W poszukiwaniu mebli ogrodowych

  Wiosna nadeszła już na dobre. Jak to mawia moja Mama, ziemia zaczęła mnie wzywać, więc już w połowie kwietnia udało nam się zrobić gruntowne porządki w ogrodzie. Po 4 latach mieszkania w domu niestety oprócz prac typowo ziemnych, musieliśmy pomyśleć również o wymianie części mebli i akcesoriów. Jako niedoświadczeni działkowicze, niestety nie dbaliśmy odpowiednio o nasze drewniane meble oraz huśtawki i większość z nich nie wytrzymała próby polskiego klimatu. Nie ma się co dziwić, nasze lenistwo sięgnęło już takiego stopnia, że części mebli nie schowaliśmy nawet na zimę, licząc, że tak jak w zeszłe lata śnieg popruszy maksymalnie dwa razy i uda nam się oszukać matkę naturę. Ta jak zwykle okazała się mądrzejsza i ławki zmurszały, poduchy zamokły, a trawa pod nimi stała się żółta i jałowa. Dłużej nie pochylając się nad naszym gapiostwem, stwierdziliśmy, że jesteśmy już na tyle dorośli i tak uwielbiamy spędzać czas w ogrodzie, że przyszedł moment, aby nasz dar do projektowania wnętrz przenieść na zewnątrz. 

Nie jest to łatwe zadanie jak się okazało. Tak jak dokładnie już wiem jaki styl będę kontynuowała we wnętrzu, to niestety wybór mebli ogrodowych o dziwo jest dość ograniczony. Króluje plastik i niezbyt wyszukane formy krzeseł i leżaków. Alternatywą jest wątpliwej jakości technorattan, ewentualnie meble z surowego drewna, które trzeba regularnie pielęgnować. Po przeszukaniu internetu wzdłuż i wszerz postanowiłam odwiedzić centrum City Meble w Gdańsku, gdyż jest tam skupisko firm z zakresu wystroju wnętrz. Pomimo szerokiej oferty mebli do wewnątrz, natrafiłam tylko na dwa sklepy oferujące meble ogrodowe. I tu moje serce zdecydowanie skradły meble od MilooHome. Szaro błękitna tonacja nowej kolekcji wpasowuje się idealnie w klimat naszego sopockiego ogrodu. W naszym domu zdecydowaliśmy się na szary płot, więc teraz wszystkich dodatków szukam w odcieniach tej barwy. Tegoroczne dodatki, jak i w modzie tak i w tekstyliach do domu, poszły w stronę stylu Boho. Miloo Home nie pozostaje w tu tyle. Poza meblami w tym stylu jest też kilka klasyków, które już wiele lat królują w ogrodach i na hotelowych letnich tarasach, np. bujany fotel Cocoon (swoją drogą idealnie wyprofilowany, czego nie można powiedzieć o marketowych tańszych odpowiednikach), czy też sofa z baldachimem West Cloud. Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu sofa Sue oraz fotel Parado i sofa pasująca do tej kolekcji! Szczerze to bez problemu mogłabym ja postawić w salonie w środku domu. Przy samym wyjściu żegnał mnie klasyk, aczkolwiek nadający się już tylko do wnętrza – Peacock chair. Wiklinowa forma znana z filmów z lat 70-tych uwodzi formą nie tylko znawców designu.

  Po tak inspirującej wizycie zabieram się do mojego małego projektu. Efekty już niedługo będziecie mogli oglądać na blogu.

meble i akcesoria – Miloo Home

asia real

Zapowiada się ciekawie, nie mogę doczekać się zdjęć z Twojego ogrodu 🙂

Hej…No właśnie apropos takich mebli…niby wyglądają tak samo a cena różni się czasem nawet o kilka tysięcy za komplet!!!!Napisz proszę coś więcej o tym ekoratanie…

Przepiękne lampiony! Czy wiesz może jaki jest ich koszt?

Dodany przez: Kasia @

Niestety nie, odsyłam na stronę lub do salonu w Gdańsku w City Meble lub w Klifie.

Dodany przez: Asia @

Czy takie meble należy jakoś impregnować? Czy mogę zostawić je na dworzu np. na zimę?

Dodany przez: marty smarty @

Jeśli są z technorattanu to nie, jeśli drewno to tak, ale warto je po porstu zabiezpieczać pokrowcem i chować na zimę, to wydłuza żywotność mebli trzykrotnie.

Dodany przez: Asia @

Bardzo ciekawe inspiracje! Nie mogę się doczekać efektu końcowego projektu! 🙂

Nie mogę się doczekać końcowego efektu! 🙂

Dużo świetnych inspiracji! Widzę, że rattan wraca do łask 😉

oj tak!!! we love it!!!

Dodany przez: Asia @

A ja cały czas z niecierpliwością czekam na post z efektem końcowym , ponieważ sama stoję właśnie przed kilkoma podobnymi dylematami

Dodany przez: Natalia @

oj to jeszcze chwilę, myślę, ze w czerwcu, w ogrodzie dopiero zaczyna się życie, a część prac jeszcze trwa 😀 musimy poczekać na roślinki kwitnące w maju, a że w Trójmieście jest 10 stopni to raczej nie stanie się jutro

Dodany przez: Asia @

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *