PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Czas na kolejny odcinek serii Podglądamy Cztery Ściany i kolejnego gościa, a w zasaie Gospodarza, który opowie nam o swoim wnętrzu. Dziś zgodził się nas zaprosić na kawę ktoś, z kim jak się okazało, mam więcej wspólnego, niż myślałam. Wiecie jak to jest ze znajomościami w pewnym wieku. Ludzie z czasem i ilością doświadczeń stają się coraz bardziej wygodni dla samych siebie, w codziennej pogoni za czasem, potrzeba pielęgnowania ty jest zdecydowanie mniejsza niż tych "starych", sprawdzonych. Sama tak mam, że kiedy kogoś spotykam to albo od razu czuję chemię, albo nie. Nic na siłę. W tym konkretnym przypadku ewidentnie ta chemia zadziałała.  Piotr Kunderak, bo o nim mowa, jest postacią znaną w Trójmieście, zwłaszcza w kobiecym gronie. W rankingu F5 znajduje  się w czołówce najlepszych fryzjerów, więc jestem pewna, że części z Was nie trzeba go przedstawiać. Cieszę się, że pomimo tego, że styczeń był dla Piotra gorącym okresem 
(bo otwiera nowy salon fryzjerski we Wrzeszczu….już za parę dni) to znalazł dla nas kilka minut i pokazał jak mieszka.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Po pierwsze minimalizm.

Piotr to prawdziwy artysta, który inspiruje się wieloma nurtami, szuka natchnienia w różnych kulturach, wyłapuje trendy. Jego mieszkanie jest tłem dla jego życia, dla tego, co dzieje się wokół niego. Na co dzień Piotr karmi swoją wyobraźnię modą, kolorami, różnorodnymi formami. Poznaje wielu ludzi, słucha ich historii, dlatego po wejściu do siebie potrzebuje spokoju, ograniczenia niepotrzebnych bodźców do minimum. Bazą całego mieszkania są po prostu białe ściany, białe drzwi, białe listwy przypodłogowe, oświetlenie, które nie dominuje w przestrzeni. Całość jednak nie jest całkowicie pozbawiona wyrazu, bo gdzieniegdzie pojawiają się piękne, drewniane dodatki, jak na przykład ogromna rzeźbiona rama w przedpokoju. 

Mój uśmiech na twarzy wywołała niewielka (także, jeśli chodzi o skalę) kolekcja figurek, która całkiem niepostrzeżenie usadowiła się na jednej z listew przypodłogowych w przedpokoju. W mieszkaniu Piotra wiele jest niespodziewanych akcentów, właśnie w postaci takich drobnym elementów. Każdy z nich jest dla niego wyjątkowy i kojarzy się z miejscem lub osobą bliską jego sercu.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Detal we wnętrzu

Minimalizm, który zastałam już w drzwiach, śmiało rozlewa się po całym mieszkaniu. Białe meble w kuchni, białe kafle na jednej ze ścian, drewniane blaty. Ale wcale nie jest tutaj nudno, bo na kuchennej wyspie toczy się prawdziwe życie. Butelki z nalewkami, wyciąg z czarnego bzu i świeże zioła. Nad wyspą i stołem kuchennym znalazł się jeden z niewielu wyraźnych akcentów, czyli industrialne lampy, niemal rodem z jakiegoś warsztatu. I tu możecie być zaskoczeni, ale lampy zrobił sam Piotr. Jest prawdziwym miłośnikiem targów staroci, antykwariatów i pamiątek znajdowanych gdzieś w rodzinnych zakamarkach.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Wśród trofeów z innych epok, znajdują się zarówno takie typowo kuchenne elementy, jak pudełko na ciasta, mlecznik, czy cukiernica, ale także takie z "zupełnie innej beczki". Bo raczej na kuchennym blacie nikt nie spodziewa się znaleźć starej harmonijki czy obcążków do cygara. Skoro jednak stara, dobrze znana wszystkim zasada mówi, że najlepsze imprezy są w kuchni, to tutaj zawsze jest tłoczno i skupia się całe życie towarzyskie domowników.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Gdzie jest tv?

Chcąc nie chcąc, telewizor jest często jednym z głównych punktów w naszych salonach. W mieszkaniu Piotra też go znajdziecie, ale w mniej oczywistym miejscu-na ścianie, nieśmiało kryjący się za zasłoną. Nie jest używany często i dzięki takiemu zabiegowi jego spora forma nie dominuje nad całością pomieszczenia.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Diabeł tkwi w szczegółach

Muszę Wam opowiedzieć tę anegdotkę związaną z podłogą w mieszkaniu Piotra. W całym mieszkaniu znajduje się piękna, drewniana podłoga. Długo szukał takiej, która będzie idealnie pasowała do jego wizji. Kiedy przyszedł czas, na plac budowy przyjechała podłoga, a panowie, którzy zajmowali się jej położeniem, zabrali się ochoczo za łatanie sęków. Na szczęście udało się ich zatrzymać w porę. Piotr specjalnie wybrał sobie deski z sękami. Spodobało mu się, jak wyglądają na podłodze. Wtedy widać, że to prawdziwe drewno-jak sam mówi. Sęki przed lakierowaniem specjalnie wyszlifowano, żeby nikomu nie przeszkadzały, a ulubiona ciocia nie zrobiła sobie dziurki w rajstopach.
PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Czas na kolejne zaskoczenie. W salonie znalazł się zakątek zupełnie inny niż reszta mieszkania, ale nadal utrzymany w spokojnym klimacie. Wielka betonowa ściana to tło dla pięknej, ciemno morskiej kanapy, która sąsiaduje z piękną, dorodną monsterą tworząc prawdziwie tropikalny klimat. Nie brakuje też kolejnych zdobyczy z pchlego targu, takich jak stara lampa naftowa. Jest też całkiem niespodziewanie błyszczący kask bejsbolowy, upatrzony na jednej z wystaw penego bitiku. Nie mogło też zabraknąć ramek ze zdjęciami. Dzięki tym detalom, można poczuć fajny klimat. One mówią o domownikach często więcej niż oni sami, podczas rozmowy ; )

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Kunszt.

Zapytałam Piotra o jego pasję. Ciekawiło mnie – do czego służą katalogi przedstawiające trendy w fryzjerstwie. Kolorowe fryzury, które nieczęsto można spotkać na ulicy, lub są one zupełnie nie do noszenia. Zapytałam wprost – co to znaczy być najlepszym fryzjerem i czy ten zawód wymaga ciągłego kształcenia się. Wtedy Piotr usiadł ze mną na sofie, pokazał trend booki z ostatnich czterech lat i zaczął opowiadać o kolorach, o inspiracjach, o trudności przeniesienia mody do codzienności, zarówno pod względem formy jak i koloru. Przekonał mnie w stu procentach, jak nikt nigdy dotąd, że fryzjer jest takim samym artystą i twórcą jak projektant, czy architekt. W tych zawodach trzeba mieć odpowiednią wrażliwość i powołanie. Z tym z kolei trzeba się poprostu urodzić. Piotr zdecydowanie ma w sobie to coś.  

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Ostatnim punktem mieszkania jest taras, czyli miejsce, które wybudza się wiosną. Aktualnie uśpiony, z otuloną na zimę palmą w doniczce, ażurową ławką. W sezonie ciepłym obwieszony lampionami, przystrojony roślinami. Na pewno zajrzę do niego już po starcie tarasowego sezonu…jeśli tylko mnie zaprosi:*

Dziękuję Piotrze za gościnę i widzimy się juz za kilka dni w Twoim nowym miejscu na mapie Trójmiasta, więcej szczegółów na stories @piotrkunderak.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

beata kwiatkowska

P.S. Jeśli chcielibyście pochwalić się wnętrzem swoich czterech ścian, napiszcie do nas na instagramie (@bea_loko lub @makehomeeasier_pl). Chętnie napiję się z Wami kawy i poznam Waszą historię. Czekamy na wiadomości!

 

Piękne wnętrze! Najfajniejsze jednak są te vintage detale które sprawiaja ze miejsce tak dużo opowiada o gospodarzu 🙂

Dodany przez: Agnieszka @

Tak jest ; ) to był gwóźdź tej fotorelacji : )

Dodany przez: Beata @

Styl minimalistyczny zdecydowanie do mnie przemawia. Chociaż przy dwójce dzieci i 2 psach bywa czasem trudniej o aranżacje mieszkania w takim stylu;-)
Super pomysł na nowy cykl na blogu. Bardzo fajna treść (Beata, Asiu-obie macie „lekkie pióro”:)). Nie mogę się doczekać kolejnych postów!
Pozdrawiam ciepło,
Emilka

Dodany przez: Emilka @

Świetnie urządzone mieszkanie, w męskim stylu, prosto, nawet surowo, ale nie nudno.

Dodany przez: Ania @

Nawet kubek mi się podoba 😉 Można gdzieś taki kupić?

Dodany przez: Ania @

Zgadzam się w pełni. Dziwią mnie ludzie ,którzy wykańczają mieszkanie z myślą, by innym się podobało. Przecież to Wy będziecie tam mieszkali, więc grunt, by Wam wszystko odpowiadało! Tak trzymajcie dalej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *