Nie potrzebujesz niczyjego pozwolenia, by prowadzić twórcze życie

ELIZABETH GILBERT

Poglądamy Cztery Ściany – inspiracje

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

Muszę Wam przyznać, że przed publikacją posta o mieszkaniu Piotra długo zastanawiałam się, czy to wnętrze spodoba się Wam tak bardzo jak mi. Wiem, że takie mieszkania, miejscami bardzo minimalistyczne i wręcz surowe może nie wszystkim się podobać. Myślę jednak, że te drobne elementy, które udało się mu tam zgromadzić sprawiły, że panuje tam naprawdę przyjazna atmosfera. To dowód na to, że detale robią we wnętrzu robotę.

Miejscem, o które najwięcej Waszych pytaliście był salon, z kanapą w cudownym odcieniu, betonową ścianą i okazałymi roślinami. Próśb o informację skąd kanapa czy kwietnik było wiele. Teraz już jestem pewna tego, że po każdym odcinku Podglądy Cztery Ściany na blogu pojawi się wpis, w którym będę Wam pokazywać jak wykorzystać taką inspirację lub gdzie znaleźć podobne elementy, to właśnie pojawią się w tym poście. Przeszukam dla Was internety i znajdę podobne elementy. Na pewno ułatwi Wam to znalezienie czegoś dla siebie.

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

Zacznijmy od wspomnianej już kanapy. Wcale się nie dziwię, że tak się Wam spodobała. Jak przeszliśmy z Piotrem do salonu, w czasie naszej wizyty, to też wpadła mi w oko. Przede wszystkim ma fantastyczny odcień, granatowy, ale wyczuwam tam delikatną domieszkę morskiego. Drugi elementem, który ją wyróżnia to materiał. Ostatnio sporo było na naszym Instagramie rozmów z Wami o welurowych kanapach i sofach. Mamy tutaj mocną grupę fanów tego rozwiązania i to bardzo mnie cieszy. To fantastyczny materiał z piękną strukturą i wbrew pozorom bardzo praktyczny, zwłaszcza jeśli macie futrzanych przyjaciół w domu. Udało mi się znaleźć bardzo świetne kanapy w podobnych odcieniach. Cześć jest welurowa, a część nie (coś dla tych, którzy jednak nie przepadają za tą tkaniną).

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

1. Kanapa 3 osobowa 2. Sofa Sita 3. Sofa Conley 4. Sofa Slender

Drugim najpopularniejszym elementem, według ilości Waszych zapytań, jest złoty kwietnik. Mam wrażenie, że po wielu latach niełaski, kiedy takie elementy wystroju kojarzyły się nam z nie najlepszym wzornictwem i chyba po prostu miały taki czas, kiedy posiadanie go w mieszkaniu było niemal wnętrzarskim błędem? Prawda? Też macie takie odczucia? Jednak ten okres mamy już za sobą. Teraz niemal każdy ma w swoim domu małą lub większą dżunglę. A bogata, piękna zieleń liści i złoto kwietnika to duet niemal idealny. Same kwietniki teraz znajdziecie w różnych odsłonach, w bardziej bogatych formach w stylu glamour lub lżejszych, minimalistycznych. Zdecydowanie jest z czego wybierać.

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

1. Stojak 50 cm 2. Kwietnik z biąłą donicą 3. Stojak Solstice 4. Stojak geometryczny 5. Kwietnik 60 cm

Idealny stolik kawowy to wbrew pozorom nie jest łatwy wybór. Wszystko zależy od tego jak, będziecie z niego korzystali, jaki jest Wasz styl życia. U Piotra ten stolik jest prosty, elegancki z lustrem i złotą bazą. W tym wypadku to taki podręczny stolik na kubek kawy i ulubioną książkę, bo całe życie towarzyskie skupia się głównie w kuchni. Jeżeli kanapa jest u Was centralnym punktem, to warto postawić na coś większego albo dwa takie same stoliki. Wtedy będą mogły służyć większej ilości osób i nadal wyglądać świetnie.

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

1. Stolik Duo 2. Stolik z marmurowym blatem 3. Stolik Amin 4. Stolik cupid 5. Stolik podwójny

I na koniec pogadajmy troszkę o poduszkach. Taka mocna dość kanapa (mam na myśli kolor) zawsze generuje szereg pytań o dodatki.

 Łatwiej nam operować wszelkimi dodatkami przy neutralnych meblach, a mocniejszy kolor często nas paraliżuje i ostatecznie wybieramy poduszki ozdobne w takim samym odcieniu. Oczywiście w takim monochromatycznym zestawieniu nie ma nic złego. Nie musicie się bać odważniejszych połączeń. Zwłaszcza jeżeli reszta wnętrza jest neutralna, to wtedy prosi się wręcz ono o jakiś kolorowy akcent. Na takiej kanapie świetnie będą wyglądać zarówno gładkie, kolorowe poduszki np. musztardowe czy pastelowo-różowe, a także takie w etnicznych stylu, z mocniejszymi odcieniami i graficznymi wzorami. Można je też swobodnie przemieszać. W końcu im więcej poduszek tym lepiej.

Poglądamy Cztery Ściany - inspiracje

1.Żółte poduszki  2. Poduszka z twarzą 3. Zielono-złota poduszka  4. Geometryczna poduszka 5. Zielone poduszki

Jak Wam się podoba takie zestawienie? Napiszcie, czy taka forma wnętrzarskiego poradnika Wam odpowiada?

beata kwiatkowska

 

Szmaragdowe wnętrze – jak to ugryźć?

Szmaragdowe wnętrze - jak to ugryźć?

Nie da się ukryć, że zielony, lekko szmaragdowy kolor kuchni z serii Kawalerkowe rewolucje zrobił na Was tak samo dobre wrażenie, jak na mnie. W sumie to nie było dobre wrażenie, tylko miłość. To bogaty i szlachetny odcień, który jednak idealnie pasuje do nowoczesnych wnętrz i form. Zdaje sobie sprawę, że w przeciwieństwie do szarości i beży, w których łączeniu już chyba wszyscy jesteśmy mistrzami, taki kolor może sprawiać problemy, dlatego na Waszą prośbę przygotowałam krótki przewodnik. Chcę Wam pokazać, że oprócz tego, że jest piękny, to jeszcze bardzo łatwo wkomponować go we wnętrzu.

Szmaragdowe wnętrze - jak to ugryźć?fot. Nathan Jac

 

Oczywiście, jak każda moda, tak samo zainteresowanie szmaragdowymi odcieniami wraca do nas co jakiś czas. W 2013 roku Emerald był kolorem roku Instytutu Pantone. Całkiem niedawno, prawda? A jednak zdążyliśmy już trochę o nim zapomnieć. Na szczęście wraca, nie tylko we wnętrzach. Ostatni wypad na zakupy, w poszukiwaniu sukienki idealnej, zaowocował nie tylko nowym zakupem, ale także spostrzeżeniem, że ten kolor, zwłaszcza w swojej ciemniejszej i bogatszej odsłonie rozgościł się w wielu kolekcjach ubrań.

Z czym go połączyć?

Nie da się ukryć, że szmaragdowy to nie jest delikatny kolor, ale wbrew pozorom nie jest też wcale trudnym odcieniem. Wystarczy trzymać się paru naprawdę prostych zasad. Przede wszystkim będzie się najlepiej prezentował w towarzystwie neutralnych barw: klasycznej, odświeżającej bieli lub delikatnej szarości. Ale najbardziej eleganckim zestawieniem jest szmaragdowy w połączeniu ze złotem. Możecie być zaskoczeni, ale szmaragdowy w towarzystwie pastelowego, jasnego różu wygląda naprawdę ciekawie, dodając delikatności całemu wnętrzu.

Szmaragdowe wnętrze - jak to ugryźć?

Cała ściana, a może tylko dodatki?

Jeżeli marzy się Wam szmaragd na ścianie to pamiętajcie, że z racji tego, że jest to mocny kolor, to od razu nada wnętrzu zdecydowany charakter. Zawsze powtarzam, że w takim wypadku bardzo ważne jest, żeby pod uwagę brać nie tylko to, że dany kolor się nam bardzo podoba, ale także jaki, będzie jego odbiór w danym pomieszczeniu. Jeżeli wybierzemy taki kolor do wnętrza, które jest za małe, to może się szybko okazać, że nas męczy, wręcz przytłacza. Warto takich kolorów używać w większych przestrzeni, gdzie na pewno nie straci swojego uroku. Sprawdzonym zabiegiem jest też pomalowanie na taki mocny kolor tylko jednej ze ścian. Podkreśli ona charakter wnętrza, a jednocześnie nie będzie zbyt dominująca.

Szmaragdowe wnętrze - jak to ugryźć?fot. Jonathan Adler

Zdaję sobie sprawę, że ściana w takim kolorze to może być za dużo, albo nie po prostu nie zamierzacie obecnie remontu i malowania. W takim wypadku, zawsze najlepszym rozwiązaniem są dodatki. Ten element wystroju można zmieniać do woli, kiedy tylko mamy ochotę. Szmaragdowe odcienie wyglądają najpiękniej, kiedy wykonane są z materiałów, które podkreślą szlachetność i elegancję takiego materiału. Teraz rzucę nieco kontrowersyjną opinię, ale ten kolor świetnie prezentuje się w aksamitnym wydaniu. Wiem doskonale, że ten materiał może nie kojarzyć się Wam najlepiej, ale dobrej jakości aksamit będzie wyglądał obłędnie. Wyobraźcie sobie taką kanapę lub fotel.

Wśród szmaragdowych dodatków na pewno warto zwrócić uwagę na abażury lamp (zwłaszcza tych mniejszych, stojących), wszelkiego rodzaju ozdobne poduszki i koce, ceramikę i szkło (także w postaci donic i osłonek na kwiaty), a nawet obrazy czy zasłony. Natomiast jeżeli jesteście fanami stylu urban jungle to wierzcie mi, Wasza zielona kolekcja będzie wyglądała naprawdę zjawiskowo w otoczeniu takich barw.

Szmaragdowe wnętrze - jak to ugryźć?

Wróćmy jeszcze na chwilę do kuchni, bo od tego się wszystko zaczęło. Wiedzieliście, że zieleń w kuchni to świetny kolor nie tylko ze względu na współczesny design, ale także dlatego że bardzo dobrze wpływa na apetyt i chęć do działania? Szmaragdowy kolor możecie wykorzystać tak jak ja na frontach szafek, ale także w postaci pasa kafelków lub ozdobnej pleksy w tym kolorze, który będzie ciekawym kontrastem do Waszych jasnych mebli. Można wtedy uzyskać retro smaczek.

Mam nadzieję, że trochę Was ośmieliłam tym postem i przy okazji planowania zmian w swoich czterech ścianach zainspirujecie się niektórymi rozwiązaniami.

beata kwiatkowska

 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Czas na kolejny odcinek serii Podglądamy Cztery Ściany i kolejnego gościa, a w zasaie Gospodarza, który opowie nam o swoim wnętrzu. Dziś zgodził się nas zaprosić na kawę ktoś, z kim jak się okazało, mam więcej wspólnego, niż myślałam. Wiecie jak to jest ze znajomościami w pewnym wieku. Ludzie z czasem i ilością doświadczeń stają się coraz bardziej wygodni dla samych siebie, w codziennej pogoni za czasem, potrzeba pielęgnowania ty jest zdecydowanie mniejsza niż tych "starych", sprawdzonych. Sama tak mam, że kiedy kogoś spotykam to albo od razu czuję chemię, albo nie. Nic na siłę. W tym konkretnym przypadku ewidentnie ta chemia zadziałała.  Piotr Kunderak, bo o nim mowa, jest postacią znaną w Trójmieście, zwłaszcza w kobiecym gronie. W rankingu F5 znajduje  się w czołówce najlepszych fryzjerów, więc jestem pewna, że części z Was nie trzeba go przedstawiać. Cieszę się, że pomimo tego, że styczeń był dla Piotra gorącym okresem 
(bo otwiera nowy salon fryzjerski we Wrzeszczu….już za parę dni) to znalazł dla nas kilka minut i pokazał jak mieszka.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Po pierwsze minimalizm.

Piotr to prawdziwy artysta, który inspiruje się wieloma nurtami, szuka natchnienia w różnych kulturach, wyłapuje trendy. Jego mieszkanie jest tłem dla jego życia, dla tego, co dzieje się wokół niego. Na co dzień Piotr karmi swoją wyobraźnię modą, kolorami, różnorodnymi formami. Poznaje wielu ludzi, słucha ich historii, dlatego po wejściu do siebie potrzebuje spokoju, ograniczenia niepotrzebnych bodźców do minimum. Bazą całego mieszkania są po prostu białe ściany, białe drzwi, białe listwy przypodłogowe, oświetlenie, które nie dominuje w przestrzeni. Całość jednak nie jest całkowicie pozbawiona wyrazu, bo gdzieniegdzie pojawiają się piękne, drewniane dodatki, jak na przykład ogromna rzeźbiona rama w przedpokoju. 

Mój uśmiech na twarzy wywołała niewielka (także, jeśli chodzi o skalę) kolekcja figurek, która całkiem niepostrzeżenie usadowiła się na jednej z listew przypodłogowych w przedpokoju. W mieszkaniu Piotra wiele jest niespodziewanych akcentów, właśnie w postaci takich drobnym elementów. Każdy z nich jest dla niego wyjątkowy i kojarzy się z miejscem lub osobą bliską jego sercu.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Detal we wnętrzu

Minimalizm, który zastałam już w drzwiach, śmiało rozlewa się po całym mieszkaniu. Białe meble w kuchni, białe kafle na jednej ze ścian, drewniane blaty. Ale wcale nie jest tutaj nudno, bo na kuchennej wyspie toczy się prawdziwe życie. Butelki z nalewkami, wyciąg z czarnego bzu i świeże zioła. Nad wyspą i stołem kuchennym znalazł się jeden z niewielu wyraźnych akcentów, czyli industrialne lampy, niemal rodem z jakiegoś warsztatu. I tu możecie być zaskoczeni, ale lampy zrobił sam Piotr. Jest prawdziwym miłośnikiem targów staroci, antykwariatów i pamiątek znajdowanych gdzieś w rodzinnych zakamarkach.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Wśród trofeów z innych epok, znajdują się zarówno takie typowo kuchenne elementy, jak pudełko na ciasta, mlecznik, czy cukiernica, ale także takie z "zupełnie innej beczki". Bo raczej na kuchennym blacie nikt nie spodziewa się znaleźć starej harmonijki czy obcążków do cygara. Skoro jednak stara, dobrze znana wszystkim zasada mówi, że najlepsze imprezy są w kuchni, to tutaj zawsze jest tłoczno i skupia się całe życie towarzyskie domowników.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Gdzie jest tv?

Chcąc nie chcąc, telewizor jest często jednym z głównych punktów w naszych salonach. W mieszkaniu Piotra też go znajdziecie, ale w mniej oczywistym miejscu-na ścianie, nieśmiało kryjący się za zasłoną. Nie jest używany często i dzięki takiemu zabiegowi jego spora forma nie dominuje nad całością pomieszczenia.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Diabeł tkwi w szczegółach

Muszę Wam opowiedzieć tę anegdotkę związaną z podłogą w mieszkaniu Piotra. W całym mieszkaniu znajduje się piękna, drewniana podłoga. Długo szukał takiej, która będzie idealnie pasowała do jego wizji. Kiedy przyszedł czas, na plac budowy przyjechała podłoga, a panowie, którzy zajmowali się jej położeniem, zabrali się ochoczo za łatanie sęków. Na szczęście udało się ich zatrzymać w porę. Piotr specjalnie wybrał sobie deski z sękami. Spodobało mu się, jak wyglądają na podłodze. Wtedy widać, że to prawdziwe drewno-jak sam mówi. Sęki przed lakierowaniem specjalnie wyszlifowano, żeby nikomu nie przeszkadzały, a ulubiona ciocia nie zrobiła sobie dziurki w rajstopach.
PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Czas na kolejne zaskoczenie. W salonie znalazł się zakątek zupełnie inny niż reszta mieszkania, ale nadal utrzymany w spokojnym klimacie. Wielka betonowa ściana to tło dla pięknej, ciemno morskiej kanapy, która sąsiaduje z piękną, dorodną monsterą tworząc prawdziwie tropikalny klimat. Nie brakuje też kolejnych zdobyczy z pchlego targu, takich jak stara lampa naftowa. Jest też całkiem niespodziewanie błyszczący kask bejsbolowy, upatrzony na jednej z wystaw penego bitiku. Nie mogło też zabraknąć ramek ze zdjęciami. Dzięki tym detalom, można poczuć fajny klimat. One mówią o domownikach często więcej niż oni sami, podczas rozmowy ; )

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Kunszt.

Zapytałam Piotra o jego pasję. Ciekawiło mnie – do czego służą katalogi przedstawiające trendy w fryzjerstwie. Kolorowe fryzury, które nieczęsto można spotkać na ulicy, lub są one zupełnie nie do noszenia. Zapytałam wprost – co to znaczy być najlepszym fryzjerem i czy ten zawód wymaga ciągłego kształcenia się. Wtedy Piotr usiadł ze mną na sofie, pokazał trend booki z ostatnich czterech lat i zaczął opowiadać o kolorach, o inspiracjach, o trudności przeniesienia mody do codzienności, zarówno pod względem formy jak i koloru. Przekonał mnie w stu procentach, jak nikt nigdy dotąd, że fryzjer jest takim samym artystą i twórcą jak projektant, czy architekt. W tych zawodach trzeba mieć odpowiednią wrażliwość i powołanie. Z tym z kolei trzeba się poprostu urodzić. Piotr zdecydowanie ma w sobie to coś.  

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Ostatnim punktem mieszkania jest taras, czyli miejsce, które wybudza się wiosną. Aktualnie uśpiony, z otuloną na zimę palmą w doniczce, ażurową ławką. W sezonie ciepłym obwieszony lampionami, przystrojony roślinami. Na pewno zajrzę do niego już po starcie tarasowego sezonu…jeśli tylko mnie zaprosi:*

Dziękuję Piotrze za gościnę i widzimy się juz za kilka dni w Twoim nowym miejscu na mapie Trójmiasta, więcej szczegółów na stories @piotrkunderak.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

beata kwiatkowska

P.S. Jeśli chcielibyście pochwalić się wnętrzem swoich czterech ścian, napiszcie do nas na instagramie (@bea_loko lub @makehomeeasier_pl). Chętnie napiję się z Wami kawy i poznam Waszą historię. Czekamy na wiadomości!