PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

To już trzeci odcinek, w cyklu PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY. Tak mnie to pochłania, cieszy, inspiruje, że nie macie pojęcia : ) Dziś relacja z wizyty we Wrocławiu. Tego dnia zboczyłam trochę z planowanej wcześniej  trasy, która prowadziła na Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury w Poznaniu i niemal w samo południe zapukałam do drzwi Ady, która jest moją dzisiejszą bohaterką. Ada napisała do mnie w zasadzie jako pierwsza, kiedy tylko zapytałam Was na Instastories, czy chcielibyście pochwalić się swoim mieszkaniem i opowiedzieć trochę o sobie, na łamach bloga. Wysłała mi kilka poglądowych zdjęć wykonanych telefonem, w których zakochałam się nieodwracalnie. 

We Wrocławiu byłam po raz pierwszy. Pod wyznaczony adres zawiózł mnie taksówkarz w trakcie jazdy opowiadając o Wrocławiu, o kamienicach i miejscach, które mijaliśmy. Obiecałam, że przyjadę tu ponownie na dłużej, i słowa dotrzymam, bo miasto jest naprawdę ciekawe. Dojechałam  pod bardzo klimatyczną kamienicę. "Beatko, nie dzwoń proszę tylko wejdź do środka, bo mój synek właśnie zasnął"-napisała Ada w sms. Więc na paluszkach weszłam na trzecie piętro. Ada nie musiałaby podawać mi numeru mieszkania, i tak poznałabym je po drzwiach wejściowych, pięknie odrestaurowanych, z dbałością o każdy detal. To musiało być to mieszkanie…zaczynamy.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

B: Mieszkacie tu od niedawna, jak to się zaczęło?

A: Mieszkam w moim mieszkaniu od listopada 2017 roku, wraz z mężem Witoldem i rocznym synem Ludwikiem. Wcześniej też mieszkaliśmy w kamienicy po babci męża, lecz tamto mieszkanie z biegiem czasu stało się za małe. Mój mąż zakomunikował, że jeśli się przeprowadzi to tylko do: mieszkania w kamienicy na wrocławskim Śródmieściu, koniecznie większego niż 130m2 i konieeeeeeeeecznie blisko parku Szczytnickiego oraz z widokiem na Odrę. Wymagania rodem z książki fantastycznej. Tego dnia wieczorem postanowiłam zajrzeć na portale nieruchomości, gdzie moim oczom ukazało się ogłoszenie skrojone na miarę wyżej wymienionych oczekiwań. Mieszkanie 132m2, na 3 piętrze z widokiem na Odrę oraz zielone korony drzew, obok parku, zaledwie 500m od naszego aktualnego miejsca zamieszkania. Wystarczyło wrzucić bombę i zrobić mieszkanie od podstaw. Zaledwie tydzień od obejrzenia mieszkania, złożyliśmy ofertę kupna, która została przyjęta :). 

B: Skąd miłość do kamienic?

A: Moi dziadkowie, mieszkali w kamienicznych mieszkaniach, do których jak przychodziłam czułam zapach historii i uwielbiałam biegać między pokojami w układzie amfiladowym. W liceum zamieszkałam u jednych z moich dziadków. Miałam do dyspozycji 25m2 pokój wysoki na 3,5m, którego aranżacja zmieniała się każdorazowo z nadejściem kolejnej pory roku 🙂 Pokój notorycznie przemalowywałam, tworzyłam ścienne aranżacje z ususzonych kwiatów czy zdjęć. Zmieniałam zasłony i inne dodatki. Już wtedy wiedziałam, że kiedyś też chce mieć takie mieszkanie, które sama urządzę.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

B: Czyli wparowałaś z ekipą i zaczęła się demolka ! (śmiech)

A: Demolka była ogromna a mieszkanie przez przeszło miesiąc wyglądało jak po przejściu pułku wojska. Zależało mi na odkryciu oryginalnej cegły, podwyższeniu obniżonych sufitów, połączenia salonu z jadalnią. Każdego ranka i po południu byłam na budowie sprawdzać kolejne odkrycia ekipy budowlanej. Jednego razu okazało się, że pod regipsem na suficie w kuchni znajduje się strop Kleina a kolejnego razu odkryliśmy zamurowane w ścianie piękne drzwi oraz stary dębowy parkiet pod panelami. Nie mogę odżałować posadzki z lastryko, która kryła się pod płytkami w kuchni, ale Panowie budowlańcy skuli ją bez mrugnięcia okiem robiąc miejsce na ogrzewanie podłogowe hydrauliczne, mimo, że miało być elektryczne ;). Mimo to betonowa posadzka (ogrzewana) w kuchni robi świetną robotę. Remont trwał pół roku, nie powiem, przyprawił mnie o kilka siwych włosów, ale ostatecznie z efektów jestem bardzo zadowolona. 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

B: Co było największym wyzwaniem?

A: Z pewnością dobycie upragnionych żeliwnych kaloryferów, które ściągaliśmy z Czech. Okazuje się, że większość kaloryferów stylizowanych na kamieniczne są stalowe a ja uparłam się na żeliwne. Czekaliśmy na nie około dwóch miesięcy, przez co remont się przeciągał, nie wspomnę już o minach Panów, którzy je wszystkie wnosili na trzecie piętro bez windy… Podobno łącznie to było ze dwie tony. Dodatkowo dużym wyzwaniem było wygospodarowanie miejsca na drugą łazienkę. Ja chciałam wannę a mąż prysznic. Kompromisem było wybudowanie łazienki z prysznicem i pralką w części sypialni. Dzięki temu każdy "dostał co chciał", a sypialnia zamiast 18m2 ma teraz 14m2.

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

B: Opowiedz kilka słów o sobie.

A: Z wykształcenia jestem psychologiem, lecz największą moją życiową pasją jest projektowanie wnętrz, którym od przeszło dziesięć lat zajmowałam się niekomercyjnie. Parę miesięcy temu, po zakończonym urlopie macierzyńskim i ukończonych szkołach projektowania, postanowiłam otworzyć Moie Studio i zająć się projektowaniem wnętrz zawodowo. Dodatkowo kocham podróżować, odkrywać piękne miejsca i architekturę całego świata, zwłaszcza Włoch. 

 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY

Jestem pewna, że z Adą jeszcze nie raz się spotkamy. Dla Was mam dobrą wiadomość. Zrobiłyśmy tyle pięknych zdjęć w mieszkaniu z dzisiejszego wpisu, że postanowiłam, podzielić je na kilka publikacji. Zatem będzie czujni jak ważki…kolejna dawka inspiracji z kamienicy już wkrótce. 

I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Chciałam pięknie podziękować Alicji Walczak, która pomogła nam uwiecznić chwile w obiektywie.  

beata kwiatkowska

Bez sensu, to jest wizita w salonie a nie w mieszkaniu. 2 meble pokazane i czesc.

Szkoda, że nie ma więcej zdjęć mieszkania. Po jednym pomieszczeniu ciężko ocenić jego wyjątkowość.

Dodany przez: Ewa @

Hej, poczytaj do końca : )

Dodany przez: Beata @

Cudowna biblioteczka! Brakuje mi tego w moim salonie!

Nareszcie mieszkanie z książkami! Przeraża mnie, że w tych współczesnych stylizacjach wnętrz nie widać książek. Za „bibliotekę” robi czasem półka z 6 woluminami. Czy wszyscy przeszli na e- i audiobooki?

Dodany przez: Aldona @

Piękne wnętrze! Uwielbiam takie mieszkania z duszą, mają niepowtarzalny klimat.
Mogę wiedzieć skąd jest lampa i stół?

Dodany przez: Monika @

Stol Hoom, lampa teleskop

Wrocław moje miasto <3 kocham i gorąco zapraszam szczególnie w sezonie wiosenno-letnim 🙂 a mieszkanie cudowne!!!

Dodany przez: Gosia @

Jak są książki to od razu inny klimat, mega 🙂

Dodany przez: Ala @

Przepiękna biblioteczka! Tez chciałabym zrobić coś podobnego u siebie, może ktoś jest w stanie mi polecić jakiegoś dobrego stolarza w Warszawie, który podjałby się takiego zadania?

Dodany przez: Marta @

Faktycznie, wygląda to ciekawie. Co prawda nie są to w 100% moje klimaty, ale czuję, że dla kogoś może być to ciekawym wyborem. Grunt to dobrze czuć się w swoich czterech ścianach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *