PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI

Czas epidemii sprzyja niektórym czynnościom i rutynom. Ponoć jestem dobra w wyciąganiu pozytywów z sytuacji bez wyjścia, co zupełnie nie oznacza, że jestem oderwana od rzeczywistości. Myślę, że stan zdrowia psychicznego jest bardzo ważny, dlatego robimy w domu wszystko, żeby nie zachwiać rutyny dnia codziennego. Ja wstaję o 5:30, casem o 5:00. Wiem, wiem, środek nocy, ale to jedyny czas, który mam tylko dla siebie, który pozwala mi na przemyślenie dnia, wypicie kawy, wyjście z psem na spokojny spacer lub potrenowanie pośladków z Mel B. Zdarza się też, że obejrzę jakiś serial, ponieważ wieczorami staram się nie patrzeć w ekran monitora.  Bywa i tak, że popracuję o świcie, rozbujam przysłowiową machinę, by zjeść w spokoju śniadanie z domownikami, kiedy Ci zdecydują się ze swych pieleszy powstać. Kolejnym punktem dnia jest śniadanie i szkoła. Ten drugi akcent jest stały i od poniedziałku do piątku nasze dzieciaki mają lekcje, w dużej mierze z nauczycielami, oczywiście online. Muszę przyznać, że i tym razem LASacademy w Sopocie, nie zawiodła nas i przygotowali się na przetrwanie w tym trudnym czasie, bardzo dobrze. Do 13:30 nasze dzieci się uczą w swoich wirtualnych klasach. Jestem w w stanie gotowości, jeśli połączenie internetowe nagle się zerwie. Zazwyczaj przebywam w tym czasie w pokoju obok, z laptopem na kolanach lub szykuję obiad. Do stołu zasiadamy wszyscy, a odizolowanie od świata zrobiło ze mnie i z Radka kucharzy (na miarę naszych możliwości rzecz jasna). Chleb piecze u nas Radek, ja zajmuję się zupami, sałatkami i słodkościami. I jakoś to się kręci na ten moment. Staramy się nie stresować dodatkowo, a na początku epidemii, wyrzuciliśmy z salonu telewizor. Powiem Wam, że to był najlepszy ruch ever i od początku kwarantanny odpoczywam w salonie w takich miejscach, w których nie zasiadałam nigdy wcześniej. Pewnie Ci z Was, którzy już pozbyli się złodzieja czasu, doskonale wiedzą co mam na myśli. Pozostałym polecam spróbować. 

Dzisiaj mam dla Was post o miejscu, w którym chyba wszyscy spędzamy ostatnio sporo czasu. Nie ważne czy masz dom, mieszkanie czy dzielisz przestrzeń ze sobą, czy z rodzicami. Założę się, że lodówka jest częściej niż zwykle otwierana, a swymi popisami kulinarnymi z chęcią dzielimy się z pozostałymi domownikami i na Instagramie : ) Kuchnia we dzisiejszym wpisie z cyklu Podglądamy Cztery Ściany znajduje się w jednej z kamienic, w sercu Wrocławia, a ugościła mnie w niej, znama juz Wam z poprzedniego wpisu, Ada. Pytacie czemu zdecydowałam się przygotowaną relację z jej mieszkania, rozbić na kilka wpisów, ale sami zobaczcie…nie ma szans, by w jedym artykule pokazać tyle detali wystroju wnętrza. To znaczy można, ale wtedy byłb on bardzo długi 🙂   Zapraszam w imieniu Ady na kuchenne pogaduchy. 

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI

Pomieszczenie składa się z dwóch stref. Jednej, kuchennej, gdzie mamy do czynienia z frontami w odcieniu butelkowej zieleni, inspirowanym marmurem blatem oraz złotymi dodatkami w postaci uchwytów. Po sześciopalnikowej kuchence, od razu widać, że w tym domu gotuje się często i dobrze. Ada na moje powitanie przygotowała kurczaka w curry, który wabił zapachem od wejścia. Tak naprawdę wtedy między nami zaiskrzyło ( żartuję ).  Kamienice mają to do siebie, że nikt, budując je kiedyś, nie myślał w kategoriach połączenia kuchni z salonem. Gotowała kiedyś gosposia, służba, więc kuchnia często zlokalizowana była na drugim końcu mieszkania, a dotrzeć do niej można było po przejściu przez długi korytarz. Na całe szcęście, podejście do czynności przygotowywania posiłków zmieniło się o 180 stopni i w wielu domach jest poprostu okazją do spędzenia czasu. Oby tak zostało na wieki wieków : )

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNIPODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNIPODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNIPODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI

Teraz przechodzimy kadrem do miejsca, gdzie odbywają się rodzinne śniadania. Ceglana ściana, stół i krzesła, którymi Ada wyposażyła jadalnię i ten detal, który na tle naturalnych połączeń barw i materiałów, daje efekt wow. Na podłodze widać posadzkę wykonaną z mikrocementu. To będzie kolejny temat do rozwinięcia dla Nas na blogu. Was zapraszam do zadawania pytań dotyczących posta. Mi natomiast będzie bardzo miło, jeśli podzielicie się swoimi doświadczeniami w temacie posadzek betonowych. Zapraszam do dyskusji i miłego dnia Wam życzę !

PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNIPODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI PODGLĄDAMY CZTERY ŚCIANY, mieszkanie ADY-OD KUCHNI 

beata kwiatkowska

 

Bardzo fajny artykuł i piekna kuchnia.

Dodany przez: Bogna @

Ada maświetne wyczucie stylu. Ściskam!

Dodany przez: Beata @

Być może za sprawą zdjęć/ światła ta kuchnia robi wrażenie chłodnej. Kącik śniadaniowy niemniej super! Fajnie, że właściciele zostawili oryginalne drzwiczki do spiżarni – uwielbiam takie smaczki w starych budynkach!

Dodany przez: ania @

Kuchnia rzeczywiście jest chłodna. To dobry przykład dla wszystkich, którzy dotąd, akcent cegły na ścianie, wyobrażali sobie jedynie w ciepłym wnętrzu. Jednak można to ze sobą tak zgrać, by działało spójnie.
Drzwi, petarda : ) Masz dobre oko. Dzięki za feedback!

Dodany przez: Beata @

Kuchnia świetnie się prezentuje i widać, że wszystko zostało dobrze przemyślane. Dla mnie osobiście jest trochę za ciemno przez fronty szafek, ale kolorystyka to jednak sprawa subiektywna – a też zdjęcia pewnie nie pokazują wszystkiego. Biały blat co prawda rozjaśnia całość, ale moim zdaniem dużo lepiej wyglądałby tu naturalny kamień, którego jestem ogromną miłośniczką. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że taki blat kuchenny granitowy czy marmurowy potrafi sporo kosztować.

Zgadzam się, kamień niestety potrafi sporo kosztować. Osobiście myslę, że jest to realizacja niecodzienna, a nawet odważę się użyc slowa „niesztampowa”. Czuję podobnie jak ty, że funkcjonalność jest dopracowana do perfekcji. Ściskam!

Dodany przez: Beata @

Z jakiego materiału został wykonany blat?

Cześć Olu, to laminat.

Dodany przez: Beata @

Uwielbiam kuchnie, które są oddzielne – można się w nich zaszyć, można się w nich spotkać, mozna pracowac, rozmawiać, tworzyć… mają jakąś taką inną atmosferę niż aneksy. No hate wobec aneksow, sama takowy posiadam (niestety). Bardziej podobaja mi się oddzielne. A ta jest świetna!

Dodany przez: Katarzyna @

<3

 

Dodany przez: Beata @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *