drewniana komoda i co warto wiedzieć o meblach z drewna

Napisała Beata @ Kwiecień 8, 2018

  Znacie już moją jadalnię z wcześniejszych wpisów. Od tamtego czasu, zmieniłam ustawienie stołu, ponieważ doskwierał mi brak komody i musiałam na nią wygospodarować miejsce. To idealny sposób na przechowywanie zastawy na szczególne okazje, kieliszków, nalewek, obrusów i lekarstw. Niestety do wciąż nie udało mi się znaleźć jeszcze wymarzonych krzeseł (mile widziane podpowiedzi w komentarzach : ) ), ale lampie i stołowi jestem wierna do dziś. Dzięki temu, że są wykonane z materiałów ponadczasowych i nie determinują wnętrza swoją wyrazistością, posłużą mi zapewne jeszcze bardzo długo. Zawsze dokładnie zapoznaję się z właściwościami rzeczy, które kupuję do domu, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na to, by zbyt często meble wymieniać. Dlatego jakość elementów, ma dla mnie duże znaczenie. Z czego zatem powinny być wykonane meble, by przetrwały lata? Jednym z trwalszych materiałów jest drewno. Dlatego, komoda, która zaledwie tydzień temu wprowadziła się do nas, jest wykonana właśnie z niego.

Zarówno komoda, jak i lustro widoczne na zdjęciu, pochodzą z TheRaw, firmy polskiej, prowadzonej przez parę pasjonatów drewnianych mebli. Dbają o bardzo subtelną i minimalistyczną stylistykę kolekcji, dzięki czemu nie musimy obawiać się, że coś wyjdzie z mody. Dodatkowo kolor i rodzaj drewna, z jakiego będzie wykonany mebel może być wybarwiony na życzenie klienta. Ku mojemu zaskoczeniu, mogłam nawet zmodyfikować sugerowany parze TheRaw rozmiar. W tym przypadku komodę wykonano z wiązu, czyli drewna ciężkiego i twardego, odpornego na gnicie. Używanego w meblarstwie, a także do budowy łodzi. To istotna informacja, gdyż pojęcie „drewniana szafka”, czy „drewniany stolik” pozostawia nam wiele możliwości do interpretacji, tym bardziej że niewielu producentów rzeczywiście inwestuje w lite drewniane konstrukcje.

Jakie zatem są rodzaje wykończeń mebli drewnianych?

Najpopularniejszym materiałem jest fornir, czyli cienki, przeważnie do trzech milimetrów grubości, płat drewna służący przede wszystkim do wykańczania, czyli fornirowania mebli i do tworzenia sklejki. Fornirem jest jednak również obłóg, służący zwykle za podkład pod okleinę przy produkcji i renowacji mebli, wykorzystuje się go także do wykonywania płyty stolarskiej. W związku z przeznaczeniem obłóg jest grubszy od okleiny i ma przeważnie do ośmiu milimetrów grubości. Grubszy fornir oprócz trwałości ma też istotne walory estetyczne. Słoje są w nim bardziej wyraziste a niekiedy mają cudowną, naturalną strukturę. Taką właśnie metodę praktykuje TheRaw, o którym wspominałam.

Bardzo ważnym elementem jest sposób łączeń na krawędziach mebla. Widoczny w komodzie Elma trik niweluje ryzyko rozejścia się w tych miejscach. Wszak drewno pracuje cały czas, w zależności od pory roku,  zmienia się również wilgotność w naszych domach. Zatem w przypadku mebli drewnianych łączenie pod kątem 45 stopni zwyczajnie się nie sprawdzi. 

Nie wiem jak Wy, ale ja mam przeogromną radość z sukcesywnego aranżowania swojej przestrzeni. Nawet jeśli od momentu wprowadzenia się do nowego domu minęły juz trzy lata, nie widzę nic złego w w tym, że wciąż modyfikuję pierwszy plan na wystrój. Niektóre pomysły musiały dojrzeć, potrzebę wprowadzania innych poczułam dopiero po miesiącach wykonywania codziennych czynności. Wciąż szukam tych nieszczęsnych krzeseł…może TheRaw wprowadzi coś co mi się spodoba : )

***

Interior of the Winter

Napisała Beata @ Grudzień 25, 2017

Po każdych świętach obiecujemy sobie, że nie będziemy zastawiać stołu ponad nasze możliwości. Nie ważne jak badzo byśmy prosili nasze mamy, by nie przesadzały w tym roku, one i tak przygotowują dwukrotnie więcej dań niż jesteśmy w stanie przez tydzień zjeść. Do tego dochodzi jeszcze seria ciast, a bez nich ani rusz, szczególnie, że magiczna data dwudziestego czwartego grudnia, jest datą urodzin FIlipa – więc po godzinie dwudziestej, zmieniamy repertuar muzyczny i przestawiamy się na bardzo młodzieżową playlistę. 

Nie wiem od czego zacząć opowiadania o świątecznym dniu. Od białego rana, pełno było emocji, ale spokojnych, pozytywnych, bez nerwów i przygotowywań pozostawionych na ostatnią chwilę. Stół i krzesla przystroiłam dzień wcześniej. Misy z sałatkami i pierogami czekały na godzinę zero – czyli przybycie gości. Mama Radka, jak co roku, wygrywa popisy kulinarne swoją zupą grzybową, a moja mama – fantastyczną rybą po grecku. W tym roku miałam wielką ochotę na tartę cytrynową. Mimo, że bardziej przypomina mi wiosenne orzeźwienie – pomyślałam, że stworzy naturalny balans miedzy wigilijnymi daniami głównymi, a późniejszymi słodkościami. Piekłam zatem tartę jedną, potem drugą – bo napewno ktoś zechce zabrać kawałak do domu ….i niestety. Tradycja wygrała. Nikt tarty nie chciał jeść, oprócz mnie : )

Jedzeniowych wpadek było kilka jeszcze, ale wiem o nich tylko ja, więc z troski o wrażenia rodziny, nie będę ich ujawniać. Z pewnością za rok pomyślimy o przesunięciu naszego wyjazdu na narty o jeden dzień, tak by móc odpocząć po świątecznej wieczerzy w zakątkach naszej wygodnej kanapy, w mniej formalnym stroju, ale również wśród najbliższych. Na zakończenie świątecznego wpisu, zostawiam Was z pięknym zimowym wnętrzem. W nim od kilku lat Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędza znany architekt Ken Fulk, wraz ze swoimi przyjacółmi, którzy wcześniej byli jego klientami. Dla tej pary, która ma trójkę dzieci, przez ostatnie 15 lat, pracownia przygotowała ponad tuzin domów. W tym dwa domki narciarskie, o mniej więcej takiej samej wielkości w Yellowstone Club.

Apartament, w którym zatrzymuje się w okresie świątecznym, mieści się w Montanie. Sam projektant jest znany ze swojego filmowego stylu, w którym aranżuje wnętrza. Właściciel jest producentem filmowym. Nie dziwią więc dość śmiałe i wielkoformatowe nazwy domów w Górach Skalistych. High Sky to domek na szczycie tych gór, w którym rodzina przebywa podczas częstych wypadów narciarskich. Z kolei Halfway House, to miejsce, w którym rodzina organizuje imprezy i wyjątkowe okazje oraz zaprasza wielu gości.

Bardzo klimatyczne wnętrze mówi samo za siebie. Naturalne barwy, opalane drewno, tkaniny i dodatki, które idealnie wpasowują się w górski krajobraz. Pozostawiam Was zatem z inspirującymi zdjęciami, a sama udaję się w podróż…by jutro przesłać Wam pozdrowienia z włoskiego stoku narciarskiego! 

źródło: http://kenfulk.com/portfolio/halfway-house/ i elledecor

beata kwiatkowska

 

 

 

Tapety Peel & Stick

Napisała Asia @ Wrzesień 11, 2017


Dziś uchylamy rąbka tajemnicy odnośnie naszej ostatniej realizacji. Zaprezentujemy Wam jak szybko i bezboleśnie zamontować fototapetę, która zwali z nóg wszystkich gości odwiedzających nasz dom! 


Tapeta nadal jest popularnym wyborem przy dekoracji ścian. Może okazać się kropką nad "i", zwieńczającą projekt całego wnętrza. Jeżeli chcecie dodać subtelny akcent w mieszkaniu lub uczynić z jednej ściany odważny, wyrazisty punkt w pomieszczeniu, tak jak my, to jest to strzał w dziesiątkę! 


A może nie jesteście przekonani do takiej dekoracji, bo przecież tapetę trudniej zmienić, niż przemalować ścianę.. Nic bardziej mylnego! Zdradzimy Wam patent z naszej nowej realizacji w sopockim apartamencie, w którym użyłyśmy fototapet Coloray.


Taką fototapete drukuje się na samoprzylepnym materiale i to, co nas zaskoczyło, to, że można wielokrotnie ją odklejać i przyklejać! Aby zamontować tapetę nie potrzebujecie żadnych dodatkowych materiałów czy narzędzi, poza raklą, która służy do wygładzania powierzchni – dzięki niej unikniemy pęcherzyków.


Jak utrzymać taką tapetę w czystości? Nie zaskoczymy Was, bo głównym hasłem dotyczącym tapet peel&stick jest "nic prostszego"! Wystarczy od czasu do czasu przetrzeć suchą ściereczką z mikrofibry 🙂

A co w przypadku, kiedy chcemy zdjąć tapetę? Wystarczy chwycić obustronnie za górne rogi, pociągnąć w dół…i przykleić w dowolnym innym miejscu! Nie musicie się martwić też o to, że tapeta przy zdejmowaniu się podrze czy pobrudzi. Można ją przykleić na każdą płaską powierzchnię, a przy zdejmowaniu w żaden sposób nie uszkodzimy ściany.


My jesteśmy zachwycone efektem końcowym i łatwością montażu, więc z całego serca polecamy Coloray – wybór wzorów jest ogromny, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie! Nasza tapeta była na zamówienie, ale podobne znajdziecie tu, tu i tu.

A Wam jak się podoba fragment naszej najnowszej realizacji?
 

asia real

Faworyci serii IKEA Stockholm 2017

Napisała Asia @ Maj 5, 2017

Po naszej ostatniej wizycie w Mediolanie w strefie IKEA, którą Beata opisywała w poprzednim poście mamy dla was nowiny! Może nie każdy obserwuje stronę IKEA na bieżąco i nie wie o tym, że od kwietnia są dostępne w sklepie nowe produkty z serii Stockholm. Ponieważ miałam okazję być jedną z pierwszych osób które je widziała na żywo, chcę się podzielić z wami moimi wrażeniami jej dotyczącymi. 

Sofa 3-osobowa dostępna w trzech kolorach Sandbacka ciemnoszary, pomarańczowy i granatowy

Serię tę charakteryzuje połączenie mebli i akcesoriów wykonanych z naturalnych i przyjemnych w dotyku materiałów, z charakterystyczną dla rękodzieła najwyższą dbałością o jakość. W sofie zaprezentowanej na zdjęciach, zarówno ciekawe kolory – zwłaszcza pomarańczowy i granatowy odgrają w waszym mieszkaniu rolę pierwszoplanową.

Ta inspirowana pięknem skandynawskiej przyrody kolekcja powstała z myślą o codziennym użytkowaniu. Naprawdę bardzo podobały nam się piękne meble z rattanu połączonego z jesionem oraz ręcznie dmuchane wazony na kwiaty, jak i inne dodatki. Są delikatne, lekkie i w stylu boho, bardzo ostatnio modnym.

fotel z poduszkądywan tkany na płaskolampa podłogowa

IKEA swoją kolekcją zachęca do idei „slow living”, czyli celebrowania chwil spędzanych w przytulnej domowej atmosferze i do delektowania się codziennością. 

Jakie macie wrażenia z nowej kolekcji? Czy mieliście już okazję zobaczyć ją na żywo w sklepie? Jeżeli tak to koniecznie dajcie znać co o niej sądzicie i który produkt zagości w waszych mieszkaniach. 

 

Asia Real

DIY zawieszka na doniczkę

Napisała Beata @ Październik 26, 2016

 

70k_9829

Włóczki, wełenki, nitki, cotton spagetti to jedne z milszych sposobów na popołudniowy relaks. Nie zawsze jednak mam czas, by przysiąść i zrobić czapkę z pomponem dla moich brzdąców, to co pokażę Wam dziś idealnie nadaje się dla wszystkich opornych, którzy boją się spotkania z ręcznymi robótkami "face to face", a raczej "hand to hand". Dziś pokażę Wam jak w banalny sposób wykonać zawieszkę na doniczkę dla paprotek. Postarałam się pokazać na zdjęciach bardzo dookładnie, krok po kroku w jakiej kolejności wiązac ze sobą wszystkie supełki. Zobaczcie sami. Po pierwsze potrzebujemy dużo włóczki cotton spagetti (to rodzaj powstały z recyclingu, można kupić w każdym kolorze).

70k_9780-2Zacznijmy od docięcia ośmiu sznurków tej samej długości – minimum 50 cm. Następnie zwiążmy je na końcówce razem – tylko z jednej strony. Potem każdą linkę musimy ze sobą spleść…to już zdecydowanie łatwiej jest odczytać ze zdjęcia…

70k_9797

70k_9810

70k_9811

 

70k_9815

70k_9822

70k_9823

70k_9835

Proste, prawda? Może kiedyś uda mi się upleść taki dywan… : )

Dla zainteresowanych, na zdjęciach: dywan z HK Living, waza, fotel skórzany obrotowy Zuiver. Wszystkie kupione na  wyprzedaży : )

beata kwiatkowska