Creativity Takes Courage

HENRI MATISSE

DIY prasowanki

Bardzo cieszy nas ogromne zainteresowanie postami o tematyce wystroju pokoi dziecięcych. Wydaje nam się, że pomysły które zaprezentowałyśmy, przypadły wam do gustu. Pomyślałyśmy, że tak zwaną "wisienką na torcie", będzie post z cyklu DIY. Wiele z Was pytało o poduszki i zasłony w pokoju Helenki i Filipa. Pokażę Wam jak – szybko bez użycia maszyny do szycia – "uszyć"  zasłony.

Potrzebne nam będą:

żelazko, nożyczki

tkanina – uzależniam od przeznaczenia i gustu – moja to ikea i castorama

pasek do obrębiania

igła i nitka – potrzebne tylko do wykonania tunelu – moja zasłona wisi na żyłce

 

DSC_0706A

Naszkicowałam miękkim ołówkiem gwiazdę i wycięłam ją z tkaniny w kratkę. Dla ułatwienia, proponuję namalować szablon np. na kawałku tektury i na tym opierać kształt reszty wycinanek.

DSC_0725A

DSC_0726A

I teraz niespodzianka. Zamiast przyszywać gwiazdki, wystarczy podłożyć ich krawędzie paskiem do obrębiania i zaprasować. 

Uda się to zrobić najbardziej opornym początkującym krawcom. Przyprasowanie gwiazdki zajęło mi maksymalnie minutę…może minutę i trzydzieści sekund.

DSC_0729A

Tak samo skróciłam i wyrównałam krawędzie zasłon. 

DSC_0731A

\DSC_0734A  DSC_0735A

Przycinamy, zaginamy i …

DSC_0736A

prasujemy.

DSC_0737A

DSC_0744A

Efekt widzicie na zdjęciu poniżej. W taki sposób uszyłam zasłonki i poszewki na poduszki. Podczas prania wkładam je do specjalnej tkaninowej siatki, aby nie poplątały się między sobą i nie uszkodziły.

DSC_0747B

DSC_0748B

I dla przypomnienia :

7

DSC_0843ppp

Łatwo jest kupić gotową dekorację, ale o wiele milej jest zrobić ją samemu.

beata kwiatkowska

 

Pokój dla niej i dla niego – czyli jak pogodzić brata z siostrą

Kiedy urządzaliśmy pokój Filipa, zadanie było proste – łóżeczko, komoda, tu auto, tu zielone zasłonki w żabki i dywanik, żeby było jak na łące, na ścianie piłka – Filip był zadowolony. Samo wykonanie proste, rzekłabym, jak drut : ).  I oto na świat przyszła Helena. Dla trzylatka to spora zmiana, dodatkowo dzielenie się swoim pokojem moze być trudne. Nie zrozumcie mnie źle, Filip kocha swoją siostrę, opiekuje się nią, rodzeństwo jak z obrazka. Ale… w głowie takiego brzdąca rodzi się myśl "ktoś zabiera mi mamę" – to udało się przejść w sumie bezboleśnie, dochodzi myśl druga " ktoś zabiera mi mój pokój".  Baliśmy się, że kiedy Helena wprowadzi się do Filipa, będzie się czuł pozbawiony tego, co do tej pory było w 100% jego.  Filip chodzi już do przedszkola. Ba! jest przecież prawie dorosły – jak sam mówi. Helena biega na czworaka – ma niespełna rok – jej zabawki są zbyt nudne, by przykuć uwagę starszego brata, podczas kiedy Helena uwielbia bawić się wszystkim innym niż lalki i grzechotki, czy śpiewający garnuszek. Jednym słowem – musieliśmy pokój zmienić tak, aby był nowy i atrakcyjny zarówno dla Filipa – by cieszył się ze zmiany,  jak i dla małej księżniczki.

W nowej aranżacji pokoju dziecięcego, postanowiliśmy postawić na nautralność. Róż jest – ale w ilości niewielkiej, dominuje szarość biel, elementy drewna ocieplają całą paletę.

Wyodrębnilismy 2 szlaki. Filip wybrał lewą stronę.

 

1ppp

Jednym z ważniejszych elementów w tym obszarze jest tablica ( Ikea – 79 zł). Powiesiłam ją nad skrzynią z zabawkami ( Lidl 119 zł ), by utrudnić Helenie np. zjedzenie kredy : ). Filon staje na podeście i rysuje nam auta, potwory i dinozaury. Jako. że tata znany jest z mocnego rzutu – nasz syn już ma swoją pierwszą piłkę do futbolu amerykańskiego i trenuje..niestety w domu : ).

2ppp

Skrzynia spełnia funkcję ławki, podestu, miejsca zabawy, półki i wreszcie gigantycznego pudła na zabawki. 

2appp

Łóżko Filipa przykrywam w dzień kremowym kocem. Na nim układam poduszki, które sama wymyśliłam i wykonałam. Nad miejscem spania półeczka, niewielka, mieści maksymalnie 3 książki i ulubiona zabawkę. Na początku tygodnia wybieramy książeczki, które będziemy w najbliższych dniach czytać. 

3ppp

Osiołek Alfred – to zabawka jeszcze z czasów mojego dzieciństwa.

4ppp

5ppp

Półkę kupiłam w Ikei za 29 zł.

6ppp

Na ścianie wspólnej, mam na myśli tą na wprost wejścia, przykleiliśmy tapetę w szaro-białą kratkę (tapeta castorama, 40 zł/rolka). Wzór świetnie współgra z tkaninami. 

13

Przy tym stoliczku siadamy wieczorami i rysujemy sobie rzeczy, które chcielibyśmy zobaczyć we śnie. Podczas takich chwil dowiaduję się wiele ciekawych rzeczy o ciężkim żywocie trzylatka. Czekam, aż Helena podrośnie i zajmie drugie krzesełko…

Stolik + krzesełka również kupiłam w Ikei, lampka kosztowała zaledwie 9,90 zł.

7ppp

Tymczasem mała miss zajmuje prawą część pokoju. Łóżeczko, zupełnie klasyczne, jeszcze po Filipku. Było brązowe, zatem zmatowiłam je papierem ściernym drobnoziarnistym i pomalowałam. Nad łóżkiem trzy papierowe gwiazdy. Tonacja róży i fioletów na nich, nie przesłodziła docelowego klimatu aranżacji, lecz ociepliła całość. Jednocześnie stworzyłam lekką ozdobę kącika Helenki.

8ppp

Gwiazdy kupiłam wsród przecenionych dekoracji świątecznych – 7 zł/sztuka.

10ppp

9ppp

Poznajcie: misio podróżnik zapakował się nam do torby w Dębkach 2 lata temu i pozostał z nami; tygrys bobo – ulubiona zabawka mojej przyjaciółki i owca – po prostu owca. Leżą na pościeli, którą również wykonałam (w tym pomogła mi krawcowa).

11ppp

Tu zakończymy podróż po pokoju moich pociech. Wierzę w moc kolorów. Mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Lekkość barw wpływa kojąco na nastrój, szczególnie dzieci. Wszak nie bez powodu mówi się, że np. czerwień w sypialni pobudza. Zatem jestem zdania, że im neutralniej tym łatwiej się zrelaksować, skupić, odpocząć. Czasem leżymy z Radem na podłodze, przydeptywani przez małe dinozaury i mówimy po cichu…ale tu fajnie…

DSC_0843ppp

Ps. Zabawki są również pod łózkami : )

beata kwiatkowska

Welcome to the world of Rose

Dziś kontynuujemy temat pokoju dziecięcego i zapraszam Was serdecznie do nas do domu.

Pokoik Róży jest mały, ale wydaje mi się, że zdecydowanie wystarczający dla takiego maluszka. W związku z tym, że mam manię utrzymywania porządku, starałam się dekoracje ograniczyć do minimum. Przecież i tak z czasem obrośniemy w zabawki, więc po co na starcie zagracić tak małe pomieszczenie. Wiecie już, że zwolenniczką różu nie jestem, jednak imię córeczki, które dostała po Mamie Jorge w dniu urodzin, gdyż miała być Marcelem (tak, 3 lekarzy pomyliło się co do płci!!!), zobowiązuje i nie było tu za dużej dyskusji. Tata zdecydował, że mała księżniczka musi mieć taką tapetę, więc nie oponowałam, bo mi też przypadła mimo wszystko do gustu. 

Lampy z ikei i fotel zostały przeniesione z naszego poprzedniego mieszkania. Czarna lampa super spasowała się z tapetą, a że ma funkcję ściemniacza, to okazała się bardzo praktyczna przy usypianiu.

Łóżeczko tego typu już dawno sobie wymarzyłam, a sprezentowali nam je moi rodzice. Wykonał je stolarz na wzór jednego z łóżeczek przedstawionych  w poprzednim poście. Okleina została dobrana do starej szafy  z lat 70-tych, która stała w naszej starej sypialni. Szafa została zeszlifowana, dzięki czemu odsłoniliśmy piękny fornir czeczotkę, tak popularną na babcinych meblościankach. Stolarz, który pamięta jeszcze te czasy, z miła chęcią wrócił pamięcią 40 lat wstecz i wykonał na wzór takie oto cudo. Łóżeczko można rozsunąć do długości 140 cm i wymontować boczne panele oraz nadbudówkę ze szczebelków, dzięki czemu dziecko może swobodnie wydostać się i łóżeczko jest odpowiednie dla starszego malucha.

Biała przeszklona szafka to również spuścizna po rodzicach, tylko polakierowana na mat przez tego samego stolarza. Szyby zostały zaklejony folkowym papierem do pakowania prezentów z ikei, aby zakryć ewentualny nieporządek w ubrankach. Nawiązuje on też do dywanika Koguciki, produkcji mojej i Beaty.

 

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Muszę koniecznie pochwalić się klockami, które zaprojektował mój mąż. Zainspirował się podobnymi z filmu Anna Karenina, na który siłą go zaciągnęłam. Stolarz z resztek drewna oszlifował je na gładko, a Jorge zlecił wycięcie laserem literek pisanych czcionką, którą również po części sam stworzył na potrzeby tego niesamowitego prezentu gwiazdkowego. Literki są tak rozłożone, że klocki można ułożyć w napis Róża, Mama i Tata!

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Welcome to the world of Rose

Pościel dla Różyczki uszyłam sama z tkaniny z motywem skandynawskim. Niestety żadna z pościeli dostępnych na rynku mnie nie zadowoliła, były albo za kolorowe, albo nie pasowały do wystroju pokoju.

Welcome to the world of Rose

Kalendarz ze zdjęciami małej i skrzydełka zawisły parę dni temu:)

Welcome to the world of Rose

tapeta – Flugger Fiona Wall Design

tkanina na pościel, lampy, fotel – ikea

koszyk na zabawki, ramka- home&you

dywanik – studioloko

kaloszki, sukienka- sopocki rynek

królik – mothercare

Czy chcecie może kolejny konkurs tym razem na najciekawszy wystrój pokoiku dla dzieci?

fot. Magdalena Płoszaj/Asia Real

asia real