Vintage is fun

Ten tydzień na blogu chyba nazwiemy tygodniem moich hobby. Nowy rok sprzyja nowościom, choć polaroida odkryłam już jakiś czas temu. Za całe 125 złociszy nabyłam drogą kupna na polskim ebay’u stary aparat, który pewnie kilkoro z Was pamięta z dzieciństwa. Zastanawiałam się chwilę nad takimi nowoczesnymi Fuji itp. , ale mimo że jakość zdjęć, które z nich wychodzą jest o wiele lepsza, to jakoś nie miały dla mnie klimatu, a przecież dobry klimat to to, co w życiu najważniejsze ( powiedziała dziewczyna z Polski, gdzie zima trwa od października do maja haha).

 

Aparat oczywiście leżał w szufladzie przed parę miesięcy, bo czasu nie było, aż pojechaliśmy z Jorge na wakacje do Hiszpanii bez dzieci ( to bardzo ważna część tej opowieści – BEZ DZIECI) i robiliśmy sobie w każdym mieście po jednym opakowaniu zdjęć. Kupiłam ich kilka z firmy Impossible, każde o innym efekcie. Ze złotą ramką i czarną oraz po prostu czarno białe wyszły chyba najfajniej, choć powoli będę też testować  kolorowe ramki no i przede wszystkim zaczynam się bawić efektem wywoływania, bo jak się okazało można ciut przy tym pokombinować, a w sieci jest mnóstwo tutoriali. Jeden pokazałam Wam na fotkach, do hobby zachęcam.

 

To nie tylko jedyny sposób dla zajętych, żeby w końcu mieć jakieś wywołane zdjęcia w domu. To także super prezent dla znajomych. Ostatnio na parapetówie u przyjaciół, prosiłam po kolei wszystkich gości w tajemnicy, żeby robili sobie zdjęcia i zostawiliśmy je jako prezent na nowe mieszkanie, żeby nasze facjaty wisiały w ich nowym domku i przypominały jak bardzo ich kochamy.

 

Kto się przyłącza do zabawy?

asia real

Gdzie kupiła pani filtry?

Szkoda, że te zdjęcia są czarno-białe i nie widać tych efektów i ramek, o których wspominasz.

P.S. Pomysł prezentu dla znajomych na parapetówce super 🙂

Dodany przez: Marta @

O kurczę, miałam kiedyś w rodzinnym mieszkaniu podobny bardzo, tylko szary. Ciekawe czy gdzieś się uchował. Może czas go odkurzyć:) PS fajny naszyjnik na ostatnim zdjęciu – skąd?:) Pozdrowienia

Dodany przez: Marta @

fajne tylko koszt takiego zdjecia to ok. 10zł..

Dodany przez: lilka @

Uwielbiam takie klimaty! Cieszę się z powodu polaroidów. Współczesne również mi się podobają, ale faktycznie nie mają tego „czegoś”, chociaż są bardzo fajną alternatywą 🙂

Śledzę Was dziewczyny od dawna i zawsze z radością czytam nowy post, ale dwa ostatnie to miód na moje serce:). Kocham fotografie i sama sie nią bawię. Od jakiegoś czasu myślałam Tez o zrobieniu sobie prezentu i zakupieniu Fuji, ale juz wiem, ze będzie to inny aparat:). A płytki winylowe to tez super sprawa!
Miłego weekendu
Gosia

Dodany przez: Gosia @

Och, jak ja lubię Wasze posty. Czarno-biały świat w tym zalewie kolorów czasami jest mi niezbędny. Jesteś przepiękną kobietą Joasiu (pod każdym względem).

Ojjj cos ci sie przytylo…jaks tak grubiutka jestes ale to calkiem slodie…

Dodany przez: MEgan @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *