Nie potrzebujesz niczyjego pozwolenia, by prowadzić twórcze życie

ELIZABETH GILBERT

Mieszkanie inspirowane pastelami

Mieszkanie inspirowane pastelami

Pastelowe barwy we wnętrzach kojarzą się Wam z cukierkowym różem i przesłodzonym pokojem małej księżniczki?

Wasz odzew po moim poście, w którym odwiedziłam Monikę w jej pięknym mieszkaniu częściowo odczarował ten mit. Dostałam od Was maile, w których pisaliście o tym, że taka odsłona pasteli bardzo się Wam spodobała. Stąd ten krótki poradnik, w którym opowiem Wam jak ograć pastelowe barwy we wnętrzu, tak aby było przytulnie, stylowo i nowocześnie.

1. Neutralna baza to podstawa

Przy planowaniu kolorów we wnętrzu, łatwo dać się ponieść chwili i zdecydować, że nasz ulubiony pastelowy odcień znajdzie się na ścianach. Oczywiście to też jest ciekawy pomysł, zwłaszcza jeżeli odcienie pasteli, które wybierzesz będą bardzo jasne i lekko przybrudzone. Jeżeli jednak nie czujesz się pewnie z takim kolorem na takiej dużej powierzchni, postaw na neutralne odcienie beżu, szarości czy zgaszonej bieli. Dzięki ich zastosowaniu stworzysz bazę, która pozwoli Ci swobodnie aranżować kolejne elementy wnętrza.

2. Dobierz meble, które będą wygodne i funkcjonalne

Wśród pułapek, które czekają na Ciebie w czasie planowania swojego wnętrza jest zbyt duże skupienie się na designie danego elementu. To często on podbija Twoje serce, ale potem w praktyce okazuje się, że w codziennym użytkowaniu nie sprawdza się tak jak tego oczekujesz. Dlatego warto dobrze przemyśleć poszczególne strefy planowanego wnętrza i to, czego od nich oczekujesz. Tak jak w przypadku Moniki, właśnie kanapa, która zajmuje sporą część salonu miała być miejscem, gdzie można wygodnie spędzać czas, spotykać się ze znajomymi, czy po prostu zalegać z książką po długim dniu. Jeżeli też szukasz swojej idealnej kanapy, to koniecznie sprawdź naszą propozycję od sfmeble. Na pewno Ci się spodoba.

Mieszkanie inspirowane pastelami

1. Kanapa 2. Fotel 3. Stolik szary 4. Stolik szarodębowy 5. Obraz 6. Podłoga 7. Płytki Terazzo 8. Poduszka szara 9. Poduszka różowa

 

3. Praktyczna i stylowa podłoga

Kolejnym elementem na którym warto się skupić przy projektowaniu przytulnego, pastelowego wnętrza jest podłoga. Drewniany deseń na podłodze zawsze stwarza dodatkowe poczucie ciepła we wnętrzu. Coraz częściej, zwłaszcza we wnętrzach wykorzystuje się płytki ceramiczne ze wzorem drewnianym, na przykład te marki Cersanit. W duecie z ogrzewaniem podłogowym są sprawdzoną i trwałą powierzchnią, która wiele wytrzyma, zwłaszcza gdy w domu wiele się dzieje.

Mieszkanie inspirowane pastelami

4. Nie bój się miksować stylów  

Najlepszym przykładem takiego miksowania różnych elementów we wnętrzu jest strefa jadalniana w mieszkaniu Moniki. Biały stół, a wokół niego krzesła skompletowane parami, w pastelowych odcieniach. Albo stoliki kawowe w salonie. Kto powiedział, że wszystkie muszą być takie same? Jeżeli różne kolory i modele krzeseł na raz to za dużo, zawsze można wybrać 2 lub 3 różne kolory z jednego modelu i efekt będzie wyglądał równie dobrze. Dodatkowo pastelowe barwy na mniejszych elementach jak np. krzesła bardzo dobrze podkreślają charakter wnętrza, ale nie są elementem dominującym. A właśnie o to tutaj chodzi.

Mieszkanie inspirowane pastelami

5. Dodatki, dodatki i jeszcze raz dodatki

Jestem zwolenniczką budowania wnętrz dodatkami. W ten sposób bez potrzeby kolejnego malowania jesteśmy w stanie zmienić wnętrze. Poduszki, pledy, koce, wazony, czy zastawa stołowa to idealne miejsce na zabawę pastelami. Trudno wtedy przesadzić i prawdopodobieństwo, że skończy się na wnętrzu wprost z domku dla lalek jest niewielkie.

6. Nie zostawiaj pustych ścian

Uwielbiam, kiedy na ścianach mieszkania się dzieje. To wiele mówi o charakterze właściciela. Są osoby, które całe ściany wypełniają ramkami ze zdjęciami (z podróży, rodziny, przyjaciół), inni lubią intensywne, dynamiczne grafiki, albo tak jak u Moniki, piękny, spokojny obraz, który tylko dopełnia przytulną atmosferę całości. W takich obrazach też można spokojnie przemycać pastelowe kolory, które będą pięknie grały z całością.

7. Pastelowe akcenty w kuchni

W kuchni, która przecież powinna pasować do pozostałego wnętrza, zwłaszcza kiedy jest otwarta też można wprowadzić akcenty pastelowe, tak aby wyglądało to nowocześnie. Niekoniecznie w postaci dodatków, czy mebli, ale płytek właśnie. Ciekawym pomysłem jest wykorzystanie tych o takim właśnie odcieniu. Znalazłam ciekawy wzór terazzo z pastelowymi akcentami, które na pewno nie będą nudne, ani zbyt cukierkowe.

Jak Wam się podobają takie krótkie wnętrzarskie poradniki? Koniecznie napiszcie w komentarzu.

beata kwiatkowsla

Wesołych Świąt

Wesołych Świąt

Wśród moich świątecznych przygotowań jest jeden stały punkt i nie jest to wcale żadne z wigilijnych dań. Te osoby, które zaglądają na naszego bloga od jakiegoś czasu, będą wiedzieć o czym mowa. Grudzień oznacza, że musi pojawić się wianek.

W zeszłym roku wspólnie z Beatą robiłyśmy wianki na warsztatach w pracowni florystycznej Narcyz, która takie warsztaty urządza od lat. Wiecie też doskonale, że bardzo lubimy do nich zaglądać i kwiaty, które widzicie w na zdjęciach w naszym domu i zdjęciach wnętrz, które wspólnie stylizujemy. W tym roku niestety nie udało mi się dotrzeć na tegoroczną edycję, ale wpadłam do nich zaopatrzyć się we wszystkie potrzebne do zrobienia wianka elementy.

Wesołych ŚwiątWesołych Świąt

Postanowiłam, że w tym roku wianek nie będzie typowo świąteczny. Nie będzie klasycznych iglastych gałązek, czerwonych wstążek czy błyszczących elementów. Będzie prosty, zimowy, utrzymany w stylu boho. Bardzo podoba mi się trend, w którym dostosowujemy do pór roku, a nie tylko konkretnej okazji jak święta. Taki zimowy wianek będzie mógł cieszyć oko znacznie dłużej i nie będzie wyglądał jak bożonarodzeniowa dekoracja, którą ktoś zapomniał schować.

Zanim wianek zyskał swój docelowy kształt, to muszę Wam przyznać, że wybrane przeze mnie elementy można by uznać za wynik spaceru z dziećmi w lesie. Jakieś suche gałązki z porostami, kawałek kory, irga. Te wszystkie z pozoru niepasujące do siebie elementy zamontowałam na dużej obręczy, która ma około metra średnicy. Tak postała, zimowa, naturalna kompozycja. Najbardziej podoba mi się kontrast w postaci czerwonych owoców, które ożywiają całość.

Wesołych Świąt Wesołych Świąt Wesołych Świąt

Takie kompozycje, nie tylko w formie wianka sprawdzą się świetnie we wnętrzach. Będą naturalnym, nowoczesnym elementem. Ale jeżeli chcecie je wykorzystać na zewnątrz, to musicie się obawiać, że mróz czy śnieg im zaszkodzi. Jeżeli przed świętami uda się Wam wyczarować nic takiego, to możecie przygotować swoje już po świętach. Będą zdobić Wasze mieszkanie przez najbliższe zimowe tygodnie.

Skoro już mamy święta, bo wigilijna gwiazdka zabłyśnie już niedługo, to chcemy Wami wspólnie z Beatą życzyć rodzinnych, radosnych i przede wszystkim pełnych spokoju świąt Bożego Narodzenia. Niech to będzie czas odpoczynku i mamy nadzieję, że uda się Wam znaleźć też trochę czasu dla siebie. 

Wesołych Świąt

asia real

podglądamy cztery ściany

Pamiętacie jak kiedyś pisałam moich skłonnościach do podglądania ludzi w ich mieszkaniach? Szczególnie w nowych miastach, krajach, by zobaczyć jak żyją, jak mieszkają. Zawsze ciekawiły mnie aranżacje nie te z pierwszych stron gazet, tylko te codzienne, w których toczy się życie. Pomysł, by wcielić cechę podglądacza w życie spodobał się Wam, zatem stało się, ruszamy z nowym cyklem wpisów na blogu. Dziękuję Wam pięknie za pomoc przy wyborze nazwy dla cyklu. Propozycji wysłaliście sporo i ostatecznie wybór padł na PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY. O czym on będzie? To wpisy, które będą całkowicie o Was, Waszych domach, pokojach, może biurach. Chciałabym dowiedzieć się kim jesteście, jak żyjecie i jak podchodzicie do wystroju wnętrza, w którym na co dzień spędzacie czas i zainspirowali nas do tworzenia własnych aranżacji, które nie zawsze muszą być modne i na czasie. Ważne by były Wasze. Jeśli chcielibyście pochwalić się wnętrzem swoich czterech ścian, napiszcie do nas na instagramie (@bea_loko lub @makehomeeasier_pl). Chętnie napiję się z Wami kawy i poznam Waszą historię. Czekamy na wiadomości!

Cykl otwiera wnętrze bardzo ciepłe. Zamieszkują je Monika i Tomek wraz z dwójką szkrabów. Monika przywitała mnie kubkiem aromatycznej herbaty, bo wiedziała, że pędzę na złamanie karku. Tego dnia słońce gościło na niebie nie więcej niż 30 minut, więc stres związany z udaną sesją  zdjęciową był niemały. Pastelowy klimat domu czuć było już od przekroczenia progu. Dzieciaki wraz z Tatą wyszły na spacer więc miałyśmy chwilę by porozmawiać.

podglądamy cztery ściany

B: Przeprowadziłaś się do Trójmiasta, a raczej wróciłaś do niego z Warszawy, kilka lat temu. Tam też urządzałaś swoje mieszkanie i na zdjęciach widzę, że również było pastelowe. Odnoszę jednak wrażenie, że to w którym znajdujemy się obecnie, jest jak by to powiedzieć…doroślejsze?

M: Moje wnętrza to zawsze wypadkowa momentu w życiu oraz lokalizacji. To mój pierwszy dom.  Dotychczasowe Mieszkania różniły się w zależności od tego czy znajdowały się w nowoczesnym apartamentowcu czy w starej, klimatycznej kamienicy. Urządzając dom wiedziałam, że tym razem tworzę przestrzeń nie tylko dla siebie, tworzę dom dla całej rodziny. Wiedziałam, że to wnętrze ma być przestronne, jasne a przede wszystkim dawać poczucie bezpieczeństwa. W moim rozumieniu otoczenie ma pełnić funkcję kojącą. Na codzień jesteśmy bombardowani dużą ilością bodźców, dlatego w domu chciałam by było delikatnie, by bryły i kształty nie męczyły, bo dom to tło. Tło do codziennych historii, do życia, a bohaterami tego domu są mieszkańcy. Stąd pewnie mój dom nazwałabym domem pastelowym. Odcienie bieli (ale rzadko jest to czysta biel- dla mnie jest za ostra), błękity, szarości, róże, mięta… wszystkiego po trochę, razem jednak tworzy spójną całość. To są moje kolory. To jest mój świat. Brudny pastelowy Róż – podnosi poczucie bezpieczeństwa, sprzyja atmosferze relaksu i odpoczynku, błękit – łagodzi napięcia, uspokaja.. 

podglądamy cztery ściany

B: Pastele wielu kojarzą się z dziecinnym, zbyt cukierkowym połączeniem. Co o tym myslisz?

M: Pastelowo nie zawsze znaczy dziecięco, słodko, cukierkowo. Pastele mogą być też dojrzałe. Zależy z czym je połączymy. Mój dom to także obrazy, w szczególności mojej ukochanej lokalnej malarki Beaty Polak-Peli, prace jej autorstwa można było niedawno podziwiać w Sztuce Wyboru. To też – wydaje mi się – ma wpływ na to jak odbierasz wnętrze. Sztuka zawsze dodaje charakteru.

podglądamy cztery ściany

B: Codzienność w tak jasnej i otwartej przestrzeni, musi być przyjemna…jak żyjecie?

M: Większość życia toczy się na parterze. Nasz parter to kuchnia połączona z jadalnią i salonem. W części wypoczynkowej znajduje się miękka duża kanapa, idealna do obserwowania dzieci podczas zabaw na dywanie. W ubiegłym roku udało nam się zamontować wymarzony kominek, idealnie ogrzewa w jesienno-zimowe wieczory, wprowadzając jeszcze więcej ciepła do naszego domu. Urządzając salon starałam się by całość była otwarta, tak byśmy mogli być blisko siebie, by nie wprowadzać dodatkowych podziałów. Czas "na dole" to wspólny czas, w którym dzielimy się wrażeniami z całego dnia, smutkami i radościami, w którym wszyscy jesteśmy razem. 

Oczywiście są też wyższe kondygnacje, tam każdy z nas ma swoje królestwo 🙂 W moim przypadku jest to łazienka, mam nadzieję, że kolejnym razem będę mogła się nią z Wami podzielić.

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

B:  Widzę tu przemyślany każdy detal. Masz piękną podłogę!

M: Lubię drewno, szczególnie jego naturalny, surowy odcień, pięknie równoważy pastele. Wielkim wyzwaniem było znalezienie podłogi, takiej która jest naturalna w kolorze, bez bielenia, lakierowana. Udało się znaleźć deski idealne. Matowy lakier jest niezauważalny, a goście często pytają, jakim cudem mam surową podłogę, bez lakieru. Stolarka jest klasyczna. Bardzo lubię moje drzwi pomiędzy wiatrołapem a salonem, symbolicznie w piękny sposób wpuszczają do naszego domu. Mozaika na podłodze w kuchni i w przedpokoju choć dziś wydaje się prosta, na etapie urządzania była dużym wyzwaniem.

podglądamy cztery ściany

B: Opowiesz nam kilka słów o sobie? Skąd ten talent do stworzenia takiego pięknego wnętrza?

M: To miłe, co mówisz. Moje wnętrze tworzę z sercem. Nie wiem czy jest modne, czy nie, ale czujemy się w nim poprostu dobrze. Z wykształcenia jestem psychologiem psychoterapeutą. Obok pracy z pacjentami od trzech lat prowadzimy z przyjaciółką własną firmę. Snap the Moment to moje trzecie dziecko, to firma z artykułami dla niemowląt i dzieci. Także delikatne i pastelowe, także nastawione na radość, bliskość i zachowywanie pięknych wspomnień z pierwszych lat życia dzeicka. Autorski foto-kocyk oraz foto-karty do zdjęć umożliwiają dzielenie się pięknymi momentami z najbliższymi. Zdjęciem z kartą tak wiele możemy przekazać. Ale to już na następny wywiad… 

Rozmowa z Moniką była relaksująca. Czuć, że jest psychologiem. Od wejścia działała na mnie kojąco. To wnętrze tak bardzo do niej pasuje. Do tego jaka jest, w jaki sposób mówi. Z pewnością wrócę tu jeszcze by pokazać Wam jej łazienkę i może pokoje dzieci, jeśli się zgodzi. Tymczasem zapraszam Was na fotorelację i życzę spokojnego przedświątecznego weekendu!

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

podglądamy cztery ściany

beata kwiatkowska