Your home should tell the story of who you are and be a collection of what you love.

Nate Berckus

Świąteczny nastrój we wnętrzu

Świąteczny nastrój można budować na różne sposoby, odmienne mamy gusta i upodobania w kwestii dekorowania wnętrz, ale niezmiennie wszystkich nas ciągnie do wprowadzenia odrobiny ciepła i magicznej świątecznej atmosfery w naszym domu. Niezależnie od tego, czy preferujemy bardzo proste ozdoby, czy naszemu sercu bliższy jest przepych w odświętnych dekoracjach, faktem jest, że im prostsze wnętrze, tym lepiej zniesie nasze dekoratorskie zapędy. Dziś, jako przykład, chcemy zaprezentować Wam wnętrze, któremu bogata świąteczna aranżacja nie zaszkodzi, a prostej i minimalistycznej przestrzeni doda tej upragnionej dozy ciepła.

Kiedy tłem jest wszechobecna biel na podłogach, suficie oraz ścianach, zdobna drewniana komoda wychodzi na pierwszy plan i jest elementem przyciągającym wzrok w pomieszczeniu. I o to chodzi! Nic tak pięknie nie wyeksponuje pięknego i charakterystycznego mebla, jak neutralne tło, dodatkowo srebrne świąteczne dekoracje komponują się z bielą cegły na ścianie i mimo że mają dość bogaty charakter, nie przytłaczają urody mebla. Robi nam się trochę barokowo, ale tylko jeśli spojrzymy na kompozycję w węższym ujęciu, wystarczy szersze spojrzenie na wnętrze i …. okazuje się, że detale akcentują świąteczną atmosferę, nie zaburzając przy tym koncepcji pomieszczenia. Jest jeszcze jeden plus neutralnej bazy, jaką daje biel – prawie każda aranżacja zda tu egzamin i w przyszłym roku możemy całkowicie odmienić świąteczną stylizację.

Ach ten marmur! Kochamy go za wyjątkowo dekoracyjne walory, ale i inne podobne materiały we wnętrzach sprawdzą się świetnie. W ramach budżetu i preferencji możemy zdecydować się na granit, marmur czy piaskowiec. Kamień to materiał bardzo trwały, ozdobny i niezwykle stylowy, ciągle jednak wahamy się używać go we własnych wnętrzach w obawie przed uzyskaniem efektu zbytniego przepychu. Niepotrzebnie! Zastosowany z umiarem potrafi zdziałać cuda i podrasować prostą aranżację. Czarno-biała obudowa kominka wygląda pięknie oraz nowocześnie i jest kolejnym charakterystycznym elementem wnętrza przyciągającym wzrok na tle bieli. 

Moja miłość do świec jest już legendarna, a świątecznego nastroju bez nich sobie po prostu nie wyobrażam. W tym przypadku sam kamień jest na dyle zdobny, że klasyczne białe sprawdzą się świetnie. Ustawione na kominku, czy w ozdobnych lampionach gwarantują odświętną atmosferę, zwłaszcza gdy ciemności już zapadną i będziemy z niecierpliwością wyglądać pierwszej gwiazdki na niebie. Jestem też zwolenniczką wprowadzania natury na salony i nawet jeśli nie tolerujecie ''zielska'' w swoim domu, skuście się, choć na parę żywych gałązek świerku czy jodły w tym okresie, ich żywiczne aromaty pod wpływem ciepła będą budować nastrój na równi z wizualnymi detalami.

Pamiętacie ozdoby choinkowe ze swojego dzieciństwa? Oczywiście możecie różne ich rodzaje pamiętać, w zależności od tego, kiedy ono przypadło : ) Ja mam w pamięci istną feerię barw, cukierki i każdą bombkę z innej parafii, miało być kolorowo i na bogato, a zdarzało się również, że i włos anielski się ścielił srebrny lub w kolorach tęczy… Z perspektywy czasu dość sceptycznie podchodzę do tych wątpliwej urody dekoracji, mimo to mam do nich ogromny sentyment. Swoje świąteczne drzewko jednak przystrajam inaczej, sentyment sentymentem, ale chyba krzykliwość bardziej podoba się dzieciom :)) Obecnie to prostota ozdób do nas przemawia i coraz chętniej sięgamy też po te naturalne lub wykonane samodzielnie, takie eko dekoracje mają swój niepowtarzalny urok, ale o tym trochę szerzej opowiemy już w weekend.

Kiedy świąteczna atmosfera w naszym domu zagości na dobre, pozostaje nam już tylko zaplanować aranżację  stołu. Dla mnie to najprzyjemniejsza część i z radością co roku obmyślam, co będzie motywem przewodnim. W tej aranżacji króluje srebro i biel, nawiązujące do reszty dodatków, ale myślę, że Wy znajdziecie swój sposób na idealny wigilijny stół. W końcu nasi czytelnicy pierwiastek kreatywny mają we krwi i właśnie takiego podejścia, również w przyszłym roku, Wam życzę!

Dodatki wykorzystane do aranżacji świątecznej: Home&You.

asia real

Korzenne inspiracje

Nie wiem jak Wam, ale mi zapach korzennych przypraw oraz pierników od zawsze i jak nic innego kojarzy się ze świętami, kiedy czuję goździki i cynamon od razu mam ochotę ubierać choinkę i tęsknie wyglądać śniegu za oknem, Zawsze marzyło mi się upieczenie ich samodzielnie już w listopadzie, żeby zdążyły skruszeć odpowiednio do grudnia, udekorowanie ich rodzinnymi siłami i talentami, a może nawet ozdobienie nimi choinki. Nie wiem, na czym ten sekret polega, ale zawsze o wiele bardziej smakowały mi te nieidealne, trochę koślawe, uciapane lukrem w abstrakcyjne wzory, które miały być świąteczne, ale moim dzieciom zamiast bałwanka wyszła biała kula, a wzorki rozbiegają się krzywym ściegiem po całym ciastku. O dziwo właśnie takie mają dla mnie smak idealny, o wiele lepszy niż małe arcydzieła z cukierni. Szukając inspiracji, stwierdziłam, że skoro tyle osób umie samodzielnie zrobić takie cuda, to ja też tak chcę i zrobię! Do dzieła! No i wtedy okazało się, że jest problem… a mianowicie ten problem to moje dwie lewe ręce do pierników, a moje dobre chęci to trochę za mało. Wszelkie prace manualne zawsze bardzo mnie cieszyły i wychodziły świetnie, no w końcu niby jestem mistrzem diy… a tu klops! Pierniki nie chcą ze mną współpracować i te mojego wyrobu przypominają… no po prostu coś innego : ) Jako że siłą woli ich niestety nie stworzę, uparłam się jednak przy tych domowego wypieku, ale wytworzonych kolektywnie. Umówiłam się w zeszły weekend z przyjaciółkami na wspólne pieczenie i dekorowanie z dziećmi świątecznych pierników. Na szczęście wśród nich znajdują się takie, które sztukę pieczenia tych opornych ciastek zgłębiły doskonale, postanowiłam skorzystać z ich talentów, a samej zaoferować swoje dekoratorskie umiejętności. Dzieci były w siódmym niebie i co tu kryć, my też!

Takie wspólne spotkania razem z dziećmi to nie tylko czas, żeby nacieszyć się świąteczną atmosferą, chłonąć korzenne aromaty i  fajnie spędzić czas z dzieciakami, to również sposób, żeby je czegoś nauczyć. Ja akurat Helenki pieczenia pierników nie nauczę ; ), ale już robienia lukru owszem! Każdy z Was, kto próbował, wie, że to po prostu połączone w odpowiednich proporcjach cukier puder i sok z cytryny, oczywiście możemy go barwić według uznania, a dzieciom te kolory dają mnóstwo frajdy.

Helena wymarzyła sobie, żeby tegoroczne pierniki ozdobić wzorem śnieżynek, takie drobne wzory są dość skomplikowane do wykonania, bo trzeba tu precyzji. Na szczęście ja przygotowałam się na taką okazję zawczasu i zaopatrzyłam się w specjalny pisak zdobiący z Tescomy i teraz żadne wzory nam niestraszne, posiada pięć końcówek, które umożliwiają zdobienie różnymi technikami, a nawet wykonanie delikatnych napisów, udały się więc i śnieżynki i abstrakcje ala Picasso : ) Dekorowanie to świetna zabawa i uważam, że kreatywnego podejścia i wyobraźni powinniśmy się od dzieci uczyć, bo nie doskonała kreska przecież się liczy, a fantazja! Praca z dziećmi jest bardzo inspirująca. Wszelkie kolorowe posypki mile widziane, a jak wyjdzie trochę krzywo? Tym lepiej – wtedy są najsmaczniejsze. 

Jako gospodyni tego spotkania postarałam się zadbać o odpowiednią atmosferę, oczywiście nie mogło zabraknąć moich ukochanych zapachowych świec roztaczających korzenne aromaty, własnoręcznie wykonany wianek świąteczny już od dawna zdobi ścianę, a w tle leniwie śpiewają, że stary już jest ten rok…. i wiecie co? Czułam się przeszczęśliwa i chciałabym, żeby takie chwile trwały jak najdłużej. O tym właśnie marzyłam, mówiąc, że w tym roku pragnę okres przedświąteczny wycisnąć jak cytrynę i cieszyć się nim ile tylko się da. Mówi się, że najcenniejsze co możemy dać bliskim w dobie pośpiechu i zabiegania, to czas. Nasze dzieci rosną zbyt szybko, więc dzielmy z nimi te chwile i poświęcajmy im ich jak najwięcej.

Kolejnym z moich ulubionych aromatów jest kawa, a znacie inny zapach, który tak świetnie komponuje się z piernikami? Ja nie znam i namiętnie raczę się tym połączeniem. Jestem wielbicielką dobrej kawy, ale zawsze kalam jej czerń mlekiem, tak już mam, a jeśli jeszcze mleczko jest spienione, to już w ogóle przyjemność podwójna. Radek znając moją słabość do kawy z pianką, wyprzedził Mikołąja i sprawił mi nowy ekspres, który i tak był w planach. Wybór padł na Philips 5000 LatteGo, który ma kilka bardzo cieszących mnie udogodnień. Jednym z jego sekretów jest system spieniania mleka LatteGo, który nie tylko podnosi jakość mlecznej pianki na wyższy poziom, ale też wspaniale wydobywa smak każdej kawy. Niewątpliwą zaletą jest też fakt, że ten system nie zawiera żadnych rurek czy wężyków, które bardzo trudno utrzymać w czystości i których szczerze nie cierpię myć. Tutaj mamy tylko pojemnik, który wystarczy opłukać pod bieżącą wodą, można go również myć w zmywarce, a to akurat dla zabieganych cecha bardzo istotna. Natomiast jeśli nie wykorzystacie całego mleka, pojemnik z resztą możecie bez problemu przechowywać w lodówce dzięki dodatkowej pokrywce. W okresie przedświątecznym gorąco polecam ten mój zestaw idealny, czyli kawa z puszystą pianką i pierniki, a jeśli niestety aktualnie dostępu do pierników nie macie, polecam zastępcze rozwiązanie. Zdarza mi się oszukać zmysły i do ulubionej kawy dodać szczyptę przyprawy do piernika albo cynamonu. Też jest smacznie i aromatycznie. Czy wiecie, że zmysł zapachu wyjątkowo mocno pobudza wspomnienia? Mało tego, te wspomnienia są wyjątkowo trwałe w porównaniu z innymi, nasze sentymentalne wycieczki są później tak wyraźne właśnie dzięki aromatom. Rozpieszczajmy zatem nasze powonienie na co dzień, bo miłe chwile wrócą do nas wraz z ulubionym zapachem.

Najlepsze czego można innym życzyć, to ten piękny czas spędzony z bliskimi, wspólne wyczekiwanie pierwszej gwiazdki i przeżywanie przygotowań jak dzieci. Celebrujcie takie momenty, bo to właśnie te ulotne chwile dają nam szczęście i zapadają w pamięć na długo, zatem cudownych, aromatycznych przygotowań Wam życzę!

beata kwiatkowska

Pomysł na dekorację świątecznego stołu

Święta już za parę chwil, a w tym roku wyjątkowo spokojnie przechodzimy ten czas. Zapachy już unoszą się w domu, uszka w zamrażarce, prezenty spakowane czekają, by szanowny Mikołaj położył je pod choinką. Dzięki wcześniejszemu zaplanowaniu zakupów i innych przygotowań udało mi się chyba pierwszy raz w życiu, tak naprawdę wprowadzić siebie i rodzinę w świąteczny nastrój. Pamiętam, kiedy pierwszy raz wyprawiałam Wigilię w naszym domu. Mój stres sięgnął zenitu, przypaliłam zupę grzybową, podałam zimne pierogi i nie potrafiłam niczego spokojnie przełknąć. To było bardzo dziwne przeżycie i patrząc z perspektywy czasu, mogę Wam poradzić, byście w szale, nie dali się zwariować i postawili na proste rozwiązania, które zawsze najlepiej się sprawdzają. Tyczy się to zarówno potraw, jak i samego wystroju domu i stołu. W tym roku wybrałam ciemny obrus, ozdobiłam go iglakami, ceramicznymi zawieszkami i bardzo prostą dekoracją, którą każdy z nas może w domu przygotować sam. Całość utrzymałam w prostej gamie kolorystycznej: grafit, ecru zieleń i czerń, okraszonej złotym akcentem. Stonowane barwy doskonale wyeksponują barwne potrawy, które znajdą się na stole, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka. Porcelana w ciepłym odcieniu ecru prezentuje się niezwykle elegancko, delikatnie muśnięta złotym wzorem przy krawędzi, nadaje odświętny charakter każdej okazji, przy której gości na stole. To moja ulubiona linia Bellmarki Altom Design, ozdobiona dekoracyjną złotą girlandą, którą kupiłam specjalnie na tegoroczne święta. Uważam, że mogłaby być świetnym prezentem dla każdego, a szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz urządzają w swoim domu święta. Uzupełnieniem aranżacji są złote półmiski i dekoracje w postaci porcelanowych choinek i szklanych świeczników, bez których nie wyobrażam sobie Wigilijnego nakrycia w żadnym wydaniu.

Ja postawiłam na prostotę i umiar, ale jeśli chcecie, aby dekoracja świątecznego stołu była bogatsza i pragniecie stworzyć bardziej uroczysty klimat, proponuję dodać trochę więcej złotych akcentów, korespondujących z obwódką na porcelanie. Eleganckie dodatki marki Altom Design jak złota patera o fantazyjnym kształcie, klasyczne kieliszki do wina ze złotą obwódką i szklane lampiony na świece, podkreślą odświętny charakter nakrycia. Szykowny i wyjątkowy klimat we wnętrzu stworzą też welurowe poduszki w odcieniach zieleni i granatu. Welur to niezwykle dekoracyjny materiał, więc nie przesadźcie z ilością : )

1. 23. 4. 5. 6. 

Aby dzieciaki też mogły zaangażować się w przygotowania, wymyśliłam prostą dekorację – etui na sztućce. A czy da się ją wykonać samemu w 3 minuty? Oczywiście, proszę bardzo: ).

Potrzebujemy: sztywną kartkę (ja użyłam w kolorze czarnym), odrysowany i wycięty wcześniej szablon, ołówek i nożyczki.

By wzór był symetryczny, najlepiej jest odrysować połowę choinki na zgiętej w pół kartce. Szablon potrzebny jest po to, by na naszym gotowym stroiku nie było niepotrzebnych zagięć i rys. To prosty wzór, który wykonać może każdy bez względu na stopień zaawansowania swych umiejętności plastycznych.

Prawda, że miłe dla oka? Zachęcam Was do chwili zabawy z papierem i nożyczkami. Podczas każdego DIY, budzi się we mnie dziecko i czuję się jak kiedyś, kiedy Boże Narodzenie, było dla mnie dniem, którego oczekiwałam przez cały rok…

beata kwiatkowska