Creativity Takes Courage

HENRI MATISSE

Zielono mi i spokojnie… Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

W marcu podzieliłam się z Wami miejscem, do którego zawsze wybieram, gdy moje ciało i umysł potrzebują szybkiego wytchnienia. Urokliwa wieś kaszubska położona w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z piękniejszych polskich plaż, od pierwszej wizyty skradła moje serce. Otaczająca Sasino przyroda namawia do całodziennych spacerów i podziwiania uroków natury, która nigdy nie przestaje inspirować i zaskakiwać.

Dzielę się z Wami wyjątkowym projektem, który właśnie z najbliższego otoczenia czerpie największą garść inspiracji. Można tu odnaleźć nie tylko bardzo neutralne i naturalne barwy takie jak biel, zgaszona zieleń czy beże. Jednak w tym przypadku to drewno wychodzi na prowadzenie, wpisując się doskonale w ideę całej aranżacji i powoduje, że jest to miejsce do którego chcemy wracać. Inwestycja okazała się bardzo wymagająca, jednak finalny efekt przerósł nie tylko oczekiwania właścicieli, ale również nasze serca zabiły szybciej, gdy przyszło nam ustawiać ostatnie dekoracje.

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w SasinieZielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Ogród Zimowy w Sasinie znajduje się kilka kroków od głównego budynku Restauracji Ewa Zaprasza. Miejsce oprócz długiej wielopokoleniowej tradycji i wspaniałych właścicieli posiada także to, co najważniejsze – mnóstwo pasji, ciepłą atmosferę i ogrom miłości do jedzenia. Jeśli szukacie prawdziwej polskiej kuchni, pełnej smaku oraz najlepszej jakości składników… tutaj znajdziecie to wszystko w jednym miejscu. Nie raz bywało, że wybierałam się do tego miejsca specjalnie na kilka moich ulubionych dań z karty, takich jak najlepsza zupa borowikowa, pieczona pierś z kaczki, czy sandacz w sosie porowym. Jednak po dotarciu do restauracji, często okazywało się, że pęka ona w szwach, a ja mogę tylko popatrzeć na te wszystkie pyszne, piękne i kolorowe potrawy zza szyby 🙂 

Od początku wiedzieliśmy, że właściciele restauracji, chcieliby przenieść do swojego ogrodu zimowego cząstkę skandynawskiego stylu. Z tego względu, że wyróżnia się on wyważoną surowością oraz użyciem naturalnych materiałów, mamy tutaj przeróżne odcienie drewna, które przewijają się na stołach, barze i na suficie… właśnie ten element zasługuje w tym projekcie na szczególną uwagę. Sufit z desek ułożonych na sztorc jest nie tylko elementem, który dodaje całości niepowtarzalnego charakteru, ale także dzięki dużym oknom dachowym, rozjaśnia budynek naturalnym światłem. A to właśnie gra światłocieni odgrywa bardzo ważny element podkreślający piękną prostotę drewna, co udało się nam uwiecznić na fotografiach podczas ostatniej wizyty. 

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Minimalistycznie zaaranżowana łazienka, kontynuuje naturalne barwy użyte w głównej sali. Motywem przewodnim są piękne kafle w kolorze śnieżnej bieli oraz nietypowe szaro-zielone, które ułożono w dwóch szerokich pasach przy podłodze oraz jednym, odcinającym gładką część ściany od sufitu. Do takiej bazy kolorystycznej, dobrane zostało okrągłe lustro oraz czarne lampy i dodatki, o nieskomplikowanej, technicznej formie. Jak widać, także w tym miejscu prawdziwe rośliny zgrały się idealnie z użytymi we wnętrzu materiałami.

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Projektując ogród zimowy, musiałyśmy pamiętać, aby całość odpowiadała nie tylko właścicielom i gościom, ale także potencjalnym klientom wynajmujących salę. W restauracji organizowane są przeróżne imprezy okolicznościowe, kameralne koncerty, a także przyjęcia komunijne.

Delikatne na pierwszy rzut oka wnętrze, dopełniły romantyczne dodatki, takie jak: krzesła kojarzące się ze stylem francuskim, koronkowa terakota na barze, lniane zasłony oraz zwisające donice z kwiatami będące kropką nad i. Każdy element został przemyślany w taki sposób, aby wnętrze było uniwersalne i przypadło do gustu każdemu. Jak widać, dzięki małym zielonym bukietom w prostych wazonach, również stoły wpisują się idealnie w klimat sali, nie zaburzając go. Wszystkie elementy ociepliły dość surowy skandynawski styl ogrodu i dodały mu wyjątkowego oranżeryjnego charakteru. Dzięki neutralnym kolorom, zmieniając roślinność w całej restauracji, można w prosty sposób odmienić lub postawić na coś bardziej zielonego.

Również użycie dekoracyjnej tapety, na ścianie sąsiadującej z barem, okazało się bardzo trafionym pomysłem. Botaniczy wzór liści umieszczonych na beżowym neutralnym tle, połączonych z geometrycznymi elementami, wprowadził dodatkowego życia do pomieszczenia i stał się idealną klamrą zamykającą ten projekt. Co więcej, w pomieszczeniu znalazło się miejsce na metalowy wieszak z donicami, w odcieniu przygaszonej zieleni, który został zaprojektowany na wzór pergoli. Całość wieńczą okna, o zbliżonej barwie, która pojawia się na wielu innych elementach. Przyznamy, że początkowo właściciele chcieli, aby okna były w kolorze grafitowym, jednak później przekonali się do naszego pomysłu, dzięki czemu projekt jest lekki oraz naturalny od początku do końca.

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Zielono mi i spokojnie... Ogród zimowy w Sasinie

Kto z Was miał przyjemność odwiedzić już to niesamowicie rodzinne miejsce w Sasinie? Jeśli nie, gorąco zachęcam do wycieczki w te strony. Obiecuję nie tylko najlepsze doznania smakowe i wzrokowe, ale także możliwość korzystania z cudownych widoków oraz innych uroków natury. Myślę, że w obliczu zbliżających się świąt oraz majówki to propozycja nie do odrzucenia 😉

asia real

O!TWÓRZ MIESZKANIE – Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

Jeśli odwiedzacie naszego bloga regularnie, powinniście pamiętać styczniowy wpis, w którym Asia otworzyła przed Wami drzwi swojego domu. Było dużo bieli, energetyzującego żółtego koloru w dodatkach i naturalnego drewna. Po Waszych reakcjach mogę przypuszczać, że trafiło w Wasze gusta! Okazja do tego była o tyle wyjątkowa, że dokładnie w tym samym czasie ruszył konkurs firmy Porta O!Twórz Mieszkanie, w którym z wielką przyjemnością wzięłyśmy udział w roli jurorek. Do dzisiaj nie możemy nadziwić się kreatywnością i pomysłowością uczestników. Zgłoszone wnętrza, były o tyle zaskakujące, że każde z nich wyróżniało się czymś wyjątkowym. Odmienność stylu w każdym z nich potwierdza tylko moje przekonanie, że zawsze przy urządzaniu swojego mieszkania warto kierować się własnymi upodobaniami, zamiast nie ślepo podążać za modą. Pamiętajmy, że niektórzy najlepiej czują się w jasnych pomieszczeniach, a innym marzy się głęboki granat w sypialni czy bordowa kuchnia, dlatego urządzając mieszkanie, wybierzmy to, co najbardziej nam odpowiada i nie bójmy się eksperymentować. W końcu to my będziemy przebywać tam na co dzień.

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

A jeżeli nadal myślicie, że ciężko zaskoczyć nas w kwestii aranżacji wnętrz, oglądając wszystkie zgłoszenia, miałyśmy ochotę pobiec do swoich domów i rozpocząć natychmiastową metamorfozę. Ogromna dawka endorfin oraz pięknych inspiracji naładowała nas pozytywną energią na cały wiosenno-letni sezon! 😉

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

Moja kuchnia pojawiała się już nie raz w innych wpisach. Jak widać, postawiłam na całkowicie proste, białe fronty. Dlaczego? Będąc projektantką, miałam do wyboru niezliczoną ilość wzorów i kolorów, jednak kiedy przyszła pora, abym podjęła decyzję, w jaki sposób zaaranżować własną kuchnię… nie miałam pojęcia, co podoba mi się najbardziej. Właśnie dlatego zdecydowałam się na coś minimalistycznego, mając na uwadze, że w przyszłości z łatwością zmienię charakter wnętrza kolorowymi dodatkami. Elementami wyróżniającymi się w tej części mieszkania, bez wątpienia jest kamienny blat oraz płytki heksagonalne o nieoczywistym wzorze. 

Pomysł na takie zaaranżowanie przestrzeni okazał się idealny dla zachowania równowagi po całym dniu pracy i bieganiny. We własnym mieszkaniu liczę przede wszystkim na chwilę odpoczynku i ciszy, co oczywiście w praktyce okazuje się zwykle nieosiągalne. Większość pokoi ma stonowane i łagodne kolory, które dają nam możliwość na szybkie zmiany aranżacyjne. Najważniejszą częścią domu okazał się dla nas salon, w którym postawiłam na część wypoczynkową z kanapą, huśtawką i kominkiem. Takie miejsce sprawdza się idealnie na rodzinne wieczory przy ulubionym filmie. Z tego pokoju mamy także dwa wyjścia na taras, który już niedługo znowu będzie zachwycać bujną roślinnością. Jak można zauważyć, większość pomieszczeń urządzona jest dość monochromatycznie, a barwą dominującą bez wątpienia jest tutaj biel. Dlatego też, w naszym mieszkaniu, pojawia się mnóstwo różnych faktur i materiałów. Drewno ociepla wnętrze, natomiast szare, złote czy czarne akcenty dodają charakteru całości. Dla urozmaicenia wnętrza zawsze decyduje się też na przeróżne rośliny, które w naszym przypadku zawsze 'adoptujemy', dając im szansę na nowe życie w naszych czterech ścianach.

Jak to bywa w życiu kobiety, zmiany to rzecz naturalna – to samo tyczy się mojego domu. Dlatego też, co jakiś czas wyszukuję ciekawe przedmioty. W tym celu często odwiedzam nowe miejsca z wyposażeniem wnętrz i co jakiś czas dokładam elementy aranżacyjne, łudząc się, że kolejnym razem na pewno nie nadszarpnę za bardzo domowego budżetu.
O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

O!TWÓRZ MIESZKANIE - Daj się zainspirować!

Jeśli jesteście ciekawi, jakie wnętrza skradły nasze serca, zapraszamy na stronę do zapoznania się z tegorocznymi zwycięzcami konkursu PORTY. Pamiętajcie, Wy także możecie stworzyć niepowtarzalną przestrzeń. Ufajcie swojej pomysłowości i poddajcie się wyobraźni… Trzymam kciuki i mam nadzieję, że czujecie się zainspirowani i gotowi do działania! 😉

Jakie firany wybrać do nowoczesnego salonu?

Firany do nowoczesnego salonu muszą być dopasowane do stylu aranżacji wnętrza. Ma tutaj znaczenie kolor ścian, mebli, obić na meblach oraz podłogi. Firany nie będą się rzucały w oczy, jeśli będą się kolorystycznie pokrywały ze ścianą, na której jest okno. Takie rozwiązanie stosujemy we wnętrzach ogólnie utrzymanych w jasnych i stonowanych barwach.

Jeśli aranżacja ma być bogata w kontrasty, a dodatkowo zależy nam na wyeksponowaniu okna, wybierzmy firany do salonu w mocniejszych barwach. Najlepiej, jeśli będzie to powtórzenie jednego z kolorów, który już pojawił się przy urządzaniu wnętrza, np. na sofie lub poduszkach.Wielkość i rodzaj osłony okna dopasowujemy nie tylko do wielkości salonu, ale także do stopnia jego nasłonecznienia. Pamiętajmy, że rodzaj użytych tkanin na zasłony i firanki do salonu, długości materiałów, a także sposoby upięcia ich na oknach mają wpływ na ogólny wygląd pomieszczenia. Zmieniając poszczególne aspekty możemy uzyskać różne efekty.

Firany białe i w kwiaty
Firany niebieskie

Odpowiednio dobrane mogą rozświetlić lub przyczemnić nasz salon, a także optycznie go powiększyć. Ciekawym pomysłem jest też firana żakardowa. Są to firanki gotowe składające się z bardzo rozbudowanych, jedno- lub wielobarwnych wzorów wykonywane na krosnach. Firanki żakardowe charakteryzują się delikatnością i bardzo bogatym wzornictwem.

Firany dobierane do okna

Jeśli w pokoju mamy jedynie niewielkie okno niewielkie okno, warto spróbować powiększyć je optycznie za pomocą umiejętnego zawieszenia firan. W tym celu, wystarczy umieścić karnisz na suficie zamiast tuż nad otworem okiennym, powinien on też mieć szerokość trzykrotnie większą od samego okna. Firany, którymi zasłonimy okno powinno być conajmniej dwukrotnie szersze od szerokości karnisza. Dzięki temu możemy bez problemu ładnie je zmarszczyć. Światło wpadające przez okno będzie się rzucało plamę świetlną na tkaninie, przez co granice okna zostaną nieco zatarte i okno będzie wydawało nam się większe niż w rzeczywistości.

W zależności od tego czy szyjemy czy kupujemy firany gotowe, czy nie trzeba dokładnie wymierzyć okno i wziąć pod uwagę również sposób upięcia firany i zasłony. Czasem marszczenia powodują, że szerokość naszej zasłony lub firanki będzie musiała wynosić co najmniej trzykrotność szerokości okna. Należy pamiętać również o tym, że są różne sposoby zawieszenia zasłon i firan na karniszach. Zanim kupimy firany gotowe trzeba się więc upewnić, jakie będziemy mieć możliwości zawieszenia ich na oknie. Firany mogą mieć różne długości, jednak najlepiej prezentują się takie do samej podłogi. Wyglądają nie tylko elegancko i dostojnie, ale również dekorują wnętrze oraz delikatnie zasłaniają to co chcielibyśmy utrzymać w ukryciu. Nie bójmy się jednak krótszych firan, które doskonale sprawdzą się w przypadku drewnianych okien i parapetów. Kiedy chcemy pozstawić tuż przy oknie komodę lub stół z krzesłami albo gdy możemy pochwalić się pięknym widokiem za oknem, warto postawić na takie firany które nie zasłonią nam całej powierzchni okna.

Firany białe

Firany zieloneźródło zdjęć: pinterest