Co dziś oznacza odważny projekt łazienki

 Coroczne targi w Mediolanie, uczą nas dużej tolerancji na wszelakie pomysły i eksperymenty we wnętrzach. Nie dziwi nas już w zasadzie ani niestandardowe połączenie barw, ani tym bardziej materiałów używanych w projektach łazienek. Nawet zastępowanie płytek farbami nie jest już dla nas czymś niestandardowym. Taki przeskok w naszej świadomości zarówno projektowej, jak i konsumenckiej, jest bardzo bardzo dobrym znakiem. Otwieramy się na zachodnie trendy i po długim przestoju w ewolucji designu w naszych wnętrzach, mam wrażenie, że doświadczamy eksplozji zupełnie nowych estetycznych doznań we wnętrzach. Dziś pokażemy Wam projekt łazienki, która zrobiła na mnie i na Asi bardzo pozytywne wrażenie. Diesel – bo to ten producent najczęściej prezentuje niekonwencjonalne sposoby aranżacji domów na targach w Mediolanie, pochwalił się łazienką utrzymanej w ciemnej kolorystyce.

 Metalowe meble, półki z blachy perforowanej, płytki w stylu metro, z efektem rdzy zachodzącej na ich krawędzie…to wszystko z motywem przewodnim miedzi i bogatą roślinnością, dało naprawdę świetny efekt. Przemyślane podniszczenie elementów sprawia, że łazienka nie wydaje się sterylna, ma industrialny charakter i zapada w pamięć. Z aspektów praktycznych mniej widać na nich nieczystości, a różnorodność struktur, przyćmionych barw i materiałów sprawia, że jest ona niepowtarzalna. Ciekawy jest fakt, że mimo iż styl industrialny jest widoczny już od dłuższego czasu, łazienka od Diesla nadal robi wrażenie WOW. Na stoisko Diesla z meblami i oświetleniem wracamy co roku i znajduje się ono na naszej Mediolańskiej liście Must See, łazienki od 2018 już też! 

 Jesteśmy ciekawe, czy Wy równiez podzielacie nasz entuzjazm co do takiej mroczniejszej kolorystyki w łazience?

***

beata kwiatkowska

Ogród w etnicznym stylu

 

Moda na wzory etniczne i motywy roślinne to jeden z ciekawszych trendów, jaki zaobserwowałam w ostatnich latach. Piękne sploty, len, bawełna są wdzięcznym materiałem, który z łatwością można  wykorzystać zarówno przy tworzeniu własnych stylizacji, jak i dekorowaniu  wnętrz i ogrodów. Wiklinowe krzesła, urocze sznurkowe wieszaki na doniczki , plecione pufy, czy w końcu hamaki i siedziska powieszone w ogrodzie lub na balkonie, stwarzają niepowtarzalny klimat. Naturalny look jest mi bliski, lubię drewno i materiały, które przetrwają każdą modę i próbę czasu. Dodatkowym atutem panujących trendów jest nieśmiertelna zasada, mówiąca o tym, że naturalne kolory i materiały, po pierwsze nie nudzą się szybko (lub nigdy), a po drugie można je sukcesywnie uzupełniać coraz to nowymi dekoracjami, również z innych, nowszych i różniących się w stylistyce kolekcji.

Kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo lubiłam odwiedzać działkę mojej babci. Cóż to był za raj. Zawsze podziwiałam w niej to, jak na jednej płaszczyźnie zielonej trawy, potrafiła znaleźć miejsce na wiele stref-zupełnie jak w mieszkaniu. Ba! Moja babcia dokładnie tak traktowała swój skrawek ziemi-jak letnią przystań, w której zapominała o wszystkich troskach. Było tam miejsce dedykowane wspólnym posiłkom-czyli duży, dziesięcioosobowy stół z krzesłami, każde z innej epoki, na których zjadłam chyba tonę makaronu z truskawkami, śmietaną i z cukrem. Kolejna strefa-wypoczynkowa, z tradycyjną metalową huśtawką ogrodową, której zardzewiała sprężyna piszczała uroczo i paradoksalnie pomagała zasnąć na miękkich poduchach. Miejscem ukochanym była strefa relaksu. Dwa drzewa-jabłoń i czereśnia, do których przywiązany był hamak własnoręcznie przez nią upleciony. Jeny, jaka była dumna, kiedy leżakowałam w cieniu drzew, próbując rozwiązywać krzyżówki-bo to taki symptom dorosłości był dla mnie, kiedy miałam dziesięć lat…dlaczego? -nie potrafię wyjaśnić.

Dziś nie mamy już ani czasu, ani weny, w codziennym pędzie, by oddać się czynnościom, takim jak własnoręcznie plecenie siedziska. Na szczęście trend etno pozwala na stworzenie własnej strefy relaksu i wrócenie do wspomnień związanych z czasami dzieciństwa, dlatego też tuż przed weekendem, ruszyłam na poszukiwania naturalnych dekoracji do mojego ogrodu. Zaczęłam od kupienia sadzonek  pomidorów i truskawek, ale również znalazłam przepiękny hamak, powalające klimatem z innej epoki dekoracje, wiszącą, szklaną donicę lub świecznik-jak kto woli. Teraz mój ogród wygląda tak, jakbym przeniosła się w czasie. Przynajmniej ja tak się czuję.

 

 

 

Czas wiosenny i panująca od kilku tygodni pogoda, sprzyja spędzaniu czasu w ogrodach i na balkonach. Połączenie różnorodnych nadruków, splotów i tekstur dodaje nutki etnicznej, którą tak ubóstwiam…z resztą zdjęcia mówią same za siebie. Kontrastowe zestawienie czerni i bieli to ponadczasowy, czarujący duet, zwłaszcza gdy króluje na naszych tekstyliach i dodatkach. Ażurowe huśtawki sprawią, że w naszym ogrodzie będziemy czuli się jak w błogim centrm relaksu, a wieczorami lampiony z kutego metalu stworzą cudowną letnią atmosferę ciepłym blaskiem świec. Wykorzystując wszystkie dodatki dodamy wyjątkowości spotkaniom w ogrodzie…do czego gorąco Was zachęcam.

 

 

 

 

 

 

 

hamak/siedzisko/pled i poduszka z frędzlami/makramy/

taca/kubki/miski/dzbanek/dywan/kosz/złote lampiony

kaktus w ramce/ananas/kubek z przykrywką/taca w palmy/ 

Homla

asia real

warto wybrać się na…podwórko

   W okolicach ulicy Łąkowej, w Gdańsku spędziłam kilka lat swojego życia, pracując w jednej z najprężniej rozwijających się firm odzieżowych. W tamtym okresie ta część Dolnego Miasta, wydawała się być zapomniana, zaniedbana, a wieczorami nawet niebezpieczna. Dziś, po dziesięciu latach zmieniła się nie do poznania. Jest ładna, czysta, zaprasza młodych ludzi do słuchania muzyki, wygrzewania się na leżakach, delektowania się smakami z okolicznych food trucków, w których skosztować można potraw z kuchni z całego świata. Podwórko, bo tak nazwano nową przestrzeń rozrywkowo kulinarną, stało się typowym marketem nocnym. Odwiedzać go można w każdy piątek i sobotę, przez całe wakacje. Często inicjowane są tu różne wydarzenie, również typowo artystyczne, w postaci targów i ryneczków. Wieczorem organizowane są wystawy, pokazy filmów oraz kameralne koncerty.

 

Podwórko żyje nie tylko na zewnątrz. Powoli adaptowane są również pomieszczenia Królewskiej Fabryki Karabinów. Charakter jednego z nich szczególnie mnie zainteresował. Na pierwszym piętrze, w jednym z budynków, mieści się od niedawna Atelier MIŁOŚĆ Gdańsk, czyli salon sukni ślubnych. Każda z panienek, planujących weselne przyjęcie w najbliższym czasie, powinna wybrać się i skorzystać z niepowtarzalnej okazji przymierzenia sukni zaprojektowanych przez Agatę Wojtkiewicz. Niesamowita aura lekkich zwiewnych tkanin, z których uszyte są egzemplarze, gruba welurowa kotara w kolorze bladego różu, strojna szmaragdowa sofa. Ten romantyczny wizerunek został przełamany otaczającym go industrializmem. Surowymi posadzkami z polerowanego betonu, ścianami, których struktura daje znać o historii tego miejsca, charakterystyczne przeszklenia i metalowe szprosy w oknach… Do tego widok, na miejski, fabryczny styl, który zwykle kłóci się z subtelnym charakterem ślubnym. W tym przypadku jednak, te dwa zupełnie inne światy doskonale się uzupełniają.

 

Jestem ciekawa, czy i Wy macie takie miejsca w okolicy swojego miasta? Podzielcie się z nami. Może uda nam się je odwiedzić : )

***

 

beata kwiatkowska

Last Month

W tym roku japonki i sandały miały swoją premierę wyjątkowo wcześnie. Plażowy kapelusz i hamak na tarasie wyszedł ze schowka nieoczekiwanie szybko, by w towarzystwie zimnej lemoniady z truskawkową miętą, podbić moje serce i razem z nim łapać letnie już, rzecz można, promyki słońca. Miesiąc niesamowity. Maj był dla nas wielką niespodzianką w tym roku. Taki majo-sierpień niemalże! Na blogu również okres gorący i atmosfera niezwykle twórcza. Mogliście przeczytać o niesamowitych miejscach, które udało nam się odwiedzić w Mediolanie, o tym, jak pogodzić kilka funkcji w jednym, wydawać by się mogło-niewielkim pokoju dziennym, o tym, jak spędzamy czas w ogrodzie, na jakie rośliny postawiłyśmy, aranżując swoje zielone przestrzenie…

Zdjęcie nr 1 – widok z apartametu, w którym zatrzymałyśmy się podczas pobytu we Włoszech. Poniżej kilka zdjęc z ogrodu Rosalii Orlandi w Mediolanie

Asia pisała również o zmianach jakie wprowadziła w swoim salonie, o cudownych pościelach i kocach Moyha, które zachęcają do leniuchowania i wręcz wołają … wtul się we mnie. 

Nie samym relaksem człowiek żyje. Na blogu pisałyśmy również o tym, jak zaplanować przestrzeń i funkcje w pokoju dziennym, starałyśmy sie pokazać Wam, że zwykle nie przestrzeń nas ogranicza, tylko nasza głowa, a z tym można sobie w dość prosty sposób poradzić, prawda?
 

Dzień Matki spędzałyśmy również w wyjątkowej atmosferze…wszak my same obchodzimy swoje święto w tym dniu. Nasze dzieciaki już są samodzielne i coraz częściej wychodzą z inicjatywą, co bardzo nas cieszy : )

Na zdjęciach biżuteria marki Apart

Zaprosiłam Was również do siebie, by porozmawiać o sztuce we wnętrzach, dlaczego warto się lepiej zastanowić nad jej wyborem i dlaczego warto z nią zamieszkać.

Na zdjeciach obrazy Kamili Lenskiej, a więcej mogliście przeczytać we wpisie na blogu "Dziś zapraszamy do domu…sztukę"

Na zdjęciu piękne filcowe dodatki z Feltlabel. Wielkie podkładki w kształcie liści monstery, świetnie sprawdzają się na stole w domu i w ogrodzie.

Pamiętacie drzwi, które zaprojektowałam do swojej sypialni? Sklep Reno wprowadził je do regularnej sprzedaży. Model ze zdjęcia znajdziecie TU.

Spacerowałyśmy, odwiedziłyśmy targi roślinne, targi z ekologiczną żywnością, których na szczęście jest w Trójmieście coraz więcej…a wszystko po to, by zebrać siły na czerwiec…tu mamy dla Was wiele niespodzianek.

Zatem w czerwcu mamy dla Was miłą niespodziankę. Wiemy, że najbliższe miesiące sprzyjają remontom, metamorfozom wnętrz, mamy otwarte na zmiany umysły. Postanowiłyśmy pomóc Wam w przygotowywaniach do tych zmian i wspólnie z marką Dekoral zaprosić Was na cykl dotyczący trendów kolorystycznych w naszych mieszkaniach, o tym, jak żyć wśród barw, jak je dobierać by nie dominowały przestrzeni. Na pierwsze spotkanie zapraszamy Was już w najbliższy wtorek o godzinie 20:00 na fanpage'u Dekorala. Będziecie migli zadawać nam pytania w trakcie emisji programu, gdyż emitować go będziemy całkowicie na żywo.  Więcej szczegółów znajdziecie TU

Dla zachęty dodam, że w trakcie programu będziemy tworzyły takie piękne plansze … więcej już w najbliższy wtorek.

Do zobaczenia! 

***

beata kwiatkowska