Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

Czy jestem psiarą? Zdarza mi się słyszeć to pytanie dość często, kiedy mówię, że mam 2 psy, o zupełnie innych upodobaniach, charakterach, przyzwyczajeniach…gabarytach. Nasz Owczarek Środkowoazjatycki – podobno bardzo groźny, pilnujący stada. Gdzieś nawet czytałam, że jest na liście najgroźniejszych ras na świecie. Prawdą jest, że nasz olbrzym broni nas i dzieci niczym lew (trochę też tak wygląda: ) ). Traffka nie wpuści przypadkowego człowieka na teren naszego ogrodu – chyba, że wyczuje, że sami nie mamy nic przeciwko gościom. Nasz drugi piesek, znany calej polsce od czasu, kiedy rok temu trafił w niepowołane ręce, szybko upodobnił się charakterem do starszej siostry. HajsmMyśli, że jest dużym psem, mimo , że waży zaledwie 10-12 kilogramów. W psiej wyobraźni utożsamia się z silnym groźnym pitbullem (mimo, że one w rzeczywistości też są łagodne). Nie ukrywam, początki tego duetu, w naszej rodzinie, były trudne. Nie mogliśmy nad nimi zapanować, chwilami naprawdę rwałam włosy z głowy, spotykaliśmy się z behawiorystami, psimi psychologami. W końcu trafiiśmy do pewnej Pani, prawdziwej psiej pasjonatki, która kilkoma poradami, uratowała nam wspólnie spędzany z psiakami czas. Po pierwsze, pies czuje to samo co właściciel. Kiedy ja niepokoję się, jakąś sytuacją, psy wyczuwają to momentalnie i zaczynają być w gotowości, by stanąć w mojej obronie. Dziś jednak skupię się na najbardziej odkrywczej dla nas wskazówki, którą okazały się być spacery z psem, zaniednywane przez nas do tej pory "bo przecież mamy ogród". Nic bardziej mylnego. Spacer jest chyba najważniejszym elementem nawiązywania relacji z psem i nauki psa życia wśród ludzi, czyli zwyczajnej socjalizacji. Oczywiście to dopiero nasze początki, więc nie czuję się na siłach by pouczać Was w dziedzinie szkoleń czworonogów, ale podzielę się dziś z kilkoma sopstrzeżeniami, które wprowadziliśmy w życie i konsekwentnie jepraktykujemy. Efekty poprawy zauważyliśmy już po drugim, trzecim wspólnym wyjściu. Zapraszam zatem do poczytania.

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

1. Jak zacząć.

Z podróżowaniem nigdy nie mieliśmy problemu. Oba psy lubią jeździć autem, potrafią się w nim zachować. Jeśli któryś z psów nie jedzie w bagażniku, wówczas przypinamy je specjalnie do tego celu przeznaczonymi pasami. Oba pupile nauczone są, by za żadne skarby nie wychodziły z auta dopóki nie zostaną wywołane komendą chodź. Odpowiedni outfit dla pupila to większy komfort spaceru dla nas i dla samego psiaka. Hajs nosi szelki i prowadzimy go na długiej smyczy. Traffka ma smycz krótszą i mocniejszą, ale szelki w jej przypadku nie zdają egzaminu.

Na początek coś co mnie zdziwiło – zalecono byśmy nie chodzili na spacery z dwoma psami na raz. Przynajmniej do momentu, w którym nie postawimy ich do pionu. To w sumie logiczne i szybko się sprawdziło. Do tej pory praktykowaliśmy zasadę "razem raźniej". Psy, będąc osobno, szybciej koncentrują się, uważniej się skupiają. 

2. Zabawa 

Pies na spacerze uwielbia się bawić. U nas pod tym względem też jest różnie. Owczarek jest spokojniejszy. Nigdy nie lubił kolorowych gadżetów, mmo, że znosiliśmy ich do domu w sporej ilości. Hajsik natomiast bawi się wszystkim i wszędzie. Jeśli nie mam pod ręką zabawek – wystarczy rzucić patyk lub szyszkę, by młodego, energicznego teriera zadowolić. Warto jednak mieć w zanadrzu inne rekwizyty. Hajs uwielbia wszystko co wydaje z siebie odgłosy. Tu pojawił się konfikt interesów, bo piszczałki skutecznie doprowadzały mój umysł do szału : ), dlatego zamieniłam przeszywający odgłos, na zabawki dla psa na spacerze, które stymulują rozwój inteligencji u psa.

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

 

3. Nauka i smakoszki

Bez smakoszek się nie ruszam : ) Do niedawna nie rozumiałam sensu przekupywania psa smakołykami, ale szybko zmieniłam zdanie po kilku spotkaniach z wspominanym wcześniej psim trenerem. Nauka poprzez zabawę przynosi spektakularne efekty. Pies dla smakoszki zrobi wszystko – pod warunkiem, że będziemy odpowiednio jej używać i odpowiednio uczyć swojego towarzysza. Pozbawione sensu jest kuszenie psa przysmakiem, kiedy ten godzinę wcześniej zjadł posiłek w domu. Mówiąc o nauce i trenowaniu swojego psa nie mam na myśli skakania przez płotki i robienia salt. Chodzi o proste komendy – siad, aport, leżeć, podaj łapę. Takie drobne przerywniki pozwalają zdyscyplinować psa i przypomnieć, kto jest tu szefem, by nawet w największej euforii nie stracił głowy. 

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

 

4. Różne miejsca i towarzystwo

Nasze psy lubią z nami spacerować. Zaberamy je wszędzie. Do restauracji na niedzielny obiad, do sklepu na zakupy, na plac zabaw z dziećmi, na koncert – jeśli jest on oczywiście spokojnym wydarzeniem i w miare cichym, jak na przykład muzyka jazz na żywo czy delikatny blues. W tym roku często odwiedzamy rozstawioną na świeżym powietrzu Letnia Scenę Blues Club w Orłowie. Niedaleko tego miejsca jest też psi plac zabaw i plaża – gdzie psiaki mogą pobawić się ze swoimi kolegami z podwórka. Jeśli w waszej okolicy nie ma takich miejsc polecam spacery z psem z aplikacją, która trochę przypomina Tindera dla psów, a nazywa się DingDog. Możecie dzieki niej znaleźć psa do towarzystwa dla swojego pupila, umówić się na wspólne spacery czy zabawę w mniejszej bądź większej grupie. Z tego co wem aplikacja ta działa w Krakowie, Warszawie, w Poznaniu i na Kaszubach. 

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

Mam nadzieję, że po przeczytaniu wpisu zachęciłam do spacerowania z psem wszystkich psiarzy, a tych którzy zastanawiają się nad przyjęciem do domu nowego członka rodziny, uświadomiłam jak ważne jest świadome podjęcie takiej decyzji. Spacer nie jest tylko po to by pies mógł załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Dużo ważniejsze jest to o czym dziś napisałam. Relacja, więź, dyscyplina i rozwój inteligencji psa to aspekty, które nie sposób bez spacerów wdrożyć w życie. Skorzystajcie z mojego doświadczenia i zacznijcie od dziś. Niech regularne pelnowartościowe przechadzki z czworonogiem wejdą Wam w nawyk. Zobaczycie jak zmieni się Wasz wzajemny stosunek pan vs pupil. 

Po co psu spacer i jak się do niego przygotować

 

Dobrze, że piszesz o tym temacie. Często widzę jak właściciele wychodzą z psem tylko na przysłowiowe „siku” i to tyle ze spaceru, pies nie poznaje nowych zapachów, miejsc, nie socjalizuje się z psami…

Sami popełnialiśmy taki błąd. Cieszę się, że wpis jest przydatny : )

Dodany przez: Beata @

Mam pieska adopciaka, oczywiście to kundelek. Wszędzie gdzie jedziemy – psina jedzie z nami. Byłam ostatnio kilka dni nad morzem- widziałam naprawdę sporo ludzi z psami. Ale nawet 5% nie stanowiły kundelki… Takie to smutne, bo te psiaki mają takie samo wielkie serce dla człowieka, sa prześliczne! Może nie Instagramowo piękne, ale to tylko dodaje im uroku.

Mam inne obserwacje. W mojej dzielnicy jestem jedną z kilku osób która ma psy „rasowe”. Użyłam cudzysłowia, bo żaden z psiaków nie posiada rodowodu – Traffka jest prawdopodobmie zmieszana z owczarkiem innej rasy, a u Hajsa takiej metryczki zwyczajnie nie chcieliśmy. Osobiście, mimo kilku podejsć, nie podjełam się adopcji psa z prostej przyczyny, jaką jest brak czasu i ogromne ryzyko nawyków, lęków, które bardzo ciężko byłoby wyprostować. Dużo łatwiej, mówiąc szczerze, jest zajęcie się psem od szczeniaka, kiedy mniej wiecej znasz jego dom, rodziców i charakterystykę rasy. Dlatego bardzo szanuję każdego, kto staje na wysokości zadania  – tak jak Ty. Ściskam i do zobaczenia na spacerze : )

Dodany przez: Beata @

Uwielbiam moja psinke francuski bulldog leniwa alez jaka kochana I uwielbia sie tulic. Na pewno sprobuje sztuczki ze smakolykami bo nie slucha sie zupelnie.
Dziwi mnie jedyne fakt, ze bierzecie psa do restauracji, pytanie dlaczego? Z ciekawosci pytam bo to przeciez pies I Nie ma takiej potrzeby brac go ze soba wszedzie. Jak bardzo kocham moja Nie wzielabym Jej do restauracji czy do sklepu. Uwazam, ze to miejsca tylko i wylacznie dla ludzi:) pozdrawiam.
Aldona.

Dodany przez: Aldi @

Wychodzimy rodzinnie na nprawdę długie spacery. Wtedy – zwykle głodniejemy : ) Dobrze jest móc skorzystać z opcji jaką jest pójście do resturacji, ogródka, pizzerii, w której psy są mile widziane. W Gdyni niemal wszystkie obiekty gstronomiczne przystosowane są do ugoszczenia psiaków. Zatem – nie jest to cel naszego spceru z psem, tylko opcja z której czasem fajnie jest skorzystać. Uściski dla Buldożka. Spróbuj smakoszki, czynią cuda – tylko starannie je dobierz bo nie wszystkie smakują i z racji rasy – nie wszystkie będą dobre dla jelit psiaka – ale to zapewne wiesz <3. Powodzenia!

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *