Nigdy nie łącz tego samego koloru ścian z tym na tkaninach. To będzie zbyt mocne. Znajdź wersję tego koloru, wpadającą w odcień szarości.

SALLIE GIORDANO

Christmas gifts I forgot to show!!!

W całym zamieszaniu i rozleniwieniu noworocznym zapomniałam Wam pokazać co w tym roku dostałam pod choinkę. Wiem, wiem, lepiej późno niż wcale, ale niektóre prezenty rozpakowałam dopiero teraz! Tak to jest jak się ma dwójkę małych dzieci, które są jedynymi małymi dziećmi w rodzinie i nie chcąc ich rozpuścić, dawkujesz niektóre paczki, aż do dnia kobiet 🙂

Jednym z małych, ale nieoczekiwanych prezentów były plecione cudeńka od EMDE. Ogrzewacz zdobi świeczkę na moim oknie w sypialni, a kapcie grzeją moje stopy tej szarej 'jesieni'. Zachęcam do odwiedzenia facebookowej strony tej zdolnej Góralki. Niesmowite jakie rzeczy można stworzyć ręcznie mając pomysł, chęć i odrobinę talentu!

Tak pięknie zapakowana paczka pojawiła się w moich drzwiach już na początku grudnia…..zdradzę, że to niespodzianka od firmy VOX, ale zainspirowana prezentem, jego zawartość zdradzę Wam dopiero za jakiś czas. Na razie podziwiajcie proste opakowanie, które dało mi pomysł jak zawinąć prezenty dla całej mojej rodziny przy pomocy szarego papieru, rafii, plastikowych jabłuszek i gorącego kleju.

Za to mogę Wam pokazać piękną świeczkę z działu dekoracyjnego mebli VOX – to idelany przykład reklamowego gadżetu, który nie musi być nachalny, ani kiczowaty, lecz naprawdę cieszy i zdobi mój dom.

 

Nasza kocha Różyczka dorobiła się za to nowego krzesełka, dziekujemy Mikołaju!

Największym jak dla mnie prezentem był ten o to stół, ale o tym cudzie przeczytacie cały artykuł w lutym! Historia niczym z bajki.

Oj jak się znów świątecznie zrobiło, aż miło, że za chwilę ferie i znów trochę poleniuchujemy…

asia real

The nightmare of moving into a new house……not this time!

Skoro tak bardzo nas prosicie, żebyśmy zaczęły pokazywać nasze domy, to zacznijmy od samego początku.

Jak wiecie w sierpniu 2014 urodziłam mojego synka Leona. Kiedy miał zaledwie 3 tygodnie, mój Mąż musiał polecieć do rodziny do Meksyku, także zostałam sama z dwulatką, noworodkiem i wizją remontu oraz rychłej przeprowadzki.

Generalnie myślałam, że nie będzie tak źle. Remonty mnie nie przerażają, w końcu robię to na co dzień. Noworodki może trochę, ale moi Rodzice stanęli na wysokości zadania i bardzo mi pomagali. Jedynie co zostało do ujarzmienia to przeprowadzka.

Wyliczyłam, że odkąd się znamy z Jorge przeprowadzaliśmy się 9 razy. ‘10th time is the charm’ jak to mówią, więc żyjąc dalej wspomnieniami poprzednich przeprowadzek, moich Kolegów, którz w pocie czoła za 'lemoniadę' pomagali nam w ostatniej przeprowadzce w majowym upale. Nie mogę zapomnieć też o Tacie, który dałby się pociąć, żeby tylko w tym cyrku nie uczestniczyć. Tym razem nawet zaproponował, że za przeprowadzkę zapłaci, co było dla mnie jasnym sygnałem, że muszę poradzić sobie sama, bo pomocy od Taty nie przyjmę.

Zrobiłam mały wywiad wśród części moich znajomych i natrafiłam na serwis CLICKTRANS. Wiedziałam i był to świadomy wybór, że będę musiała zrezygnować z nowej kanapy czy krzeseł, aby zapłacić firmie przeprowadzkowej, ale nie sądziłam, że pójdzie tak gładko. Clicktrans łączy osoby szukające transportu dowolnych przedmiotów z firmami, które akurat jadą w danymi kierunku i dzięki temu można oszczędzić sporo 🙂

clicktrans

Weszłam na tą magiczną stronę, wypełniłam wszystkie dane: skąd, dokąd będą wożone meble i rzeczy, ile tego mniej więcej jest, jaki termin i godzina, by mi odpowiadał. Po zaledwie kilku minutach otrzymałam ofertę kliku firm. Nie musiałam ich tak na prawdę sprawdzać, już są zweryfikowane przez serwis, ale ja i tak sprawdziłam je drogą pantoflową i internetową i wybrałam jedną.

clicktrans 1

Panowie byli na czas. Było ich trzech, opłata była za godzinę pracy. Troszkę się obawiałam, że godzinowy system wynagrodzenia sprawi, że Panowie będą się ruszać jak muchy w smole, ale nic z tych rzeczy. Przysięgam, że przez 7h, które trwała przeprowadzka nie stanęli, ani na sekundę.

Z mojego starego mieszkania do nowego domu jest ok. 10 min drogi, musieli zrobić 2 kursy. W mieszkaniu najpierw wszystko im wydałam, mieli nawet własną folię do zabezpieczenia mebli, żeby się nie poobijały ( ja niestety noc przed zdążyłam owinąć tylko stolik i kredens i moja folia i siły się skończyły). Następnie przejechałam do domu, zanim Panowie dojechali, zdążyłam nakarmić Leosia na ganku i jak tylko się pojawili, jedyne co musiałam robić, to paluszkiem wskazać co gdzie ma stać. Nawet szafę z Ikea sprawnie mi rozkręcili i skręcili na nowo – tutaj była jedyna chwila opóźnienia, bo wiadomo, że Ikea raz rozkręcona raczej już skręcić się nie da, ale to drogich Panów nie zatrzymało! Szafa stoi, ma się dobrze, a ja oszczędziłam czas, energię i nerwy swoje i Tatusia 😉

Oto co mi się udało odkopać ze zdjęć z tamtego okresu, och lato było piękne, niech już wróci!

Nie obyło się bez pomocy mojej Siostry aka Perszing! Ją też chyba zaczę wynajmować na przeprowadzki za gruuubą kasę. Pomogła mi się spakować i rozpakować w zastraszającym tempie, # LOVEUSIS #

Beatka z Radkiem też nie zawiedli, bo w całym ferworze, pamiętając o mleku dla Małego, zapomniałam o jedzeniu i piciu dla siebie, także kawa przyjechała z odsieczą, za co do dziś jestem mojej Beci wdzięczna!

Puste mieszkanie na koniec, aż się łezka w oku kręci…

Dodam, że potem korzystałyśmy z tej samej strony z Beatką, szukając transportu podłogi i wyposażenia dla Klientów i też poszło sprawnie i w rozsądnej cenie się wszystko zamknęło, a robiłyśmy wszystko na ostatnią chwilę, także polecam!

asia real

my dream sofa

Mamy w salonie sofę tzw. "tymczasową". Docelowo kupiona została do pokoju gościnnego/gabinetu, ale od 3 miesięcy pełni funkcję głównego mebla wypoczynkowego. Problem z sofą był podstawowy – nie stać mnie na kupienie jej w sklepie, dodatkowo sofy które mi się podobały – w większości nie posiadają funkcji spania, a to duży minus.  I tak od sierpnia mieszkamy już w nowym lokum…a sofy brak. Ze wsztskich typów kanap, najbardziej podobają mi się te proste, blokowe – czy jak kto woli "modułowe". Zobaczcie moje typy.

1 2

W prostych formach najważniejszą rolę odgrywają detale. Sofa minimalistyczna nie musi być nudna i "oczywista". Każdy sposób przeszycia, prezycja w wykonaniu, składa się na na końcowy efekt – w tym przypadku fantastyczny.

3 4 5

Kolejna sofa jest obita filcem. Sama w sobie prezentuje się świetnie, jednak filc przy psie i dwójce dzieci, w kolorze jasnej szarości, nie jest dobrym rozwiązaniem. Mam tu na myśli aspekt praktyczny. A ciemnych zwyczajnie nie lubię.

6

W kolejnym modelu bardzo podoba mi się rozwiązanie narożnika. Dość nietypowe, ale wydaje się bardzo funkcjonalne.

7 8 9 10

Tkanin jest wiele, ale znalezienie tej odpowiedniej jest dla mnie bardzo trudne. Myślę nad tym piąty miesiąc ; ) Ale temu wypadałoby poświęcić odrębny post…

IMG_9035 IMG_9023 IMG_9024 IMG_9027

W końcu zdecydowałam się na wykonanie sofy u naszego tapicera. Jaka będzie, czy uda mi sie połączyć wszystkie fukncje i czy sofa nadal będzie wygodna i ładna – o tym dowiecie się wkrótce. Jedno jest pewne – nie będzie kosztowała fortuny i będzie taka jaką sobie wymyśliłam : )

11

beata kwiatkowska