważnie zastanawiam się nad użyciem betonu z uwagi na jego lepszą wytrzymałość i ponadczasowość. Myślicie, że to dobry pomysł na część elewacji?

b4

Cóż można więcej dodać. Dom – marzenie, zastosowanie betonu na elewacjach i we wnętrzach zawsze zapierało mi dech w piersiach. Coś mi się wydaje, że godzina zero nadchodzi wielkimi krokami, a mój HOT MASTER będzie musiał iść na mały kompromis tej wiosny : ) 

2 3  5  

Więcej zdjęć znajdziecie tu.

 

Will you be my Valentine?

Niedługo nasze ulubione święto – Walentynki. Różne są opinie, różne odczucia. Jedni nie lubią, śmieją się, że to nie polskie święto, że miłość powinno okazywać się codziennie, a nie tylko 14-tego lutego. Drudzy lubią kochają, kwiatki noszą i prezenty kupują. Mimo iż rozumiem i jedną i druga stronę to chyba bliżej mi do tej drugiej. Miło jest dostać kwiatka, miło jest zaplanować jakąś niespodziankę, miło jest wyjść na randkę. Przy dwójce dzieci, po 10 latach związku coraz ciężej o takie wyjątkowe momenty i trzeba je celebrować.

Kochane Panie pamiętajmy zatem o naszych Panach. Jak mówi przysłowie: Kochaj Męża swego – masz tylko jednego! Tej zasady w tym roku się trzymam. Kocham, tulę, mówię, że kocham, a w Walentynki kombinuję jakby tu zaskoczyć i rozkochać znów mego Latynosa.

Pogrzebała troszkę w sieci po ulubionych stronach i pierwsze co przyszło mi do głowy to plakaty z miłosnym napisem. Odkąd się wprowadziliśmy na ścianach wiszą puste ramy. Niedługo stuknie nam półroczni ca w nowym domku. Jorge miał zając się aranżacją ścian, ale wiadomo, czasu brak. Na razie dorobiłam się tylko jednej grafiki z moją facjatą na Gwiazdkę, reszta wisi pusta. Mogłabym zaskoczyć go i wykonać za niego tą ‘pracę’. Nie nadwyrężę domowego budżetu i w końcu zrobi się u nas bardziej przytulnie. Do gustu przypadły mi 4 motytywy:

 

napis love

coś do śmiechu

moje ukochane czachy

romantyczny cytat

 

Pogrzebałam troszkę więcej i znalazłam magiczną kulę, która odpowie na każde nasze miłosne pytanie.

 

 

oraz to obłędne serce wycięte ze sklejki!

Pogrzebałam jeszcze i natrafiłam na piękną lampę oliwną, która nadała by klimat podczas naszych wypadów na półwysep latem.

I wtedy wpadłam na genialny pomysł!!! Wykupię Jorge lekcje Kitesurfingu na półwyspie w szkółce, która jest dość znana w Trójmieście.

Szkoła nosi szumną nazwę Boardrockerz, mieści się w Jastarni. Organizują też wyjazdy na Prasonisi, na którym byłam już 3 razy i zawsze marzyło mi się pojechać z Jorgito.

Wilk syty i owca cała.

A żeby zawsze pamiętał, że ma najlepszą kobietę pod słońcem, tak mały drobiazg, zanim odpłynie mi w siną dal na zatoce puckiej z jakąś piękną młodą instruktorką 😉

Tym miłym akcentem kończę dzisiejszy wpis, chętnie dowiem sie co Wy planujecie dla swoich przystojniaków???

asia real