Tolix chair

Dziś zdecydowałam się przybliżyc Wam historię pewnego krzesła, które mieliscie okazję zobaczyć min. w poście o metamorfozie kuchni. Tolix chair ( bo o nim mowa), którego pomysłodawcą był pionier galwanizacji we Francji, dekarz Xavier Pauchard, jest moim ukochanym modelem od wielu lat. Autor projektu zaraz po I wojnie światowej, założył swoją markę Tolix i zajął się produkcją mebli z ocynkowanej blachy. Produkty cieszyły się ogromnym powodzeniem i doceniane były za lekkość, łatwość w utrzymaniu i praktyczność. Sprawdzały sie zarówno we wnętrzach jak i w ogrodach.

(galwanizacja- proces ochrony żelaznych przedmiotówprzed utlenianiem poprzez zan urzenie ich w kadzi z roztopionym cynkiem, rozgrzanym do temperatury 450 stopni Celcjusza)

Nie wszystko stało się tak szybko.  Znak towarowy Tolix został zarejestrowany w 1925 roku. W tym równiez okresie Xavier rozszerzył produkcję o krzesła i taborety. Od tej chwili idealne siedzisko stało się obsesją zespołu i samego Twórcy. Cel był jeden – stworzenie praktycznego i estetycznego modelu, nadającego sie do produkcji masowej.

Po blisko dziesięciu latach udało się. 

Model A szybko podbił cały swiat – jego zastosowaniu nie było żadnych ograniczeń. Idealnie sprawdzał się w mieszkaniach, restauracjach, pubach, kafejkach, ogródkach.

 

Niespodziewanie 150 krzeseł Tolix stało się elementem wyposażenia francuskiego liniowca pasażerskiego Normandie. Statek był uważany za najbardziej prestizowy w tamtym okresie. Aby móc znaleźć sie na okręcie, krzesła musiały przejść liczne testy min ognioodporne, które zdał pomyślnie.

Nie zpomniano również o najmłodszych. W latach czterdziestych zostało zaprojektowane krzesło dla dzieci. Model nosi nazwę Mouette i do dziś jest to jeden z najlepiej sprzedających się wzorów.

Jeśli nie jesteście przekonani do przemysowych krzeseł w swoim domu , z pewnością zachęcą Was do tego poniższe inspiracje.

 

 

 

i moja inspiracja  : )

 

W roku 2006, przy współpracy z Normal Studio, zaprojektowano odnowioną wersje kultowego krzesła. Jego część wykoanano z blachy perforowanej, jak widzicie na ponizszym zdjęciu.

Obecnie krzesła Tolix, dostepne sa w trzydziestu kolorach, kilku modelach i rozmiarach. Są dystrybuowane do ponad 550 francuskich odbiorców i eksportowane do 27 krajów, przy czym aż połowa eksportu trafia do Stanów Zjednoczonych!

Tolix chair – mebel o bardzo prostej formie, stał się nie tylko symbolem stylu industrialnegp, ale smiało można powiedzieć, ze jest częścią dziedzictwa narodowego Francji. Świadczy o tym między innymi fakt, iż w roku 2006 marce Tolix, został przyznany tytuł "Przedsiębiorstwa z żywą tradycją", który nadawany jest przez francuskie Ministerstwo Gospodarki Finansów i Przemysłu.

Dziś krzesło Pana X przeżywa odrodzenie. Nie istotne czy w wersji podstawowej, czy nowej wersji kolorystycznej, fantastycznie sprawdza się w nowoczesnych wnętrzach i przełamuje ich minimalistyczny styl. 

beata kwiatkowska

 

Wiosenne DIY

Dzisiaj obiecany pierwszy typowo wiosenny post. Za oknem wiosna w pełni, nastrój u nas coraz lepszy, choć muszę przyznać, że wyjątkowo ospała jestem jak na tą porę roku. Ale nie mo co narzekać – zabieramy się do pracy!

Dziś propozycja wykonania doniczki na kwiatki – mała namiastka wiosny w każdym domu. Nie przerażajcie się, naprawdę nie jest to bardzo skomplikowane. Jak pewnie zdołaliście zauważyć, w naszym zespole Beata jest specjalistką od zadań z serii DO IT YOURSELF, więc jeśli ja dałam radę to Wy też  dacie 😉

 

Co potrzeba:

sosnowa deska 

wkręty do drewna (ew. gwoździe)

wkrętarka (ew. młotek)

spinacz tapicerski

sznurek ozdobny

sianko wielkanocne

kawałek juty lub innej tkaniny

kwiatki w doniczce/świece

 

Co do deski, to jest to resztka, która została z mojej podłogi. Kupując ją w Castoramie poprosiłam, żeby Panowie przycięli mi odpowiednie kawałki na miarę. Pistolet tapicerski kupiłam jakiś czas temu. Kosztował niecałe 30 złotych. Myślę, że obok pistoletu na ciepły klej jest to jeden z takich 'gadżetów', które warto w domu mieć – nawet jeśli nie jesteśmy za bardzo uzdolnieni manualnie. Juta to resztka po opakowaniu na prezent. Możecie spokojnie zastąpić ją kawałkiem ładnej tkaniny, który leży u Was w szafie od dawna. Młotek i gwożdzie ma zapewne sąsiad, a kokardkę lub wstążkę tez pewnie trzymacie w szufladzie na wszelki wypadek nagłej potrzeby pakowania prezentu.

Mam nadzieję, że po tym krótkim wstępie uwierzyliście, że jest to DIY przystępne dla każdego! 

A oto fotoinstrukcja:

Skusicie się na podobne dzieło?

asia real

français de l’Intérieur II

Jak tam Wasz nastrój? U nas wybornie, pogoda dopisuje, aż by się chciało gdzieś wyjechać. 

Dziś wspólnie odwiedzimy wnętrza francuskie, ale w nowoczesnym wydaniu. W końcu Francja to nie tylko Ludwik, złoto i wersalski przepych. To przede wszystkim styl i ponadczasowe wyczucie smaku, doceniane przez wielu światowej sławy projektantów. 

Poniższe wnętrze jest swojego rodzaju retrospektywą, która zabiera nas w lata 50-te. Przewodni motyw koła spala poszczególne elementy wytroju w całość i nadaje sens francuskiem klasykom designu z tego okresu.

Nastepnie przenosimy się do wnętrza nowoczesnego apartamentu osadzonego w klasycznej oprawie starej paryskiej kamienicy. Jak widać tworzą one spójną całość prezentując ciekawe rozwiązania, które z łatwością możemy podkraść do naszych domów.

Na zakończenie loft – ultranowoczesny, jednak ultranowoczesność we francuskim wydaniu ma zupełnie inne oblicze. Liczy sie klasyka i nawiązanie do przeszłości, bo przecież to z niej wszyscy projektanci czerpią inspiracje do swoich przyszłych projektów. A dom ten zamieszkały jest właśnie przez artystów, którzy chcąc wyrazić cząstke siebie, stworzyli dość przytulne wnętrze w tej opuszczonym postindustrialnym budynku.

I jak Wam sie podobał nasz francuski cykl? Mnie zachęcił do odwiedzenia tego ciekawego kraju, może jesienią sie uda.

Zagladajcie do nas! Następny post pachnie wiosną…..i narcyzami……..

żródło: http://www.architecturaldigest.com, http://www.thebohmerian.com, http://www.yatzer.com, http://betterdecoratingbible.com, http://www.79ideas.org

 

asia real

français de l’Intérieur I

Bienvenue à tous!

Dziś kontynuujemy temat stylu francuskiego, ale w bardziej tradycyjnym wydaniu. Poniżej zbiór wnętrz w klasycznym stylu, jednak za każdym razem z pewnego rodzaju pazurem. 

Rozpoczynamy od dzieła projektanta Jean-Luis Deniot. Ten paryski apartament zaprojektowany dla amerykańskiej pary w pełni oddaje klasykę stylu, lecz w nieco ogładzonym i wypolerowanym wydaniu moim zdaniem. Tradycyjne dla wyznawców Ludwika złoto i przepych, zastąpiła szarość i prostota, dzięki czemu wnętrze stało się znośne i bardziej przyjazne do zamieszkania dla tej zagranicznej pary.

A teraz przenosimy się na francuską prowincję, gdzie znany i lubiany styl prowansalski został sprowadzony do minimum i w pewien sposób 'uskandynawszczony'. Jako wielbicielki tego stylu, bardzo chętnie go publikujemy i lekko wzdychamy.

Na deser wnętrza buduarowe, ale polane lukrem i posypane wiórkami kokosowymi zabarwionymi na różowo, a w bonusie podpiski z typowymi dla stylu francuskiego elementami. W końcu francuskie dziewczęta też lubią zabawę!

Jeśli spodobał Wam sie nasz francuski cykl to nie zapomnijcie polubić nas na facebooku

https://www.facebook.com/Makehomeeasier?ref=hl

i zapraszamy już niebawem na kolejny i niestety na razie ostatni post z tego cyklu.

Potem już wiosna w pełni na Makehomeeasier.pl….:)

 

żródło: http://www.architecturaldigest.com, http://www.thebohmerian.com, http://www.yatzer.com, http://betterdecoratingbible.com, http://www.79ideas.org

 

asia real