Rozgrzewająca serce herbata

 

Pamiętam z dzieciństwa wyczekiwanie grudniowych dni, świątecznej atmosfery i wyglądanie śniegu. Jak bardzo dłużył się wtedy czas do Mikołajek! Im jesteśmy starsi, tym czas przyspiesza nieubłaganie i nie potrafimy już tak beztrosko cieszyć się tym okresem, który niepostrzeżenie zmienia się w szereg obowiązków i listę rzeczy do zapamiętania. Jako dziecko napawałam się oczekiwaniem na pierwszą gwiazdkę i  prezenty pod choinką, a czas ten ciągnął się jak toffi na słońcu. Dzieciństwo kojarzy mi się również z gwiazdkowymi upominkami typu hand made i home made, czasy były inne i dostępność wielu rzeczy ograniczona. I tak jak wtedy, marzyłam o zabawkach z Peweksu, a pod choinką czekał sweter zrobiony przez babcię na drutach, tak teraz z łezką w oku i rozrzewnieniem wspominam te upominki. Podarki, w które włożone zostało serce, uwaga i tak cenny czas, takie, które były ''uszyte" na miarę, bo wykonane z myślą o konkretnej osobie i jej potrzebach. Wspominając te piękne czasy, postanowiłam też sprawić bliskim taką radość i podarować coś, co rozgrzeje ich serca. Na drutach robić nie umiem, a struganie w drewnie mogłoby się skończyć utratą palców, więc wybór padł na…przygotowaną domowym sposobem herbatę, dopasowaną do gustu i smaku obdarowanego.

To naprawdę nie jest trudne, bo oczywiście nie mam tu na myśli założenia plantacji herbaty we własnym ogródku i zbiorów jeszcze w grudniu : ) Zaopatrzyłam się w odpowiednie mieszanki w specjalistycznych sklepach z herbatą oraz zielarskich. Możemy wybrać najróżniejsze rodzaje herbat liściastych, od klasycznych czarnych przez białe, earl grey, po zielone. Później wystarczy zaplanować i przygotować kompozycje smakowe o unikalnych składnikach, które przygotujemy sami. Suszone owoce, imbir, skórki cytrusów, płatki kwiatów, trawa cytrynowa, mięta – wszystko zależy od Waszej wyobraźni i tego, jakie smaki preferują bliskie Wam osoby.

Ja przygotowałam ususzone własnoręcznie owoce, płatki hibiskusa i różane, trawę cytrynową nabytą w zielarskim sklepie, czarną klasyczną liściastą herbatę i aromatyczny earl grey oraz niezbędne akcesoria do przygotowania sakiewek na herbatę: gaza, sznurek i szary papier do sporządzenia etykietek. Ważne jest, żeby wybrać dobrą jakościowo herbatę, najlepiej w specjalistycznym sklepie, jej aromat i smak są pełniejsze. Następnie rozłożyłam swój warsztat na stole i przystąpiłam do dzieła! Pierwszy krok to pocięcie gazy na kwadraty, wycięcie małych etykiet z papieru i przygotowanie kawałków sznurka do zawiązywania torebek.

Kiedy już sprawy organizacyjne mamy za sobą, możemy przystąpić do wielce odpowiedzialnej kwestii, jaką jest dobieranie składników, smaków i aromatów : ) oraz pakowanie ich do torebek.

Pamiętajcie, aby sakiewki z herbatą porządnie zawiązać, w końcu nie chcemy żeby nasze dzieło rozpadało się w kubku. Od razu możemy też wypisać  i przyczepić etykiety z nazwami mieszanek, oczywiście nazwy własne jak najbardziej wskazane.

Kiedy już wszystkie pakieciki z herbatą były gotowe, nie mogłam odmówić sobie przyjemności i nie zaparzyć jednej z nich. Wyjęłam swój ulubiony zestaw do herbaty i przystąpiłam do dzieła. Bardzo lubię ten zestaw, bo kubek jest słusznych rozmiarów i można dłużej delektować się ulubionym napojem, ponadto jego czarno-biały wzór przywodzi mi na myśl  pokryty śniegiem skraj zimowego lasu, poznaczony tropami zwierząt i nastraja mnie wybitnie świątecznie. Wygodnym rozwiązaniem jest też specjalna podstawka, na którą można odłożyć torebkę po zaparzeniu naparu lub też przykryć w trakcie, żeby proces ten przyspieszyć. I kiedy tak zasiadłam z pyszną herbatką i ulubionym kubkiem pomyślałam sobie, że samodzielnie przygotowana herbata i kubek do niej, to idealny zestaw na prezent, taki który został przygotowany z sercem i będzie osobie obdarowanej służył na co dzień. Cieszy mnie myśl, że moi bliscy będą w takich chwilach wiedzieć, że przygotowałam go z myślą o nich. Czasem takie zwykłe, codzienne rzeczy cieszą bardziej, niż wymyślne akcesoria. 

Bardzo lubię takie momenty, kiedy mogę po tak twórczych i kreatywnych zajęciach, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, usiąść i pozwolić sobie na chwilę refleksji. Siedzę w otoczeniu ulubionych przedmiotów o wartości sentymentalnej, które sprawiają, że mój dom jest najlepszym miejscem na ziemi; przepięknego stołu z drewnianym blatem z Hoom, który od lat niezmiennie mnie cieszy, wciąż mi się podoba i jest dla mnie czymś więcej, niż zwykłym meblem, makramowego kwietnika, który przypomina te, które wisiały u mojej babci i w końcu bluszczu, który cudem reanimowałam ze stanu agonalnego, a teraz ma się świetnie. Dodatkowo moje dłonie grzeje kubek z pyszną herbatą…w takich momentach ciepło rozlewa się po sercu i mam szczerą nadzieję, że te upominki z taką pieczołowitością przygotowane, ogrzeją też serca obdarowanych i choć w części przekażą ten cudowny nastrój, który mnie ogarnął.

A tak na marginesie Wam powiem, że herbata smakuje wybornie!  : )

 

asia real

Beato, bluszcze wygląda przepięknie. Dobrze, że trafił w dobre i troskliwe ręce. Skąd Beatko te piękne kubeczki?

Dodany przez: Anna @

Cześć, kubeczki z naszego ulubionego ALTOMu, a bluszcz z IKEA, postał w ogrodzie przez lato i sie szalenie rozrosl

Dodany przez: Asia @

herbatki własnej kompozycjo mają swój niepowtarzalny charakter i smak. Świetny pomysł i wykonanie. Brawo!

Tez mam chwile na refleksje po wypełnieniu obowiązków. Moim ulubionym miejscem jest zacisze własnego pokoju kiedy to siadam i spijam herbatkę.

Cudowny pomysł 🙂 dziękuję za inspirację

Dodany przez: Ania @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *