Pelican nad morzem – czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

Dawno Was nigdzie nie zabierałam. Ostatni weekend, który spędziłam we Wrocławiu, pokazał mi, jak bardzo tęsknię za ludźmi, podróżami, inspirowaniem się nowymi miejscami, ludźmi, ich historiami, emocjami. To z pewnością jeden z najbardziej trapiących mnie aspektów izolacji, z którą, jak wydawało mi się, nauczyłam się już żyć. Po chwili refleksji doszłam do wniosku, że ograniczenia też mogą otworzyć nowe horyzonty, dlatego dziś, swoje home office zamieniłam na miejsce znane z nowoczesnej kuchni śródziemnomorskiej i pysznych koktajli. Restauracja Pelican, bo o niej dziś mowa, nie tylko kusi kulinarnie. Jej wnętrze jest zaaranżowane w sposób bardzo stylowy i swobodny od samego wejścia przenosi nas w inne miejsce.

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

Projektowanie restauracji coraz bardziej mnie fascynuje. Nie zrozumcie mnie źle. Nadal lubię tworzyć wnętrza mieszkań i domów. Z restauracjami czy hotelami jest jednak ciut inaczej. Projekt miejsca, z którego korzystać będą masowo ludzie, powinien opowiadać historię, tworzyć aurę i wprowadzać nas w konkretny nastrój. Dziś sama kuchnia to za mało. Nasz mózg koduje to, jak czuje się w danym momencie i to w dużej mierze decyduje o tym, czy w dane miejsce chce nam się wracać, czy nie-proste, prawda? 🙂 Im lokal większy, tym większe wyzwanie przed nami stawia. W Pelicanie możemy pracować-jak ja dziś, możemy wpaść na koktail-tak wprost „z ulicy". Pelican jest też świetny na okoliczność spotkań formalnych, obiadów rodzinnych wieczornych wypadów z przyjaciółmi. Jest przytulnie, swobodnie, a marmurowe i złote detale dodają wnętrzu smaku.

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

Przy wejściu wita nas kompilacja zdjęć z Instaxa, które uwieczniają fajne momenty gości w czasie wizyty w Pelicanie. Obok swobodnie ułożone karty menu, nad nimi oliwy o różnych smakach i przyprawy. Trochę jak w domowej kuchni. Na słupach, przy tak zwanym pomocniku kelnerskim, widnieją nazwy i ilustracje potraw z menu i drinków. Namalowane są przez ekipę Pelicana własnoręcznie białą kredą na czarnej farbie, w charakterystyczny dla tego miejsca sposób.

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie TrójmiastaPelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

O karcie menu mogę powiedzieć na pewno to, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Od klasycznych tapasów, poprzez pizzę, dania bezmięsne i sałatki. Dziś na moim talerzu gościła burrata, a mój dzisiejszy towarzysz i najlepszy w świecie fotograf Kuba, spałaszował sałatkę z mięciutkim i soczystym kurczakiem. W kolejnym poście pokażemy Wam więcej detali z wnętrza. Kto wie, może zechcecie przemycić którychś z pomysłów do swojego wnętrza : ) Wracamy niebawem, a na tą chwilę, do smacznego zobaczenia w Pelicanie!

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta Pelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie TrójmiastaPelican nad morzem - czyli kolejne piękne wnętrze na gastronomicznej mapie Trójmiasta

proj. Pracownia Projektowa Detal

beata kwiatkowska

Akurat byłam w Pelikanie, bo odwiedziłam Trójmiasto w trakcie urlopu. Bardzo urokliwe miejsce i na pewno tam wrócę.

Czyli mamy podobny gust : )

Dodany przez: Beata @

Napisz Beatko proszę skąd ta cudna sukienka.

Dodany przez: Anja @

Hej Anju : ) To kombinezon z OtherStories.

Dodany przez: Beata @

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

Dodany przez: Anja @

Nice pictures !

<3 Thank You ; )

Dodany przez: Beata @

Dzień dobry. Interesuje mnie, z jakiej firmy/sklepu są krzesła?
Pozdrawiam serdecznie
Aga

Dodany przez: Agnieszka @

Ale które : )

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *