Grudniowe celebracje czas zacząć

Grudzień…nareszcie. Dziś odpalamy kalendarze, pamiętacie o tym? Odkąd mamy dzieci, co roku kalendarze adwentowe przygotowujemy sami. Za każdym razem są inne, zawsze w inny sposób dzieci szukają drobnych upominków, z którymi witają dzień. Radość mnie rozpiera, gdy rano słyszę odgłos bosych stóp, które skradają się, by sprawdzić: czy Mikołaj już był. Mój syn jest już starszy, czasem czyta bloga i obraziłby się śmiertelnie, gdybym napisała, że wierzy w Świętego Mikołaja. Przecież jest już nastolatkiem. Przyjęta jest u nas niepisana zasada-wierzysz w Mikołaja-dostajesz prezenty. Nie wierzysz-pod choinką będzie najwyżej czekoladka. Skutek jest taki, że magia Świąt nie opuszcza nas jeszcze, do dziś, i mam nadzieję, że tak już pozostanie zawsze.

Pamiętam, kiedy w mojej pierwszej poważnej pracy, zajmowałam się badaniem trendów, wyjeżdżałam do stolic europejskich miast w poszukiwaniu inspiracji. W Londynie czy w Paryżu okres przedświątecznego szału zaczyna się w listopadzie, a pierwsze oznaki Bożonarodzeniowego szaleństwa, można dostrzec już od końca października. Z jednej strony, ktoś może porównać takie zachowanie ze zgubnym konsumpcjonizmem. Z drugiej strony uczucie, które towarzyszy przechodniom, aura i iluminacje-dosłownie- dzieł sztuki, które przepełniają witryny sklepowe…mówicie co chcecie, tęsknię za tym i już.

Sytuacja sprzyja, by w tym roku, wyjątkowo hucznie podkreślić magię świąt. Na ulicach jakoś tak smutno, szaro i cicho. Niby coś się świeci, gdzieś słychać Last Christmass. To jednak nie to samo, tym razem grudzień cieszy inaczej. Piszę do Was z perspektywy osoby, która bez ludzi, przygotowań, spotkań zwyczajnie usycha. Akumulatory, które naładowałam w sierpniu stanowczo wymagają reanimacji. Dzięki Grudniu, że przyszedłeś. Zaczynam świąteczną fiestę w swoim domu.

Grudniowe celebracje czas zacząć

Do przygotowania kalendarza adwentowego użyłam:

iglaków

drabiny dekoracyjnej

ozdób/wstążek/drucików

nożyczek

papierowych torebek (lub białych torebek śniadaniowych)

słodyczy, suszonych owoców, orzechów

kartek papieru, na których piszemy wskazówki dotyczące lokalizacji grudniowych upominków.

Do torebek wkładam zawsze listy od tajemniczego dobrodzieja, który najczęściej wręcza dzieciom vouchery na oglądanie telewizji z rodzicami do późna, wspólne robienie pizzy, sporadycznie puzzle schowane za sofą.

Sami widzicie, że niewiele trzeba by coś się działo 🙂 w domu od dziś aktywowała się dobra energia, radość i ekscytacja.

Zróbcie sobie też kalendarze, nawet jeśli nie macie dzieciaków. To jest mega fajna sprawa.

Podzielcie się swoimi pomysłami na codzienną melancholię. Sezon świąteczny oficjalnie uważam za otwarty !
Grudniowe celebracje czas zacząć

Grudniowe celebracje czas zacząć Grudniowe celebracje czas zacząć Grudniowe celebracje czas zacząć Grudniowe celebracje czas zacząć

 

Bardzo fajny kalendarz, ja mam gotowy, ale za rok zrobię taki!

U Nas bitwa na śnieżki, a jak tego nie będzie to na skarpety, piknik pod choinka i co 5 dni dzwonimy do dziadków lub cioć wspólnie zaśpiewać kolędę, No i wiele innych – Grudniu Aloha 😉

Dodany przez: Julia @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *