Your home should tell the story of who you are and be a collection of what you love.

Nate Berckus

Wnętrza inspirowane naturą

Zawód projektanta dla wielu osób jest bardzo intrygujący. Często pada pytanie, skąd czerpiemy inspiracje i jak jesteśmy w stanie w ciągu roku stworzyć kilkadziesiąt różnych od siebie projektów. W naszym przypadku fakt, iż mieszkamy nad morzem, ma kluczowe znaczenie. 

Prawda jest taka, że większość designerów to wzrokowcy, a inspiracje czerpiemy z otoczenia i jego ciągłej obserwacji. Chodząc na spacery nad morze, do którego mamy 10 minut spacerem, zderzamy się z bezkresnym źródłem natchnienia, którym jest Bałtyk. Wszystko, co z nadmorskim klimatem nam się kojarzy lub z bałtyckich wód wprost pochodzi, często wykorzystujemy w naszych aranżacjach. No właśnie, a z czym nam się kojarzy i co można nad nim zaobserwować?

 

1. Tkaniny 

Len, bawełna, juta, piaskowe barwy, jakby wypłowiałe na słońcu, to obrazek, który nieodłącznie związany i kojarzony jest z wioską rybacką, którą kiedyś był Sopot. W moim domu nie znajdziecie innych tkanin. Mimo że plusze, atłasy jak najbardziej sprawdzają się w kamienicznych eleganckich wnętrzach, to właśnie naturalnie tkaniny sprawiają, że w domu czuję się bliżej natury. Dywany, zasłony, poszewki na poduszki – one wszystkie wpływają na nasze samopoczucie i nadają charakter wnętrzu. Jeśli bliska Ci jest natura, sięgnij po te właśnie materiały.
 


2. Drewno

Morze wyrzuca kawałki drewna o cudownym wybarwieniu. Po sztormie można znaleźć na plaży gałęzie lub kawałki desek różnego koloru, wytrawione przez sól morską i wypalone słońcem. Wszystkie są delikatne w swej strukturze, wygładzone przez fale i mają naturalne matowe wykończenie. 
 

Ten rodzaj deski stał się inspiracją dla polskiej firmy Baltic Wood produkującej trójwarstwowe podłogi drewniane. Przyświeca jej dbałość o jakość i wytrzymałość podłóg, które oferuje. Filozofia marki oparta jest na bliskich nam wartościach – perfekcja wykonania, jakość, estetyka i ekoodpowiedzialność. Drewno wykorzystywane do produkcji podłóg pochodzi wyłącznie z lasów certyfikowanych, a komponenty chemiczne od producentów, również przywiązujących dużą wagę do ekologii. Podłogi Baltic Wood są nie tylko piękne i świetnej jakości, ale też trwałe i funkcjonalne, a ich konserwacja jest bardzo prosta. Często korzystamy z ich produktów w naszych projektach, bo efekt, który udaje nam się uzyskać we wnętrzu, jest najbliższy temu idealnemu, mającemu swe korzenie w naturze. Swoje wymarzone podłogi znajdą tu nie tylko wielbiciele natury, ale też bardziej klasycznego czy awangardowego stylu. Jeśli marzy Wam się wprowadzenie  nadmorskich inspiracji do Waszego domu, wybierajcie deski bielone lub z jasnego, naturalnego drewna.

Oto kilka przykładów podłóg, które świetnie sprawdzą się w takich aranżacjach i które najczęściej wybierają nasi Klienci:

podłoga Adrenaline by Baltic Wood

podłoga Happiness by Baltic Wood

podłoga Inspiration by Baltic Wood

podłoga Meditation by Baltic Wood

podłoga Passion by Baltic Wood

 
3. Dodatki

Muszle, rybie łuski, kosze, liny to tylko kilka z morskich inspiracji, które wprowadzają nutkę morskiej bryzy do naszych domów. Umiejętne dobrane i jak najmniej przetworzone nadadzą lekkości i sprawią, że we wnętrzu będzie zawsze panowała wakacyjna atmosfera. Będąc więc nad morzem, wybierzmy się na spacer w poszukiwaniu darmowych dekoracji do domu, bo nic, tak jak detale, nie podkręca charakteru wnętrza. Będą nie tylko ciekawymi aranżacyjnymi detalami, ale też miłym wspomnieniem z wakacji.

źródło: pinterest.com

A czy Wy czerpiecie inspiracje z natury do Waszych wnętrz? Podzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami, opowiedzcie gdzie mieszkacie i jakie materiały z najbliższej Wam okolicy znalazły miejsce w Waszych domach.

   asia real

Maison&Object i naszym zdaniem kluczowe trendy na rok 2019

Styczeń, ważny jest dla nas samych po wieloma względami. Po pierwsze postanowienia noworoczne, po drugie wyciszenie po grudniowym szaleństwie. Dla stolicy Francji miesiąc ten jest kulminacyjny z uwagi na targi, które co roku, pierwsze w kalendarzu każdego projektanta, zwiastują trendy na czekający na nas rok. My cały czas mamy dylemat, czy Maison&Object w takim samym stopniu wyczerpuje tematykę trendów we wnętrzach, jak bez wątpienia można powiedzieć to o Mediolanie w kwietniu. Nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo ważne wydarzenie dla projektantów i każdego, kto interesuje się tematyką dekoracji i aranżowania wnętrz. W tym roku targi odbyły się 18-22 stycznia i jak donoszą nasi informatorzy, były dosłownie ucztą dla oka. My dziś prezentujemy Wam przygotowane rzez nas plansze z najwyraźniejszymi naszym zdaniem trendami obowiązującymi w roku 2019. Ciekawe czy spodziewaliście się takiej prognozy. Zatem zaczynamy.

NATURALNE WNĘTRZA

Nie od dziś wiadomo, że biele, drewno i inne naturalne materiały będą na topie zawsze i zawsze będą wspaniałą bazą we wnętrzu. Ryzyko, że znudzą się po czasie, jest znikome. Nadal można by pokusić się o nazwanie tego stylu skandynawskim, ale osobiście uważam, że hasło to jest zbyt ogólne i sam styl możemy podzielić na co najmniej kilka typów wnętrz. Ten, którego w 2019 roku będzie zdecydowanie więcej niż zwykle jest czymś w kierunku domu na wsi, w zaciszu lasu i natury. To nieobrobione drewno, z jego rodzimym kształtem i barwą, to ciepłe naturalne światło i ciepła biel na ścianach. To w końcu barwy beżu przechodzącej przez paletę do odcieni pomarańczu, musztardowej żółci i złotych dodatków. W tym trendzie złoto nie dominuje, tylko delikatnie błyszczy. Delikatne uchwyty (open&hide – mistrzowie w tej dziedzinie), elementy sztukaterii, czy detale w ceramice (tego mnóstwo możecie znaleźć na WestwingNow) są tylko wisienką na torcie looku naturalnego.

lampalampa 2foteluchwyty INA S shortświeczkikosze , miskapledpoduszkakrzesłodywan , poduszka 2wazon

ART DECO

Nareszcie śmiało można powiedzieć, że era Art Deco powróciła wielkimi krokami i mam nadzieję, zatrzyma się u nas na dłużej. Przepych w odpowiedniej proporcji i elegancja są równie relaksujące, jak natura we wnętrzach. Mam nadzieję, że ten trend pozwoli nam otworzyć umysły na kolor nie tylko w elementach mini dekoracji i że sofa w kolorze mocnej zieleni nie będzie już nikogo dziwić. W trendzie Art Deco kluczową rolę odgrywają kwiaty, kolorowy marmur, przybrudzone złoto. Nowy, zapomniany już przez wielu odcień i rodzaj drewna orzech, również ten cieplejszy i coś, czego nie widziałam w relacjach na innych portalach, czyli czeczot na frontach mebli tego spodziewamy się w projektach i mieszkaniach wielbicieli elegancji. Jedyna rzecz, na którą trzeba uważać, to odpowiednie oświetlenie we wnętrzu. Tego trendu nie rekomendujemy wnętrzom ciemnym, małym, z ograniczonym dostępem do światła dziennego. Prezentujemy wam planszę z gotowcem do aranżacji wnętrza w stylu Art Deco. Ponownie pod względem asortymentu króluje WestwingNow, natomiast detalem, który powinien Was zainteresować, jest sposób zdobienia, który do perfekcji opanowała Marta Tańcula (Marta Tańcula Painting).

pojemnik szklany, uchwyt ISA, stolik, fotel, lustro ciemne, świecznik ; świecznik TESSIstolik pomocniczy , poszewska na poduszkę , poszewka na poduszkę ; świecznik , uchwyt REMI L ; świeca zapachowa ; ozdoba komody


PASTELE

Przyznam szczerze, że bardzo jestem ciekawa jak będzie rozwijał się ten trend. Granica między dobrym dobraniem i użyciem pasteli we wnętrzu, a przesadą jest bardzo cienka, a ryzyko odebrania wnętrzu charakteru, poprzez postawienie w 100% na pastel z nieodpowiednim odcieniu może prowadzić do katastrofy. Wszak nie chcemy, aby nasz salon zamienił się w pokój małej księżniczki. Nie taki rodzaj trendu pastelowego mam na myśli. Dobrze widziane są tu pastele ze zdecydowanie mocniejszym pigmentem lub mocnym złotym dodatkiem, który doda aranżacji tak zwanego "pazura". Ten trend nie lubi mocnych kontrastów, tym bardziej należy uważać z nim by efekt nie zaskoczył nas zbytnim rozmyciem i mdłą aranżacją. Poradzenie sobie z tym jest trudne, ale wykonalne : ).

konsola, pled , fotel , uchwyt INA ; uchwyt NENA

Macie swoich faworytów?

beata kwiatkowska

 

 

 

Kuchnia w domu – razem czy osobno?

 

Mówi się, że kuchnia jest sercem domu oraz że najlepsze imprezy odbywają się właśnie w tym sercu. Mój rodzinny dom, w którym układ funkcjonalny był zwyczajnie nieludzki, kuchnię od salonu dzielił jedenastometrowy hol, przez który-do dziś pamiętam-przebiegała moja Babcia, by podać dziadkowi talerz gorącej zupy. Dziś ciepło mi się robi, kiedy wracam do myślami do tamtych lat. Jednak już wtedy sama logistyka wydawała się bardzo dziwna, ponieważ sama odcinek holu, często pokonywałam na hulajnodze, a potem żółtym BMX-ie. To jednak był inne czas i inne miejsce. Mieszkaliśmy w kamienicy w Gdańsku, mieszkaniu z wysokimi sufitami, wielkimi oknami. Nowoczesne mieszkania i domy, już niemal zawsze łączą ze sobą kuchnię, jadalnię i salon, na jednej powierzchni, zazwyczaj otwartej, podzielonej na strefy. Dzięki takiej funkcjonalności możliwe jest bycie bliżej siebie na co dzień. Sama przestrzeń kuchni dawno przestała już być pomieszczeniem tylko i wyłącznie „produkcyjnym". W dzisiejszych domach w kuchni też spędza się czas, pije wspólną kawę, rozmawia, przyjmuje się gości.

Zastanawiając się nad dzisiejszym wpisem, zauważyłam pewną zależność. Mimo iż zdecydowanie bardziej podobają mi się inspiracje powierzchni łączonych, otwartych, to sama, we wszystkich miejscach, w których przebywałam więcej niż rok kuchnie, była odseparowana od salonu.

I tak: dwa pierwsze mieszkania na wynajem-kuchnia i salon-osobno. Nasze pierwsze wspólne mieszkanie w Gdyni-kuchnia osobno, aczkolwiek, przestrzeń otwarta. Dom, w którym mieszkamy teraz- kuchnię oddziela od salonu ściana, na której powieszony jest tv, a z drugiej strony stoi lodówka wraz ze spiżarką.Tak więc ewidentnie jest mi pisane oddzielanie stref w domu, a ten nawyk, jak sądzę, wyssałam z mlekiem Matki: ). 

Zawsze jednak ważna była dla mnie spójność pod względem koloru i materiałów użytych na danej kondygnacji. Nie chciałam używać różnych rodzajów podłóg, odcieni mebli, po to, by móc zawsze zmienić charakter wnętrza poprzez akcent kolorystyczny, który aktualnie jest na tak zwanym topie; ) Jedni nazywają tę moją bazę niezbyt przytulną aranżacją, ale uwierzcie mi, po całym dniu nasycania mojej głowy inspiracjami, stylami, kolorami, minimalistyczne i czyste wnętrza są jedynymi, w których potrafię odpocząć. 

Moje wnętrze znacie już dobrze z poprzednich postów. Tą sesję przygotowywałam do naszego portfolio i jako chyba jedyna osoba na świecie, która od lat dziesięciu nie potrafi zdecydować się na żadne z dostępnych na rynku krzeseł, tym razem do aranżacji umieściłam model nowego projektu Tabandy (premiera już wkrótce), który opisze szeczej niebawem. Obrazy które widzicie w przestrzeni pochodzą z Galerii Artinarchitecture w Gdańsku, a ten, wiszący nad komodą jest dziełem Agnieszki Leszczyńskiej, której osobę przedstawię Wam bliżej już w lutym.

A może przygotuję wpis, w którym rozłożę moją kuchnię na czynniki pierwsze? Chcielibyście moodboards? Dajcie znać w komentarzach. 

beata kwiatkowska