Nigdy nie łącz tego samego koloru ścian z tym na tkaninach. To będzie zbyt mocne. Znajdź wersję tego koloru, wpadającą w odcień szarości.

SALLIE GIORDANO

Ciekawe projekty – hello colour

O tym, że kolor we wnętrzach to mocny i bardzo ciekawy trend, mówiłam Wam już dawno. Przemycałyśmy do projektów tropikalne makro wzory na tapetach lub tekstyliach, pomału, delikatnie, bo Polska ciągle jeszcze minimalizmem i wnętrzami w stylu scandi stoi. Bardzo ucieszył mnie fakt, że przestajemy się bać koloru i wybieramy coraz odważniejsze barwy. Dziś w cyklu Ciekawe Projekty chcę zaprezentować mieszkanie, które przywodzi na myśl popołudniową sjestę, koszulę lepiącą się do ciała i zimną pinacoladę, a nie centrum Polski. Zachwycił mnie ten rajski klimat i fantazja w warszawskim mieszkaniu fotografa Marcina Tyszki. Marcin postawił na kolor pełną gębą, jest odważnie, niesztampowo i bardzo wakacyjnie. Czuć klimat Miami lat 50 i wiele inspiracji z podróży, w takim wnętrzu jesienna szaruga niestraszna i jakoś łatwiej przetrwać zimę.

Motywem przewodnim są tu pastelowe kolory, tropikalne wzory, złoto i gąszcz egzotycznych roślin. Nie brakuje luster, zarówno na ścianach, jak i suficie oraz oryginalnych mebli z lat 50. Uwagę przyciąga bardzo ciekawy bar  i welurowe meble tapicerowane o zaokrąglonych kształtach w cukierkowych barwach. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że Marcin zaprojektował swoje wnętrze sam, pozostaje tylko pokiwać głową z uznaniem i pogratulować odwagi w aranżacji.

Jeśli zachwyciło Was mieszkanie Marcina, ale nie macie odwagi lub przekonania, by wprowadzić je w życie kompleksowo, proponuję zacząć od charakterystycznych dodatków. Duży wybór mebli i dekoracji w podobnym klimacie znajdziecie na WestwingNow, czy na Homecept. Poniżej kilka podpowiedzi. 

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 

Odważylibyście się na taki design w swoim wnętrzu? Dajcie znać jak Wam się podoba.

beata kwiatkowska

Źródło zdjęć: Instagram/@tyszka_marcin

Urban jungle – zielone dodatki

Zwolenników żywych roślin w domu jest coraz więcej, nawet jeśli nigdy nie byliście wielkimi fanami tego trendu, bo nie za bardzo macie rękę do roślin, jestem przekonana, że zakochacie się w nim, jeśli tylko spróbujecie. Są różne sposoby na wprowadzenie naturalnej zieleni do domu, więc jeśli jesteście roślinnymi ''psujami'' co nawet kaktusa uśmiercą lub po prostu nie czujecie się wytrawnymi hodowcami roślin, w dzisiejszym poście spróbuję pokazać Wam, że można temu zaradzić.

Urban jungle to nie tylko moda, która przeminie jak wszystkie inne, bo nie tylko o design tu chodzi. Życie pośród roślin i zieleni w sercu miasta, w harmonii z naturą, powoli staje się sposobem na życie. Nic dziwnego, w końcu każdy z nas czuje potrzebę obcowania z naturą, a jeśli można zaprosić ją do domu, to tym lepiej! Kto spróbuje wprowadzić ten trend do swojego wnętrza, z pewnością nie będzie już sobie wyobrażał życia bez zieleni w domu. Urban jungle w zasadzie pasuje do każdego wnętrza, a zieleń w domu działa uspokajająco, wnosi pozytywną energię i dostarcza nam więcej tlenu – same plusy.

A co zrobić, jeśli pielęgnacja roślin nie jest naszą najmocniejszą stroną? Rośliny w wazonie! Ja sama już od dawna prawie przestałam używać kwiatów do układania kompozycji w wazonach, przeważnie decyduję się na rośliny, które uważane są za dodatki do bukietów : ) Bardzo lubię takie kompozycje, wyglądają bardzo naturalnie, trochę rustykalnie i są niezwykle modne. Nigdy nie byłam fanką pieczołowicie dopracowanych kompozycji, zawsze bardziej podobał mi się artystyczny nieład i prostota. Ponadto nie wszystkie rośliny doniczkowe nadają się do specyficznych pomieszczeń typu łazienka czy sypialnia. Do sypialni wskazane są rośliny, które nocą oddają tlen, zamiast go pobierać, a w łazience ze względu na dużą wilgotność powietrza nie każda roślina będzie czuła się dobrze. Rośliny wstawione do wazonu pozwolą nam na wprowadzenie odrobiny natury nawet do takich pomieszczeń.

Doskonałą alternatywą dla tradycyjnych kwiatów będą liście, trawy czy gałązki, pięknie prezentują się zwłaszcza w jasnych wnętrzach. Ja mam swoje ulubione miejsce, w którym poszukuję nowości i oryginalnych zielonych ozdób. Narcyz to pracownia florystyczna w Gdyni, w której znajdziecie bardzo duży wybór roślin i co dla mnie najważniejsze, również wszelkich nietypowych ozdób do wazonu, wszelkie nowinki są im znane i można liczyć na fachową poradę i pomoc. Tuż przed świętami miałyśmy z Beatą okazję spróbować w Narcyzie swoich sił w układaniu wianków świątecznych, co skrupulatnie zrelacjonowałyśmy Wam na blogu, a dziś, również z Narcyzem, ruszamy przez gąszcz zielonych dodatków do wazonu.

A które rośliny szczególnie pięknie prezentują się we wnętrzach? O modzie na rośliny egzotyczne na pewno już słyszeliście, więc pojedynczy liść monstery w wazonie nie będzie tu nowością, ale równie pięknie prezentują się liście bananowca, palm np. karłatki czy azjatyckiego krewnego paproci, czyli sagowca. Bardzo ciekawy jest eukaliptus, jego liście przybierają barwę od jasnozielonego do szaro-niebieskiego, dzięki dużej ilości odmian możemy wybrać ten o liściach szerokich i zaokrąglonych lub smukłych i długich, z kolei w okresie świątecznym czerwone jagody ostrokrzewu robiły furorę. Kilka ciekawych odmian eukaliptusa prezentujemy na pierwszym zdjęciu w towarzystwie liścia monstery, od góry: Parvifolia, Cinerea, Nicoli i Robusta. Postanowiłam ułatwić Wam poszukiwanie i rozpoznanie ciekawych gatunków roślin, poniżej kilka interesujących, które pięknie będą prezentować się w wazonie. 

Ilex berry poppins 

Eukaliptus Populus z dekoracyjnymi owocami

Magnolia liście

czerwone owoce Hibiskusa

liście Grevillei

Eukaliptus Robusta  i Parvifoli

Vaccinum gałązka jagodziny

bielone ozdobne patyki, eukaliptusy, Grevillea, jagodzina


Udanych poszukiwań i łowów Wam życzę, zaproście zieleń do domu!

asia real

O!Twórz Mieszkanie

Dziś otwieram przed Wami swoje mieszkanie! Nie tylko dlatego, że ci z Was, którzy ciągle  jeszcze poszukują sposobu na urządzenie swoich czterech kątów, znajdą tu może coś, co w procesie twórczym da inspiracyjnego kopniaka. Mam jeszcze jedną ważną przesłankę : ) 11 stycznia rusza konkurs firmy Porta O!Twórz Mieszkanie, do którego zostałyśmy z Beatą zaproszone w roli jurorek. Niezmiernie nam miło i już nie możemy się doczekać, żeby spotkać się z Waszą kreatywnością!

Na czym polega ta akcja? Organizatorzy zachęcają, byście pochwalili się swoim wnętrzem, pomysłem na nie, perypetiami remontowymi i ostatecznym efektem! Liczy się nie tylko wystrój, ale również charakter i dusza mieszkania, czyli coś, co mogą dać tylko jego mieszkańcy. Będzie to też jeden z ważniejszych aspektów, którym będziemy się kierować przy ocenie zgłoszeń konkursowych, bo wnętrza tworzą ludzie. Chcemy Was gorąco zachęcić do udziału w konkursie, bo wierzymy, że wśród naszych czytelników na pewno znajdą się godni palmy pierwszeństwa i mogący pochwalić się ciekawym i charakternym wnętrzem! Czekają również bardzo atrakcyjne nagrody, więc jeśli kochacie aranżacje wnętrz O!Twórzcie swoje Mieszkanie! Szczegóły akcji znajdziecie TU

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam w atrakcyjny sposób pokazać swoje mieszkanie i zgarnąć nagrodę. Zwróćcie uwagę na wybór odpowiednich kadrów i ujęć mieszkania z różnej perspektywy, nie bójcie się zbliżeń, pokażcie dodatki, które szczególnie kochacie i które oddają charakter mieszkańców. Liczymy też na ciekawe historie związane z jego tworzeniem. : )

A jak wyglądały moje mieszkaniowe perypetie? Jak każdy marzyłam o pięknym mieszkaniu, idealnie dopasowanym do naszych potrzeb, wygodnym, ale też wiele mówiącym o nas. Kiedy już znalazłam dom idealny, okazało się, że stanęłam przed ogromnym dylematem; jak właściwie chcę, żeby wyglądało? Zgłupiałam totalnie, miałam tysiąc pomysłów i na żaden nie mogłam się zdecydować. Na szczęście opamiętanie przyszło w porę i nie dałam się ponieść ułańskiej fantazji : ) Pomyślałam, że przecież najpiękniejsze są domy z duszą, takie, które ewoluują razem z mieszkańcami i że pozwolę naszemu domowi zmieniać się razem z nami. Nie urządziliśmy go od razu w całości, powstawał etapami, nie było projektu, którego ściśle się trzymaliśmy, tylko zamysł i świadomość własnych upodobań oraz potrzeb. Dzięki temu nasz dom z czasem dopasował się do nas, a nie odwrotnie.

Ostatecznie postawiłam na neutralną, jasną bazę, która jest wypadkową do każdej aranżacyjnej wariacji. Jasne tło w postaci ścian i podłóg pozwala mi w miarę nieinwazyjnie odmienić wnętrze, wraz ze zmianą upodobań. Teraz jak widać, goszczą u mnie bursztynowe i żółte dodatki, ale niewykluczone, że za jakiś czas zmienię je na zielenie i błękity. Neutralna baza kolorystyczna to największy atut mojego domu, z czasem coraz bardziej cieszę się z tego wyboru, bo jak wiadomo, kobieta zmienną jest, a dzięki temu mogę dokonać metamorfozy domu bez rujnowania budżetu. Dodałam czarne akcenty, które przełamują monotonię i podkreślają charakter wnętrza i moje ulubione naturalne akcenty w postaci drewna i rattanu.

Wierzymy w Was i jesteśmy przekonane, że zaskoczycie nas czymś naprawdę nietuzinkowym. Trzymamy za Was kciuki, good luck! Zgłaszajcie się klikając w ten link: PORTA.

asia real

Źródło zdjęć: sesja dla ''Weranda Country", zdjęcia: Marcin Grabowiecki, stylizacja: Eliza Mrozińska